Grochale - wiosenne eldorado
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Panowie i Panie film złej jakości bo ustawienia były pod format 3gp zamiast avi. Szybka decyzja o filmowaniu i zapomniałem pogrzebać w ustawieniach.Hol całkowity trwał około 15min.Musiałem uciąć film bo początek był kiepski, a co do podkładu muzycznego to tez musiałem zmnienic na muzę z serwisu youtube , bo się przyczepili że nie jestem właścicielem/autorem podkładu który wcześniej był dodany.
W tym sezonie bedzie wiecej filmów z nad wody :) będą to filmy dobrej jakości i z obróbką wstępną.
Dziś byłem nad Wisełką w miejscowości Stare Grochale.
Woda wysoka, ryby nie chciały współpracować - kleń i jaź bo o nich mowa :)
Oto kilka fotek z nad wody:
Na zdjęciu ze strzałką pokazałem gdzie dziś wielki sum zatakował drobnice. Widziałem tylko wielki ogon, potem czaiłem się z aparatem przez około 40min ale się już nie pokazał.
Te gwiazdy tylko jedno miały w głowie :
Rozlewiska na wysokości tzw. łachy:
Patrol wodnej policji szukającej chyba zastawionych sieci:
Butra na Wiśle poniżej tzw. Łachy:
Ryby nie brały, widziałem może dwa razy jazia ale nie był on w zasięgu mojego rzutu :)
Bolki się budzą, grasowały prawie pod nogami.Ale że jest dla nich teraz okres to nie próbowałem za nimi ganiać :)
pozdrawiam
Zdjęcia troszkę zmniejszyłem bo nie chciałem zawalać serwera :)
Wtedy wychodzą lepiej, takie bardziej naturalne, bo pokazują się cienie. Aparat staram się mieć zawsze nad wodą, oraz nagrywam film albo aparatem bądż telefonem :)
Taką odległość dziś przemierzyłem ;
Teraz krótka przerwa w wędkowaniu, niech troszkę woda zejdzie.
pozdrawiam
lowilem w Grochalach i jes to ciekawa gruba woda tylko ma jeden potezny feler
pozostalosci po sciekach warszawskich
miejscowkami Wisla w Grochalach jest ciekawsza niz powyzej Warszawy
ale ta ilosc smieci z kolektora....
Ale patrząc na powyższe fotki z okolic Grochali - wędkarsko to piękna woda.
I rzeczywiście ciężko o takie miejsca powyżej Warszwy.
No ale powyżej nie ma takiego problemu z "brudnością" Rzeki.
Więc ja tu sobie zostanę😄
Wybór mam mały, najbliżej mam na to łowisko no i musze mieć kierowce bo prawka brak jak narazie.
Woda naprawdę bardzo ładna, rynny przy główkach sięgają nawet do 12metrów.Tak mnie poinformował jeden pan z łodzi z echosondą.Miedzy główkami są też rewelacyjne łowiska bolenia do końca czerwca.Naprawde waleczne bolki tu są i duże.Osobiście ryb nie zabieram :) niech sobie żyją.
Faktycznie niamały kawałek Wisły zwiedziłeś. Ciekawe to miejsca - i w wodzie i w powietrzu ( 😎 widziałem tam kiedyś ogromnego darpieżnika - czytałem że zalatują tam pojedyncze bieliki znad Puszczy Kampinoskiej)
Ps. Jeśli chodzi o foty Krystek to śmiało 800px na x :) Takie ładne zdjęcia zrobiłeś, że grzech większych nie wrzucić! :)
Tylko naprawde ostrzegam przed brudną wodą w tej części Wisły, teraz tego nie widać ale jak woda zejdzie to jest tragedia :( nie biorę odpowiedzialności za ten stan.
Jeśli ktoś ma ochotę na wędkowanie to zapraszam.
Następne zdjęcia będą wieksze, nie chciałem zaśmiecać serwera :)
pozdrawiam
Z miłą chęcią zapraszam na wędkowanie.
Pokaże fajne miejsca żerowania konkretnych gatunków ryb.Wiem gdzie bywają okazałe bolenie, gdzie pokazują się stadami jazie pływające w bardzo bliskiej odległości od wędkarza, gdzie za kleniem na przelewy, gdzie jesienią za sandałem oraz za sumem. Mimo że wędkuje tam 3,5roku to dużo zaobserwowałem i podpytywałem się wędkarzy :) ale jeszcze tak dobrze nie znam wody która zmienia się co rok :)
Na dzień dzisiejszy ostrogi są sporo pod wodą, w Warszawie wodoskaz musi conajmniej wskazywać 170cm (patrz: wodowskaz Warszawa http://www.pogodynka.pl/hydrobiuletyn.php) to na ostrogi da się wejsć w woderach :) prowadze obserwacje stanu wody.
Być może będę ale to zależy od pogody, obserwuje pogodynkę codziennie i pogoda na sobote nie jest najlepsza. Niska temperatura ma być ale słonecznie. Jak to pogoda to zmienna jest :) wiec może będzie lepiej. Mam też na myśli Bzurke w okolicy Sochaczewa, połazić za kleniem i jaziem.
Odezwij się na priv.
Ps: raczej wracasz o przyzwoitej porze, ja to mam dopiero późne powroty. Pracuje przeważnie od 16;00-24;00 lub do 02;00 max do 03;00
Teraz mam nocki od 24ej do 8ej rano. Ale pracować trzeba żeby do gara było co włożyć :)
pozdrawiam
Stan wody taki sam jak byłem w zeszły weekend.
Podpytując młodego wędkarza o rybki stwierdził że rano brały lepiej w deszcz i jak woda jeszcze tak szybko nie szła do góry.
Mówił że około pół metra przybrała do południa.Nałapał sporo płoci,płotek i płoteczek .
Metoda: spławikówka + drgająca.
Przynęty: białe i czerwone.
Szkoda mi było tych płotek które miały około 10cm, ale cóż nawet jakbym mu zwrócił uwagę to nic by to nie dało. Mogły sobie rosnąć dalej.
Ruszyłem dalej, znalazłem krótką burtę z małym rozlewiskiem Wisły na piasek/trawę na jej początku. Metoda na kucanego i sru wobek do wody.Krecę młynkiem jak najwolniej a tu jedno bicie, drugie, tnę i pusto. Myślę że jakąś rybkę poruszył mój wobek :)
Posyłam wobka do wody, model pływający więc pozwalam mu płynąć z prądem. Ponownie zwijam i gdy wobek dociera do tego samego miejsca ponowne uderzenie ale tym razem prawie mi kij z ręki wypadł.
Serducho wali jak oszalałe, nogi się trzęsą i pusto :boisie: :beczy:
Nie odpuszcze, ponownie rzut i zwijam. To samo miejsce i znów branie, raz, drugi, tnę i pusto. Nagle ukazuje się w pełnej okazałości nad wodą boleń, na moje skromne oko może 75cm, wykonał piekny wyskok za drobnicą i pomachał ogonem na pożegnanie. W tym momencie skończyłem wędkowanie, młodziki (może po 12 lat) którzy przechodzili koło tego miejsca posłali kilka kamyczków do wody i uciekli :)
Nie zwróciłem im uwgai na to co zrobili bo byłem zadowolony że po raz kolejny mój wobek przeznaczony na klenia-jazia, skusił kolejnego bolenia do ataku. Te moje bączki (tak je nazwałem) już nie jedna ładną rybkę kusiły ale o nich moge opowiedzieć na zlocie.
Ale się rozpisałem :)
pozdrawiam
ps; nie brałem aparatu ze sobą bo kropiło więc zdjęć brak :(
Ps. I coraz bardziej zachęcasz mnie do kolejnej wyprawy nad Wisłę.....
Już nie piszmy o czystości tej wody bo aż mnie krew zalewa :nerwus:
Jak tak sobie stałem nad wodą to przepływał blisko brzegu kondon :boisie:
Zaczyna się syf pokazywać:beczy:
Ale wędkowanie to moja pasja, sposób na oderwnie się od codzienności, lekarstwo na nerwy. A że to jest najbliższy rejon gdzie mogę wędkować to wyboru nie mam. Bardzo lubię wędkować na rzekach, czuć opór wody na przynętę, nie miałem okazji wędkować na wodach stojacych a raczej może kilka razy byłem na jakiś zatokach na odrze. Rzeka to rzeka która obdarzy wędkarza ładna rybą i można znaleźć super miejsca na wędkowanie. Kocham rzeczne wędkowanie :)
Ps; a może po zlocie w Bolęcinie zrobimy jakiś zlot nad wisłą ? Ale gdzieś na czystej wodzie, gdzie można połowić, gdzie występują ostrogi, opaski i inne ciekawe miejsca . Co o tym myślicie? Tylko nie pod koniec maja bo mam zawody ligowe na odrze :)
P.S. Mimo że kochasz rzekę to wiem że pod nosem masz wodę, jaka też może Cię niespodziewanie zaskoczyć - glinianki w Błoniu ;) - choć to woda raczej białej ryby trafiłem tam kilka razy zębatego i widziałem jak ktoś trafił sandacza..
ostatnie dwa zdjęcia są z pięknego starorzecza w Grochalach.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.