Wieści znad Lubiąża

Wieści znad Lubiąża

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Lubiąża

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

← Poprzednia
Strona 1 z 14
GS
@garbus Archiwum Zamknięty
18.07.2011 20:50
W sobotę wieczorem zaswędziało "mnie gdzie nie gdzie" 😄 i parę minut po pierwszej w nocy już siedziałem na łódce szukając mętnookich piesków. Towarzyszył mi Andrzej, który właśnie przyjechał w odwiedziny. Niestety, sandacze ostatnio mają chyba "okres" (kobiety powinny wiedzieć o co chodzi😜) ponieważ za cholerę nie chcą współpracować, a żeby było śmieszniej to tak się porozchodziły po wodzie, że nawet ciężko jest je namierzyć. Jednak jest kilka stałych miejscówek gdzie się pokazują zawsze i tam właśnie zacząłem ich szukać. Po trzech godzinach badania wody różnymi sandaczowymi przysmakami miałem tylko dwa brania tak dziwne że nawet zaciąć tego nie mogłem, przez chwilę nawet pomyślałem że wyszedłem z wprawy (chwila zwątpienia spowodowane zapewne rozczulającym browarkiem🤔).

Parę minut przed czwartą, kiedy to słoneczko zaczęło powoli wyłaniać się nad horyzontem, ustawiliśmy się chyba na najbardziej bankowej z bankowych miejscówek na Lubiążu, lekko zdegustowani po prostu rzucaliśmy bezwiednie popijając kolejnego browarka.
Widoki mieliśmy bajkowe bo wschodzące słońce malowało niebo na przeróżne kolorki.

Podczas kilku kolejnych rzutów poczułem w końcu jakby wyraźniejsze i bardziej agresywne pukanie w gumę - pierwsza myśl to nieduże okonie, które gonią prowadzoną agresywnie przynętę. Po niedługiej jednak chwili wszystko się wyjaśniło. Kolejny rzut, pierwsze podbicie przynęt z dna i takie "pierdyknięcię"🎉 że od razu się obudziłem. Zacinam i już po kilku sekundach wiem że to okoń (telegraf na szczytówce mi powiedział😜) i wiem że nie mały. Miara pokazała 47 cm - pomyślałem i powiedziałem głośno do Andrzeja z niepewnością w głosie "czyżby się zaczęło?"

Dokładnie po krótkiej serii zdjęć kolejne rzut i kolejny "garbusowy dziadek" tym razem 49 cm. I już wiem że będzie grubo. Tak właśnie było przez niecałe 40 minut wyciągnąłem w sumie 9 staruszków oraz kilka przedstawicieli domowego przedszkola z przedziału 25 - 30 cm.
Andrzej zamknął cudowną godzinę, szczupakiem i popłynęliśmy do domku bo na zegarkach było już po szóstej a my 24 na nogach.
P1120290.JPG
P1120294.JPG
P1120285.JPG
214955 wyświetleń 305 odpowiedzi

Odpowiedzi

305 odpowiedzi · 214,955 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
WB
18.07.2011 21:10 · Odpowiedź #18703
Brawo chłopaki-piękne pasiaki :) Duży @garbus złowił jeszcze większego garbusa :P!
MK
19.07.2011 05:54 · Odpowiedź #18707
No to się nazywają Okonie! Piękne sztuki!
KO
19.07.2011 06:54 · Odpowiedź #18711
Pozazdrościć takiego zbiornika.Nie znam się za bardzo na łowieniu okoni w stojącej wodzie ale regularne łowienie takich volkswagenów w dzisiejszych czasach jest wyjątkowe.
GI
19.07.2011 07:23 · Odpowiedź #18712
brawo super. trudno jest złowić takie piękne rybki
bysior
19.07.2011 07:45 · Odpowiedź #18713
Ożesz kurde szczęka opadła - takie okonie? Brawo Garbusik - 👏 Coraz bardziej przekonujesz mnie do podróży w Twoje strony... :)

Więcej takich relacji poproszę! I więcej Garbusów :D
GS
@garbus (edytowany 14 lat temu)
19.07.2011 07:55 · Odpowiedź #18714
Jezioro Lubiąż już nie raz pokazało swą chimeryczność, nie jest to może trudny zbiornik lecz dosyć duży bo aż 150 hektarów lustra wody zatem ryby są w stanie tak się schować że czasami ciężko jest je znaleźć. Zdarza się zejść z łowiska o kiju lecz poświęciłem temu zbiornikowi kilka ostatnich lat zatem coś tam zawsze się wydłubie, tym bardziej że lipiec nie należy do najlepszych wędkarskich miesięcy. Poza tym udało mi się złowić kilka naprawdę dużych okoni w tym jeziorze więc wiem że jest ich jeszcze trochę, a łowienie ich nie należy do najtrudniejszych myślę że to kwestia determinacji i wiary w to co się robi. Jeżeli po kilku godzinach bez brania ciągle się szuka to w końcu coś się znajdzie.
A poniżej kilka fotek z poprzednich wypadów:

P.S. dziękuję za dobre słowo

a tym którzy chcieliby się dowiedzieć więcej na temat tego zbiornika polecam artykuł Wędkarski Raj - jezioro Lubiąż
P1080016.JPG
P1080026.JPG
P1120135.JPG
19.07.2011 08:14 · Odpowiedź #18715
No i pozamiatane🎉!
Piękne ryby, piękne zdjęcia, piękny klimat🎉!
Tylko Braaaawo, bo słów brakuje🎉!!!
W7
19.07.2011 08:36 · Odpowiedź #18717
Piekne Garbusy 👏👏 Tylko pozadrościć takich wyników, zresztą inne rybki tez piękne. Takie wyniki w obecnych czasach to rzadkość więc i radość napewno jest przeogromna
Brawo 👏
bysior
19.07.2011 10:57 · Odpowiedź #18723
A tak w poza tym jeszcze dodam - rewelacja zdjęcia! 👏
MY
19.07.2011 20:13 · Odpowiedź #18726
Ładne pasiaki,jednak tam trochę zarybiajo😄
KZ
19.07.2011 20:26 · Odpowiedź #18729
Garbusik tylko pozazdrościć, ręce same się składają do oklasków brawo super rybki👏👏👏👏
GS
20.07.2011 11:39 · Odpowiedź #18742
Dziękuję w imieniu swoim i swoich "tresowanych rybek" za ciepłe słowa a tak na marginesie to zapraszam serdecznie wszystkich chętnych na wędkarski poligon do Lubniewic.
"Młody zarybiajo, zarybiajo i dlatego biro i bioro"😄😄🎉🎉
Teraz, żeby nie było że to tylko jednorazowo, to kilka fotek z dzisiejszej nocki spędzonej na wodzie, może nie było rewelacji, ale coś tam jak zawsze połowiliśmy, tym razem towarzyszył mi mój nieodzowny kompan nocnych połowów KIKA.

Tuż przed zachodem słońca i w oczekiwaniu na "mętnookie pieski"

Całe 51 cm

i dziadkowy garbus
P1120370.JPG
P1120373.JPG
P1120381.JPG
bysior
20.07.2011 12:40 · Odpowiedź #18747
Fajnie łowicie Panowie :) Czekam na jakąś relację z wypadu udokumentowaną takimi fajnymi fotami :)
W7
20.07.2011 17:36 · Odpowiedź #18751
Znów Okoń który mnie osobiście powala wielkością i pięknością . Gratki 👏👏
GS
20.07.2011 18:42 · Odpowiedź #18756

Znów Okoń który mnie osobiście powala wielkością i pięknością . Gratki 👏👏


Woziku to nie okoń tylko "garbusowy dziadek" nie wiem czy wiecie ale okoń około 20 cm może mieć od 8 do 12 lat w zależności od warunków wjakich się chował powyżej magicznych 20 cm przyrasta średnio 1 cm rocznie zatem taki 40 cm to naprawdę dziadek.
W7
20.07.2011 18:51 · Odpowiedź #18757
Z tym wiekiem to prawda, dlatego życzyłbym każdemu okonkowi by takiej starości dożył 😎
GS
20.07.2011 19:29 · Odpowiedź #18758
Woziku słowo "starego GARBUSA" że moje dzieci jeszcze pływają i mają się świetnie😄😄😄
MT
21.07.2011 04:20 · Odpowiedź #18760
Człowiek przez weekend nie ma czasu żeby odpalić kompa a tu panowie takie ryby ciągną 👏 👏 👏
garbus Gratki piękny wypad i rybki i super foty 👏 👏 👏
GS
21.07.2011 15:03 · Odpowiedź #18781
Wozik przyjedź i sprawdź osobiście wiek lubniewickich "okonków"

Marcist to jeszcze nie jest to, co być powinno, wszakże to dopiero lipiec i do tego woda właśnie skończyła "kwitnąć" i zaczyna się klarować, mam nadzieję że jeszcze chwilka i się zacznie na dobre.

A tak na marginesie to dzisiejszej nocy pomimo wiatru w porywach 40km/h i nieustannie padającego deszczu wyszliśmy z Kiką na wodę jednak po ponad dwóch godzinach rzucania w tym najlepszym ostatnio czasie (2.00-5.00 nad ranem) to nic nie udało się złowić - trudno może dziś się uda.
GS
24.07.2011 14:18 · Odpowiedź #18821
Wczoraj po ponad 48 godzinach nie ustającego deszczu i silnego wiatru nareszcie pokazało się słoneczko.😄😄 Wiaterek lekko przygasł więc długo się niezastanawiając oczywiście wybraliśmy się z Kiką na ryby na nocnego sandacza 😄😄(mam nadzieję że się w końcu zaloguje i dołączy do Drakersowej braci🎉🎉🎉).

Oczywiście z wieczorka wybraliśmy na mały rekonesans - jednak najpierw musiałem wylać ze 400 litrów wody z łódki takim malutkim czerpakiem:nerwus::nerwus::nerwus:

Wieczorkiem nic nie chciało gryźć - no poza jednym dzieckiem zębatego potomstwa.
Tuż parę minut po pierwszej pakując jeszcze graty do łódki, niedaleko na środku zatoki było słychać piękne ataki sandaczowej watachy, więc przyspieszyliśmy nieco ruchy z pakowaniem i obrzucaliśmy potencjalne miejsce - jednak bez efektów:foch::bezradny:.

Tak więc lekko zdegustowani ustawiliśmy się w naszym stałym miejscu i systematycznie zaczęliśmy czesać wodę naszymi kilerami sandaczowymi:ostr:.

Po około pół godzinie pierwsze, bardzo delikatne pstryknięcie sandaczowe - jednak chwilę po zacięciu - rybka spada:beczy:.

Chwilę później Kika zacina dużego okonia - który spada tuż pod łódką:beczy:.

Po dłuższej chwili znowu moja kolej ładne przyduszenie - zacięcie jednak - chyba coś opóźniłem, bo hol trwał zaledwie kilkadziesiąt sekund - rybsko ładnie przymurowało, później odjazd i po rybie:bezradny::beczy:

Parę minut po trzeciej zaczęło się na dobre - wszakże sandacze nie gryzły jednak nasze apetyty zaspokoiły jak i poprzednio dyżurne okonki 😄😄😄
Najlepsze jest to że w momencie kiedy jeden z nas holował, drugi miał zaraz momentalnie branie i mieliśmy tandemowe hole.
W sumie złowiliśmy około 10 okonków - no może trochę większych okonków😜😜
Mam nadzieję że dziś w nocy robiąc powtórkę z rozrywki będzie lepiej.;););)

P1120425.JPG
P1120432.JPG
P1120438.JPG
P1120440.JPG
bysior
24.07.2011 14:22 · Odpowiedź #18822
Zaczynam Cię Garbus powoli nie lubić :P

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 14