No Robert, dowaliłeś brachu do pieca! Piękny Okaz! Myślę, że jak dotychczas, chyba największy w tym sezonie na Shrapie.
Ja wczoraj z Darkiem również dzielnie biczowaliśmy wodę. Początkowo było bardzo spokojnie, brań zero, gdzieniegdzie słychać było delikatne oznaki żerowania. Ale im dalej w noc, tym rybki zaczynały być aktywne. Szkoda, że ten sum żerujący nieopodal nas nie skusił się na żadną przynętę, ale nic to, i tak wyprawa była udana.
Dwa smoki niestety mi spadły. Do trzech razy jednak sztuka i trzeci już wylądował na łódce (dzięki Darek za pomoc!).
Nie jest to taki byk jak Roberta, ale sprawił wiele radości!
No i powrót nocą w mlecznej mgle - bezcenny :D
Resztę pewnie dopowie Darek :D
Ja wczoraj z Darkiem również dzielnie biczowaliśmy wodę. Początkowo było bardzo spokojnie, brań zero, gdzieniegdzie słychać było delikatne oznaki żerowania. Ale im dalej w noc, tym rybki zaczynały być aktywne. Szkoda, że ten sum żerujący nieopodal nas nie skusił się na żadną przynętę, ale nic to, i tak wyprawa była udana.
Dwa smoki niestety mi spadły. Do trzech razy jednak sztuka i trzeci już wylądował na łódce (dzięki Darek za pomoc!).
Nie jest to taki byk jak Roberta, ale sprawił wiele radości!
No i powrót nocą w mlecznej mgle - bezcenny :D
Resztę pewnie dopowie Darek :D