Osobiście czekam aż woda się trochę schłodzi.... :) Powoli nadchodzą najlepsze miesiące na te mętnookie drapieżniki :)
Wieści znad Narwi 2012
Sezon wędkarski 2012
Osobiście czekam aż woda się trochę schłodzi.... :) Powoli nadchodzą najlepsze miesiące na te mętnookie drapieżniki :)
Narew nie rozpieszcza.... wczoraj i dzisiaj kilka puknięć jedynie, a staliśmy do nocy.....
Osobiście czekam aż woda się trochę schłodzi.... :) Powoli nadchodzą najlepsze miesiące na te mętnookie drapieżniki :)
Może mnie rozpieści ;) od 4.30 w sobotę będę trochę powyżej Pułtuska i zobaczę co w wodzie piszczy... Może poderwę jakąś Pannę... ;)
Trzymam kciuki i czekam na info z wypadu, ja jutro rano też pewno się będę gdzieś kręcił na 63 - zielona łódka z logo strony koło dziobu - wal jak w dym :)
Odpowiadam Ci dziś, bo dopiero od tamtego dnia teraz wszedłem na Shrapa :)
1 września Narew za Pułtuskiem na "swoich" tajnych miejscach. Cel: sandacz
Efekty? tam gdzie miał stać sandacz przywalił szczupak. W zamulonej klatce pod brzegiem gdzie zawsze stały szczupaki przywalił bolesław.
Potem na rzece jeszcze szczupak i ładne narwiańskie okonie - te pięknie teraz biorą.
Przynęta (jedyna skuteczna na którą brały) to woblery trociowo-szczupakowe I. Gębskiego i E. Jankowskiego.
Gumy i żelastwo było ignorowane.
Ciekawe, bo na wcześniejszej wyprawie na tych miejscach brały tylko na obrotówki.
Tradycyjnie w stałym miejscu walił bolesław taki pod metr. Co roku na niego polują bez efektów.
Od 1 września byłem na rybach jeszcze 3 razy i co nieco połowiłem ;)
Na sandacze poczekam jak się ochłodzi i będą poranne przymrozki :)
Dziś rano zmobilizowałem się na kilka godzin. Wynik gorzej niż mizernie, jak cały sezon na nowodworskim odcinku - bryndza jakiej najstarsi wędkarze nie pamiętają. Zawsze wszyscy narzekają, ale w tym roku lipa niespotykana. Za to widokowo wypad bardzo udany :)
E tam, wędkarz o rybach nigdy prawdy nie powie, będę wyjątkiem i dla mnie ten sezon, mimo że dopiero się zaczął, uważam za jeden z lepszych. Poważnie nie robię sobie jaj. Zawsze zaczynałem łowić wcześniej a w tym roku wyjątkowo późno bo dopiero w sierpniu. Na razie z nastawieniem na okonia, którego to trafiam w ilościach niespotykanych latem. Wielkość ryb nie jest powalająca i 90% z nich nie przekracza 30cm co nie znaczy że żaden większy się nie uwiesił.
Cały czas czekam jeszcze na upały i ubytek wody, może to brzmi głupio ale im mniej wody tym łowię więcej okoni (a łowię je na wodzie do max 1m i nie jest to siatka :dokuczacz: ).
Za sandaczem jeszcze nie łaziłem ale przypadkowo wpadło mi już kilka małych (około wymiarowych) szczupaków przy dużym upale na plaży co też dobrze rokuje na późniejsze wypady.
Ja jestem dobrej myśli, i to chyba w tym wszystkim jest najważniejsze a ryby to tylko dodatek.
ale żeby tylko nie narzekać pochwalę się sumkiem złowionym na kijek do 21 gram z plecionką 0,14
branie na wobler prowadzony pod powierzchnią wody...
Sumek długi na 137 cm
Marcin jest optymistą, ja zaliczam najgorszy sezon od wielu wielu lat...
Pozując do zdjęcia z już ładną rybką 😜 - Gratulacje 👍.
Ja wiem, wiem że nie jest dobrze, ale wiem i że narzekać też nie można. Zeszły rok też nie był wspaniały ale obfitował w duże okazy - jak nie brało to nie brało, a jak już coś się uwiesiło to była to często życiówka.
Pisząc że to jeden z moich lepszych sezonów, naprawdę piszę prawdę. Rzadko się zdarzało żeby przy 30C upale, w południe, niemal w centrum plaży rzucając pomiędzy kąpiących się ludzi były takie efekty. Nakłamałbym pisząc że łowię same okazy, wręcz przeciwnie ryby są małe ale w ilościach naprawdę dających frajdę.
O sporych rybach też dużo w tym roku słyszałem, kilka widziałem na własne oczy (szczupak trochę ponad 100cm z Gnojna i niecały tydzień później z Zambsk z wody po kolana też w okolicach metra).
Nie wiem jak z tą rybą faktycznie jest bo od osób którym ufam i wierzę co do ryb, słyszę że w Pułtusku jest dość słabo, ale już w górze rzeki od znajomych słyszę same dobre opinie. W Pułtusku w tym roku łowiłem tylko raz, pod mostem wyszkowskim i poza rozciętą nogą efektów nie było więc może ryba faktycznie z pułtuska się wyniosła 😜.
Od wtorku przewidują powrót upałów, czekam na te dni i mam nadzieję że nic się nie zmieni 😏.
Gratki Krzysztof 👏 👏 👏 Ile trwał hol na tym wybitnie nie sumowym zestawie ?
około 30 minut, 2 razy ryba wybierała prawie całą plecionkę, najlepsze było gdy dokręcałem hamulec a szpula się coraz szybciej obracała, ten sumek to był taki mały wariat
z ciekawostek to mnie najbardziej zastanawia, że nie wlazł z żadne uwady, za 2 dni byłem w tym samym miejscu i nie udało mi się przeprowadzić żadnego woblera bez zaczepiania o leżące w wodzie konary no i oczywiści już w pierwszym rzucie urwałem fartownego wobka na który wziął sumek, miałem dużo szczęścia, że wtedy branie było właściwie zaraz po wpadnięciu woblera do wody i napięciu przez nurt plecionki
2 dni wcześniej robiłem fotki koledze ze złowionym przez niego szczupakiem 96cm, ładny już gruby szczupak, niestety kolega nie wyraża zgody na publikację zdjęć (sam go zabrałem na swoją miejscówkę...) a... szczupak wrócił do wody
Marcinie - jak już w tym roku odpuściłem łowienie w samym Pułtusku, tu jest lipa, jak przybędzie z pół metra wody to wtedy może zacznę łowić znowu w mieście.
Gratki Krzysztof 👏 👏 👏 Ile trwał hol na tym wybitnie nie sumowym zestawie ?
około 30 minut, 2 razy ryba wybierała prawie całą plecionkę, najlepsze było gdy dokręcałem hamulec a szpula się coraz szybciej obracała, ten sumek to był taki mały wariat
z ciekawostek to mnie najbardziej zastanawia, że nie wlazł z żadne uwady, za 2 dni byłem w tym samym miejscu i nie udało mi się przeprowadzić żadnego woblera bez zaczepiania o leżące w wodzie konary no i oczywiści już w pierwszym rzucie urwałem fartownego wobka na który wziął sumek, miałem dużo szczęścia, że wtedy branie było właściwie zaraz po wpadnięciu woblera do wody i napięciu przez nurt plecionki
2 dni wcześniej robiłem fotki koledze ze złowionym przez niego szczupakiem 96cm, ładny już gruby szczupak, niestety kolega nie wyraża zgody na publikację zdjęć (sam go zabrałem na swoją miejscówkę...) a... szczupak wrócił do wody
Marcinie - jak już w tym roku odpuściłem łowienie w samym Pułtusku, tu jest lipa, jak przybędzie z pół metra wody to wtedy może zacznę łowić znowu w mieście.
Z zaczepami podwodnymi to też są i śmieszne historie.
Jakieś dwa, może trzy tygodnie temu byliśmy, zresztą standardowo już, z Martą na Zambskach. Woda tam jak pewnie większość z Was wie jest bardzo płytka, na wszystkie wyspy można dojść nie mocząc kąpielówek i nie trzeba mieć wzrostu powyżej 200cm. No Marta została przy grilu a ja z wędką poszedłem na wyspy. Na plaży oprócz kilku osób nie było nikogo więc woda spokojna. Na główkę, ok.50m ode mnie podjeżdża samochód i wysiada z niego gostek, też wędkarz bo rozkłada sprzęt. Ja sobie łowię, staram się jak najlepiej, bo w końcu jakaś konkurencja i tak się na niego patrzę co on wyprawia. Co któryś rzut uwada i rwie. Wiąże nową przynętę którą ponownie po kilku chwilach zostawia na zaczepie 😲.
Myślę sobie wariat jakiś, no ale z drugiej strony co mnie to obchodzi, rwie niech sobie rwie ja idę na drugą stronę wyspy i odwracam się. Łowię sobie z 10min i nagle słyszę głos "i jak tam, są jakieś efekty", spoglądam a na brzegu stoi ten co tak rwał 🤔. Mówię mu że parę pasiaków już złowiłem, ale czekam na wieczór bo trafiają się większe, a on do mnie, że już się zbiera bo narwał przez 30min tyle gum co przez cały zeszły sezon :uoeee: - słysząc to dosłownie mnie zamurowało. Patrzę się na niego z coraz większym uśmiechem na gębie a on na mnie jak na czubka. W końcu mówię do niego to nie mogłeś wejść do wody i odczepiać przynętę, przecież tam masz wodę może do pasa, nie więcej, a tam gdzie urwałeś poniżej główki to zobacz sobie teraz co tam się dzieje i palcem pokazuję mu jak dokładnie w tym miejscu co zerwał stoi, tak tak stoi sobie łabędź i czesze pióra bo wody tam troszkę powyżej kostek i leżą tam jakieś gałęzie. No ludzie, upał że ciężko wytrzymać, woda w najgłębszym miejscu może po pas a ten z uporem maniaka co chwila rwał przynęty. Klient po tym co ode mnie usłyszał, bez słowa się odwrócił, idąc do samochodu składał wędkę, wsiadł i pojechał :D:D:D. Do końca dnia mieliśmy z Martą z niego taką polewkę że 😂.
Taka rybka, może wynagrodzić nawet,
najgorszy sezon, bo emocji na pewno
miałeś dużo, łowiąc ją na taki kijek.👍
Pozdrawiam waldi-54:papa2:
To i ja się pochwalę w końcu jakimś zdjęciem z rybką z tego roku. Pierwsze nocne wędkowanie zaliczone!!!:) Oprócz klonka trafiły mi się jeszcze 3 sandacze ( maluchy), szczupak (maluch) i bolek +-55cm i jeszcze masa niezaciętych brań..:( Więc zapowiada mi się urlop obiecująco!:P
Po dnie na pierwszym zdjęciu, jak i po drzewach z drugiego zdjęcia widać że to te same miejsce co w zeszłym roku. Ba mało tego, ja poznaję że to ten sam kleń 😂😂😂 - żartuję oczywiście :oczko:.
Zjechałem dziś na kilka minut i widzę że woda w Narwi ciągle idzie w dół, to dobrze. Na pojutrze jestem już spakowany i robię atak za okonkami 😄, no chyba że jeszcze jutro uda mi się na kilka godzin wyskoczyć.
Będzie grubo👍
Ja dzisiaj od 18.00, spłynąłem 15 min po dziewiątej. Jedna obcinka przy uderzeniu w 5 calową gumę poza tym nawet dotknięcia. Co prawda w jednym miejscu tylko stałem, bo nie chciało mi się piórem machać... zmiana pogody? :bezradny:
A przyponów to Kolega nie stosuje?
Ja dzisiaj od 18.00, spłynąłem 15 min po dziewiątej. Jedna obcinka przy uderzeniu w 5 calową gumę poza tym nawet dotknięcia. Co prawda w jednym miejscu tylko stałem, bo nie chciało mi się piórem machać... zmiana pogody? :bezradny:
A przyponów to Kolega nie stosuje?
Nie używam przyponu od bardzo dawna kiedy jeżdżę na sandacze (a w sumie tylko na nie jeżdżę) - ostatnią obcinkę nie pamiętam kiedy miałem....
[quote='bysior' pid='56516' dateline='1347393116']
Ja dzisiaj od 18.00, spłynąłem 15 min po dziewiątej. Jedna obcinka przy uderzeniu w 5 calową gumę poza tym nawet dotknięcia. Co prawda w jednym miejscu tylko stałem, bo nie chciało mi się piórem machać... zmiana pogody? :bezradny:
A przyponów to Kolega nie stosuje?
Nie używam przyponu od bardzo dawna kiedy jeżdżę na sandacze (a w sumie tylko na nie jeżdżę) - ostatnią obcinkę nie pamiętam kiedy miałem....
[/quote]
Przeszkadza Sandokanom?
Jak prawi klasyk. Zaje...... skuteczna🎵
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.