Gdyby mi ktoś parę lat temu powiedział, że przejadę ponad siedemset kilometrów specjalnie po to by spędzić trzy doby nad jakimś łowiskiem to bym się popukał w czoło. Ale czas nie stoi w miejscu, a co za tym idzie zmienia się spojrzenia na pewne rzeczy...
Z pewną zazdrością czytałem relacje z zagranicznych wypraw wędkarskich. Gdy chciałem sam się wybrać zawsze coś stawało na przeszkodzie. A to brak możliwości zaplanowania urlopu, a to za wysokie koszty. Przeszkody wydawały się nie do pokonania.