W telegraficznym skrócie napiszę co tam we wtorek w Narwii było słychać, bo inna sprawa nie daje mi spokoju i o niej napiszę niżej.
Zajechaliśmy nad wodę koło 10, pierwsze spojrzenie i niestety kiszka - woda zbyt niska. Chciałem żeby była niska ale nie aż taka. Rozwinąłem kij, założyłem kąpielówki i plum w wodę. Pierwsza miejscówka, kaszana, druga trochę lepiej bo jeszcze zostało trochę wody i z niej leci pierwszy okonek. W końcu ustawiłem się na główce i z niej dołowiłem jeszcze 3 okonki w wymiarze ok 25cm, dupy nie urywa. Przeszedłem się dalej na wyspę, tą największą i koło niej trafił się ok.30cm klenik i coś w okolicy 20cm boleniuś co wyglądał jak bleja.
Połaziłem trochę po wodzie ale już bez większych rewelacji i wyciągnąłem Martę żeby pooglądać jakieś miejscówki na jesień - poszliśmy na podkłady kolejowe w okolice starego promu - miejsce pachnie rybą ;).
A co nas zniesmaczyło, a no to że w niedziele była na Zambskach impreza. Bardzo ważna impreza i była tam inscenizacja walk bitwy nad Narwią. Wszystko ładnie pięknie, ale może wypadało by po takiej imprezie sprzątnąć. Na sam wjazd na pałękę przywitały nas taśmy odgradzające ludzi od "pola bitwy", takie niebieskie których nie mam na zdjęciach bo padły baterie w aparacie, ale leżą one na łąkach. Jest tego z kilkaset metrów. Mówię do Marty, pewnie szybko się zbierali i nie zdążyli ich zabrać. No ale co mają znaczyć inne śmieci ładnie spakowane i ułożone pod drzewkami tak by nie było ich widać z drogi?, czy to ktoś sprzątnie? pewnie że sprzątnie - woda jesienna która corocznie zmywa te łąki. Ile tych śmieci tam jest nie wiem bo we wszystkie krzaki nie łaziłem i znalazłem tylko te najbliżej drogi. Trochę nas to podłamało że takie fajne miejsce w które jeździmy kilka razy w tygodniu zmienia się w śmietnik nie przez wędkarzy czy grilujące rodziny, ale przez władze które organizują takie spotkania i nie potrafią po nich posprzątać. Będę na Zambskach jeszcze w tym tygodniu i sprawdzę czy coś się zmieniło o czym oczywiście napiszę na forum.
Jak to mniej więcej wygląda, już wstawiam zdjęcia.
A tu jeszcze fotograficzna relacja z Tygodnika jak tam było:
LINK