Wieści znad Wisły
Sezon wędkarski 2012
Wczorajszy nocny siedemdziesiątak z opaski. Wobler prowadzony bardzo wolno wzdłuż podstawy opaski.
Ja siedzę jak na szpilkach i czekam na telefon od Żony, a Wąsy zajadają jak wściekłe z tego co widzę:/
Nie ma sprawiedliwości na tym Świecie;)
Panowie! Tylko gratulować i zazdrościć!! Wielkie brawa. Kiks, jeśli to nie tajemnica to napisz na co usiadł wąsaty i czy przynęta była prowadzona głęboko.
Jasne, żadna tajemnica 🤐 Duży, seledynowy twister, wolno "szurany" po dnie wzdłuż opaski. Powodzenia @Andzia 👍
Panowie! Tylko gratulować i zazdrościć!! Wielkie brawa. Kiks, jeśli to nie tajemnica to napisz na co usiadł wąsaty i czy przynęta była prowadzona głęboko.
Jasne, żadna tajemnica 🤐 Duży, seledynowy twister, wolno "szurany" po dnie wzdłuż opaski. Powodzenia @Andzia 👍
Dzięki. To znaczy, że ja muszę głębsze partie omijać z daleka, taka rybka mogłaby mój sprzęt okropnie sponiewierać.
Krzysiek. Sumek jak "malowany", musiał poszaleć na kiju:luzik:👏
A, i dzięki za motywacje, forma zwyżkuje😄
Ja wczoraj podczas wieczornego wypadu zaliczyłem boleniowego maluszka 55cm i 3 jaśki ok. 35-40cm.
Pozdrawiam
Rychu
Jeszcze raz gratuluję.
@rychu fajny avatar 👍.Sądząc po gumie,to chyba ten co myślał że jest boleniem ?
Dzięki Krzysztof.
Ja też myślałem, że on jest boleniem, zanim go nie ujrzałem. Miłe są takie niespodzianki :D
Gruba woda, ciężki sprzęt, szukam drapieżnika, choć trudno wytrzymać w postanowieniu gdy pod nosem chlapie rapciak😄
Znalazłem interesującą miejsce, napływ na potężne zwalisko, z żwirkiem na dnie. W ruch idą gumki, po kilkunastu rzutach, tępe pobicie, SIEDZI!. Rybka "idzie" w moją stronę, szarpie....mam ją przy brzegu. Sandacz, zdrowa siedemdziesiątka, może lepiej...fikołek i spada mi z haka...cóż:bezradny:
Ważne że są, będzie następny🤪
Stoję już trzecią godzinę w tym samym miejscu, jak zaczarowany, puszczę im woblera, Invader 7 w białym kolorze, ŁUP! Fajne branie, rybka przelała się na powierzchni i nura....większa jest...
Branie, ściągnęło "pana wędkarza".
-duży, może sumek.
-raczej nie, masz pan aparat i pstrykaj.
Tak w skrócie wyglądała nasza konwersacja;)
Do końca byłem przekonany że holuje sporego sandacza, a tu......
Osiemdziesiątka, bez dwóch centów:luzik:
"wędkarz" był strasznie zdziwiony że wypuszczam tyle "kotletów".....
Podziękowałem za fotki i po dłuższej chwili dalej do boju.
Długo już nie powalczyłem, ciśnienie mi podniosła wielka ciemna chmura.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.