Wieści znad Wkry

Wieści znad Wkry

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2013

Wieści znad Wkry

Sezon wędkarski 2013

Odpowiedzi

243 odpowiedzi · 206,158 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
S3
27.05.2013 20:24 · Odpowiedź #45648
Szkoda ale wszystkiego od razu nie kupisz:zalamka:
Ja jeśli będę to raczej z nastawieniem rekreacyjnym i rozpoznaniem wody, machnąć oczywiście machnę parę razy
BK
27.05.2013 20:27 · Odpowiedź #45649

Szkoda ale wszystkiego od razu nie kupisz:zalamka:
Ja jeśli będę to raczej z nastawieniem rekreacyjnym i rozpoznaniem wody, machnąć oczywiście machnę parę razy


Takie życie ale może do środy uda się coś wykombinować. Dam znać ;)
S3
27.05.2013 20:34 · Odpowiedź #45651
Ok ja też jeszcze nie wiem n 100% bo waham się pomiędzy okoniowaniem na Narwi ale zobaczymy bo weekend to już mam zarezerwowany dla sandaczy😏
Pozdrawiam...
BK
02.06.2013 15:22 · Odpowiedź #45861
Dziś tylko szybkie 2h. Pochodziłem pozwiedzałem nowy odcinek. Z rybką kontakt tylko wzrokowy. Bolek szalał przepięknie.
T2
@tomek_32 (edytowany 12 lat temu)
02.06.2013 18:52 · Odpowiedź #45869
Ostatnio trochę walczyłem nad Wkrą (czwartek, piątek, sobota) rano od ok 5.30 do 10.00 i wieczorem od 18.00 do zmroku tak mniej więcej, miejscówki różne:

1. Pomiechówek - pod mostem kolejowym i trochę dalej w dół ile się dało, a nie dało się za wiele, bo woda wysoka jak cholera, pod mostem drogowym i trochę w górę jakieś 300 metrów dalej już ciężko choć te 300 metrów warto przejeść po krzakach szczególnie fajne jest zwalone drzewo trudno je ominąć często stoją tam Jazie innym razem złowiłem tam 3 sztuki tym razem niestety nie jedynie 2 klenie nie za duże pod mostem kolejowym i 2 okonie też małe - rybki wróciły do wody.

Miejsca które obławiałem (zaznaczyłem na czerwono):



2. Na wysokości Szumlina - miejsce super, wręcz podręcznikowe, rzeka silnie meandruje, wysoka burta, osuwiska trawy, dość głęboko przy burcie, naturalne przeszkody tworzą warkocze i spowolnienia nurtu, drzewa wiszą nad wodą - spotkałem tam w wczoraj jednego z Szanownych Forumowiczów niestety poza małym kleniem brak wyników.

Miejsca które obławiałem (zaznaczyłem na czerwono):



Obławiałem jeszcze okolice mostu w Jońcu i dalej w górę aż do starego młyna i okolice mostu w Sobieskach, byłem też w Borkowie, ale to wszystko bez kontaktu z rybą. Woda w rzece poszła do góry po ostatnich deszczach o ok 1,5 metra, pojawiły się trudności w brodzeniu w woderach w każdym razie słabo jak na 3 dni nierównej walki ;)

Pozdrawiam i połamania kija życzę!
Tomek
CN
02.06.2013 20:14 · Odpowiedź #45874
Dzisiaj byłem z kumplem nad Wkrą (przyujściowy odcinek, w trosce o presję wędkarską nie wskażę dokładnie miejsca...). On z tyczką, kombajnem, wiadrami zanęty, gliny, robaków etc a ja z muchówką z 3 pudełkami muszek i innymi gadżetami :-) Łukasz połowił uklei, płoci, jelcy i jazi (przeważnie małych, kilka ok 25- 32 cm) ja trafiłem na suchego chrusta cdc kilka jelczyków i dwa klonki. Woda jest podwyższona, ale da się łowić, choć z brodzeniem jeszcze średnio. Moje rybki siedziały w krzaczorach nie do obłowienia, w rynienkach przy brzegu i raczej niechętnie podnosiły się do czegokolwiek. Miałem solidne wyjście pięknej ryby, ale w ostatnim momencie zrobiła nawrót i nie powtórzyła.
SL
02.06.2013 22:16 · Odpowiedź #45881
@tomek świetny opis 👏
RF
03.06.2013 06:55 · Odpowiedź #45885
Bardzo ładny opis - dziękować. Ja byłem w środę i piątek nad Wkrą w okolicach Goławic. Woda podniesiona i dojścia utrudnione, ale w woderach się da. Ryby nie bardzo współpracują - na dwa wyjścia dwa kleniki po 25 cm - wobler 4 cm, wyjęte z wolniejszego nurtu. Ale woda żyje - widać ataki boleni w nurcie, czy szczupaków w zaroślach. Trzeba polować dalej :)
T2
@tomek_32 (edytowany 12 lat temu)
03.06.2013 07:35 · Odpowiedź #45887
W Goławicach też raz byłem w zeszłym roku, kolega ma tam działkę w miejscowości Goławice Drugie, odcinek rzeki piękny, ale wtedy jeszcze nie interesowało mnie za bardzo spinningowanie w rzece więc z racji swojego nastawienia nic nie złapałem :beczy:, a kolega złapał szczupaka w okolicy wymiaru pod samym mostem 🎉 (tym wiszącym linowym).

Generalnie na znanych mi odcinkach Wkry z braniami nie jest najlepiej, ryby jest tam sporo, szczególnie wieczorem i wcześnie rano widać ataki drapieżników, przybór wody nie wpłynął dobrze na brania, na szczęście woda już opada i będzie lepiej ;)

Pisząc o Wkrze warto też wspomnieć o rzece o nazwie Sona, która jest dopływem Wkry, jest o połowę węższa niż Wkra ale jest w niej dużo kleni, jak ktoś nie wierzy to proponuję wybrać się nad zalew w Nowym Mieście tam jest śluza wystarczy stanąć i popatrzyć jakie piękne klenie skaczą w spiętrzonej wodzie starając się sforsować śluzę - wyjątkowy widok.

W najbliższy weekend wstępnie planuję wybrać się nad Wkrę porzucać trochę, jakby ktoś był chętny to zapraszam.

BK
@Bucek (edytowany 12 lat temu)
03.06.2013 09:53 · Odpowiedź #45895

W Goławicach też raz byłem w zeszłym roku, kolega ma tam działkę w miejscowości Goławice Drugie, odcinek rzeki piękny, ale wtedy jeszcze nie interesowało mnie za bardzo spinningowanie w rzece więc z racji swojego nastawienia nic nie złapałem :beczy:, a kolega złapał szczupaka w okolicy wymiaru pod samym mostem 🎉 (tym wiszącym linowym).

Generalnie na znanych mi odcinkach Wkry z braniami nie jest najlepiej, ryby jest tam sporo, szczególnie wieczorem i wcześnie rano widać ataki drapieżników, przybór wody nie wpłynął dobrze na brania, na szczęście woda już opada i będzie lepiej ;)

Pisząc o Wkrze warto też wspomnieć o rzece o nazwie Sona, która jest dopływem Wkry, jest o połowę węższa niż Wkra ale jest w niej dużo kleni, jak ktoś nie wierzy to proponuję wybrać się nad zalew w Nowym Mieście tam jest śluza wystarczy stanąć i popatrzyć jakie piękne klenie skaczą w spiętrzonej wodzie starając się sforsować śluzę - wyjątkowy widok.

W najbliższy weekend wstępnie planuję wybrać się nad Wkrę porzucać trochę, jakby ktoś był chętny to zapraszam.



Niedziela rano jestem nad Wkrą. Możemy się gdzieś umówić.
BK
09.06.2013 18:08 · Odpowiedź #46269
Dziś 3h i spięta ryba życia. Wiadomo że na oko facet zmarł w szpitalu ale jak na moje ta kacza mamuśka miała 8 z przodu. Kilka minut walki i majestatyczna świeca podczas której wypluwa gumę. Dla takich chwil warto żyć. Nie wiem czy dzisiaj zasnę ;)
PM
09.06.2013 18:35 · Odpowiedź #46273

Dziś 3h i spięta ryba życia. Wiadomo że na oko facet zmarł w szpitalu ale jak na moje ta kacza mamuśka miała 8 z przodu. Kilka minut walki i majestatyczna świeca podczas której wypluwa gumę. Dla takich chwil warto żyć. Nie wiem czy dzisiaj zasnę ;)


Ja bym nie spał chyba z tydzień, wziął wolne i katował dzień i noc tę miejscówkę jakby mi się spięła taka ryba :) W ogóle jestem po maksie zaskoczony że tam takie występują. Też byłem nad Wkrą tyle że w sobotę i wziąłem swój szczupakowy kij nawet ale poza spiętym niedużym pistoletem nic na niego nie miałem.
Jeszcze nic straconego Panie Bucek, po prostu za tydzień trzeba strzelić powtórkę i będzie zdjęcie z osiemdziesiątką na szarpie jak znalazł 👍
BK
09.06.2013 20:48 · Odpowiedź #46287


Dziś 3h i spięta ryba życia. Wiadomo że na oko facet zmarł w szpitalu ale jak na moje ta kacza mamuśka miała 8 z przodu. Kilka minut walki i majestatyczna świeca podczas której wypluwa gumę. Dla takich chwil warto żyć. Nie wiem czy dzisiaj zasnę ;)


Ja bym nie spał chyba z tydzień, wziął wolne i katował dzień i noc tę miejscówkę jakby mi się spięła taka ryba :) W ogóle jestem po maksie zaskoczony że tam takie występują. Też byłem nad Wkrą tyle że w sobotę i wziąłem swój szczupakowy kij nawet ale poza spiętym niedużym pistoletem nic na niego nie miałem.
Jeszcze nic straconego Panie Bucek, po prostu za tydzień trzeba strzelić powtórkę i będzie zdjęcie z osiemdziesiątką na szarpie jak znalazł 👍


Za tydzień powtórka jak nic jak tylko czas pozwoli 😏
CN
09.06.2013 20:54 · Odpowiedź #46289
Dorwiesz gadzinę Panie Bucek! :-)
WPADAJ PO PLECIONKĘ :P
MO
09.06.2013 22:08 · Odpowiedź #46294
Takie Nasze hobby:) Z jednej strony nerw a z drugiej adrenalina i kombinowanie jak tu ponownie wyskoczyć na rybki.Powodzonka Marcin i czekam na mini relację z Mamuską w roli glównej👍
PI
15.06.2013 22:28 · Odpowiedź #46524
Byłem dzis rekreacyjnie z batem nad Wkra.
Zanęta płoć traper + lorpio feder + nawilżone melasą + parzone pinki 100ml gdzies na oko ;)
Łowiłem na 3 gramowy spławik , główna 0,12 przypon 0,10.
Po pierwszych kulach ładnie weszły w zanęte jelce i tak z godzine siedziały.
O dziwo weszły w zanęte ładne grube leszcze. Z 4 na kiju udało sie wyciagnac jednego pod 1kg a reszta poszła z haczykami. Zabawa Konkretna jak sie biega z batem po brzegu i nie mozna nic zrobic;) 2 z tych zerwanych w granicach 1,5 kg bo było widać jak pod powierzchnie podeszły a jednego nie ruszyłem z dna :D
Podjarany jestem niesamowicie :P
BK
16.06.2013 09:00 · Odpowiedź #46526
No ja dzisiaj też 3h nad Wkrą niestety na zero woda nadal trącona ale zwiedziłem jeden z dopływów i połapałem pistoletów 😎 Poniżej kilka fotek owego dopływu.

zdjecie 3.JPG
zdjecie 2.JPG
zdjecie 1.JPG
GX
17.06.2013 12:09 · Odpowiedź #46567
Wczoraj się piknikowałem nad Wkrą i chwilkę porzucałem. Złapałem małego klonka za przelewem i małego okonia z pod krzaka. Miałem jeszcze spad większej kluski i widziałem nawet żerującego bolka ale przed samym powrotem do domu. Muszę się wybrać jeszcze raz ale już bez rodziny i piknikowania 😜
111.jpg
MZ
17.06.2013 15:32 · Odpowiedź #46569
@gt... na jakim odcinku smużyłeś?:)
GX
17.06.2013 20:06 · Odpowiedź #46573
Błędowo czy tam Borkowo ;) moje staje rewiry które muszę w tym roku sobie przypomnieć 😏
MZ
17.06.2013 20:16 · Odpowiedź #46575
Borkowo....most...i dwie trawiaste wysepki na środku, a potem bystra woda i ładny przelewik....gites miejsce👍
SL
17.06.2013 20:42 · Odpowiedź #46577
też znam tamte rejony. również znam paru miejscowych wędkarzy. niestety nie wiedzą co znaczy C&R.
rozmiar ryby też nie ma większego znaczenia. A szkoda bo potencjał tej wody jest ogromny.
GX
17.06.2013 22:03 · Odpowiedź #46581
Sorry za OT ale może znacie jakieś miejsce do plażowania się ? Najlepiej z łagodnym i płytkim brzegiem, no i żeby nie było dołków w rejonie kąpieliska...

Wracając do tematu...
Borkowskie okolice też znam bardzo dobrze. Jak miałem tam jeszcze działkę to wstawałem w lato o 6 rano żeby po pas w wodzie obławiać brzegi. Po kilku godzinach łapania wyglądałem jak flaga Monaco... góra czerwona, dół biały :D ale warto było tak łapać bo poznałem naprawdę spory i łowny odcinek rzeki... W jednym miejscu widywałem też z rana stada leszczy rozmiarów łopaty. To wszystko działo się z 10 lat temu a teraz kiedy wspomnienia wracają to mnie tam ciągnie coraz bardziej.
SL
18.06.2013 08:39 · Odpowiedź #46585
Szczypiorno kolego

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.