Nastraszyliście mnie tym przyborem;P nie wytrzymałem i pojechałem wieczorem oddać pokłon królowej:) Spiesząc się na miejscówkę zagapiłem się i przyłożyłem głową w konar wiszący nad ścieżką😲 aż zobaczyłem gwiazdy i upadłem na d. Kark mnie teraz boli i mam lekkie rozcięcie. Dobrze, że miałem drakersową czapkę bo bez szycia by się nie obeszło😎
Nad wodą byłem około 20, płynie już syf. Zero oznak żerowania bolków, więc w ruch poszedł lunatic na 30g ołowiu do obławiania dołków i nurtu. Po kilku rzutach trafiła się mała kijanka, myślę no fajnie jest. Niestety do zmroku już zero:bezradny: Po zachodzie słońca rapek dalej nie widać, to zakładam wobler sandaczowy. Machałem tak z 15min, aż się zawiesił taki ze 40cm. Niestety musiałem się ewakuować przed nadchodzącą burzą:beczy:
Na pewno niedługo odwiedzę Wisłę, strasznie mi brakuje tych letnich wieczorów nad jej wodami.
Powodzenia Panowie, nie poddawać się. Nad Wisłą zawsze fajnie jest, czy przybór, czy niżówka😄
A jeszcze polecam stronkę do sprawdzania występowania wyładowań atmosferycznych.
http://burze.dzis.net/?page=wyszukiwarka