Wieści znad Wkry.
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Zapewniam Was, że czas spędzony nad daną wodą w końcu zaprocentuje ze zdwojoną siłą, a kilometry wędrówek dadzą w końcu to wewnętrzne przeświadczenie (niemal pewność) i odpowiedź na pytania - gdzie, kiedy i na co.
Brawo. Mam nadzieję że więcej będzie takich info o złapaniu kłusoli, a z drugiej strony oby nie było potrzeby podawać takowych.
Niestety jest ich zbyt dużo. Co miesiąc łapią albo sieciarzy albo elektryków.
Dobrze że kary są coraz ostrzejsze i sądy już nie bagatelizują tego typu złodziejstwa.
Rybki brały chętnie. Złapałem 8 szczupaczków, z tym że wszystko oprócz jednego to jeszcze drapieżna młodzież.
Wogóle te dzisiejsze rybki były trochę jakby z innej bajki ( z naciskiem na innej). No bo tak - szczupak - równiutkie 60 cm, ale głowę miał jakby nie od pary 🤔 - dużo większa i nieproporcjonalna do reszty tułowia ( może zdjęcie do końca tego nie oddaje ale sami przyznacie że jest troszkę większa). A później okoń - tu też jakby miniaturka dostojnego Garbusa 😎. Na koniec spotkanie z sarenką.
Tak czy siak było miło 🎵 🎉 🎵 i o to chodzi 👍
Gratki za wypoczynek w"innej bajce"😎
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.