Ostatnio widziałem jak znajomy zaciął sandacza 75cm i holował. Fajka w zębach, olimpijski spokój palec włożony pod szczękę i ryba wyjęta.Zyczę każdemu by potrafił tak się zachować.Facet jest codziennie nad wodą i widać że potrafi łowić ryby.Może niektórym wydaje się że nie można ryby pogłaskać i poczekać by uspokoiła sie na tyle by palec pod szczęką wylądował i podebrał rybę.Ale do tego trzeba doświadczenia i spokoju a to nabywa się nad rzeką.
Ps. To chyba nie nicpoń,ale zazdrośnik pewnie tak.
Ps. To chyba nie nicpoń,ale zazdrośnik pewnie tak.