Wieści znad Drwęcy

Wieści znad Drwęcy

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Drwęcy

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

← Poprzednia
Strona 1 z 4
KY
@kaczy Archiwum Zamknięty
03.01.2011 11:40
1 stycznia, godzina 4:15 dzwoni budzik. Właściwie to pospałem może 2 godziny, głowa trochę boli, ale w tli się w niej już tylko jedno słowo: Troć!
Szybkie śniadanie, pakowanie sprzętu i kolejno zbieramy uczestników wyprawy.
Przed nami około 200km drogi, która póki co zapowiada się łatwą i przyjemną. Niby lekko prószy śnieg, ale temp +2C nie pozwala mu się odkładać na jezdni. Martwi tylko bardzo silny wiatr, ale co to dla nas!
Pierwsze 70km do Płońska mija bardzo szybko, tym bardziej, że pełni entuzjazmu wymieniamy dotychczasowe anegdotki znad wody.
Za kolejnym rondem na trasie na Bydgoszcz pojawia się przed nami piękny śniegowy jęzor nawianego z pola śniegu./ Warstwa śniegu jest cieniutka, więc nie zrażeni jedziemy dalej. co kilkaset metrów pojawiają się kolejne śniegowe pola, które niestety są coraz szersze, a śnieg jest coraz głębszy. Staramy się jechać równo, nie zatrzymując się. Niestety na którymś z kolei auto zawiesza się na dość niskim podwoziu i stoimy na amen! Szybka ewakuacja z auta i próbujemy wypchnąć wóz z zaspy. Niestety nie chce drgnąć ani do przodu, ani do tyłu. Walki z żywiołem nie ułatwia potwornie silny wiatr.
W między czasie, lewym pasem mija nas auto, jak się okazuje z ekipą wędkarzy z czasopisma WMH.
Wyciągam z bagażnika moją najlepszą inwestycję tej zimy(łopata do odgarniania śniegu kupiona w Tesco za 17,99) i zaczynamy wyręczać drogowców. Po ładnych kilkunastu minutach i kilkuset przerzuconych łopatach udaje nam się wyjechać z zaspy.
Kilka miłych słów dla służb odpowiedzialnych za odśnieżanie dróg i trzeba zrewidować naszą dotychczasową taktykę pokonywania tych zimowych barykad. Już wiemy że równe i powolne przejeżdżanie przez zaspy sprawdza się tylko przy cienkiej warstwie śniegu. Pada decyzja: jak nie chce po dobroci to trzeba z nimi ostro! Zamieniamy się i tym razem ja siadam za kółkiem. Kolejne zaspy pokonujemy z rozpędu. Momentami śnieg podbijamy przednim zderzakiem tak mocno, że przez chwilę nic nie widać!
Strategia się sprawdza, jednak przy którejś z kolei zaspie łapiemy poślizg(przy około 60-70km/h) i gdyby nie wyczucie auta i redukcja do 2 biegu połączona z kontrą nasza jazda zakończyła by się w rowie. Było blisko!
Po tej przygodzie muszę chwilę odpocząć na czarnej jezdni(przypominam sobie słowa które raczej żartobliwie wypowiedziałem do współpodróżników przed wyjazdem, że na pewno będą przygody, bo moja żona jest na mnie zła za ten wyjazd w Nowy Rok).
Ruszamy dalej i droga stopniowo się poprawia. Za Sierpcem pojawiają się pierwsze pługo-piaskarki i do samego Lubicza mamy już zupełnie przyzwoite warunki drogowe.
Tak czy owak nad wodą pojawiamy się po godzinie 10tej(w planach mieliśmy być przed 8mą) co przy wyjeździe z Warszawy przed 6tą daje nam ponad 4 ciężkie godziny w samochodzie.
Nic to! Jesteśmy nad Drwęcą i teraz już nic więcej się nie liczy!
Nad wodą zastajemy tylko kilka osób co jest dla nas zaskoczeniem, w taki dzień zwykle na brzegach są tłumy wygłodniałych łowienia po zimie wędkarzy.




Rzeka jest dość mocno oblodzona, jednak znajdujemy ciekawe miejsca, gdzie da się łowić. W ostatnich dniach woda się nieco podniosła i weszła na nawisy, przez co lód stał się miękki i często konsystencją przypominał gąbkę. Ku naszemu przerażeniu miejscowym wędkarzom, nie przeszkadzało to we wchodzeniu na nie. Problem mieli tylko przy brzegu, gdzie lód pięknie się załamywał przy niewielkim nawet ciężarze.
Nam jednak aż tak nie zależy na rybach, żeby po raz kolejny dziś ryzykować dla nich życie i zdrowie(kąpiel w styczniu w zlodowaciałej Drwęcy nie należy do zbyt bezpiecznych sportów).


Tutaj właśnie odpłynął sobie taki około 20m nawis.


A tutaj jeden z "odważnych".



Pomimo dokładnego obławiania kolejnych miejscówek(co ciekawe na niektórych łowimy jako pierwsi tego dnia) nie udaje nam się złowić żadnej ryby. Jedynie Bartek(@ryba1981) ma przez chwilę kontakt, niestety nie zacięta sztuka po chwili uwalnia się z kotwicy.
Do końca dnia nic już się nie dzieje, nie licząc bardzo przyjemnego, tradycyjnego już ogniska z pieczonymi kiełbaskami.

@Harp ćwiczy na muchę:)

Od miejscowych dowiadujemy się o 2 złowionych(jak się później okazuje jednak 3ech) w Lubiczu rybach. Jedną z nich, a mianowicie 82cm samca łososia złowił znany Toruński wędkarz i producent wyśmienitych błystek wahadłowych- Paweł Nadrowski.

Po godzinie 16tej udajemy się w drogę powrotną. Na szczęście drogowcy szybko wyleczyli kaca po sylwestrowej nocy i jedziemy po dobrze posolonej czarnej jezdni.
Około 19tej docieramy do Warszawy. Choć jesteśmy zmęczeni, to już planujemy kolejne eskapady.
Pomimo tego, że nie złowiliśmy żadnej ryby, a droga nad wodę była jedną z gorszych, jakie w życiu pokonałem, jestem szczęśliwy, że po raz kolejny otworzyłem sezon nad piękną rzeką w doborowym towarzystwie. Ta wyprawa potwierdziła, że trociowanie to nie sport dla mięczaków;)
71902 wyświetleń 71 odpowiedzi

Odpowiedzi

71 odpowiedzi · 71,902 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
BK
03.01.2011 11:48 · Odpowiedź #12739
No panowie mieliście farta z ta podróżą szkoda że rybek nie było.
Znajomi byli nad Słupią wędkarzy więcej niż ryb w wodzie.
KY
03.01.2011 12:05 · Odpowiedź #12740
@Bizonik no podróż była rzeczywiście ciężka.
Co do Słupi to ludzi dużo ale mam info, że ponoć rybek trochę padło, zwłaszcza w Bydlinie między mostami.
A rybki jeszcze się trafią, Nowy rok to po prostu tradycja i jedzie się bardziej dla uspokojenia sumienia niż dla ryb;)
BK
03.01.2011 12:11 · Odpowiedź #12742
Faktycznie coś połowili ale ludzi była masakra czasem trudno było rzucić. Znajomy trafił pierwszą w swoim życiu trotke wiec pewnie zaraził sie.
03.01.2011 12:16 · Odpowiedź #12743
Piękna ta Drwęca🎉!
No i miejscówek, sądząc po fotkach, parę do obłowienia było.
Czyli bez porównania korzystniej niż w zeszłym roku.
Ale co najważniejsze, sezon zaczęliście fajnie, ryby napewno z czasem też się trafią😏.
Gratulacje za hart ducha👏!
KY
03.01.2011 12:20 · Odpowiedź #12745
@Paweł warunki do łowienia były sporo lepsze niż w poprzednim roku. Co prawda miejscowi wędkarze przed sezonem mówili coś dokładnie odwrotnego, ale widać mieli w tym jakiś swój cel.
AW
03.01.2011 12:36 · Odpowiedź #12746
Lodu faktycznie mniej niz rok temu za to woda chyba wyzsza nieco. Fajnie ze Wam sie chcialo. My uderzamy do Lubicza w czwartek. Tez kupilem ostatnio saperke ale z mysla o pozazimowych warunkach a tu wodze ze zima moze sie przydac nawet na krajowej drodze.
bysior
03.01.2011 14:56 · Odpowiedź #12750
Kaczy!!! Taka przygoda to tylko na bloga!!! :) Podziwiam Wasz zapał 👏 i mam nadzieję, że jeszcze złapiecie jakąś troć w tym roku :D
R1
03.01.2011 15:16 · Odpowiedź #12752
I stało się,nie wytrzymałem,za 3h jadę na Słupię ):
KY
03.01.2011 15:18 · Odpowiedź #12753
Takiemu to dobrze! A ja dopiero w piątek nad Drwęcę:(
A co do bloga, to chyba się wstrzymam, aż będzie jakieś ukoronowanie;)
W7
03.01.2011 19:00 · Odpowiedź #12756
Kurcze Kaczy. No Twardziele z Was nieziemscy !!! Pogratulować takiego zapału 👏👏 ale jak widać Troć to nie tylko ryba a cała filozofia odrębnej gałęzi wędkarskiej! 😎
Miejsca poznaję jedno po drugim, choć nad Drwęcą nie byłem już od 2001roku. Fakt woda wysoka dość i może to spowodowało że rybka jeszcze troszkę ogłupiała. Tak czy siak co się odwlecze to nie uciecze.....czego życzę Ci już przy najbliższej wizycie w Toruniu ( bo jak mniemam ten Toruń to też tylko trociowy pretekst 😄, chociaż starówkę mają fajną i zwiedzenie jej polecam - jak również zamek w Golubiu Dobrzyniu ale to moze wykorzystaj w nastepny weekend ;););) )

A przy okazji krótka wymiana na temat Troci jaką usłyszałem kiedyś w kolejce do rejestracji na zawodach wedkarskich
Jeden gość do drugiego:
- A wiesz, na Trociach byliśmy ostatnio?
A ten drugi:
- Troć, troć 🤔 aaaa wiem. Fajna ryba, ale głowa po niej boliiiii.... 😄😄😄

Pozdrówka i połamania Grzesiu!
HP
03.01.2011 19:04 · Odpowiedź #12757
Mimo w sumie małych szans na złapanie Troci na Drwęcy(jeśli się nie jest miejscowym). Tam chce się wracać. Ta rzeka jest piękna i trzyma cały czas w napięciu. W każdej chwili może nas obdarzyć szlachetną metrową rybą. Nie wykluczone że trafi się i większa.
Było bardzo miło, pięknie, dziko, trochę niebezpiecznie (widziałem minę Kaczego podczas manewrów na śniegu:)), bardzo zmęczeni ale szczęśliwi dotarliśmy do domu.
Rano budzę się wypoczęty , jak nowo narodzony. Wczoraj wieczorem miałem już dosyć tego brnięcia w śniegu i tego wiatru. Ale dzisiaj już planuję kiedy znowu...
łapię się na tym że planuję te trociowanie na lata do przodu.

Do takiego stanu doprowadzili mnie Kaczy i Ryba 1981!!
DZIĘKI PANOWIE!!!!
JS
04.01.2011 18:10 · Odpowiedź #12784
Link do galerii zdjęć z zawodów Troć i Łosoś Drwęcy 2011. Zawody odbyły się 2 stycznia.

http://www.pzw-km-torun.com/rok-2011/?album=6&gallery=34
JS
04.01.2011 20:38 · Odpowiedź #12799
Apel ! do wszystkich , którzy zamierzają w najbliższych dniach połowić na Drwęcy a nie wykupili pozwoleń, zróbcie to dzisiaj. Prosto ze strony RZGW. Taka niespodzianka na Nowy Rok.

http://www.rzgw.gda.pl/?mod=content&path=2,10,76
W7
04.01.2011 20:41 · Odpowiedź #12800
Janek - czy to oznacza że jesli ktoś do jutra nie kupi pozwolenia to nie będzie mógł łowić na Drwęcy?
Ja chyab śnię...mam nadzieję że się mylę
KO
04.01.2011 20:52 · Odpowiedź #12801
No niestety Piotruś nie śnisz.Płaćcie dzisiaj bo z troci bedą nici.
JS
04.01.2011 20:55 · Odpowiedź #12802
Tak, jeżeli dziś do północy wykupisz na dowolny termin - jest ono ważne. Jeżeli masz wykupione wcześniej też zachowuje ważność. Z dniem jutrzejszym wchodzi w życie Zarządzenie nr 1/2011. Tym samym nie będą honorowane zezwolenia wykupione po 04 stycznia. Taka niespodzianka.
Prawdopodobnie chodzi tu o kolejną sprawę która ma się odbyć bodaj 18 stycznia. Niewykluczone, że RZGW utraci tę wodę( Drwęca obwód nr 5) dlatego zabezpiecza się blokując wydawanie zezwoleń aby później nie zwracać.
04.01.2011 20:59 · Odpowiedź #12803
Niesamowite!!!!!!!!!!!!!!!
AW
@andrew (edytowany 15 lat temu)
04.01.2011 21:54 · Odpowiedź #12804
Kamil wielkie dzięki za ten post bo byśmy się nieźle przejechali w czwartek
KY
04.01.2011 22:36 · Odpowiedź #12806
Dzięki za info,przelew wykonany, ale swoją drgoą to granda żeby taka informacja pojawiała się dopiero dziś!
KZ
05.01.2011 19:25 · Odpowiedź #12815
zgadzam się z Kaczym to jest poniżej pasa . Wędkarze zostali zronieni w balona.☝️

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 4