Może napisali byście o efektach nad wodą co bierze i gdzie. Ja dzisiaj na starorzeczach w kuligowie 10 leszczy wszystko spowrotem do wody. Od tygonia chodze ze spiningiem i tylko kilka okoni szczupaka brak. Dziś znowu nocka, a jak wasze efekty
Wieści znad Buga.
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
WITAM
Może napisali byście o efektach nad wodą co bierze i gdzie. Ja dzisiaj na starorzeczach w kuligowie 10 leszczy wszystko spowrotem do wody. Od tygonia chodze ze spiningiem i tylko kilka okoni szczupaka brak. Dziś znowu nocka, a jak wasze efekty
Może napisali byście o efektach nad wodą co bierze i gdzie. Ja dzisiaj na starorzeczach w kuligowie 10 leszczy wszystko spowrotem do wody. Od tygonia chodze ze spiningiem i tylko kilka okoni szczupaka brak. Dziś znowu nocka, a jak wasze efekty
po nocce słabo na szóstke nie da się wjechać w Arciechowie 180 spływa i tyle śmieci płynie,że nie da się łowić. Uratowało starorzecze o 4tej piękne brania leszczy i krąpi. Niestety znów nie wziełem aparatu. Następnym razem nie zapomne i wkleje zdjęcia
wczoraj byłem nad bugiemw okolicy brzuzy łapałem na grunt sama drobnica ale zabawa cały czas:) nawet małe szczupaki brały na białego robaka oczywiście wszystko wrócilo do wody:)Pzdr
W Woroblinie w zeszlym tygodniu 115cm szczupaka zlowiono. Na rzece.
W Woroblinie jak w Woroblinie. Ty lepiej Andrew wstaw to co złowiono w tym tygodniu w jez. Żarnowieckim 😎👍😎
:plotki:
😜
Wstawie, wstawie tylko wczoraj rano wrocilem do Wawy po urlopie i w robocie mam mlynek. Musze znalezc chwile czasu zeby skrobnac relacyjke:luzik:.
😜
Wstawie, wstawie tylko wczoraj rano wrocilem do Wawy po urlopie i w robocie mam mlynek. Musze znalezc chwile czasu zeby skrobnac relacyjke:luzik:.
Witam.
Dziś między mostami w Wyszkowie jakiś facet z łódki wyjął szczupaka 5.5 kg ważenie odbyło się w ....sklepie wędkarskim!!!
Dziś między mostami w Wyszkowie jakiś facet z łódki wyjął szczupaka 5.5 kg ważenie odbyło się w ....sklepie wędkarskim!!!
Wiesz zawsze ten GRANICZNY ściągał więcej wędkarzy bo już samo słowo "graniczny" niesie z sobą tyle magii że ryby nie są potrzebne...dla mnie to lepiej...parę kilometrów od domu mogę odetchnąć pełną piersią przez cały dzień nie spotykając konkurenta pokarmowego a i łódek też za pewnie mniej...
Nie wiem jak mam do tego się odnieść patrząc na Twój wcześniejszy post...bądź konsekwentny...najpierw wspominasz że nie masz miejsca by rzucić spinerem a teraz mówisz że to pustynia...
Nie twierdzę że na moim odcinku nikt nie łowi choć trafiają się dni że nikt się na moim kawałku nie pokaże ale na pewno nie ma tam takiego cyrku o jakim Ty wspominasz w swoim wcześniejszym poście...
Nie twierdzę że na moim odcinku nikt nie łowi choć trafiają się dni że nikt się na moim kawałku nie pokaże ale na pewno nie ma tam takiego cyrku o jakim Ty wspominasz w swoim wcześniejszym poście...
Przemek,chyba chodziło o pływanie łódkami i pontonami.3 lata temu nie było wolno a teraz po polskiej stronie już tak.Też mi się to do końca nie podoba bo sam widziałem ponton z silnikiem jak pop....ł ile fabryka dała.Ja z kolegą ostatnio pojechaliśmy w niedzielę 2 tygodnie temu nad ZZ.
Faktem jest że "udka" z silniczkiem 150KM dużo może ale my tak bardziej dostojnie się przemieszczamy.W dryfie sobie nie postoisz bo na różnych ścigantach pływają na maxa,skutery wodne wyczyniają jakieś akrobacje,jak w tym wszystkim mieszczą się jeszcze żaglówki nie mam pojęcia.Po 3h mieliśmy dość łowienia i spłyneliśmy do mariny.Na Bugu tego nie będzie ale trzeba się pogodzić z tym że jedna czy dwie łódki dziennie przepłyną.
Faktem jest że "udka" z silniczkiem 150KM dużo może ale my tak bardziej dostojnie się przemieszczamy.W dryfie sobie nie postoisz bo na różnych ścigantach pływają na maxa,skutery wodne wyczyniają jakieś akrobacje,jak w tym wszystkim mieszczą się jeszcze żaglówki nie mam pojęcia.Po 3h mieliśmy dość łowienia i spłyneliśmy do mariny.Na Bugu tego nie będzie ale trzeba się pogodzić z tym że jedna czy dwie łódki dziennie przepłyną.
Witam.
Dzisiejszy wypad zaowocował 4 40 cm szczupakami oraz jeden 70 cm wypiął mi się pod nogami po dynamicznym holu na PP plus jedno mocne branie nie zacięte na wobka Dorado w kolorze Makreli.
Dzisiejszy wypad zaowocował 4 40 cm szczupakami oraz jeden 70 cm wypiął mi się pod nogami po dynamicznym holu na PP plus jedno mocne branie nie zacięte na wobka Dorado w kolorze Makreli.
Super Przemek że miałeś trochę wrażeń nad wodą. Widać niższa temperatura i nadchodzący wrzesień pobudza apetyt drapieżnikom 😎
Mała prośba ( powołując sie na regulamin SD) - jeśli załączone zdjątko przedstawia niewymiarowego przedstawiciela szczupaczego rodu ( ciężko nam to ocenić po zdjęciu ale twój post to sugeruje) prośba usuń fotkę.
Mała prośba ( powołując sie na regulamin SD) - jeśli załączone zdjątko przedstawia niewymiarowego przedstawiciela szczupaczego rodu ( ciężko nam to ocenić po zdjęciu ale twój post to sugeruje) prośba usuń fotkę.
Zrobione.
Myślałem że format się sam dostosuje ale obiecuję że inne zdjęcia będą w przyzwoitym rozmiarze... co do regulaminu nie znajomość jego szkodzi :boisie:
Woda jest już chłodniejsza ale nadal przelewa się nad główkami, sporo spławikowców dziś moczyło kija...szybki rzut oka w siatki przekonał mnie że większość tych panów nic nie słyszała o wymiarach i przyzwoitości nawet pakując tak maleńkie sztuki do siaty.
Jednym słowem Chamstwo!!!
Myślałem że format się sam dostosuje ale obiecuję że inne zdjęcia będą w przyzwoitym rozmiarze... co do regulaminu nie znajomość jego szkodzi :boisie:
Woda jest już chłodniejsza ale nadal przelewa się nad główkami, sporo spławikowców dziś moczyło kija...szybki rzut oka w siatki przekonał mnie że większość tych panów nic nie słyszała o wymiarach i przyzwoitości nawet pakując tak maleńkie sztuki do siaty.
Jednym słowem Chamstwo!!!
Dzięki Przemek. Części wędkarzy ani regulamin ani inne przekonywanie do zmiany pewnych zachowań nie skłoni :bezradny:
Wozik, są inne aczkolwiek bardziej bolesne w skutkach środki wolnego przyswajania wiedzy :D
Natomiast zauważyłem, że teraz przestały gryźć sandacze... a właśnie ruszyły się szczupaki. Nie słyszałem o potworach, ale łowią całkiem sporo, sam też ostatnio parę złapałem ale największy miał ok. 55 cm i był strasznie chudy. A jak zacznie stukać sandacz Przemek to daj znać.. z chęcią bym się wybrał do Ciebie porzucać :)
A nie widzę problemu...jak tylko coś pstryknie dam znać...na razie jest kopnięcie ale wolę pstryknięcie 😏
To co dziś mnie spotkało określę mianem katastrofy.
Podobny wątek omawiał Tymon (Tomek) w wątku o Wiśle pod Kozienicami.
Jako że wróciłem wcześnie z pracy a na siłownię dopiero na wieczór miałem iść, postanowiłem wykorzystać promienie słońca by wyskoczyć na mój ukochany Bug.
Pojechałem do miejscowości Rybno gdzie brodzę najczęściej i gdy dojechałem na miejsce oczom mym ukazała się gigantyczna wprost hałda ziemi wywalona wprost na drogę w miejscu gdzie z obu stron drogi jest kilku metrowe starorzecze Bugu uniemożliwiając tym samym jakie kolwiek już szanse na przebicie przez to bagno!!!
I jak ja (oraz inni wędkarze) teraz mam dotrzeć nad wodę amfibią?
To po prostu skandal co ten dzierżawca łąk wyprawia!!!
Musiałem jechać z 2 km dalej i inną drogą przebiłem się nad wodę...która w tym miejscu już jest płytsza i nie popsuta ręką człowieka...
efekt 2 szczupce ok 45 cm (oczywiście woda) jeden odgryziony ogon w Kopycie i jedno konkretne pobicie nie zacięte.
Pozdrawiam.
Podobny wątek omawiał Tymon (Tomek) w wątku o Wiśle pod Kozienicami.
Jako że wróciłem wcześnie z pracy a na siłownię dopiero na wieczór miałem iść, postanowiłem wykorzystać promienie słońca by wyskoczyć na mój ukochany Bug.
Pojechałem do miejscowości Rybno gdzie brodzę najczęściej i gdy dojechałem na miejsce oczom mym ukazała się gigantyczna wprost hałda ziemi wywalona wprost na drogę w miejscu gdzie z obu stron drogi jest kilku metrowe starorzecze Bugu uniemożliwiając tym samym jakie kolwiek już szanse na przebicie przez to bagno!!!
I jak ja (oraz inni wędkarze) teraz mam dotrzeć nad wodę amfibią?
To po prostu skandal co ten dzierżawca łąk wyprawia!!!
Musiałem jechać z 2 km dalej i inną drogą przebiłem się nad wodę...która w tym miejscu już jest płytsza i nie popsuta ręką człowieka...
efekt 2 szczupce ok 45 cm (oczywiście woda) jeden odgryziony ogon w Kopycie i jedno konkretne pobicie nie zacięte.
Pozdrawiam.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.