Zagłada zbiornika zaporowego w Słupcy

Zagłada zbiornika zaporowego w Słupcy

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Zagłada zbiornika zaporowego w Słupcy

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

QT
@qwert Archiwum Zamknięty
15.02.2010 19:48
Po obniżeniu poziomu wody o jakieś 1,4m ze zbiornika o maksymalnej głębokości 3,5 może 4m w celu naprawy urządzeń hydrotechnicznych pozostało bardzo mało wody i oto efekt link do YouTube

[youtube]QvyK5sWjESo[/youtube]

przepraszam że tak ubogo to opisałem ale nie miałem więcej czasu a zdjęcia mówią same za siebie.
Pozostaje tylko mieć nadzieję że natura da sobie radę.
10869 wyświetleń 11 odpowiedzi

Odpowiedzi

11 odpowiedzi · 10,869 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MO
15.02.2010 19:58 · Odpowiedź #6792
Pewnie sobie da radę tylko chyba już nie masze pokolenia będą łapać tam ryby. Masakra jakaś
W7
15.02.2010 20:08 · Odpowiedź #6793
No właśnie. Wody płynące jeszcze jakos może dają sobie radę, ale zaczynam podejrzewać ze razem z roztopami cześć pięknych starorzeczy czy niewielkich jezior odkryje to czego nie chcielibyśmy oglądać - masowe śnięcia ryb po tak długo zalegającej pokrywie lodowej z grubą warstwą śnieżną. :beczy:
Obym się mylił
BI
16.02.2010 11:38 · Odpowiedź #6798
Masakra , szok poprostu.
KZ
16.02.2010 15:00 · Odpowiedź #6799
To masakra i szok !!!!!:beczy::bezradny::nerwus:
bysior
17.02.2010 07:06 · Odpowiedź #6800
Bardzo przykry widok... tak jak pisze Piotrek pewnie taki los spotka kilka zbiorników w Polsce. Rzeka zawsze sobie jakoś poradzi, ale woda stojąca... Mnie zastanawia jedno - przecież takie zimy były "od zawsze". Co więcej, to ludzie w moim wieku nie są przyzwyczajeni do takiego śniegu i tak niskich temperatur przez tak długi okres czasu - za mojego życia zimy są raczej łagodne. Jak ryby sobie radziły kiedyś?
KO
17.02.2010 16:00 · Odpowiedź #6801
Kiedyś bysiorku wędkarze zrzeszeni w kołach PZW dbali o swoje wody i robili przeręble w które wkładali wiązki trzciny i w ten prosty sposób napowietrzali małe zbiorniki wodne.Ostatnio widziałem takie wiąchy trzcin w Jeziorku Czerniakowskim i mam nadzieję że w tym akwenie przyducha nie nastąpi.Mam nadzieję, bo martwi mnie bardzo narastająca z roku na rok ilość rogatka, który jesienią opada na dno i po przerobieniu przez bakterie zamienia się w muł, coraz więcej mułu.A zbiornik nie jest głęboki.A może nie potrzebnie się martwię.Chyba Salmo będzie więcej wiedział o eutrofizacji bo to chyba trochę po jego linii zawodowej.
W7
17.02.2010 18:37 · Odpowiedź #6802
No właśnie Bysior. I za mojego życia i wędkarskich lat nie pamiętam, aby lód pokrywał tak długo wody ( bo jesli mnie pamiec nie myli to od pierwszych dni grudnia) ale do tego z tak grubą warstwą śniegu i braku promieni słonecznych docierających do wewnątrz zbirników. Marnie to wróży, ale trzeba być dobrej myśli.
A Krzyko ma racje - prosty zabieg trzcinowy i ja widywałem na zbiornikach na stałe będących pod opieką PZW ( jezioro Pomocnia czy Góra..). Teraz to chyb nie częsty widok.
W7
18.02.2010 09:38 · Odpowiedź #6807
To przykre co piszesz Salmo Salar. To oznacza ze jeśli przyducha zabiera się już za żwirownie, które z reguły są dość głębikimi wodami, to płytkie 1-2 metrowe starorzecza mogą w tym roku nie przetrwać. Strach myśleć co odkryje zchodzący lód.
SO
18.02.2010 13:36 · Odpowiedź #6809
U mnie na stawie też padają ryby-przerębel mało co daje.( na razie wyjąłem kilka karpi i szczupaków).
Mam taką pierwszą sytuację od 9 lat
Zaobserwowałem też że w jednym miejscu jest gruba warstwa lodu, a w innym pod śniegiem nie ma go wcale.
Pod śniegiem jest dodatnia temperatura i według mnie to powoduje przyduchę. (z moich obserwacji najgorzej jest w trakcie roztopów. ( a plusowa temperatura pod śniegiem imituje taką sytuację)
SO
19.02.2010 07:20 · Odpowiedź #6827
No tak pod śniegiem ziemia też nie jest zamarznięta.
Wczoraj podłączyłem kompresor i puszczam powietrze do wody. Podpływa mały szczupak i jakieś leszczyki

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.