Sandacz 2010

Sandacz 2010

Forum Wędkarskie · Ryby

Sandacz 2010

Ryby

Odpowiedzi

113 odpowiedzi · 16,292 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
BK
22.08.2010 07:34 · Odpowiedź #9873
Tak tak sandaczyk to ryba zaklęta ma to coś w sobie ze raz złowiona zawsze wraca w myślach i motywuje do wypadu na ryby nie przeszkadza wtedy deszcz śnieg burze i inne dodatki specjalne. Moj pierwszy był złowiony wieki temu przy moście poniatowskiego i do dnia dzisiejszego pamiętam to zdarzenie.

Piotrze a gdzie byłeś nad morze.
KK
22.08.2010 08:00 · Odpowiedź #9874
no ja jutro zrobię kolejne podejście i mam nadzieje że w końcu zląduję w tej galerii :)
W7
22.08.2010 08:58 · Odpowiedź #9875
Bizonik - stacjonowałem kilka km obok Łeby, a łowisko to sama rzeka Łeba choć w miejscu którym łowiłem przypomina to raczej kanał niż trociowe eldorado z jakiego jest znana
AW
22.08.2010 10:23 · Odpowiedź #9876
Próbowałem tam dwa lata temu na ujsciowym odcinku ale bez rezultatu. Pieski plywaja tam sporawe.
W7
22.08.2010 10:25 · Odpowiedź #9877
to dokładnie tam Andrew. Ujsciowy odcinek tuż poniżej jeziora. Też o tych potworach słyszałem i stąd pomysł aby tam spróbować.
BK
22.08.2010 11:20 · Odpowiedź #9878
Ja bylem w Łazach obok jeziora mielno widziałem rybaków spływających rano z wody mieli całkiem pokaźne leszcze i sandacze takie od 1 do 4kg pogadałem chwile z nimi i mówią ze jest ich tam sporo tylko trudno je wydobyć.
HY
22.08.2010 16:06 · Odpowiedź #9881
To że im trudno to dla nas dobra wiadomość :)
KK
@Krystek (edytowany 15 lat temu)
22.08.2010 22:45 · Odpowiedź #9889
Witam

Próbowałem wydłubać z Narwi sandacza ale chyba nie jestem jeszcze w ich połowie dostatecznie wyszkolony, chyba że nie chciały zagryzać moich gum :) Myślę że w niedalekiej przyszłości wstawie tutaj foto mojego pieska :)

pozdrawiam
KF
@Krzysztof (edytowany 15 lat temu)
18.10.2010 21:23 · Odpowiedź #10779
Dziś trafiłem takiego to jesiennego grubaska:

tu zamieściłem relację: Gruby jesienny sandacz z powierzchni. Całe 85 cm.
Sandacz_85cm.jpg
MO
18.10.2010 21:56 · Odpowiedź #10782
Piękny sandał,gratuluje.
AW
18.10.2010 22:17 · Odpowiedź #10783
Krzysztof kolejny piękny pies. Gratuluje ryby i wytrwałości!
CK
18.10.2010 22:30 · Odpowiedź #10784
no proszę - GRATKI po raz drugi:)
HE
19.10.2010 08:39 · Odpowiedź #10786
Krzysiek, super ryba. Gratuluję powtarzalności wyników
KY
19.10.2010 10:48 · Odpowiedź #10789
@Krzysztof piękna sztuka, widać, że się już pieski ruszyły, skoro takie klocki trafiają się z powierzchni!
KF
19.10.2010 14:33 · Odpowiedź #10795

@Krzysztof piękna sztuka, widać, że się już pieski ruszyły, skoro takie klocki trafiają się z powierzchni!


za dużo tłumaczenia... za dużo błędnych teorii o łowieniu sandaczy...

ale błędnie rozumujesz... łowienie z powierzchni nie ma nic do tego czy się ruszyły czy nie...

i jeszcze jedno... strasznie mnie razi jak się nazywa sandacza psem... jedno stworzenie z drugim nie ma nic wspólnego...
AW
19.10.2010 15:17 · Odpowiedź #10796
e tam taki sandacz to zęby ma całkiem jak moj lab jak byl mały
Krzysztof Ty nie badź taki purysta, Ty zainwestuj w statyw i 📷 lepiej 😎
Dla takich ryb warto ;)
KF
19.10.2010 20:46 · Odpowiedź #10802

zainwestuj w statyw i 📷 lepiej 😎
Dla takich ryb warto ;)


i jedno i drugie mam, statywu nie chce mi się targać... na ryby chodzę piechotą...

co do aparatów: lustrzanki też nie chce mi się targać, za ciężko, a kompakt jak na złość pojechał w piątek do Hiszpanii... za to może będę miał fotki ogromnych sumów 75kg, 68kg, 65... zobaczymy co jeszcze do końca tygodnia dołowią
KY
19.10.2010 15:49 · Odpowiedź #10797
@Krzysztof miło by było gdybyś w takim razie spróbował przynajmniej kilka z nich wyprostować użytkownikom tego forum, którzy nie koniecznie mają tak bogate doświadczenia w połowie sandaczy. Sam chętnie się dowiem więcej o zwyczajach Sandaczy, pomimo, że ta ryba nie była póki co głównym celem moich wypraw.
Sądziłem, że skoro wziął pod powierzchnią, to była to ryba aktywnie żerująca. Może rzeczywiście zbytnio uogólniłem pisząc, że się ruszyły. Ruszył się ten jeden osobnik.
Co do nazwania Sandacza Psem, chodziło właśnie o jego tzw "psie zęby", a zrobiłem tak żeby nie powtarzać po kolegach setny raz słowa "Sandacz".
KF
19.10.2010 20:21 · Odpowiedź #10801

Sądziłem, że skoro wziął pod powierzchnią, to była to ryba aktywnie żerująca.


to jest jeden z głównych błędów popełnianych nad wodą, że jak nie widać że ryby pod powierzchnią żerują to się nie próbuje ich tam złowić...

woda jest u mnie martwa już od dawna i nie widać ryb pod powierzchnią, nie ma oznak ich tam przebywania...

ani ten, ani poprzedni 90cm nie pokazały niczym, że tam są, nie uciekała drobnica itp.

przy połowie z powierzchni kieruję się przede wszystkim charakterem łowiska i porą dnia, zakładam że w tych warstwach muszą być o określonych godzinach i próbuje je łowić... dotyczy to zarówno sandaczy jak i boleni, trafiają się okonie, szczupaki i... leszcze, ale najważniejsze jest łowisko, nie wszędzie łowienie w powierzchni będzie miało sens.

łowię tak od czerwca do grudnia, często tak jak dziś gdy nie mam brań z powierzchni zaczynam łowienie z dna, ale nigdy odwrotnie, brania mam najczęściej w pierwszych 5 rzutach, chociaż od tego też są wyjątki.

czyli jeszcze raz: warto oderwać się od dna i nie patrzeć że nic się na wodzie nie dzieje...

ostatnio Bysior miał okazje się o tym przekonać, łowiąc ze mną na łódce, brak aktywności ryb na powierzchni - on na gumy ja na wobler powierzchniowy, po drugim sandaczyku założył wobler...


A ja lubię nazywać je "pieskami" :)


a możesz wyjaśnić czemu?

łowie sandacze, mam psa, miałem psy i jedno drugiego w niczym nie przypomina...

co złego jest w słowie sandacz?

Wystawiłem ostatnio Bysiorowi łowisko z "instrukcją" jak tam się zachowywać, gdzie ustawić i jak łódkę, jak i na co łowić - jednocześnie te same informacje dałem drugiemu kumplowi... ale Bysior tylko guma i guma i oranie dna, akurat w tym miejscu to nie ma sensu...

drugi kumpel posłuchał się w 100% - rezultat? ostatnio powiedział mi, że to jego "życiowy" sezon sandaczowy...

byli też podpatrywacze... ale też tylko guma i dno... wynik zero... na szczęście bo podpatrywacze to sandaczożercy...


widać, że się już pieski ruszyły

niestety z tym ruszeniem to nie tak, albo ich wcale nie ma, albo są gdzie indziej bo w miejscach gdzie się je u nas o lat łowi nie ma... w weekend była masa łódek na wodzie, ale nikt nie połowił
HE
@hlehle (edytowany 15 lat temu)
20.10.2010 08:53 · Odpowiedź #10809


a możesz wyjaśnić czemu?

łowie sandacze, mam psa, miałem psy i jedno drugiego w niczym nie przypomina...



Tak samo jak wiele kobiet nie przypomina "żabek, cukiereczków, kotków" itd. 😜


Panowie wyluzujcie troche bo wątek idzie w złym kierunku:/


Ja tego nie widzę. Nawet nie nazwałbym tego OT.

p.s. Krzysiek, trafne spostrzeżenia odnośnie łowienia sandaczy na wobki. Mam podobne aczkolwiek raczej się nimi tak otwarcie nie dzielę :P
HE
19.10.2010 18:27 · Odpowiedź #10799
A ja lubię nazywać je "pieskami" :)
Nie ma sensu przejmować się pierdołami typu, jak ktoś się wypowiada.
Dla mnie może ktoś je nazywać prosiaczkami ;)
KY
20.10.2010 10:56 · Odpowiedź #10811
Ja też nie widzę żadnej napinki.
Krzysztof bardzo ciekawe spostrzeżenie co do braku spławów i myślę, że warte przetestowania. Mi niejednokrotnie zdarzało się odpuszczać miejscówki kiedy nie było widać śladów żerowania. Trzeba będzie to zmienić.
P.S.
Fotki sumów bardzo chętnie obejrzę:)
AI
20.10.2010 12:08 · Odpowiedź #10812
Paweł godzinę temu wyjął 74 cm prawie 4kg🎉
Zdj_cie005.jpg
BK
20.10.2010 12:24 · Odpowiedź #10815
ładniutki i kolorek ma jak mój wislany z zeszłego roku

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.