Wieści znad Wkry

Wieści znad Wkry

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2014

Wieści znad Wkry

Sezon wędkarski 2014

Odpowiedzi

261 odpowiedzi · 188,532 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MK
10.07.2014 18:54 · Odpowiedź #58303
Ano jak ktoś wie co zawiązać, gdzie zarzucić, jak poprowadzić, no to reszta jest formalnością ;) Ja już nawet nie próbuję zrozumieć, dlaczego Adamie łowisz średnio 2x (łagodnie rzecz ujmując) więcej ryb niż inni, gdziekolwiek się pojawisz z muchówką w ręku, albo, że Tobie biorą, gdy innym ledwie odprowadzają wzrokiem muchi :) ;)
Przyjmuję ten fakt nadzwyczajnej muszkarskiej skuteczności, że tak powiem, cytując klasyka już - jako "oczywistą oczywistość", albo swoisty muszkarski dogmat, którego (jak każdego dogmatu) - jak wiadomo rozumem pojąć się nie da ;)
Wczoraj co prawda ja nie byłem flajfiszingować, ale ponoć faktycznie było słabo. Znaczy słabo u innych. Bo u Ciebie - rzec by można standardowo ;)
Ciekaw jestem, jakie konkretnie inne klenie miał na myśli krzyko ;)
PS. Adam, gdybyś ewentualnie kiedyś szukał jakiegoś czeladnika muszkarskiego, albo giermka flajfishingowego, coby w zamian za nauki fechtunku muchówką kije i kołowrotki za Tobą nosił, to pamiętaj, że w lipcu AD 2014 r. ja pierwszy się zgłosiłem ;)
RK
10.07.2014 20:25 · Odpowiedź #58308
To co piszesz jest bardzo miłe :) ale sądzę, że to tylko trochę szczęścia i czasami jestem w odpowiednim miejscu i czasie.
SL
10.07.2014 20:45 · Odpowiedź #58312
Achh piękną macie tą rzekę. I ryby piękne w niej pływają. Na Wiśle nie ma takiego klimatu.
WA
11.07.2014 06:20 · Odpowiedź #58321
jutro od rana buszowanie po wkrzańskich kniejach :) zobaczymy co w tej wodzie się kryje :) :D
MK
11.07.2014 08:12 · Odpowiedź #58327

jutro od rana buszowanie po wkrzańskich kniejach :) zobaczymy co w tej wodzie się kryje :) :D


Pogoda się zwaliła, niestety :( Ciekawe jak będzie z żerowaniem.
PO
11.07.2014 14:09 · Odpowiedź #58364


jutro od rana buszowanie po wkrzańskich kniejach :) zobaczymy co w tej wodzie się kryje :) :D


Pogoda się zwaliła, niestety :( Ciekawe jak będzie z żerowaniem.


Pogoda się zwaliła, bo ja mam trzy dni wolnego i te trzy dni spędzam z muchówką, ale co tam ,nawet jak rybki nie będą żerowały to i tak dzień nad wodą z muchą lepszy od siedzenia w domu, czy w pracy :ostr:
WA
11.07.2014 08:46 · Odpowiedź #58332
nie ważne na co biorą ja lubię suchą muszkę :) uwielbiam widok zasysanej albo wprost zbombardowanej przynęty przez Rybę.
MZ
@malcz (edytowany 11 lat temu)
29.07.2014 21:53 · Odpowiedź #58812
Jakaś cisza w wątku ostatnio, więc aktualizuję...co prawda dawno mnie nie było nad Wkrą, ale dzisiaj udało się zaliczyć spontaniczny wypad po pracy....to co zastałem w Borkowie, przeszło moje najśmielsze oczekiwania:zalamka:

Milion ludzi, tona śmieci, wrzask, jazgot, kajaki i materace - WAKACJE.

Już czułem, że nie będzie dobrze...Wkra zarośnięta jak nigdy, trochę już nad tą rzekę jeżdżę a takiej dżungli nie widziałem....gdzieniegdzie woda nawet nie płynie....zamiast piaseczku zrobiło się muliście - dziwna historia🤔

Schodziłem, w dół rzeki i długo byłem bez kontaktu, w końcu na jednej szybszej prostce z pod obydwu brzegów udało się wyłuskać 5 różnych gatunków rybek w ilości - 7. Wielkościowo absolutnie bez szału, kleń +/- 35, jazik pod 30, 3 okonie, jelczyk i hit - wymiarowy szczupak który wziął z pełnego rzutu, na delikatnym zestawie bez przyponu trochę pojeździł bo był w wyjątkowo dobrej formie - póki nie zobaczyłem miałem nadzieję na coś więcej, chociaż od razu po braniu było "podejrzanie" :dokuczacz:

Na koniec zaliczyłem piękne wyjście rybki 50+ do smużaka, niestety nie trafione:bezradny:
Ogólnie wypadzik na "+", ale wakacyjna Wkra to nie jest łatwy kawałek chleba dla spiningisty.

Pozdrawiam,
malcz

klek6.jpg
WA
30.07.2014 09:54 · Odpowiedź #58823
gratki udanego wypadu :) Okonie to i ja zauważyłem że się ruszyły ostro
AR
30.07.2014 14:05 · Odpowiedź #58824

gratki udanego wypadu :) Okonie to i ja zauważyłem że się ruszyły ostro


Wyjście 50+ i wymiarowy szczupak to już udany wypad 👏 Mogłoby się w końcu coś ruszyć na tej Wkrze, bo od czerwca bida jest straszna, co jest tym bardziej zadziwiające, że ryby owszem sporo widać w czystej wodzie, ale nie bierze nic ;( zwłaszcza w porównaniu do lat ubiegłych :(
HE
30.07.2014 15:47 · Odpowiedź #58827

... ryby owszem sporo widać w czystej wodzie, ale nie bierze nic ;(



Według mnie stan idealny - rybka jest, ale trudno złowić (i zabrać) :)
AR
31.07.2014 06:32 · Odpowiedź #58838


... ryby owszem sporo widać w czystej wodzie, ale nie bierze nic ;(



Według mnie stan idealny - rybka jest, ale trudno złowić (i zabrać) :)


No z tej strony patrząc, to tak :) tylko żeby było co jeszcze wypuścić 😂
GX
30.07.2014 19:20 · Odpowiedź #58833
I ja dzisiaj na spontanie pojechałem. Ja próbowałem w Kosewku i tam też "wakacyjnie" :P. Było kilka ciekawych pluśnięć w smużaka i spinka takiego klonka ponad 30 pod nogami. Ale innego zdążyłem z focić :)

klen.jpg
klen2.jpg
MZ
31.07.2014 07:20 · Odpowiedź #58839
Trzeba trochę popracować i przede wszystkim zmieniać często miejscówki i da się złowić - spokojnie:luzik:

Najgorsze są te tabuny ludzi i syf który zostawiają:zalamka:

pozdrawiam,
malcz
WA
31.07.2014 07:49 · Odpowiedź #58842
We wkrze nie ma ryb :) a kajaki to chwile sie poczeka i rybom nie przeszkadza aż tak bardzo a jak kajakarz śmieci to nie dla tego ze jest kajakarzem tylko dlatego ze jest jeb**** syfem. I powinno sie wtedy jak sie cos takiego widZi zrobic fotkę najlepiej z logiem na kajaku i organizatora spływu do odpowiedzialności pociągnąć.
KA
@Kosa (edytowany 11 lat temu)
31.07.2014 12:42 · Odpowiedź #58847
Pamiętajcie, że woda nie należy tylko do wędkarzy i każdy ma prawo z niej korzystać.

wisnia Jak widzi się kierowce dajmy na to fiata, który przekracza prędkość to mandat dostaje kierowca czy producent marki ? Dziwi mnie Twój tok rozumowania, wydaje mi się, że każdy odpowiada za siebie i swoje czyny.
WA
31.07.2014 12:48 · Odpowiedź #58848
organizator moim zdaniem odpowiada za uczestników spływu zarówno bezpieczeństwo jak i o porządek.
a Organizator z producentem nie ma nic wspólnego.
MN
31.07.2014 19:38 · Odpowiedź #58854

organizator moim zdaniem odpowiada za uczestników spływu zarówno bezpieczeństwo jak i o porządek.
a Organizator z producentem nie ma nic wspólnego.


Organizator nie odpowiada za nic (czasem, czyli prawie zawsze kajaki z ludźmi płyną bez opieki organizatora - czyli samopasem), no prawie za nic bo:

- umawia się w Tobą w miejscu X i swoim samochodem wiezie do miejsca Y skąd spływając znów trafisz do miejsca X gdzie kończysz spływ.

Z obserwacji wiem że organizatorowi wisi i powiewa czy założysz kapok, czy dzieci mają odpowiednią opiekę oraz czy jesteś pod wpływem czegoś tam. Liczy się pieniądz i czy mu sprzętu nie rozwalisz a resztę ma głęboko w poważaniu.
WA
31.07.2014 19:47 · Odpowiedź #58855


organizator moim zdaniem odpowiada za uczestników spływu zarówno bezpieczeństwo jak i o porządek.
a Organizator z producentem nie ma nic wspólnego.


Organizator nie odpowiada za nic (czasem, czyli prawie zawsze kajaki z ludźmi płyną bez opieki organizatora - czyli samopasem), no prawie za nic bo:

- umawia się w Tobą w miejscu X i swoim samochodem wiezie do miejsca Y skąd spływając znów trafisz do miejsca X gdzie kończysz spływ.

Z obserwacji wiem że organizatorowi wisi i powiewa czy założysz kapok, czy dzieci mają odpowiednią opiekę oraz czy jesteś pod wpływem czegoś tam. Liczy się pieniądz i czy mu sprzętu nie rozwalisz a resztę ma głęboko w poważaniu.


odpowiada za bezpieczeństwo bo zapewnił kapoki. Organizator powinien pouczyć o zakazie spożywania alkocholu i żeby nie śmiecili ja wiem że ma to w D. zdaję sobie świetnie z tego sprawę. Ale chyba nie powinien, a już nie powinien na pewno tak jak widziałem w Jońcu kiedy z kajaków wywalał śmieci (podczas mycia) do wody bo po co do kosza.
MN
31.07.2014 19:55 · Odpowiedź #58856


[quote='wisnia' pid='79892' dateline='1406810936']
organizator moim zdaniem odpowiada za uczestników spływu zarówno bezpieczeństwo jak i o porządek.
a Organizator z producentem nie ma nic wspólnego.


Organizator nie odpowiada za nic (czasem, czyli prawie zawsze kajaki z ludźmi płyną bez opieki organizatora - czyli samopasem), no prawie za nic bo:

- umawia się w Tobą w miejscu X i swoim samochodem wiezie do miejsca Y skąd spływając znów trafisz do miejsca X gdzie kończysz spływ.

Z obserwacji wiem że organizatorowi wisi i powiewa czy założysz kapok, czy dzieci mają odpowiednią opiekę oraz czy jesteś pod wpływem czegoś tam. Liczy się pieniądz i czy mu sprzętu nie rozwalisz a resztę ma głęboko w poważaniu.


odpowiada za bezpieczeństwo bo zapewnił kapoki. Organizator powinien pouczyć o zakazie spożywania alkocholu i żeby nie śmiecili ja wiem że ma to w D. zdaję sobie świetnie z tego sprawę. Ale chyba nie powinien, a już nie powinien na pewno tak jak widziałem w Jońcu kiedy z kajaków wywalał śmieci (podczas mycia) do wody bo po co do kosza.

[/quote]

Dobrze to ująłeś - powinien, ba nawet jak to zrobi to i tak mało kto go posłucha. Dla nich liczą się pieniądze i dla byle pierdoły nie będą tracić klienta bo nie zarobią.

PS: sam się wybieram na spływ Wkrą bo znajomi spływają co tydzień a my nie mamy czasu, a rzeka warta zobaczenia od tej strony.
ZA
31.07.2014 20:57 · Odpowiedź #58857
Spływałem Wkra dwa razy.Z tego co widzę to śmiecą kajakarze jednio dniowi,spływałem ostatnio Rafka i tam było zero śmieci tak jak i kajakarzy.Wiec niema co sie czepiać kajakarzy bo moim zdaniem wędkarze robią większy syf przykład Wisły i Bzury która ostatnio spływałem odcinek do Sochaczewa piękny po niżej syf kiła i mogiła.A zresztą zdarzyło mi się pary razy usłyszeć odmowę jak pytałem się w sklepie czy mogę wyrzucić śmieci nawet za jakoś drobna opłata.wiec sadze ze to tylko kwestia kultury i wychowania delikwenta.
MZ
23.08.2014 12:23 · Odpowiedź #59215
Już prawie miesiąc nikt nic nie pisał:bezradny:

Ja dzisiaj odwiedziłem stare rewiry - Pomiechówek i w dół rzeki, trochę się zmieniło od mojej ostatniej wizyty w tamtych rejonach, niestety na niekorzyść...kilka fajnych rynienek zasypanych i tak naprawdę zbyt wielu miejscówek do łowienia na wobki nie ma:dobani:

Udało mi się wymęczyć 3 klenie, 2 wymiarowe 34 i 38 + jeden przedszkolak. Na fotce ten większy. Co ciekawe brania tylko rano jak nie było słońca....później te największe jak to zazwyczaj na Wkrze można było tylko podziwiać😜

Pozdrawiam,
malcz
sdIII.jpg
R3
23.08.2014 14:41 · Odpowiedź #59216
Mam pytanie o jakieś dogodne miejscówki na Wkrze w odległości ok 50 km autem z Legionowa.z w miare dobrym dojazdem w pobliże rzeki. nie muszą to być "setki"
bysior
23.08.2014 15:26 · Odpowiedź #59218
Na Wkrze rzadko bywam ostatnio, ale popatrz na głównej na nasze wiosenne zloty, może jakiś odcinek Ci będzie odpowiadać :)
R3
24.08.2014 11:42 · Odpowiedź #59221

Na Wkrze rzadko bywam ostatnio, ale popatrz na głównej na nasze wiosenne zloty, może jakiś odcinek Ci będzie odpowiadać :)

Dzięki za podpowiedz.
MZ
10.10.2014 07:35 · Odpowiedź #59967
Panowie...jestem przerażony:krzyk: Wątek totalnie umarł:bezradny:

Był ktoś ostatnio? Dzieje się coś? Jest sens jeszcze ruszyć za kleniem, powinny "kąsać" w taką pogodę, jak myślicie?😏

pozdrawiam,
malcz
MN
10.10.2014 16:41 · Odpowiedź #59972
Byłem niedawno wędkarsko-krajoznawczo, a żem się omylił i zabrał zamiast lekkiej wędkę ciężką to i jej nie rozkładałem. Pojeździłem trochę po mapach UMP i spotkałem kilku wędkarzy ale rozmawiałem tylko z dwoma. Jeden muchował i był jakiś skryty 😄, drugi bardziej wylewny poopowiadał jaka to kicha z rybami, ale coś tam w tym roku połapał. Teraz, od kilku tygodni mówił że licho a bywa nad Wkrą kilka razy w tygodniu, łowi jakieś pojedyncze ryby wymiarem dupy nie urywające - jego słowa ;).

Woda za to ładna, czysta taka 😎.
AR
25.10.2014 16:54 · Odpowiedź #60202
Wątek przycichł, bo i od dłuższego czasu nic się nie dzieje. Zwłaszcza u mnie i moich znajomych. Dziś na kilka godzin łowienia we dwóch jeden króciak, obłowione najlepsze potencjalne miejsca :( Zimno jak diabli, wędkarzy prawie żadnych, buro, ponuro i przez pierwsze dwie godziny do kilka rzutów rozmrażanie przelotek. Gdyby nie to, że mnie akurat uspokaja jeżdżenie o tej porze roku po tych spokojnych wsiach, dróżkach i pustych działkowych osiedlach, to szkoda czasu. Mógłby ktoś coś bardziej godnego pochwalenia się wrzucić na forum, co by wiarę przywrócić w tę rzekę 🥺
SL
25.10.2014 17:09 · Odpowiedź #60203

Wątek przycichł, bo i od dłuższego czasu nic się nie dzieje. Zwłaszcza u mnie i moich znajomych. Dziś na kilka godzin łowienia we dwóch jeden króciak, obłowione najlepsze potencjalne miejsca :( Zimno jak diabli, wędkarzy prawie żadnych, buro, ponuro i przez pierwsze dwie godziny do kilka rzutów rozmrażanie przelotek. Gdyby nie to, że mnie akurat uspokaja jeżdżenie o tej porze roku po tych spokojnych wsiach, dróżkach i pustych działkowych osiedlach, to szkoda czasu. Mógłby ktoś coś bardziej godnego pochwalenia się wrzucić na forum, co by wiarę przywrócić w tę rzekę 🥺


Napisz gdzie łowiliście jeśli to nie tajemnica.
BK
25.10.2014 18:02 · Odpowiedź #60204
Od tamy w Bolęcinie aż za Kuchary Żydowskie. Później jeszcze sam Anguiler okolice Jońca.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.