Wieści znad Zalewu Zegrzyńskiego
Sezon wędkarski 2012
Gratki👏👏👏
Taki Wilk w Wiślanym nurcie to musi być MOC.:ostr:
Najszczersze gratulacje!
Karp też fajny, oj fajny 👏👏👏
A fota sandacza jak jakiejś żaglicy lub sea bassa -rewelacja!!!!
Piecia
Twoj sandacz chyba na dlugo zostanie jedna z najpiekniejszych ryb zdobiących forum Shrap Drakers.Moje ogromne gratulacje za taki okaz,oby sie jeszcze trafil jakiś smok tej jesieni:) powodzenia
Niestety nie dla wszystkich Drakersów łowiących na ZZ jest to priorytet:(
Nie przekroczyłem jeszcze bariery 100, więc nie wiem czym mam cokolwiek do gadania :)
Moim zdaniem duże okazy są samotnikami. Ale wybierają podobne miejsca - to znaczy jeśli w jednym miejscu padnie duża ryba, jest szansa na kolejne duże w tej miejscówce. I na Narwi tak jest - te największe są łapane zazwyczaj w tych samych miejscach. Choć również często duże sztuki są łapane w przypadkowych w miejscówkach, w których nawet bym nie stanął. Trzeba również odróżniać miejsca przebywania sandacza, czyli tam gdzie spędza czas nie żerując, a miejsce stołówkowe, na których pojawia się na kilka, kilkanaście minut.
A stada to i owszem - potwierdzam. W stadach stoi jeden rocznik, przynajmniej u mnie. Tak jak mówisz - złowisz dwójkę czy trójkę - większego raczej już nie ma. Ale zauważyłem też że jeśli są małe gluty, to warto pomacać miejscówkę dłużej - czasami te małe pływają obok większych.
Łowię sandacze dość długo już, ale cały czas się uczę i pewnie nigdy do końca się nie nauczę.
Poza tym, zapraszam na kuter do Pska :)
Na sandacze 6kg+ natrafiłem właśnie w miejscu, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. To znaczy łowiłem w okolicy nie raz, ale nastawiając się na inny gatunek. Kiedy poświęciłem więcej czasu temu miejscu, okazało się, że właśnie przez krótki okres dnia pojawiają się takie potwory:) Obserwacja trwała prawie miesiąc, 25 dni na wodzie, od wschodu do zachodu słońca. Teraz wiem kiedy jest sens tam łowić a kiedy można sobie odpuścić. Zazwyczaj jednak osobniki 2-3kg są obecne prawie cały dzień. Większe trafiają się zawsze o podobnej godzinie lecz przy odmiennych warunkach pogodowych niż średniaki. Po braniach dużych nie zdarzyło się łowić wielu średniaków, jakby odpływały z łowiska. Oczywiście swej teorii nie opieram jedynie na tej życiówce, było kilka w okolicach 6kg i mnóstwo 2-3kg. Nigdy nie złowiłem tam niewymiarowego. Może moje obserwacje komuś się przydadzą...
Dzięki za zaproszenie, jak się moje rybska wyniosą z "łona", przeflancuję się na "cycki" Księżniczki :P
Gratuluje @Piecia pięknego okazu !!! Jestem tutaj nowy i specjalnie zarejestrowałem się na SD aby ujrzeć ten okaz. No i wątek ZZ jest budujący, gdyż po jego lekturze można stwierdzić, ze jeszcze trochę tej ryby tam plywa:) co mnie cieszy. Informacje z innego forum w wątku ZZ nie są tak optymistyczne, jak tutaj:) Wracając do zdobyczy @ Pieci, zaryzykowalbym stwierdzenie, ze jest to sandacz sezonu na naszym Zegrzu:) Olbrzymie gratulacje!!!
Dziękuje za miłe słowa. Zalew i okolice to trudne łowiska, ale poświęcając im troszkę więcej czasu, potrafią obdarować pięknymi rybami.
Oby do jutra nie zmienił miejscówki..
Szczupaki 50, 60, 65, 72, 78 boleń ciut ponad 50
ps. jak zobaczyłem tą kotwice to mi kopara opadła. Duża, ogromna 🤪
Nastawienie typowo sandacz + okoń.
Jeden króciak taki ok 45 cm się trafił z opadu jeszcze jak była mgła. Okonie zupełnie nie chciały współpracować. Nie mogliśmy ich w ogóle zlokalizować :(
Ściągneliśmy siatkę kłusowniczą więc tyle dobrego z wypadu. Jedna siata mniej. I jeden kormoran też bo się w nią biedak zaplątał.
Nie wiem tylko czemu nikt jej wcześniej nie ogarnał a widać było po tym jak była pocięta że ktoś z niej już ryby wybierał i się zaplątał w nią nie raz.
Czy oby na pewno to była siatka kłusownicza? Jest rybak z wierzbicy który właśnie tam stawia siaty tylko z tego co mi było wiadomo to nie w soboty. Osobiście w tym sezonie w nocy sam wplątałem się silnikiem w nią, nie była oznakowana w żaden widoczny sposób więc kulturalnie odplątałem się używając dużego noża który wyciął chyba więcej niż powinien :P. Później się dowiedziałem od policji i kolegów z tego forum że siatka musi mieć jakieś blachy ( oznakowanie ) a boje z numerami to jak sobie stawiający chce. No ale może to nie była jego siata tylko faktycznie kłusola jakiegoś. Zawsze powinniście dzwonić niż samemu targać.
Siatka na ZZ która stoi w innych dniach oraz innych niż wyznaczone na to pory nawet jeśli jest oznakowana to dla mnie siatka kłusownicza. A z takimi robię jedno - niszczę. Nie była to na pewno siatka rybaka bo nie była oznaczona. Typowa kłusownicza żyłkówka z cegłówkami na obciążeniu.
Jeśli mam ryzykować że ktoś ją zwinie nim przypłynie policja albo że wejdzie w nią kolejne stado leszczy czy karpi wolę ją zniszczyć od ręki.
Taki już ze mnie raptus jest ;)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.