A co do forum... no jest jak jest. Jest spokojnie, normalnie, przyjacielsko, nie ma u nas raczej fanów wymieniania sprzętu co tydzień więc i może nie ma dużego ruchu w temacie. Tak sobie myślę że jeśli chodzi o inne rzeczy - to owszem, sam bym mógł prowadzić dyskusje o sandaczach jesiennych.... ale w grę wchodzi to o czym mówi Marcin. Ja osobiście zawiodłem się na minimum 2 osobach.... więc podchodzę teraz do tego trochę bardziej ostrożnie. Zresztą ja w tym roku z racji okoliczności prywatnych nie zrzuciłem łódki nawet, byłem na wodzie parę razy ( ale jest o czym napisać w podsumowaniu sezonu :P )
Tomku, źle brzmią Twoje słowa. Te o dyskusji na temat jesiennych sandaczy. Bo myśląc w ten sposób trzeba się zastanowić czy przypadkiem nie zrezygnować w ogóle z Wieści znad wody. Bo każdy wpis, każde zdjęcie można podciągnąć pod „wędkarskie ryzyko operacyjne”. Bo dochodzimy do absurdu, że mamy forum wędkarskie, a z ostrożności nie chcemy się dzielić na nim swoimi sukcesami czy przemyśleniami…
Ja przez kilka lat się dzieliłem, było mi z tym dobrze. Lubiłem napisać więcej słów niż tylko suchy centymetraż ryby plus jedna fotka. Ba, często relacjonowałem nawet jak ryby nie było… Teraz trochę tego zaprzestałem. Nie dlatego, że chcę mieć jakieś tajemnice. Ale dlatego, że czekam na innych, bo chciałbym też czytać takie wpisy moich Kolegów, Drakersów. Twoje Tomku również! Wszak też lubię czytać. A prawda jest taka, że - jak celnie zauważył Marcin - opisy znad wody (nawet jeżeli już ktoś coś napisze) są coraz bardziej lakoniczne, niekiedy wręcz odchudzone do samej fotki ryby bez jakiejkolwiek informacji dodatkowej.
I wracając jeszcze do tej ostrożności. Ja po napisaniu na SD o swojej wodzie kilkudziesięciu artów i wielu postów na forum widzę z tego tytułu same korzyści. Wędkarzy na moich terenach jakoś nie przybyło lawinowo. Natomiast poznałem kilku młodych Drakersów (ot, np. Kuba, Michał, Sławek…), którzy wcześniej pewnie ominęliby szerokim łukiem autochtona siedzącego na główce, a teraz podchodzą, przywitają się, pogadamy, wymienimy się wędkarskimi newsami… To jest wartość sama w sobie. Co poddaję pod rozwagę i czego innym oczywiście również życzę…