Ekspedycja: Zimowa Troć 2010

Wędkarstwo – ogólnie

Odpowiedzi

311 odpowiedzi · 217,986 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
29.12.2009 16:48 · Odpowiedź #6232
Co do opłat, udało mi się ustalić, że wystarczy wpłacić na konto RZGW i mieć ze sobą kartę wędkarską PZW nawet jeśli jest nieopłacona(chodzi tylko o posiadanie dokumentu, że jest się członkiem PZW).
29.12.2009 17:29 · Odpowiedź #6236
Kaczy wytłumacz mi dlaczego w załączniku do zarządzenia nr 44/2009 nie ma mowy o obwodzie rybackim rzeki Drwęca?:bezradny: Pytam bo kolega dzwonił do RZGW Gdańsk i tam jakiś koleś poinformował go że jeszcze dzisiaj nie wiadomo czy będzie można łowić w Lubiczu.Dzisiaj jest jakieś zebranie na którym zapadnie decyzja.Trochę jestem zdezorientowany bo jak pojadę 200 km i okaże się że nie wolno łowić :boisie:
29.12.2009 17:55 · Odpowiedź #6239
@krzyko sprawa z Drwęcą wygląda tak:
RZGW rozwiązało umowę z PZW i tym samym stało się pełnoprawnym zarządcą tej wody.
W 1961r powołano na całej Drwęcy rezerwat przyrody, jednak jest tam zapis zezwalający na amatorski połów ryb dla członków PZW(dlatego trzeba mieć kartę wędkarską).
Po odebraniu rzeki PZW grupa "pieniaczy internetowych" rozpętała zadymę, że niby ze względu na powyższy rezerwat nie można łowić troci i łososi w Drwęcy.
De facto sprawa ta była przerabiana już kilka lat temu i rozbiła się o sąd, który uznał, że na Drwęcy łowić można.
Osobiście dzwoniłem zarówno do RZGW w Gdańsku jak i Państwowej Straży Rybackiej w Toruniu i potwierdzili mi, że od stycznia oczywiście na Drwęcy można łowić według dotychczas obowiązujących zasad po uiszczeniu składki na konto RZGW.
Dla mnie taka informacja jest wystarczająca i nie ma sensu szukać po dziennikach ustaw kolejnych rozporządzeń bo mija się to z celem.
1 stycznia jadę nad Drwęcę i zamierzam łowić.
Smaczku dodaje fakt, iż od niedawna pod mostem autostradowym na Drwęcy pojawiła się tablica informacyjna o rezerwacie i zakazie połowu, która nijak się ma wyglądem do prawnie obowiązujących tablic. Jak się okazało po śledztwie przeprowadzonym przez jednego z wędkarzy, tablica została postawiona przez robotników remontujących trasę szybkiego ruchu S7, żeby jak cytuję za jednym z nich: "Wędkarze się tu nam po budowie nie plątali".
Ja odniosłem wrażenie, że sprawą zainteresowali się lokalni wędkarze i celowo biją pianę, żeby mieć jak najmniej ludzi nad Drwęcą.
Jedno jest pewno do naszego wyjazdu wszystko się już na 100% wyjaśni i nie będzie tak, że jedziemy w ciemno.
O sytuacji nad rzeką napiszę po powrocie w piątek lub sobotę.
29.12.2009 18:27 · Odpowiedź #6240
Szukać po dziennikach ustaw nie ma sensu bo i tak nic nowego się tam nie znajdzie.Skoro dzwoniłeś osobiście to już wiem że nic nie wiem:bezradny:.Mam nadzieję że to mój kolega trafił na niekompetentną osobę i nad wodą 1 stycznia spotkamy się w celu łowienia troci a nie walki zbrojnej ze strażnikami.:klotnia::zly::wnerw:
30.12.2009 11:23 · Odpowiedź #6254
Z lowieniem na Drweca moze byc taki problem ze dzisiaj juz śryż plynie a prognozy sa na ujemne temperatury...
30.12.2009 11:27 · Odpowiedź #6255
@andrew no właśnie też z niepokojem patrzę na prognozy pogody, ale co tam trzeba jechać choćby z podlodówką;)
30.12.2009 11:57 · Odpowiedź #6256
My się zimy nie boimy, w razie co - się znieczulimy:D:D :P
30.12.2009 12:16 · Odpowiedź #6257
W razie potrzeby podniesienia progu wytrzymalosci na zimno proponuje zawczasu przygotować odpowiednie medykamenty ;)
@janek kos (edytowany 16 lat temu)
01.01.2010 21:14 · Odpowiedź #6319
Byłem dziś nad rzeką.Warunki łowienia ekstremalne.Niestabilne nawisy lodowe, płynąca kra i śryż. Łowić trzeba było tam gdzie można a nie tam gdzie się chciało.
Podsumowując otwarcie sezonu to takiej nędzy nie pamięta na Drwęcy żaden trociarz. Potwierdzone złowione 2 samice łososia 95 i 90 cm koło mostu autostradowego. W Lubiczu i Złotorii zero.
Woda wygląda po prostu na mocno przełowioną, co potwierdzają wybite na beton ścieżki na brzegu,ślady po ogniskach oraz info od miejscowych.
Nie zaliczyłem żadnego brania.
@krzyko (edytowany 16 lat temu)
02.01.2010 09:27 · Odpowiedź #6320
Byłem widziałem i się trochę podłamałem:beczy:.W Lubiczu ze czterdziestu chłopa cały dzień bez dotknięcia:bezradny:.Do ujścia rzeki tylko dwie ryby o których pisał @janek kos i @kaczy.Porażka.Według mnie mimo tego że presja jesienią była ogromna i pewnie pseudo wędkarze brali łosośki bez zastanowienia winna takiemu bezrybiu jest jakaś inna przyczyna.Może trafiliśmy na przerwę w spływie keltów, może niedobitki schowały się pod nawisami lodowymi przy brzegu a może jeszcze z innego powodu było aż tak źle🤔.Odcinek gdzie padły ryby podobno był wolny od lodu przy brzegu, natomiast w Lubiczu było jak na fotkach. Trzeba być dobrej myśli, może akurat w czasie spotkania SD spłynie następna partia keltów i wyniki będą zadowalające 🎉

DSC00216.JPG
DSC00214.JPG
DSC00213.JPG
DSC00212.JPG
02.01.2010 11:13 · Odpowiedź #6322
Witam chce się przywitać
I mam pytanko jaki sprzed będzie najlepszy na Drawce?
Jadę pierwszy raz w życiu na te ryby ,po namowie Andrewa
Myślę że się spotkamy i poznamy się lepiej na spotkaniu
Pozdrawiam M
02.01.2010 11:39 · Odpowiedź #6323
Cześć Galieni! Co do sprzętu to już chyba była wcześniej dyskusja kto co zabiera w tym wątku... z tego co piszecie to chyba jeszcze świder trzeba zabrać i podlodówkę... ;) Choć relacja @Janka nie wróży niczego dobrego... tak jak mówi @Krzyko, trzeba być dobrej myśli... :) Może właśnie akurat nam się uda? :)
02.01.2010 14:48 · Odpowiedź #6324
No ja po wczorajszym dniu jestem trochę rozdarty.
Dojechaliśmy nad rzekę około 9tej rano(tragiczna droga do Lipna). Zdziwieni brakiem śniegu zaczynamy łowić. Ludzi jak na rozpoczęcie dość mało.
Po pół godzinie słyszymy, od ludzi na drugim brzegu, że ktoś po naszej stronie holuje metrówkę i nie ma mu jej kto podebrać. Wiele nie myśląc ruszam biegiem z podbierakiem w górę rzeki. Po chwili odnajduję szczęśliwca, który od pół godziny już walczy z piękną rybą. Po chwili dobiega do nas jego kolega z osęką i łowca decyduje, że woli podebranie hakiem.
Ryba zmierzona na brzegu to samica(prawdopodobnie łososia) długości 94cm. Ja nie tracąc czasu staję na szczęśliwym miejscu i liczę na dobry czas na rybę.
5 minut później wędkarz na drugim brzegu melduje, że ma rybę na kiju i po emocjonującym holu, który trwał 20min ląduje samicę 90cm.
Niestety na tym emocje się kończą i do zmierzchu nikt więcej nie zanotował kontaktu z rybami.
Moje zmartwienie budzą warunki jakie zastaliśmy tj. duże nawisy lodowe, które ograniczają wybór łowisk do minimum. Obawiam się, że po mrozach zapowiadanych na najbliższy czas, może być baaaardzo słabo.
PS.
Co do kombinezonów pływających, o które ktoś mnie pytał to jednak warto je zabrać. Strome oblodzone brzegi potrafią zaskoczyć, o czym wczoraj przekonał się jeden z wędkarzy powyżej mostu autostradowego.
02.01.2010 15:30 · Odpowiedź #6325
Ja liczę na szczęście początkujących 😄 Takiej grupie żadne trotki się nie oprą 🎉
Natomiast już nie wiem jak się ubrać w kombinezonie dłuższe piesze wycieczki odpadają bo można się ugotować🤔 chyba trzeba poczekać i spakować ciuszki w przeddzień wyjazdu.
02.01.2010 15:51 · Odpowiedź #6327
Kurcze ja mam taki sam problem,przez cały czas zachodzę w głowę w co sie ubrać aby nie przesadzić, ale też oby się nie przeziębić.🤔
02.01.2010 16:04 · Odpowiedź #6328
Mój strój wyglada tak zaczynając od dołu:2 pary skarpet, kalesony termo, dresy polarowe na to spodnie moro(mogłyby być z goretexu żeby chronić przed wiatrem), na gore 2 podkoszulmi termo, bluza polarowa lub gruba bawelna na to kurtkę nieprzemakalna z podpinka z polaru. Na głowę ciepła uszanka, na dłonie rękawiczki(te które kupiłem są kiepski i nie jestem z nich zadowolny po wczorajszym dniu).
02.01.2010 19:52 · Odpowiedź #6329
Czyli wyglada na to, że będziemy mieli za dwa tygodnie trudne warunki, niestety.....
Bo na mróz idzie....
Ale tak myślę, że na pogodę wpływu nie mamy, za to trzeba przygotować się jak najlepiej!
Szukając dobrych stron takiej pogody widzę taki plus, że po pierwsze wędkarzy będzie w tym czasie mniej, a i wiele miejsc nie będzie obłowionych.
Ja nie łowię spod lodu, a na trociach jeszcze nie byłem więc by może mój pomysł zbyt mądry nie jest.
Ale wiem, że coraz więcej wędkarzy podlodowych używa kombinezonów pływających, a dodatkowo chodzą z linką asekuracyjną.
A jeżeli by spróbować tak nad Drwęcą?
Ja i tak zamierzam w taki kombinezon sie ubrać. Bezpieczeństwo przede wszystkim!
Ale jakby tak łowić w kombinezonie, dodatkowo obwiazać się linką, a tę linkę do drzewa przywiązać. Oczywiście bez szarżowania, ale może w ten sposób łatwiej i bezpieczniej można by poobławiać krawędzie lodowe?
Ciekaw jestem co na to doświadczeni trociarze?
Realne to?
02.01.2010 20:51 · Odpowiedź #6331
Doświadczonym trociarzem nie jestem ale byłem nad Drwęcą i widziałem nawisy lodowe.Uważam Pawle że ani linka asekuracyjna ani kombinezon wypornościowy nic nie pomoże w przypadku zarwania się lodu w rzece.Wszystkie te zabezpieczenia zdają egzamin w momencie kiedy nieborak utrzyma się rozłożonymi rękami i nie pójdzie z głową pod lód.W innym przypadku prąd wody wciąga nieubłaganie i lepiej dalej nie teoretyzować.Zdecydowanie odradzam wchodzenia na przybrzeżny lód Drwęcy:boisie:.Ale kombinezon będzie dobrym ubiorem i wielu wędkarzy chodzi tak ubranych nad rzeką.👍
03.01.2010 08:46 · Odpowiedź #6332
No tak -widzę że będzie Bysior musiał ciężarówką jechać , aby zabrać wszystkie moje glamoty😜.Ale tak na poważnie, to jak mówił kaczy trzeba się ubrać -ewentualnie spodnie jeszcze od kombinezonu pływajacego tak uważam.🤔
03.01.2010 08:52 · Odpowiedź #6334
Już zamówiłem nowy plecaczek na nasza ekspedycję trociowa !!!!🎉

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.