Cóż jakby to powiedzieć.
Nie zakładałem zupełnie, że będę łowić na nimfe. Pierwsze co wylądowało na końcu zestawu to suchy brązowy chrust. Ale skoro ryby nie reagowały na suchą muszkę, nie widzialem nawet jednego chrusta nad wodą i przez caly dzień nie widziałem żadnej zbiórki ryby większej niż 10 cm jelec. Jaki był by sens machać sucharem bez wyników cały dzień.
Trzeba się dostosować do tego co ryby mają w danej chwili w jadłospisie.
Wypatrzona rybka nie reagowała na suche muszki. Podniosłem kamień zobaczyłem co w menu: czytaj małe larwy chrusta i jetki. Założyłem nimfe złotogłówkę imitującą chrusta i w 2 rzucie zapiąłem rybę.
Pewnie, że na sucharka przyjemniej ale jak ryby nie zbierają nie miało by to większego sensu.
Ewidentnie pasowała im nimfa tego dnia i tylko prowadzona przy dnie w pół wody nawet podnieść im się nie chciało :)
Leniuchy jakieś
no leniuchy straszne:)
Jak ja bylem ostatnio na lipasach też nie było w ogóle zbiorek, leciała tylko sporadyczna drobna biała jętka ale to normalnie ze 4 owady na godzinę... kładliśmy drobne brązowe jęteczki i nic. Jak im zapaliłem ok 2,5cm suchara popielatego z sierści sarny to worek się otworzył :) A też chrust nie latał :)
mimo wszystko ważne,że połowiłeś :)