Żeby to bliżej było to bym jeszcze skoczył jakoś na dniach i poeksperymentował z sucharami.
W sumie na sarniaczka nie próbowałem :)
Trza się będzie przeprowadzić na stare lata gdzieś bliżej lipieniowo pstrągowej wody.
Zdecydowanie są to moje klimaty - bardziej niż wielka brudna i zatłoczona rzeka nizinna.
Cisza i spokój piękna przyroda i tylko szum sznura w przelotkach
W sumie na sarniaczka nie próbowałem :)
Trza się będzie przeprowadzić na stare lata gdzieś bliżej lipieniowo pstrągowej wody.
Zdecydowanie są to moje klimaty - bardziej niż wielka brudna i zatłoczona rzeka nizinna.
Cisza i spokój piękna przyroda i tylko szum sznura w przelotkach

