Ostatnio trochę walczyłem nad Wkrą (czwartek, piątek, sobota) rano od ok 5.30 do 10.00 i wieczorem od 18.00 do zmroku tak mniej więcej, miejscówki różne:
1. Pomiechówek - pod mostem kolejowym i trochę dalej w dół ile się dało, a nie dało się za wiele, bo woda wysoka jak cholera, pod mostem drogowym i trochę w górę jakieś 300 metrów dalej już ciężko choć te 300 metrów warto przejeść po krzakach szczególnie fajne jest zwalone drzewo trudno je ominąć często stoją tam Jazie innym razem złowiłem tam 3 sztuki tym razem niestety nie jedynie 2 klenie nie za duże pod mostem kolejowym i 2 okonie też małe - rybki wróciły do wody.
Miejsca które obławiałem (zaznaczyłem na czerwono):
2. Na wysokości Szumlina - miejsce super, wręcz podręcznikowe, rzeka silnie meandruje, wysoka burta, osuwiska trawy, dość głęboko przy burcie, naturalne przeszkody tworzą warkocze i spowolnienia nurtu, drzewa wiszą nad wodą - spotkałem tam w wczoraj jednego z Szanownych Forumowiczów niestety poza małym kleniem brak wyników.
Miejsca które obławiałem (zaznaczyłem na czerwono):
Obławiałem jeszcze okolice mostu w Jońcu i dalej w górę aż do starego młyna i okolice mostu w Sobieskach, byłem też w Borkowie, ale to wszystko bez kontaktu z rybą. Woda w rzece poszła do góry po ostatnich deszczach o ok 1,5 metra, pojawiły się trudności w brodzeniu w woderach w każdym razie słabo jak na 3 dni nierównej walki ;)
Pozdrawiam i połamania kija życzę!
Tomek