Tam są same atrakcje. Jeżeli nie namiot to gdzieś na granicznym Bugu - Pratulin, Janów wchodzą w grę.
Byli koledzy z WŚ nad Bugiem granicznym i było z tego co czytam super więc może jak właściciel włości wyrazi zgodę to macie miejscówkę.
Albo w Pratulinie o ile z koleji Józef Milaniuk właściciel agroturystyki wyrazi chęć to też ma teren pod namiot.
To tylko takie propozycję bo mnie w lipcu (II połowa) i tak nie ma w kraju
ale jak słyszę Bug graniczny to mnie ciągnie od razu tylo z czasem marnie.Na sobotę/niedzielę to mnie się nie chce,wolałbym dodac jakiś dzień czy dwa.Teraz też miałem w planie wyjazd na spotkanie WŚ ale cicho siedziałem bo z doświadczenia wiem ż różnie może być i było:beczy:W czwartek o 16:00 dowiedziałem się że nie byłoby właściwym gdybym poszedł na już zaakceptowany urlop w piątek i gdzieś wyjechał:bezradny:I fucktycznie w sobote mnie ściągneli do roboty,na krótko bo na krótko ale jednak.