Wieści znad Wisły

Wieści znad Wisły

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2014

Wieści znad Wisły

Sezon wędkarski 2014

Odpowiedzi

1,081 odpowiedzi · 693,767 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MZ
@malcz (edytowany 11 lat temu)
07.06.2014 14:04 · Odpowiedź #57427
Gratki Wojtek, widzę że w raz z powrotem wody do koryta wracasz na właściwy tor👍

Czyżby Hermes....😂 ??

Jaka specyfika łowiska tego z wczoraj i tego z dzisiaj? Na skraju zalanej trawy? Czy raczej ze środka?
Może dzisiaj wyskoczę na wieczór pomachać i zastanawiam się jaką miejscówkę wybrać🤔

Pozdrawiam,
malcz
SB
07.06.2014 18:04 · Odpowiedź #57435
Nieźle. Boleń z wieczora i boleń z rana. To już seria:)
GX
07.06.2014 20:07 · Odpowiedź #57437
@Pieczywko brawa za systematyczność 👏

U mnie budzik zadzwonił o 3:45.....
.... ale wyłączyłem :P bo musiałem odespać, więc pojawiłem się nad Wisłą o punkt 6. Mgła na potęgę była, ale w pół godziny się rozmyła. Bolenie harcowały z dala od opaski więc dłubałem kleniki. Trafił się też boluś, ale 30tak, to nie powód do dumy :). Woda powoli opada, a badylków, gałęzi i traw, płynie jak podczas przyboru 🤔 . Najgorsze jest to, że zerwałem nowego hand made'a pod bolenia. Akurat takiego który był wy......ty :zly: . Co najciekawsze, to po prostu żyłka zeszła z agrafki, więc węzeł był do .... :(

1.jpg
NU
07.06.2014 20:28 · Odpowiedź #57439
Boleń u Wojtka praktycznie w każdym wypadzie to już reguła. :)

Brawo Wojtek, tak trzymaj! 👍 👏
Ale do fotek, to mógłbyś się lepiej przyłożyć... 😲

MZ
07.06.2014 20:58 · Odpowiedź #57442
Bo Wojtek to spec od bolków i nie rzuca "na pałę", czyta wodę i ma wyniki...ja tego nie potrafię i ich nie mam😄

Dzisiaj od 19 do 22, bez kontaktu boleniowego, na ukleje Miernika połakomił się za to okoń dwudziestak...inna sprawa to że, chyba muszę zmienić miejscówkę bo z sentymentu jeżdżę na te Siekierki a tam chyba już nic nie pływa:bezradny: Kiedyś chociaż bolki grały na nerwach a teraz ukleje harcują....
PO
07.06.2014 21:19 · Odpowiedź #57443

Bo Wojtek to spec od bolków i nie rzuca "na pałę", czyta wodę i ma wyniki...ja tego nie potrafię i ich nie mam😄

Dzisiaj od 19 do 22, bez kontaktu boleniowego, na ukleje Miernika połakomił się za to okoń dwudziestak...inna sprawa to że, chyba muszę zmienić miejscówkę bo z sentymentu jeżdżę na te Siekierki a tam chyba już nic nie pływa:bezradny: Kiedyś chociaż bolki grały na nerwach a teraz ukleje harcują....


3-4 lata temu co i rusz wzbijał się gejzer wody i uklejek :)
A dziś... Myślicie, że zjedzone??? :|
MZ
07.06.2014 21:29 · Odpowiedź #57445
Nie mam pojęcia, nie chce się wierzyć...bo Bolka jednak nie jest łatwo tam złowić, miejscowi Autochtoni nawet nie próbują...chyba po prostu zmieniły miejcówkę...chociaż jak przyszedłem nad wodę to na zapływie główki vis a vis, typ trafił ładnego bolka i go zberetował - skrobanie i patroszenie na miejscu....w przeciągu minuty pojawiło się ze 20 mew na ucztę....:bezradny:
PO
07.06.2014 21:48 · Odpowiedź #57447

Nie mam pojęcia, nie chce się wierzyć...bo Bolka jednak nie jest łatwo tam złowić, miejscowi Autochtoni nawet nie próbują...chyba po prostu zmieniły miejcówkę...chociaż jak przyszedłem nad wodę to na zapływie główki vis a vis, typ trafił ładnego bolka i go zberetował - skrobanie i patroszenie na miejscu....w przeciągu minuty pojawiło się ze 20 mew na ucztę....:bezradny:


Malcz ale to było na prawde duże stado, które każdego dnia tłukło na tych ok 100m brzegu powyżej i w okolicy ujścia kanałku. Myślisz, że te ryby się rozpłynęły po całej Wiśle... W sumie dlaczego miałoby się przenosić - dalej jest tam sporo drobnicy. Dziwna sprawa...
Na opasce na zawadach podobnie się dzieje. Dwa lata temu biło aż miło, rok temu cisza... W tym roku zapewne poprawy nie będzie... Strasznie szybko to postępuje.

SA
08.06.2014 06:39 · Odpowiedź #57451

[quote='malcz' pid='78313' dateline='1402176593']
Dziwna sprawa... Na opasce na zawadach podobnie się dzieje. Dwa lata temu biło aż miło, rok temu cisza... W tym roku zapewne poprawy nie będzie... Strasznie szybko to postępuje.

Jednak chyba nie wędkarze, mogło zmienić się coś na dnie, naniosło piachu albo zamuliło.
Tam gdzie jeżdżę nad Bug w ub. roku tłukły bolenie codziennie aż do max. wnerwienia a w tym roku co prawda byłem tylko 4 czy 5x i widziałem może 2 ataki bolenia.
W 2012 i 13 leszcz występował sporadycznie, pokazały się w październiku 2013 a tym roku w maju dało się zaobserwować tarło - nie było a są a zarybień leszczem nie było. W ub. latach na wszystko czepiała się ukleja a w tym gość przy mnie próbował złowić żywca i zupełnie nic, po pół godzinie złowił ........ 25cm japońca.
Ja byłem z glizdą 2x i żadnej uklejki a w ub. roku nie dało się przepuścić zestawu żeby się jakaś nie powiesiła.
Więc teoria że bolki zostały zjedzone nie musi być prawdziwa.

bysior
08.06.2014 06:53 · Odpowiedź #57453

(...) Więc teoria że bolki zostały zjedzone nie musi być prawdziwa.


To samo jest na Narwi, bolenie w tym okresie biły jak szalone, wszędzie je było widać a złowić nie było problemem. W tym roku cisza.... nad wodą jestem codziennie, pływam co drugi dzień i cisza na wodzie jak nigdy... Ciśnienie? Tarło uklejek? Generalnie pogoda? Nie mam pojęcia :bezradny:
SA
08.06.2014 07:17 · Odpowiedź #57454
To samo jest na Narwi, bolenie w tym okresie biły jak szalone, wszędzie je było widać a złowić nie było problemem. W tym roku cisza....

Z "tym okresem" to tak nie do końca na Bugu było. Woda z łąk zeszła pod koniec maja a zanim opadła w rzece to pewnie i 3/4 tydzień czerwca był. Gość na moich oczach w 45 minut wyciągnął 5 czy 6 ale pamiętam że stan wody był już niski więc pewnie w lipcu to było.
Jakoś tak na początku września też obserwowałem w dwóch miejscach oddalonych od siebie o kilka km żerowanie boleni ale to były operacje 15-20 minutowe i cisza. Ja nawet nie próbuję ich łowić ale też nie widziałem tam żadnego wędkarza, fakt że środek tygodnia, po wakacjach ale rozmawiając z ludźmi to nie ma tak że łowią bolenie hurtowo i zjadają.

PO
08.06.2014 07:25 · Odpowiedź #57455


(...) Więc teoria że bolki zostały zjedzone nie musi być prawdziwa.


To samo jest na Narwi, bolenie w tym okresie biły jak szalone, wszędzie je było widać a złowić nie było problemem. W tym roku cisza.... nad wodą jestem codziennie, pływam co drugi dzień i cisza na wodzie jak nigdy... Ciśnienie? Tarło uklejek? Generalnie pogoda? Nie mam pojęcia :bezradny:



Mamy podobne spostrzeżenia, czy nad Narwią czy nad Wisłą praktycznie zero aktywności boleni a jak już się pokaże to nieregularnie i do tego mały. Fakt że ten sezon przeznaczyłem na zębate drapieżniki ale zaczyna mi ich brakować. O ile nad Wisłą jeszcze warunki dość trudne ze względu na mętna wodę, o tyle nad Narwią wieczorami jest naprawdę przyjemnie.

AW
08.06.2014 22:08 · Odpowiedź #57480

Na opasce na zawadach podobnie się dzieje. Dwa lata temu biło aż miło, rok temu cisza... W tym roku zapewne poprawy nie będzie... Strasznie szybko to postępuje.



Milo to bilo przed duza powodzia pare lat temu. Teraz widowiskowych chlapniec bolka nie widac od kilku sezonow....
CX
07.06.2014 21:33 · Odpowiedź #57446
Ja to często zamiast na bolki pieczywka to patrze na avatary. Gdzie on tego szuka to ja nie wiem :D. Gratulują bolesławów oczywiście . Musze w końcu zejść z zalewu i zawitać nad Wisłę.
PO
07.06.2014 21:51 · Odpowiedź #57448
a może

KORMORANY???

:):):)
bysior
08.06.2014 06:05 · Odpowiedź #57449
Graty Pieczywko :) Ale do tych zdjęć to faktycznie mógłbyś się przyłożyć tak jak do awatarów 😂
SL
08.06.2014 06:53 · Odpowiedź #57452
Ja z kolei chodziłem za klonkiem, i lipton.
kormorany mi tylko zostawiły 1 szt. 35cm na pocieszenie :)
F2
@fryc2002 (edytowany 11 lat temu)
08.06.2014 08:23 · Odpowiedź #57456
Byłem dziś rano nad Narwią i około 6 było dosłownie kilka chlapnięć rapek, później cisza. Ja chodziłem za zębatym i tylko dwa brania w tym jedno to duża sztuka, niestety byłem w jakimś letargu i nie zaciąłem dobrze:beczy: Ogólnie kiepsko z braniami i z aktywnością ryb. Wisłę i bolki przy atakuję może wieczorem, chociaż byłem w zeszłą niedzielę i była cisza:bezradny:
PO
08.06.2014 10:09 · Odpowiedź #57457

Byłem dziś rano nad Narwią i około 6 było dosłownie kilka chlapnięć rapek, później cisza. Ja chodziłem za zębatym i tylko dwa brania w tym jedno to duża sztuka, niestety byłem w jakimś letargu i nie zaciąłem dobrze:beczy: Ogólnie kiepsko z braniami i z aktywnością ryb. Wisłę i bolki przy atakuję może wieczorem, chociaż byłem w zeszłą niedzielę i była cisza:bezradny:


Proszę, Taki to pożyje. Niedawno co chwalił się potomkiem czyli sorry za wyrażenie: największym zabieraczem czasu przeznaczonego na rybki, a tu rano wypad nad Narew, wieczorem nad Wisłę. Też tak chcę. 😜 Bez urazy, to tak z sympatii dla krajana.

F2
08.06.2014 10:47 · Odpowiedź #57459


Byłem dziś rano nad Narwią i około 6 było dosłownie kilka chlapnięć rapek, później cisza. Ja chodziłem za zębatym i tylko dwa brania w tym jedno to duża sztuka, niestety byłem w jakimś letargu i nie zaciąłem dobrze:beczy: Ogólnie kiepsko z braniami i z aktywnością ryb. Wisłę i bolki przy atakuję może wieczorem, chociaż byłem w zeszłą niedzielę i była cisza:bezradny:


Proszę, Taki to pożyje. Niedawno co chwalił się potomkiem czyli sorry za wyrażenie: największym zabieraczem czasu przeznaczonego na rybki, a tu rano wypad nad Narew, wieczorem nad Wisłę. Też tak chcę. 😜 Bez urazy, to tak z sympatii dla krajana.



He trzeba dobrą połówkę sobie znaleźć:buzki:a tak poważnie czas na rybki mocno ograniczony, są to wypady na 2-3 godzinki. Z rodzinką tez trzeba trochę czasu spędzić i to nie z musu. Mam jeszcze starszego czterolatka i niedługo wybieramy się razem na ryby, bo go ciągnie nad wodę🎉 Może jak mu się spodoba to będzie z niego dobry kompan.
PO
@pawello (edytowany 11 lat temu)
08.06.2014 14:53 · Odpowiedź #57461
Wypisz wymaluj to co u mnie, dwójka szkrabów tylko trochę starszych i u mnie parka, a wypady na rybki z regóły w okienkach miedzy obowiązkami zawodowo - rodzinnymi.
Pozdrawiam i życzę bolesława na główkach za mostem.
F2
08.06.2014 17:29 · Odpowiedź #57463
I z wypadu nad wodę wyszła d... siostrzeniec rozwalił twarz na chodniku i popołudniowe 5 godz spędziłem w szpitalu w kolejce do chirurga:wnerw: już mi się odechciało jechać.
PO
08.06.2014 18:53 · Odpowiedź #57466
Kilka godzin spędziłem nad Wisła w okolicach Ryczywołu :) woda jeszcze nad główkami. Udało mi się przechytrzyć jednego, 15 cm klonka :) cieszył bardzo bo to pierwszy ryb w tym sezonie i pierwszy kleń na spina :D :D dziś bez zdjęć ponieważ zostawiłem kartę do aparatu w firmie.. Obiecuję poprawę ;)
GX
08.06.2014 21:58 · Odpowiedź #57478
2 godzinki przedwieczorne bez kontaktu z bolkiem :zalamka: Co prawda 2 razy boleń się chlapną przy opasce, ale nie żerują w stałych miejscach. Nie wiem już co z nimi. Nad wodą ukrop taki, że człowiek się rozpływa jak czekoladka w spodniach :). Na całej opasce od Siekierkowskiego w dół rzeki, pełno pikników, browarników i cyclo turystów. Najgorsze jest to, że zostawiają wszędzie butelki i inne śmieci. 2 dni temu stał nawet grill raz użyty a 500 metrów dalej pół paczki wyngla :).
Wieczorem pewnie się ryba ruszyła, ale gdy słońce znika za horyzontem, zaczynają atakować krwiopijcze bestie. Jest ich naprawdę mnóstwo :krzyk:
Z rybek udało się wyjąć tylko okonia koło 25 i miałem masę stuknięć kleników w obrotówkę. Nawet klenie nie chciały zasysać i oczkowały na owadach.
MZ
08.06.2014 22:05 · Odpowiedź #57479
Ehhh:bezradny: no nie jest łatwo. Mogła by się woda ustabilizować na jakimś poziomie, bo to co się dzieje teraz na pewno nie pomaga, ale to raczej pobożne życzenia...jak będzie dalej taki skwar to -10cm będzie z dnia na dzień i na przyszły weekend będzie już około 170cm....

Ja jutro planuję ruszyć na drugi koniec miasta na opaskę spróbować się z kleniami i jaziami na skraju kamieni i zalanych traw, powinny tam teraz buszować - także dam znać co i jak😏
GX
08.06.2014 22:22 · Odpowiedź #57483

jak będzie dalej taki skwar to -10cm będzie z dnia na dzień....



Wczoraj rano byłem, a dzisiaj przed wieczorem. Z mojej obserwacji wynika, że opadła przez ten czas o około 40 cm. Zaobserwowałem na jednym kamieniu, ale nie mierzyłem ;).
PO
09.06.2014 05:19 · Odpowiedź #57487
Niech opada jak najszybciej, najlepiej z 120cm. Mam ważnego wobka do odebrania !!
GX
09.06.2014 05:22 · Odpowiedź #57488
Mi wystarczy pół metra, żeby odebrać jednego killera. Reszta jest na krzakach :)
MN
09.06.2014 09:36 · Odpowiedź #57499
Byłem ostatnio, brały małe okonki, i trafił się klenik podobnej wielkości, ale głownie żerowały komary. Na mnie. Tak to jest, jak się zapomni repelenta.



Dość szybko wymiękłem i przeniosłem się do kumpla na kociołkowanie. Polecam kawałki piersi z kurczaka zawinięte z wędzoną śliwką w plaster boczku i smażone w głębokim oleju😄



SL
@sajdol (edytowany 11 lat temu)
09.06.2014 21:21 · Odpowiedź #57513
miejsce mi znane, fotka z kociołkiem , fajny klimat.
dziś na chwilę wieczorem wypad w poszukiwaniu klenio jazi.
Nie wiem o co kaman ale znajomy złowił klenia 40+, był tak nawalony ikrą że aż się z niego lało.
na razie im odpuszczam.

co do repela tym razem kupiłem ten bezzapachowy. nie polecam

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.