Wieści znad Wisły

Wieści znad Wisły

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Wieści znad Wisły

Sezon wędkarski 2012

Odpowiedzi

1,812 odpowiedzi · 1,158,438 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
JP
24.11.2012 14:10 · Odpowiedź #40227


[quote='jacek_bp' pid='59820' dateline='1353700705']
[quote='wobek' pid='59768' dateline='1353616286']
Spróbuj na lekko z nurtem turlać po dnie gumę.W zeszłym roku od połowy listopada tylko tak łowiłem.
Polecam tak łowić na Bugu, tylko wcześniej trzeba się dobrze zapoznać z jakimś właścicielem sklepu wędkarskiego i mieć mega rabaty :D. Może to i skuteczny sposób ale ja na swoje miejscówki musiałbym brać wiadro gum i taczkę główek :).



Bez przesady, sam łowię nad granicznym i jeśli ktoś zna doskonale miejsca to niczym specjalnym nie jest zerwanie ani jednej gumy którą się wlecze..
[/quote]

To chyba nie wiesz o jakim miejscu myśli jacek_bp. Z resztą "gdzie patyki tam wyniki".

Pozdrawiam

Salmo

[/quote]
Dokładnie, zapraszam na "główki" do Woroblina albo do Janowa Podlaskiego na "tamy". Powleczemy sobie po dnie :). Też nam miejsca gdzie można wlec gumę po dnie nie zrywając jej, tylko tam można zrobić porządne rynny nic nie łowiąc.
WK
24.11.2012 16:44 · Odpowiedź #40231
O tej porze roku sandacze idą za żarciem w postaci leszczy,w płocku są miejsca gdzie sandacze wieczorem podchodzą pod opaskę.Przy samej opasce jest rwanie ale na wodzie da się połowić.Co do szarpania sandaczy no cóż szkoda słów.Pewnie w lato bolenie też szarpałem.Minimum dziesięć gum zawsze zostawiam w wodzie.Kiedyś łowiłem w okolicy rakowa i tam tak prowadząc 100% zostałoby w wodzie.
AR
24.11.2012 18:49 · Odpowiedź #40241
A ja dziś z psem nad Wisłą byłem i widziałem, że jeszcze łowią leszcze. Nieduże, takie po maks kilkadziesiąt deko, ale gdyby nie schowany grunciarski majdan do piwnicy to też bym jutro na chwilę usiadł z feederkiem na koniec sezonu 😋
PM
25.11.2012 12:48 · Odpowiedź #40262
Byłem wczoraj i niestety zakończyłem krótki wypad tylko jednym szczupaczkiem 50cm ale na bezrybiu i okołowymiar ryba 😄 A nad wodą pusto jak nigdy w weekend, w szoku byłem...
AR
25.11.2012 13:27 · Odpowiedź #40265
Nie wytrzymałem i po szybkiej porannej kawie pojechałem po robaki i nad Wisłę, tam gdzie wczoraj widziałem leszcze. Klimat fajny, cisza, bezwietrznie i mgła. Po kikudziesięciu minutach dzwoni 😊 jakże miły o tej porze roku dźwięk :D Pierwszy już jest ;) Kilkanaście minut później dzwoni druga wędka 😊😊😊 Ten ciut większy i na delikatniejszym kiju, więc szczytówka fajnie pulsuje 😊 Niespodzianka na koniec listopada 😄

IMG_7956male.JPG
W7
25.11.2012 19:44 · Odpowiedź #40272
anguiler - brawka - liczy się radocha z wędkowania !! 👏👏
MO
26.11.2012 13:50 · Odpowiedź #40305
No to szybko sobie poradzą miejscowi.Sandacze przetrwają zime w zamrażarkach:dobani: Ale można by jakis postulat wyslać żeby to objąc okręgiem ochronnym.
WK
26.11.2012 16:32 · Odpowiedź #40309

No to szybko sobie poradzą miejscowi.Sandacze przetrwają zime w zamrażarkach:dobani: Ale można by jakis postulat wyslać żeby to objąc okręgiem ochronnym.


Myślę że lepiej większe zamrażarki kupić.Albo sprawdzić z jakimi problemami ludzie tu piszą i zgłosić delikatnie do odpowiedniego fachowca by objął takie osoby ochronnym parasolem.Bo inaczej każdy zazdrosny nicpoń będzie pisał, że każdy kto potrafi złowić sandacza szarpie na zimowisku.W Płocku jest wiele portów i zimowisk, tu jest problem zimowisk, szarpania i ów Pan co temat porusza sprzedaje kłusolom kotwice do szarpania w swoim sklepiku wędkarskim i by sprzedać cokolwiek. Jest podczas rozmowy wielkim przyjacielem szarpakowców.Pozdrawiam i życzę dalszej debaty na temat szarpania sandaczy przy opasce w Płocku poniżej nowego mostu.Ja zmykam poszarpię dziś na woblera i głowkę od 12 do 15g.
MO
26.11.2012 18:14 · Odpowiedź #40314


No to szybko sobie poradzą miejscowi.Sandacze przetrwają zime w zamrażarkach:dobani: Ale można by jakis postulat wyslać żeby to objąc okręgiem ochronnym.


Myślę że lepiej większe zamrażarki kupić.Albo sprawdzić z jakimi problemami ludzie tu piszą i zgłosić delikatnie do odpowiedniego fachowca by objął takie osoby ochronnym parasolem.Bo inaczej każdy zazdrosny nicpoń będzie pisał, że każdy kto potrafi złowić sandacza szarpie na zimowisku.W Płocku jest wiele portów i zimowisk, tu jest problem zimowisk, szarpania i ów Pan co temat porusza sprzedaje kłusolom kotwice do szarpania w swoim sklepiku wędkarskim i by sprzedać cokolwiek. Jest podczas rozmowy wielkim przyjacielem szarpakowców.Pozdrawiam i życzę dalszej debaty na temat szarpania sandaczy przy opasce w Płocku poniżej nowego mostu.Ja zmykam poszarpię dziś na woblera i głowkę od 12 do 15g.


Wobek
Jak zawsze masz bardzo "mądre" odpowiedzi.Powodzenia życzę
BR
27.11.2012 08:20 · Odpowiedź #40344

No to szybko sobie poradzą miejscowi.Sandacze przetrwają zime w zamrażarkach:dobani: Ale można by jakis postulat wyslać żeby to objąc okręgiem ochronnym.


To trudne zgadnienie. Każdy etyczny wędkarz powinien mieć to minimum oleju w głowie by wiedzieć,że w takich miejscach sie nie łowi. Wyodrębnienie takiego odcinka i oznakowanie go tablicami "zimowisko", paradoksalnie może pogorszyć sprawe bo bedzie to sygnał dla szarpakowców- "nie wolno?wiec pewnie ryba jest!" :bezradny:
MO
@Mariano (edytowany 13 lat temu)
27.11.2012 08:49 · Odpowiedź #40349


No to szybko sobie poradzą miejscowi.Sandacze przetrwają zime w zamrażarkach:dobani: Ale można by jakis postulat wyslać żeby to objąc okręgiem ochronnym.


To trudne zgadnienie. Każdy etyczny wędkarz powinien mieć to minimum oleju w głowie by wiedzieć,że w takich miejscach sie nie łowi. Wyodrębnienie takiego odcinka i oznakowanie go tablicami "zimowisko", paradoksalnie może pogorszyć sprawe bo bedzie to sygnał dla szarpakowców- "nie wolno?wiec pewnie ryba jest!" :bezradny:


Wiem o tym ale może wtedy by takiego miejsca bardziej pilnowali a jak posypały by się mandaty,a nie mandaciki bo takie u Nas w PL się stosuje to delikwenci doszliby do wnisku,że nie warto.
Wieści o "bardziej rybnych" miejscach szybko sie roznoszą,niestety.

Kończę już swoje smętne wypowiedzi ale jestem poprostu wkur...,że człowiek chodzi jak ten wielbłąd nad rzeką po X km,naurywa X przynęt i złowi jednego biednego okołowymiarowego sandaczyka lub szczupaczka:dobani: Albo Ja łowić nie umiem,hmm.Trzeba to przemyśleć🤔
HS
26.11.2012 17:42 · Odpowiedź #40311
Królu szarpakowców przekaże znajomym w Płocu że by ci wiecej kotwic do szarpania nie sprzedawali:dokuczacz:
Nie znam cię kolego osobiście ale po twioch wypowiedziach uważam że masz bardzo niską kulturę wędkarską i osobistą.
MK
26.11.2012 20:15 · Odpowiedź #40324
W najbliższy czwartek mam wolny dzień, a że akurat będę w okolicach Warszawy, to pomyślałem żeby gdzieś na rybki skoczyć... 😏 Problem w tym, że oczywiście kompletnie nie znam tamtejszych rewirów :bezradny: . Zatem jeśli ktoś wybiera się również w ten czwartek i nie miałby nic przeciwko wspólnej wyprawie to proszę o info :)

WK
@wobek (edytowany 13 lat temu)
27.11.2012 07:46 · Odpowiedź #40342
Właściwie to takie forum więcej szkody przynosi niż pożytku w związku z powyższym jest to mój ostatni wpis.To czy jestem szarpakowcem czy wędkarzem wychowanym na Wiśle.To jak sobie radzę na rzece pokazałem w środku lata łowiąc bolenie,myślę że mało osób pokazywało tu większe ryby.Opisywałem w jaki sposób prowadzę przynętę.Jak zgłosił się ktoś z tego forum to chętnie pokazywałem to w realu.I są tu osoby które na tym skorzystały.To że wspaniale szarpię dowiodłem na okręgowych zawodach na rzece Skrwie 2011r pierwsze miejsce.Rzeka Bzura 2011r pierwsze miejsce na zawodach spinningowo-muchowych.Puchar Wisły w Wyszogrodzie piąte miejsce-2011r.2012r okręgowe zawody na Skrwie drugie miejsce z kompletem kleni i jazia,rzeka Bzura piąte miejsce i tu padło pięć szczupaków z czego każdy złowiony na moje woblery o czym poinformował organizator na swojej stronie,zaznaczam że nie byłem tam sponsorem.Na pucharze Wisły w 2012r poległem.I nie mam zamiaru szarpać się z takimi osobami jak hajnos,jest to osobnik widmo który nawet nie podaje swoich danych.To czy jestem szarpakowcem niech każdy oceni sam.Pozdrawiam i życzę miłej zabawy.
MO
27.11.2012 08:45 · Odpowiedź #40348

Właściwie to takie forum więcej szkody przynosi niż pożytku w związku z powyższym jest to mój ostatni wpis.To czy jestem szarpakowcem czy wędkarzem wychowanym na Wiśle.To jak sobie radzę na rzece pokazałem w środku lata łowiąc bolenie,myślę że mało osób pokazywało tu większe ryby.Opisywałem w jaki sposób prowadzę przynętę.Jak zgłosił się ktoś z tego forum to chętnie pokazywałem to w realu.I są tu osoby które na tym skorzystały.To że wspaniale szarpię dowiodłem na okręgowych zawodach na rzece Skrwie 2011r pierwsze miejsce.Rzeka Bzura 2011r pierwsze miejsce na zawodach spinningowo-muchowych.Puchar Wisły w Wyszogrodzie piąte miejsce-2011r.2012r okręgowe zawody na Skrwie drugie miejsce z kompletem kleni i jazia,rzeka Bzura piąte miejsce i tu padło pięć szczupaków z czego każdy złowiony na moje woblery o czym poinformował organizator na swojej stronie,zaznaczam że nie byłem tam sponsorem.Na pucharze Wisły w 2012r poległem.I nie mam zamiaru szarpać się z takimi osobami jak hajnos,jest to osobnik widmo który nawet nie podaje swoich danych.To czy jestem szarpakowcem niech każdy oceni sam.Pozdrawiam i życzę miłej zabawy.

Przynosi szkody kiedy oficjalnie na fotkach pokazujemy całą okolicę.Takie czasy,że są osoby które tylko wychwytują takie newsy,niestety.Potem najazd bo ktoś złowił jedną bardziej wymiarową rybę.Dla mnie to chore ale tak jest i raczej trudno będzie to zatrzymać:bezradny:
Pozatym Ja w swoich postach szarpakowcem Cie nie nazwałem,więc nie do mnie pretensje.Stwierdziłem tylko,że skoro miejscowi wiedzą o tym to zapewne wsród nich znajdą się tacy co pomoga sobie "dopalaczami".

HS
27.11.2012 10:43 · Odpowiedź #40363
Nawstępie chciałem się przedstawić z imienia i nazwiska bo widzę że to jest bardzo ważne dla pana Wobka.
Jan Kowalski vel Hajnos;)
Zgodnie ze swoim założeniem nie miałem zamiaru z nikim się szarpać na owym forum,chciałem tylko naświetlić pewne nieciekawe sytuacje który odbywają się nad Wisłą.Czy mi sie to udało nie wiem..
mam tylko nadzieję że kolega Wobek przemyśli sobie pewne sprawy związane z rybami i będzie na przyszłość omijał takie miejsca gdzie wyrzynane są ostatnie wielkie tarlaki sandaczy.
Temat zimowiska nad Wisłą uważam za zamkinięty.Pozdrawiam👋papa2:
BN
29.11.2012 09:43 · Odpowiedź #40424
Wczorajsza rybka z wiślanej opaski 58cm .
Tonący 9 cm wobler.
DSC00311.JPG
MJ
29.11.2012 11:32 · Odpowiedź #40444

Wczorajsza rybka z wiślanej opaski 58cm .
Tonący 9 cm wobler.


Gratki !!! Tak czuję że Wiślaki teraz dadzą do wiwatu z sandałami :bezradny:
BK
29.11.2012 09:47 · Odpowiedź #40426
No proszę a jednak się udało.:)
TN
29.11.2012 09:50 · Odpowiedź #40427
A wielkością przypomina mi "standardową narwiańską trójkę" :D
Ja w obecnej chwili jestem skazany na cudzą łaskę - jak mnie kto nad wodę zabierze w swoje auto, to pojadę, jak nie, to nie. Brak samochodu to dla mnie totalna klapa. Cóż, przynajmniej Astra doczekała się zasłużonej emerytury - na złomie :D
MN
29.11.2012 11:10 · Odpowiedź #40438

A wielkością przypomina mi "standardową narwiańską trójkę" :D
Ja w obecnej chwili jestem skazany na cudzą łaskę - jak mnie kto nad wodę zabierze w swoje auto, to pojadę, jak nie, to nie. Brak samochodu to dla mnie totalna klapa. Cóż, przynajmniej Astra doczekała się zasłużonej emerytury - na złomie :D


Przepraszam za Off-Top na wstępie 😛.

Nie polecam, nie zachęcam ale czasami można taki problem z dojazdem nad wodę za stosunkowo nieduże pieniądze rozwiązać.
W zeszłym roku byłem z kumplem w filii elektrowni w Ostrołęce bo załatwiał sobie połączenie linii elektrycznej na działkę. Tam gdy czekaliśmy zaczęliśmy rozmawiać z jednym pracownikiem o duperelach i w końcu rozmowa zeszła na samochody. Facet przed kilkoma laty odkupił ze swojej firmy Uaz-a i że chce go teraz sprzedać za niewielkie pieniądze, wiele nie myśląc umówiliśmy się z nim na fajrant. Gościu mówił że Uaz jest w dobrym stanie, wszystko działa ale nie ma do niego plandeki - wyobrażaliśmy sobie zardzewiałego wraka co ledwo odpala. No ale co, cena 1700zl nie była duża więc po 17 stawiliśmy się u niego pod bramą = na pierwszy rzut oka z odległości ponad 20m kumpel powiedział że już go zabiera 😂. Utargowaliśmy cenę 1500zl, Uaz śmiga po Narwiańskich chaszczach do dziś bez żadnych problemów, jedynym kosztem było dokupienie plandeki i nic więcej nie było robione. Piszę to bo pewnie każdy z nas zakopał się gdzieś na rybach czy porysował o krzaki karoserię a takiego Uaza po prostu nie szkoda. Sam od zeszłego roku rozglądam się za czymś podobnym za niewielką kasę właśnie żeby jeździć na ryby, grzyby i inne wojaże bo dość już mam gadania Marty że ma bota po kostki w samochodzie, że znów jest wody na równo z progami i że ma dość błota na podsufitce :ostr:, a je tego że nie wszędzie gdzie bym chciał mogę jej samochodem dojechać 😛.
KO
29.11.2012 09:51 · Odpowiedź #40428
Jak to mawiają starzy górale: "kto umie ten łowi" 😄.Gratuluję Twardzielu 👍
bysior
29.11.2012 10:28 · Odpowiedź #40433
Wczoraj z Krzysztofem tak rozmawialiśmy na rybach, że szkoda że na Narwi nie ma takich opasek z prawdziwego zdarzenia... brawo Bogdan! :) 👏
MK
29.11.2012 10:45 · Odpowiedź #40436
Tak jest, kto umie ten łowi!
A, i jeszcze jedno - kto łowi w realu na prawdziwe wędki, ten wyciąga prawdziwe Ryby :) Kto zaś jeno w wirtualu za pośrednictwem wędki z klawiatury, to cóż ... Fotki na forum raczej nie wstawi ;) :)
Zazdroszczę samozaparcia Bogdan.
PO
29.11.2012 14:25 · Odpowiedź #40457
Bogdan gratulacje👏, piękna sztuka :)
W7
@Wozik77 (edytowany 13 lat temu)
29.11.2012 20:15 · Odpowiedź #40501
No proszę. Przyszła późna jesień to i Bogdan się pojawił z rybką. Gratki 👏
Dla wielu sandacz tej wielkości pewnie nie jest godzien skomentowania i wolą używać klawiatury w innych arcy ciekawych wątkach, ale .... dla mnie to póki co jest Smok i cieszyłbym się baaaaaaardzo gdybym takiego złowił.

Jeszcze raz brawka 👏👏👏👏👏👏
AR
29.11.2012 20:30 · Odpowiedź #40505
👏 Bogdan, na zdjęciu faktycznie robie wrażenie, dobrze ujęty :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.