Wieści znad Wisły
Sezon wędkarski 2012
świetna niespodziewana nagroda za bycie nad wodą!!!👏
sandacz ciemny jakby pastowany 😄😄😄
I to jest piękne... jak Wisła zaskakuje, może dać każdą rybę.
@mick, dawaj fotę co by moje chore oko nacieszyć;)
Ja dziś z jednym malcem na "okoniowego" fishuntera
nadal czeszę wodę po zmroku za pomocą ołowiu
ależ mnie to kręci😜
@Krzyko dopiero wróciłem z ostrego dyżuru, okazało się że mam zapalenie spojówki
dłużej w kolejce (4 godziny) niż nad Wisłą....
To Cię musiał zaskoczyć boleniowy przyłów😲
W naszym hobby najbardziej kręci mnie ta nieprzewidywalność i niepewność tego, co się za chwilę wydarzy.
Wystarczy chwila, by słaby i przeciętny wypad nad wodę stał się jednym z najpiękniejszych dni, które się potem długo wspomina.
I to jest w tym sporcie piękne:D
Wczorajszy zander przypomniał mi, że maj się już skończył i teraz nastał czas zębatych smoków😄
Krzychu, z reanimacją wobka dam radę, trochę szpachli, farby, lakieru i powinien być jak nowy.
Gratulacje!
"Czarny diabeł"😄
może teraz trzeba tak łowić te smoki na szybką ukleje :P
Zameldowały się dwa kleniki z przelewu, było kilka pstryknięć sandaczowych i na tym koniec.
Gdy spływaliśmy już do przystani to zatrzymaliśmy się przy moście, kilka rzutów i zameldował się wymiarek. Ucieszył nas bo cały dzień rzucaliśmy za sandaczem i na koniec taka niespodzianka. Mały ale cieszy (równe 50cm).
Zagryzł kopyto "marchewkę" 7cm/30g główce. Branie bardzo dobrze wyczuwalne na kiju, uderzył agresywnie.
Uderzył w Meppsa 3 z takim impetem, że przeleciał w powietrzu jakieś 2 m!
Przepiękne widowisko!
Później miałem okazję obserwować baraszkujące leszcze, które robiły chyba drugie w tym roku podejście do tarła. Pływały pod samym brzegiem i robiły piękne fikołki.
Widziałem też atak zaskrońca na żabę - skoczył jak sprężyna, złapał ją za nogę i razem wpadli do wody. Żaba jakimś cudem się wywinęła, a zaskroniec odpłynął niepocieszony.
Na sam koniec, gdy tak chłonąłem piękno przyrody pełna gębą, w prowadzonego przy dnie meppsika uderzyło TO😲
Po tym incydencie zwinąłem wędki i wróciłem do domu, żeby bardziej nie popsuć sobie takich miłych estetyczno-przyrodniczych doznań;)
Pozdrawiam
Rychu
Piękna rapka😏
Ja dziś poszedłem tylko z bolonką pobuszować we wzbierającej wodzie.
Łowiłem sobie nieliczne płoteczki i krąpiki:)
W końcu przerzuciłem się na podpowierzchniowe gruntowe ukleje😏
A w ogóle to z wody wychodziły malutkie krokodylki, z których środka wychodzili Obcy...😄:boisie:🤪
Graty @Rychu za bolenia, prawie siedemdziesiątka.. piękny.
Rybki w ten weekend dopisały. Powodem pewnie jest przyborek który je troszkę pobudził.
W sumie sześć rybek, największa 65. Skuteczny okazał się hermes i swojaki.
Pozdrawiam.

Ja niestety w piątek skręciłem nogę w kolanie i czeka mnie długa przerwa :beczy::beczy::bezradny:
I tak ja Bucek napisał pięknie łowicie 👍
Paweł jak zwykle rybka z wisły :p jest ale 📷 super 👏
Dzisiejsza moja rapka, nie za duża, 56 cm - perłowo-niebieska shadka na 10 gr .
Woda poszła w górę i rybki od razu się ruszyły. Oby jak najdłużej ten stan się utrzymał😏
Pozdrawiam
Rychu
czy to nie Ty buszowałeś około 21 na przeciwko siekierek? Ja byłem na opasce i jakiś takie podobny łowca skradał się po główce na przeciwko:)
pozdrawiam
@Pieczywko, ja dziś wyskoczyłem dosłownie na godzinkę i złapałem bliźniaka Twojego bolka - też miał 56cm😄
Woda poszła w górę i rybki od razu się ruszyły. Oby jak najdłużej ten stan się utrzymał😏
Pozdrawiam
Rychu
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.