Paweł
06.05.2012 1,927 wyświetleń ~5 min czytania

Boleniowa majówka 2012

W tym roku długi majowy weekend był wyjątkowo… długi. Cieszyło to wszystkich wędkarzy, ale szczególnie spinningistów czekających z utęsknieniem na początek sezonu na bolenia i szczupaka…

Paweł Autor

Pasjonat wędkarstwa, który dzieli się swoimi doświadczeniami i wrażeniami z nad wody. Chętnie poznaje nowe techniki i miejsca, odkrywając tajemnice polskich akwenów.

48 artykuły Łączne wyświetlenia: 438,982

W tym roku długi majowy weekend był wyjątkowo… długi. Cieszyło to wszystkich wędkarzy, ale szczególnie spinningistów czekających z utęsknieniem na początek sezonu na bolenia i szczupaka… Oczywiście ja nie należałem do wyjątków.

Dłuuuugo, bardzo długo czekałem na tego pierwszego maja! Oczywiście cel mógł być tylko jeden – bolenie!!! Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Z tym, że nie czekałem biernie.

Moje wiosenne połowy białej ryby, prócz niezaprzeczalnych walorów wędkarskich, mają jeszcze inne zadanie. Pilnie obserwuje wodę, obserwuję przyrodę. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo I przede wszystkim obserwuję bolenie!

Czy już aktywne, przy których główkach jest ich więcej, itd. No i cieszę się wiosną, oczywiście!!! Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Lecz w końcu nadszedł 30 kwietnia, dzień ostatnich przygotowań.

Z przynętami dylematów nie miałem, wybrałem sprawdzone od lat klasyki. Natomiast niespodziewanie miałem problem jaki kij wziąć, czy zaatakować na lekko czy normalnie średnio-ciężko… Wieczorkiem przyglądałem się obu zestawom.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo I jako, że tym razem 1-go maja musiałem być w domu z powrotem o dziewiątej – wybrałem opcję: „aktywny rekonesans” z lekkim kijem Fenwicka 290 cm do 18 gram, kołowrotkiem Red Arc i żyłeczką 0,16 mm… Nad wodą byłem ok.

4.30, na początek zaatakowałem jedną z główek. Pierwszą rybką był… ledwo wymiarowy szczupaczek, który zaatakował na skraju warkocza prowadzonego w niezbyt szybkim tempie hermesa. Drugi też był nieduży kaczodzioby, podobnej wielkości.

Dopiero jak już słońce wstało – w hermesika uderzyła pierwsza rapka sezonu, niewiele ponad 50 cm. I koniec, spokój. Dwie kolejne główki dały jeszcze dwa niemiarowe szczupaczki i niedużą rapkę.

Przy szczycie kolejnej ostrogi zobaczyłem atak bolenia. Powolutkie, delikatne podejście, wybór z pudełka małego Sieka, rzut w warkocz i… jest! Wciągnął na pierwszym metrze! Kij wygięty w pałąk (przypominam – do 18 gram) jazgot kołowrotka… Ale mimo, iż sprzęt dość delikatny – hol był dość sprawny i dał wiele radości!

O takiej właśnie chwili myślałem od kilku miesięcy. Boleń okazał się „siedemdziesiątakiem na styk”. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Porzucałem jeszcze chwilkę na tej główce, przeszedłem na kolejną.

Bez efektów. Czas wracać. Ostatni rzut oka na pierwszomajową Wisłę… Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Szczodrze zostałem obdarzony: wymarzone trzy bolenie i kilka przyłowowych szczupaczków… Oczywiście miałem też plan na dzień nastepny… Pobudka przed trzecią, a tu… czaszkoból na maxa.

Reanimacja nic nie dała, takie życie. Nad wodę wybrałem się dopiero około jedenastej, ze sporymi przygodami. Dojeżdżając rowerem nad wodę – coś mnie tknęło. Sprawdzam torbę i… no tak, zapomniałem przynęt.

Jednak ból głowy to nie tylko ból, jak widać również swego rodzaju roztargnienie! Sprint rowerowy do domu i po pół godzinie jestem nad wodą. Od razu wybieram główkę, na której wczoraj złowiłem największego bolenia.

Generalnie nie ma co opisywać, rapa była bardzo chimeryczna, dopiero w postawioną w warkoczu dziewięciocentymetrową rapalkę original niemrawo uderzyły dwie rybki, obie miały po około 55 cm. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Aha, tego dnia przeszedłem już na cięższy sprzęt.

Reklama
Product

🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!

Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!

Ulubiony Black Star 305 cm, cw. 8-35, do tego kołowrotek Team Daiwa, oczywiście z żyłką, tym razem 0,20 mm. A znad wody wygoniła mnie po trzech godzinach burza, oczywiście czegokolwiek przeciwdeszczowego nie zabrałem z domu, zapomniałem… Trzeciego dnia maja przyszedł czas na wypad nad Narew.

Piękna to rzeka, ale bolenia nie dała. Kilka godzin latania w spodniobutach za boleniem i szczupakiem. I tylko niewielkie okoniowate przyczepiło się do sporego woblerka. Ale czas spędzony nad Narwią nie był czasem straconym.

Piękne klimaty, cudowne widoki muszą wywołać u miłośnika przyrody mnóstwo radości… Narew to piękna Rzeka Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Czwarty maja to dzień, w którym musiałem iść do pracy.

Trudno – poszedłem. Za to piątego maja zaplanowałem z kolegą wypad nad Bug. Umówiliśmy się na dziewiątą, a co, pospać nie można? Alarm w telefonie nastawiony na 7.00. Ale cóż z tego? Zegar biologiczny obudził mnie dokładnie o… 3.38.

Jak lunatyk ubieram się, z plecaka przygotowanego nad Bug wybieram pudełko boleniowe, wsiadam na rower. Jeszcze zaspany, ale niedługo. Pierwszy dzik, który przebiegł mi drogę już za wałem, rozbudził mnie całkowicie.

Po kolejnych trzystu metrach słyszę kolejny tupot kopytek. Niebezpiecznie blisko. I znaczące hrum hrum hrum… Z szacunkiem i powoli mijam krzaki, z których dochodzą te odgłosy… Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Dokładnie o 4.09 byłem już na główce.

Chyba w piątym rzucie spada mi rapka, po kolejnych kilku minutach mam taką niedużą, lekko ponad półmetrową. A potem martwa cisza! Usiadłem, rozejrzałem się, przemyślałem. Spojrzałem na zegarek - 5.30.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Decyzja o całkowitej zmianie miejscówki.

Kilkanaście minut pedałowania i jestem na znacznie trudniejszej wodzie. Pojedyncze żerujące bolenie dodają mi otuchy, ale nic nie mogę skusić… W końcu dochodzę do bardzo trudnej technicznie miejscówki.

Z lewej zwalisko, z prawej krzak, nad głową korony drzew. Ale widzę, że rapa bije… Rzuty mogę oddawać tylko takie kombinowane, lekko z bekhendu, ani z boku, ani z góry. Każdy kolejny rzut coraz bardziej udany, na gałęziach zostawiłem tylko jedną przynętę… Ale nic, bez efektu.

Nagle z kieszeni kamizelki dobiega dźwięk. Uśmiecham się rozbawiony. To pobudka - alarm nastawiony na siódmą. Wyłączam i szybka decyzja. Ostatnie trzy rzuty i kończę. W drugim rzucie piękne uderzenie w hermesa.

Szybki siłowy hol (innej opcji w tym miejscu nie ma), żyłka przy samym brzegu zaczepia się o gałąź. Popuścić linki nie mogę, więc z nadzieją poszarpuję kilka razy. Wychodzi. Jest moja. Mierzę, hmmm, myślałem, że większa.

63 cm. Szybka fotka. I lecę do domu, wszak ten dzień dopiero teraz miał się zacząć… Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Nad Bugiem meldujemy się przed 11-tą.

Okolice Wywłoki, Szumina. Piękny Bug, piękne starorzecza. Kolega chce walczyć za szczupakiem po starorzeczach, ja za boleniem na Bugu. Kompromisowo zaczynamy u wejścia starorzecza do Bugu. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo

Reklama
Product

⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!

Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.

Ale dzień i tak spędziliśmy na jeżdżeniu po okolicy, raz po raz wpadając na starorzecza (jest ich tam mnóstwo).

Długo byliśmy na zero, w końcu dotarliśmy na spokojniejszą wodę na rzece. Kolega skupił się na łowieniu szczupaków (skusił zresztą jednego), ja polowałem z uporem na bolenia. Udało się to po bardzo dalekim rzucie.

Ryba harcowała w sporym oddaleniu od brzegu. Konsekwentnie rzucałem raz za razem. Silna, waleczna, bużańska rapa dała mi sporo zadowolenia. Pierwszy boleń z Bugu. O centymetr krótszy od tego porannego, wiślanego.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Bug to piękna Rzeka! Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Majowy długi wędkarski weekend zakończyłem zaledwie dwugodzinnym niedzielnym wypadem.

Obudziła mnie poranna burza z gradobiciem. Po niej wyskoczyłem nad Wisłę. Niedaleko, w swoje rewiry. Na wodzie cisza jak makiem zasiał! I nagle mniej niż kwadrans boleniowej aktywności. Trzy brania – trzy szybkie zakończenia.

Najpierw w warkoczu na postawioną originalkę boleń tak walnął, że splątał kotwiczki woblera z żyłką. I od razu się spiął. Następnie na szybko prowadzonego hermesika uderzył maluszek, który wyskoczył nad wodę i spadł.

I zaraz potem pukniecie i szybki spad z tej samej przynęty. I potem znowu cisza! Ostatni rzut oka na Wisłę. Do zobaczenia. Pewnie za dzień lub dwa. Ale to już nie będzie szalony majowy weekend.

To już będzie zwykłe, metodyczne obławianie namierzonych przez ten tydzień boleni… Wisła to piękna Rzeka Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Na koniec taka drobna refleksja – wytłumaczenie.

Przez cały majowy, długi weekend złowiłem, o ile dobrze liczę – osiem boleni, z czego siedem wiślanych i jeden bużański oraz kilka niewykorzystanych brań. Nie za dużo. Wiem też, że są fachowcy, którzy łowią więcej i większe..

Pamiętam czasy, kiedy dysponując o wiele gorszym sprzętem zdarzało mi się złowić tyle co teraz w tydzień - jednego dnia, pierwszego maja… Ale to było dawno… Cóż, czasy się zmieniają, wędkarzy coraz więcej, ryb coraz mniej.

Ale i tak zamiast narzekać – ja wolę cieszyć się tym co mam. Zbiegałem spory kawałek Wisły, spędziłem po parę godzin nad pozostałymi największymi pięknymi mazowieckimi rzekami – Narwią i Bugiem.

Zapomniałem na te parę dni o wszystkich problemach dnia codziennego. Wypocząłem czynnie. Pogoda dopisała. Po pierwszym dniu przestałem się „napinać”, cieszyłem się swoim pięknym hobby. I o to właśnie chodziło…

Reklama
Premium wędkarstwo

🎣 Premium Wędkarstwo - Dołącz do Elity!

Odkryj ekskluzywne produkty i techniki używane przez mistrzów wędkarstwa.

💬

Komentarze

Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami

0 komentarzy

Dołącz do dyskusji!

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem

📚

Podobne artykuły

Odkryj więcej fascynujących treści, które mogą Cię zainteresować

Moje Catch & Release cz. I
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Moje Catch & Release cz. I

Dwadzieścia kilka lat temu z rumieńcami na twarzy obserwowałem kołyszący się na wodzie spławik. Na końcu zestawu wisiał biały robak, a ja z czekałem z ogromnym podnieceniem na branie narwiańskiego potwora. Gotowy w każdej chwili zareagować na najmniejsze drgnięcie malutkiego spławika stałem nad brzegiem Narwi przygotowany do walki z tą wielką i waleczną rybą, której brania oczekiwałem z tak wielkim zniecierpliwieniem. Marzenie się spełniło szybciej niż przypuszczałem, po mocnym zacięciu i niesamowitej walce, na końcu mojego zestawu wisiała narwiańska... ukleja.

👤 bysior 👁️ 4,324
31.10.2012
Biebrza - dzika rzeka
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Biebrza - dzika rzeka

Biebrzo, rzeko mych młodzieńczych marzeń, ukryta wśród mazurskich i podlaskich łąk. Dziś po wielu latach starań oraz dążeń, jesteś osiągalna, bo na wyciągnięcie rąk. Jesteś skarbem żywym Polski i Europy, poprzez tysiąclecia płyniesz sobie w dal. Bronisz skarbów swoich, zniechęcasz głupoty. Tyś pomnik przyrody, wykuty wśród fal. Zbyt głośno o Tobie, rzeko zapomnienia, tym się Biebrzo martwię i w sercu mam lęk, że nadejdą lata, gdy zechcą Cię zmieniać i nic nie pomoże z głębi bagien jęk.

👤 Bizonik 👁️ 8,266
13.05.2012
Grudniowy koniec sezonu...
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Grudniowy koniec sezonu...

Od dobrej pół godziny wodziłem już palcem po niebieskiej nitce na mapie, starając się znaleźć uzasadnienie dla wyboru miejsca . Za oknem wiatr i zacinający deszcz. Sms od brata też nie zachęcał: „ Nie rozmyśliłeś się jeszcze, ja odpuszczam”. Uśmiechnąłem się tylko i zacząłem wkładać do plecaka kolejne drobiazgi.

👤 Wozik77 👁️ 1,584
09.12.2011