Wieści znad Wisły 2013
Sezon wędkarski 2013
Coś tam da się złowić.. rapka z dzisiaj.
jak widać nie wszędzie kicha :D trzeba tylko wiedzieć gdzie i kiedy - @pieczywko gratki, 👏
U mnie też coś tam się dzieje, jakieś jaśki i klenie się trafiają, ale rozmiarowo nie powalają na kolana, ot takie "dobre czterdziestaki". Jaśki ostatnio baaardzo delikatnie skubią i niestety te większe często się spinają.
Bolenia i sandacza nie widać:bezradny:
Coś tam da się złowić.. rapka z dzisiaj.
jak widać nie wszędzie kicha :D trzeba tylko wiedzieć gdzie i kiedy - @pieczywko gratki, 👏
U mnie też coś tam się dzieje, jakieś jaśki i klenie się trafiają, ale rozmiarowo nie powalają na kolana, ot takie "dobre czterdziestaki". Jaśki ostatnio baaardzo delikatnie skubią i niestety te większe często się spinają.
Bolenia i sandacza nie widać:bezradny:
Za "dobrego jaśka czterdziestaka" w moich rejonach oddałbym bolenie. Jazi na Wiśle nie ma wogóle, co ciekawe nad Narwią jest ich całkiem sporo ale są nie łatwe do złowienia.
Za "dobrego jaśka czterdziestaka" w moich rejonach oddałbym bolenie. Jazi na Wiśle nie ma wogóle, co ciekawe nad Narwią jest ich całkiem sporo ale są nie łatwe do złowienia.
Naprawdę?
Za "dobrego jaśka czterdziestaka" w moich rejonach oddałbym bolenie. Jazi na Wiśle nie ma wogóle, co ciekawe nad Narwią jest ich całkiem sporo ale są nie łatwe do złowienia.
Naprawdę?
Tak, razem z kumplami od kilku ładnych lat nie złapaliśmy żadnego jazia nad Wisłą w okolicach Grochali czy Nowego Dworu. Może nie umiemy ich łapać, Ty Krystek masz jakieś na koncie?
Czasem te czynniki ułożą się tak, że ryba jest mega aktywna i ktoś złowi fajną rybę, wstawi na forum i od razu ludziom znowu włącza się motywacja. Magia internetu.
Panowie jest Was tu na forum wielu, każdy spędza dużo czasu nad wodą i każdy narzeka na rybostan od dawna.
To nie warunki nad wodą powodują, że wyniki są takie a nie inne.
Rybki w Wiśle po prostu nie ma :)
Można jedynie uganiać się za niedobitkami.
To że czasem ktoś złowi niepożartego ładnego sandacza, to zazwyczaj fart lub setki dni nad wodą. Taka ryba ląduje na forum i ludzie sobie myślą, że jednak nie ma tragedii. Jest tragedia !
Prowadzę sobie notatki od wielu lat i wiem ile łowiłem kiedyś i ile teraz.
Kiedyś pogoda miała takie znaczenie: łowiłem albo 1-2 sandacze albo 10-20.
To samo z jaziami, kleniami itd.
Jedynie sumy latem od kilku lat dopisywały, ale według mnie to chyba był ostatni sezon. Presja jaka wytworzyła się na tę rybę szybko wyrówna liczebność wąsatych z innymi gatunkami ;)
Myślę kolego @hlehle, że to nie tylko problem Wisły :( Niestety wędkarstwo to dość modny sposób na spędzanie wolnego czasu miastowych czyt. najebka nad wodą, grill, łowienie i beretowanie w siatę. Co roku jakiś czas spędzam nad najbliższą sercu mi rzeką, z roku na rok zapuszczam się w coraz większy sajgon ... W tym roku to już była ekstrema. Jak już wytrzepią i te dołki to w przyszłe wakacje nie będę miał już "moich" met bo nie będzie w nich ryb :bezradny:
Oczywiście masz rację - to nie tylko problem Wisły, ale większości naszych łowisk.
Akurat Twoja rzeka miała już chyba gorsze lata nawet w przeszłości. Presja wędkarska i kłusownicza zmalała na chwilę i rybki się pojawiły.
Pewnie znowu "znikną" ...
Bolenia mimo, że jest niesmaczny coraz mniej z roku na rok.
Zauważyłem, że jak nie mogą złapać leszcza większego niż 30 cm, o sandaczu nie wspominam bo nie ma już sandaczy w Wiśle poza niedobitkami to zaczynają beretować bolenie niezależnie od rozmiaru.
Może nie spininguje na Wiśle długo bo tylko 5 lat ale mimo to, w porównaniu z tym ile ryb było 5 lat temu muszę przyznać, że w roku ubiegłym była tragedia a w tym to już jest totalna pustynia :(
Niestety znajomi łowiący na feedera czy wyczynówką też potwierdzają taki stan rzeczy :)
Trzeba będzie niedługo zmienić hobby. Ja już szukam alternatywy. Kupiłem muchówkę ale też dupy nie urywa coraz trudniej znaleźć sensowną wodę. Często trzeba jechać min 250 km :(
Pozostaje chyba odłożyć kasę i jechać na ryby zagranicę na 2 tygodnie i będzie to musiało wystarczyć na cały rok
Taki oto smutny obraz się przedstawia.
... Po rozmowie okazało się że złowił go o 17:00 dnia poprzedniego, zębaty już dawno zdechł, był sztywny i wygięty w kształcie litery S - po prostu nie mieścił się w siacie. Do tego zrobił się jakiś taki siny i blady, nie dziwne, 12 h kiszenia się w ciepłej wodzie zrobiło swoje. Ostatni tekst szczęśliwego łowcy rozwalił mnie totalnie, typ stwierdził że chyba będzie musiał go wyrzucić, bo i tak nie dowiezie go do domu. Zamierzali zostać jeszcze do południa a przed nimi sporo drogi bo aż do Skierniewic.
Taki oto smutny obraz się przedstawia.
ręce opadają :krzyk: skąd takich gamoni biorą?
Wczorajsze wieczorowe
Gratki Pieczywko - razem z Siwkami jesteście ekipą Rapa Busters.
Wpis @pavello ukazał idiotyzm,debilizm,głupote..🤔 Jakich jeszcze słów użyć by to opisać.Lać kijem to chyba za mało:nerwus:
Pieczywko obserwowałem kiedy coś wyjmiesz. No i udało się. Byliśmy z rodzinką i znajomymi na spacerze.
To dobrze , że nie dałem plamy pod profesorskim okiem:oczko::oczko. Tak podejrzewałem że to Pan. Swoją drogą niezłe bolki tam gdzie Państwo stali biją, warto tam z wędką uderzyć:) Tylko weekendów nie polecam bo na tej miejscówce szał pyt...wtedy.
I proszę nie pisać do mnie Pan. Wiem że czas leci jednak odwleczmy to jeszcze. Tu jesteśmy kolegami z forum. :)
@Tomo
Graty za rybki.
Czy masz filmik z pracą tego bezstera???
Wojtek nie będę gratulował Ci kolejnej 65-tki,liczę,że połowisz gruube 80-tki;) i wtedy dorzucę gratulacje😛
@Tomo
Graty za rybki.
Czy masz filmik z pracą tego bezstera???
Tarcho u mnie z tymi bezsterami to już jest obsesja.Lubię wymyślać nowe rozwiązania.Gapię się godzinami na ukleje i staram się to przenieść na pracę woblera.Filmiki będą jak znajdę czas.Tzn.muszą być ale wiesz doba jest dla mnie stanowczo za krótka.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.