Po krótkiej wakacyjnej przerwie, czas wracać nad Narew 😊 Zastałem nowe deski w porcie, poprzednie były już w stylu "Oszukać przeznaczenie 4" 😂 Wziąłem ze sobą ultralighta z paproszkami i woblerkami, z nastawieniem na okonki i klenie oraz na poranne widoki, które staram się zobaczyć przynajmniej raz w roku 😂
Widoki mnie nie zawiodły, klenie i okonki już tak. O ile okonków złapałem około 30, to nie wiem czy największy miał 20 cm... miałem jedno branie klenia, ale raczej powąchał woblerka niż chciał go zjeść. Do tego wziąłem zły kołowrotek z za grubą żyłką, co tak utrudniło łowienie przez skrócenie rzutów do paru metrów za łódkę... a wypuścić trochę pływającego małego woblerka na pułtuskim odcinku Narwi można porównać do wypuszczania woblerka na jeziorze 😂
Zobaczymy co przyniesie nam sierpień 😎
Polubili
2 łącznie
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
0 komentarzyZaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy i rozpocznij dyskusję!