Wieści znad Buga.

Wieści znad Buga.

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Buga.

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Odpowiedzi

733 odpowiedzi · 599,521 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MT
19.09.2011 19:04 · Odpowiedź #21138
kiks1972 brawka 👏
przemek fajny wypadzik i jeszcze fajno opisałeś 👏 👏
To ja ze swoim 55 słabo wyglądam 😄
Ale i tak wrzucę żeby Wieści z nad Buga troszkę ożyły 😜

DSC00096.JPG
BR
19.09.2011 19:13 · Odpowiedź #21140
Widzę że i ten zielony zbój zasmakował w wobku.
Rapala jak zawsze się sprawdza 🎉
Ogólnie to chyba ulubiona moja marka wobków 😏 no może jeszcze Salmo i Dorado 😄😄😄
Marcist 👏👏👏 trzeba się w końcu spotkać na wymianę tych naklejek :luzik:
MT
19.09.2011 19:20 · Odpowiedź #21141

Widzę że i ten zielony zbój zasmakował w wobku.
Rapala jak zawsze się sprawdza 🎉
Ogólnie to chyba ulubiona moja marka wobków 😏 no może jeszcze Salmo i Dorado 😄😄😄
Marcist 👏👏👏 trzeba się w końcu spotkać na wymianę tych naklejek :luzik:


Wiesz co Przemek w każdym słowie się z tobą zgodzę 😜 😜
dzwoń w sprawie spotkania ja jeszcze w tym tygodniu na urlopie 😛
MO
19.09.2011 20:36 · Odpowiedź #21145
Fajny wypad Przemo👏👍 okraszony zębolkami.

@marcist grubiutki ten twój centkowany drapieżca;)
MT
19.09.2011 20:44 · Odpowiedź #21146
:bezradny: no taki się trafił 😜
był jeszcze bolo ale spadł :bezradny:
BR
@bandzior (edytowany 14 lat temu)
21.09.2011 19:39 · Odpowiedź #21198
Dziś dla odmiany skrzyżowałem spiner z naszym forumowym kolegą Marcinem bardziej znanym wszystkim jako @Marcist.

Spotkaliśmy się w Ślężanach.
Dawno tam nie łowiłem z powodu presji wędkarskiej, więc z nadzieją w sercu udałem się na dawno nie widziane miejsca.
Po krótkiej rozmowie ustaliliśmy z Marcinem, iż udamy się wzdłuż parkanu należącego do Dworu Ślęzany na tzw. "dołek" czyli starą odnogę Bugu.
Ku mojemu zdziwieniu zmienił się już sam dojazd nad wodę.
Przybyło domów i płotów w miejscu gdzie kiedyś swobodnie można było dojechać autem do samej wody.
Po dotarciu nad wodę mym oczom ukazał się iście sielski widok...
Szkoda że tak szybko widok ten został popsuty przez kilkunastu łowiących mężczyzn.
Łowiono dosłownie wszędzie, z brzegu z łódki ehhh Polska rzeczywistość.

Zaczęliśmy łowić, systematycznie obławialiśmy wolne stanowiska których nie było zbyt wiele, dodatkowo od czasu do czasu jakaś łódka przepływała obok.
Na łąkach za to wesoło pływały łabędzie.

Łowiłem na woblery na gumy nic cisza, nikt też z łowiących obok na żywca lub gumę nie miał brań.
Czuję że wobler wchodzi w kolejny zaczep.
Stoi ani chybi gałąź...ciągnę idzie, powoli ciągnę zaczep do siebie, jest coraz bliżej i coraz płycej się robi więc zaczynam dostrzegać kontury zaczepu pod wodą.
Mym oczom ukazuje się...

siatka wędkarska a w niej 25 cm okoń...o dziwo żywy i ma się dobrze.
Widocznie ktoś źle umocował ją i po prostu siatka odpłynęła wraz z zdobyczą.
Rybkę natychmiast wypuszczam do wody, natomiast siatkę zabieram do domu.

Szkoda że poza walorami przyrodniczymi nic innego nie może mnie ucieszyć...gdzieś w oddali słyszę odgłos holowanego szczupaka.
Nawet nie myślę co się z nim dzieje.
Mówię Marcinowi że odpuszczamy starorzecze więc idziemy na Bug.
Po drodze Marcin spotyka jeszcze znajomego autochtona który w rozmowie chwali się iż ma na rozkładzie w tym roku już ponad 90 szczupaków!!!
Nawet mi się w głowie taka cyfra nie mieści!
Ehhh szkoda biedne ryby...większość łowiących tu pewnie wali w łeb wszystko co złowi bo jak mówił inny łowiący "Panie tego dla wszystkich wystarczy"
Widać dla nas nie wystarczyło bo nie możemy doczekać się brania.
Zapada noc na wodzie cisza, nic się nie dzieje. Nawet bolki się pochowały.
Ja zrezygnowany po urwaniu już chyba piątej gumy proszę Marcina byśmy udali się już do domu...
Trochę przybiło mnie towarzystwo tych dziadków...
Wodom cześć.

IMG_0018.jpg
IMG_0021.jpg
IMG_0022.jpg
IMG_0023.jpg
IMG_0024.jpg
IMG_0025.jpg
IMG_0027.jpg
IMG_0028.jpg
IMG_0029.jpg
IMG_0030.jpg
IMG_0031.jpg
IMG_0033.jpg
IMG_0035.jpg
IMG_0036.jpg
IMG_0037.jpg
IMG_0038.jpg
IMG_0039.jpg
IMG_0040.jpg
MT
21.09.2011 19:52 · Odpowiedź #21200
tak było :bezradny: potwierdzam 😜
tylko nie wspomniałeś że jeszcze jeden dziadek leśny na nasze pozdrowienie " połamania kija" odpowiedział: oby nie bo on już 500 szczupaków wyją i kilka sumów... 😜
Ale dzięki za spotkanko 👍 :papa2:
BR
21.09.2011 19:55 · Odpowiedź #21202
Marcin na takie teksty moja pamięć reaguje tylko jednym wyparcie!
Dzięki również za spotkanie, następnym razem na moim terenie Cię przyjmę!
Będzie znacznie spokojniej i ciszej o tak 😏
MT
21.09.2011 20:01 · Odpowiedź #21205
ok czekam na zaproszenie 😏
ale i u mnie można jeszcze połowić tylko jak się zimniej zrobi to leśne dziadki idą spać 😜
BR
01.10.2011 17:17 · Odpowiedź #21712
Witam.
Dziś z córką mogłem na spacer udać się nad Bug.
Woda opadła i odsłoniła miejsce nie dostępne zupełnie latem.
Bolki w ciepłych promieniach słońca nadal aktywne.

Szkoda że ten weekend nie mogę powędkować...sprawdził bym co zapuszcza się wieczorami w te kamienie...😏
IMAG0139.jpg
IMAG0140.jpg
IMAG0141.jpg
MO
01.10.2011 17:52 · Odpowiedź #21713
Znajome rewiry;) Faktycznie bardzo niska woda choć w Pogodynce napisali zupełni cos innego😄 fajny spacerek w taką pogodę,gratki.
BR
@bandzior (edytowany 14 lat temu)
02.10.2011 05:27 · Odpowiedź #21723
Weekend...miały być rybki i wdychanie świeżego powietrza...ale cóż życie składa się nie tylko z wędkowania ale też z rodzinnych i ojcowskich obowiązków...
W czasie gdy Kiks1972 (Krzysiek) przewalał sobie szczupaki siedząc w łódce na rzece Bug ja z córką Patrycją bawiłem się na placu zabaw.
Krzysio troszkę mnie dobił opowiadając przez telefon jak fajnie żerują szczupaki które tak bardzo lubię łowić...szkoda że nie mogę się dołączyć ze swoim gumiakiem ale cóż 🤔
Wieczorem przez gg kontaktuję się z Mariano Italialno (Mariusz) i wspólnie rozprawiamy na temat łowienia sandaczy.
Z każdej strony docierają do nas info o ich aktywności 👍
Co kilka dni jak nie Bysior to Colednik dowalają sandałem :beczy:
A ja nawet nie mogę się nad rzekę wyrwać z domu.
Wtedy do głowy wpada mi pomysł który postanawiam zrealizować.
Jak nie kraść czasu przeznaczonego dla rodziny 🤔
PROSTE!!!
Wystarczy wyrwać się w nocy lub tuż nad ranem gdy moje kochane baby śpią 🎉
3.30 środek nocy wychodzę po cichu do garażu.
Auto spakowałem na wieczór, do bagażnika schowałem neoprenowe skarpety które później miło grzały mi stopy.
Na dworze ok 8 stopni więc dość ciepło ale na grzbiet założyłem polar 200-tkę i Raptora którego polubiłem bardzo po ostatnim deszczu który mnie złapał nad rzeką.
Sprzęt jak zwykle ten sam. Skoro noc to siłowe łowy nie ma mowy tu o kompromisie a więc CD Taiaha 10" 10-42 20 lb pp 15 lb i Twin Power 4000 FA.
Dla smaku zestaw dekoruję 7 cm sandaczówką Widła zwaną przez Mariusza Widelcem.
A więc udałem się od razu na początek opaski którą poprzedza zamulone i płytkie dość teraz zakole.
Ryby od razu zdradzają swoją obecność bijąc miarowo to po środu zatoczki to przy krzakach.
Kilkadziesiąt rzutów woblerem w kierunku w którym słychać ataki nie przynosi rezultatu.
Zaczynam obławiać opaskę.
Rzucam ile mogę w dół rzeki ale nie na tyle mocno by wzbudzić świst plecionki i wędziska, podobno bardzo nie wskazany przy nocnych podchodach.
Po cichu krok za krokiem schodzę w dół systematycznie czesząc kamienisko Widelcem.
Nagle mocne przytrzymanie szarpie kijem w kierunku wody.
Nawet już nie docinam bo czuję że ryba dość mocno szaleje na końcu zestawu.
Kij znakomicie amortyzuje mocne uderzenia, myślę że ryba wali ogonem w plecionkę i zaczynam podejrzewać że to niezbyt okazały sum.
Latarka w zęby i pompuję rybę w moim kierunku...za chwilę w świetle błyskają świecące oczyska...takie oczy ma tylko jedna ryba Sandacz.
Rybę ląduje ręką i odkładam na pobliską trawę...

Mój gruby brzusio 😜

Plecki mam niczym Pudzian 😜

patrzę jak jest zahaczony i o dziwo po Widelcu 7 cm nie ma nawet śladu, otwieram delikatnie paszczę...

Zgadnijcie gdzie jest wobler???
Podpowiem ten nocy książę zjadł go dosłownie w całości ledwo mi szczypce starczyły by go odpiąć, nie myślałem że sandacz aż tak potrafi głęboko zassać przynętę.
Szybkie mierznie ryby 78 cm.
Rybę wypuszczam do wody.
Narobiła sporo zamieszania więc odczekuję ok 15 min.
W tym czasie ślę mms-y do Mańka i Kiksa.
Zakładam dla odmiany Salmo Sting 10 cm.
Jednak wobler schodzi dużo głębiej i co chwilę łapię jakiś zaczep.
Zmieniam znów na Widelec.
Po kilku minutach mam silne trącenie lecz ryba nie trafia.
Ponawiam rzutu ale już bez rezultatu.
Idę opaską coraz niżej, zaczyna być coraz jaśniej, więc przyśpieszam by zdążyć obłowić koniec opaski która również kończy się dużym zakolem.
Pozostaje mi ok 50 m opaski przed wlewem w zakole.
Kładę wobler na wodzie, znów silne uderzenie i podobne odjazdy więc jestem już przekonany że to kolejny sandacz.
Latarka w zęby i czekam na kolanach na rybę która nie ma ochoty zbytnio mnie poznać.
Śpieszę się z tym holem bo zaczynam słyszeć nad rzeką głosy wędkarzy, którzy krzyczą do siebie co chwilę " Kurw...chu..." ewidentnie fachowcy ciężkiego łowienia.
Po chwili słyszę uderzające o wodę ciężkie koszyki i dzwonki.
Rybę ląduję znów ręką, podbieram ją delikatnie pod brzuch.
Szybko kładę na trawę i mierzę.
Równe 70 cm 🎉

Rybę szybko wypuszczam do wody i zaczynam robić natychmiastowy odwrót gdyż kontem oka widzę innych spiningistów gramolących się na opaskę.
W spokoju ducha mogę jechać do domu bo to czego nie złowiłem na pewno przepłoszyłem holem 😋
Tak więc można pogodzić rodzinę i wędkarstwo 👍
Wystarczy wstać o 3.30 :pocieszacz:
Wodom cześć!
IMAG0142.jpg
IMAG0143.jpg
IMAG0144.jpg
IMAG0147.jpg
IMAG0148.jpg
SG
03.10.2011 06:44 · Odpowiedź #21808

Tak więc można pogodzić rodzinę i wędkarstwo 👍
Wystarczy wstać o 3.30 :pocieszacz:
Wodom cześć!


To prawda, też tak robię. Gratulację sandaczy. Piękny wypad.
CK
02.10.2011 05:35 · Odpowiedź #21725
no gratki Przemek👏👏👏 widzisz w koncu i Tobie sie udalo,a tak marudxiels:P
MT
02.10.2011 05:39 · Odpowiedź #21726
👏 👏 👏 piękne sandałki z BUGA 👏 👏👏
Gratulacjie przemo ja ostatnio nic nie mogę namierzyć 🤔
więc pozostaje mi "i wdychanie świeżego powietrza"
A pomysł jak pogodzić rodzinę i wędkarstwo superos 👍
KO
@krzyko (edytowany 14 lat temu)
02.10.2011 05:45 · Odpowiedź #21727
Przemek gratuluję udanego opaskowego połowu.Wędkarz łowiący w nocy na opasce nie ma lekkiego życia ale za to jakie doznania :).Szczęściarzu masz porządną opaskę z sandaczami, której ja narazie niestety nie mogę namierzyć :bezradny:.
BR
02.10.2011 05:49 · Odpowiedź #21728
Dziękuję koledzy za miłe słowa :buziak:
Krzysiu jak to mówią głupi ma zawsze szczęście 🎉
KO
02.10.2011 06:33 · Odpowiedź #21731

Dziękuję koledzy za miłe słowa :buziak:
Krzysiu jak to mówią głupi ma zawsze szczęście 🎉

Już nie przesadzaj nie przesadzaj 👋

CK
02.10.2011 06:38 · Odpowiedź #21733

Krzysiu jak to mówią głupi ma zawsze szczęście 🎉


hihi co prawda to prawda:P oczywiście zartuję:P
A2
02.10.2011 06:24 · Odpowiedź #21730
"Wejście Smoka"👏
Spontaniczny"wypad"na swoje"podwórko" i jakie emocje😎
Przemek@👍

MJ
02.10.2011 06:48 · Odpowiedź #21734
Przemek 👏👏👏 za Sandacze
02.10.2011 08:10 · Odpowiedź #21736
Przemek, rewelka, piękne sandacze👏!!!
Przepiękne sandacze to jedno, ale masz też teraz alternatywę - jak nie masz czasu na ryby to wal na te opaskę🎉
MO
02.10.2011 10:07 · Odpowiedź #21738
Moje ogromne gratulacje,teraz bardziej oficjalne😄 Takie mms-y moge odbierać o 5rano 😄😄 Trafiłeś Cycu piękne mętnookie sandaczyska.Super opisałeś wyprawe😄 Opis na bloga niema co.Teraz Bysior oszaleje😛
AW
@andrew (edytowany 14 lat temu)
02.10.2011 11:26 · Odpowiedź #21741
Przemo piekne buzanskie sandacze 👏. Gratuluje podwojnie bo z brzegu nie jest latwo zwlaszcza jak piekna jesien przyciaga gruntejros i niedzielnych spininingistow. Tak to jest czasami ze woda blisko domu potrafi pieknie obdarzyc.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.