Szczupaki i bolenie łowimy od 1 maja
Wędkarstwo – ogólnie
A tak poważnie, jeśli chodzi o miejscowych strażników to takie rozwiązania są praktykowane, część Warszawskiej załogi PSR mieszka właśnie nad wodą.
A piszę o tym z tego powodu: widziałem na własne oczy, jakie tłumy młodych ludzi waliły do tej organizacji, jak dużo było strażników, którzy z poświęceniem patrolowali non profit. Dlatego nie wierzę w niepowodzenie ogólnopolskiej akcji ochrony wód przed kłusownikami. Jest też mnóstwo młodych ludzi o usposobieniu żołnierza, oni kochają regulamin, patrole itp., to świetny materiał ludzki na strażników z poświęceniem.
Wiem, że istnieją zorganizowani kłusownicy, i broń boże nie lekceważę ich. Ich likwidacja to zadanie dla ludzi z policji lub wojska. Zresztą, grupy antyterrorystyczne lub ochrona pogranicza mogą na nich trenować operacje w terenie: obławy dzienne i nocne, zasadzki itp. Możliwości są ogromne.
pozdrawiam
Napisz petycję żeby antyterroryści łapali kłusowników 😂
No trochę to zabawnie wygląda, ale tylko pozornie. Trening czyni mistrza, gdzieś ci antyterroryści muszą ćwiczyć. A przecież są jeszcze oddziały wojskowe, które ćwiczą w terenie, itd. itd. Są przecież liczne oddziały interwencyjne Obrony Cywilnej, którym jak raz przyda się trening na ludziach, których można potraktować bojowo.
Ale te wszystkie oddziały mają kiepskie wyszkolenie, bo ćwiczą na niby, a co najwyżej na kukłach. A gdyby łapali kłusoli, to ćwiczyliby naprawdę, na wrogich ludziach :)
Jest jeszcze jeden pomysł: PZW może płacić łowcom kłusowników. Do dzisiaj istnieją na świecie łowcy nagród, którzy sprawniej działają niż policja. I w ogólnym rozrachunku ich działalność jest tańsza niż działalność zorganizowanych jednostek.
Po prostu państwo polskie i PZW nie wykorzystują swojego potencjału.
pozdrawiam
Trening czyni mistrza, gdzieś ci antyterroryści muszą ćwiczyć. A przecież są jeszcze oddziały wojskowe, które ćwiczą w terenie, itd. itd. Są przecież liczne oddziały interwencyjne Obrony Cywilnej, którym jak raz przyda się trening na ludziach, których można potraktować bojowo.
Ale te wszystkie oddziały mają kiepskie wyszkolenie, bo ćwiczą na niby, a co najwyżej na kukłach. A gdyby łapali kłusoli, to ćwiczyliby naprawdę, na wrogich ludziach :)
Gruncik powiedz, że to żart, bo nie wierze temu co widzę i czytam.
Różne ludzie pomysły mają. Używajmy środków adekwatnych do zagrożenia.
Mój sąsiad, na przykład próbował komary z wiatrówki zabijać. Zabawnie się zrobiło jak żona wróciła z roboty i ściany obejrzała😂
Tak się zastanawiam co wam da takie pisanie??? I tak Ci co będą mieli łowić w okresach ochronnych i tak to będą robić. A 80% takich osób zapewne nawet nie korzysta z internetu.
Czyli lepiej jest siedzieć cicho i w ogóle nic nie robić 👍.
Tak się zastanawiam co wam da takie pisanie??? I tak Ci co będą mieli łowić w okresach ochronnych i tak to będą robić. A 80% takich osób zapewne nawet nie korzysta z internetu.
Może nie mam racji, ale chyba od tego są fora dyskusyjne, żeby właśnie pisać (między innymi o takich zjawiskach). Popraw mnie jeśli się mylę.
Tak się zastanawiam co wam da takie pisanie??? I tak Ci co będą mieli łowić w okresach ochronnych i tak to będą robić. A 80% takich osób zapewne nawet nie korzysta z internetu.
Pisać (rozmawiać) trzeba, bo to buduje naszą świadomość, wzbudza odwagę cywilną i daje nam poczucie wspólnoty grupowej. Wzbudza nadzieję na zmiany. Dzięki temu każdy z nas nabywa chęć i śmiałość do działania.
To zrozumiałe, że zmian nie wprowadzą kłusownicy, a przeciwnicy kłusowania.
pozdrawiam
A wy dalej będziecie się użalać nad losem. Zbyt dużo, i zbyt długo ludzie to robili bezkarnie żeby nagle zaprzestać. Bez prawdziwego przypilnowania przez osoby które mają uprawnienia można sobie pozrzędzić na forach. Krokiem milowym byłoby zakazanie łowienia metodą spiningową do 30 kwietnia- ale zaraz ,,etyczni", ,,moralni" łowcy kleni,jazi i okoni będą piszczeć że to zły pomysł- te ryby też ociekają mleczem, spasione ikrzyce też się trą tak jak szczupaki i bolenie. Skoro tym rybom nie przeszkadza łowienie w okresie tarła a łowienie szczupaków czy boleni jest fee to sorry- co za hipokryzja... Pozdrawiam ,,etycznych" i ,,moralnych" wędkarzy.
Czemu do kwietnia ? Nie lepiej do końca czerwca ? Przecież łowiąc szczupaki w maju trafimy nie raz nie dwa sandacza czy suma, które jak wiemy mają okresy. Tym Bardziej łowiąc w czerwcu sandacze i szczupaki nie raz nie osiem trafimy suma w okresie. Więc czemu do końca kwietnia ? Może najlepiej w ogóle nie łowić ? :D
W sumie masz rację, miesiąc wielkiej różnicy nie robi i nawet jeśli był zakaz do 1 czerwca to myślę że i tak większość osób by go uszanowała.
I tak większość z Was "poważne" zasiadki zaczyna właśnie od lipcowych upałów (sum) czy nawet od pierwszych wrześniowych ochłodzeń (sandacz). Ja od maja to mimo że wolno łowić już szczupaki to ciężkiej wędki nad wodę i tak nie zabieram bo wolę pochodzić za okonkami.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.