Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Hmmmm. O co temu Bysiorowi może chodzić? 🤔 🤔 🤔 Pomyślmy..
szereg wg wzrostu, schodki z linii brzegowej??:) nie wiem,hmmm
To i ja przedstawię swoją teorię😏
Otóż może to chodzi o Archimedesa?🤔
Jak wiadomo, wykombinował on, że cyt:
"na ciało zanurzone w płynie(cieczy lub gazie) działa siła wyporu, równa ciężarowi wypartego przez nie płynu"
A jak to wykombinował to wyleciał na golasa na ulicę z krzykiem EUREKA!!!🎉
A Bysior może mieć przemyślenia, że na ciało łabędzia zanurzone w Narwi działa siła wyporu, równa ciężarowi wypartego przez to ciało wody w Narwi, co powoduje, że wiosną woda wylewa na łąki……..:dokuczacz: A wielokrotność łąbędzi powoduje większe rozlewiska😄
I wszystko byłoby ok., gdyby nie to, że Bysiorowi chodzi o matematykę, a to raczej prawem fizycznym zalatuje….:boisie:
A na koniec, parafrazując piękną warszawską piosenkę, pośpiewajmy sobie razem z bysiorowym łabędziem:
Na prawo most, na lewo most,
a dołem łabądź płynie,
tu rośnie sum, tam rośnie leszcz
z godziny na godzinę.
Motorówki czerwienią migają,
zaglądają do siatek wędkarzom.
Wciąż większy gwar, wciąż więcej nas
w Pułtusku, najmilszym z miast……….
😄😄😄
PS. Bysiorku, fajnie tak sobie w ciszy pochodzić nad ukochaną Rzeką, co nie?
No i mam nadzieję, że jak już tego łabędzia obfotografowałeś to nie latałeś ze szczęścia jak Archimedes w takie zimno z okrzykiem SANDACZ🎉???
Otóż może to chodzi o Archimedesa?🤔
Jak wiadomo, wykombinował on, że cyt:
"na ciało zanurzone w płynie(cieczy lub gazie) działa siła wyporu, równa ciężarowi wypartego przez nie płynu"
A jak to wykombinował to wyleciał na golasa na ulicę z krzykiem EUREKA!!!🎉
A Bysior może mieć przemyślenia, że na ciało łabędzia zanurzone w Narwi działa siła wyporu, równa ciężarowi wypartego przez to ciało wody w Narwi, co powoduje, że wiosną woda wylewa na łąki……..:dokuczacz: A wielokrotność łąbędzi powoduje większe rozlewiska😄
I wszystko byłoby ok., gdyby nie to, że Bysiorowi chodzi o matematykę, a to raczej prawem fizycznym zalatuje….:boisie:
A na koniec, parafrazując piękną warszawską piosenkę, pośpiewajmy sobie razem z bysiorowym łabędziem:
Na prawo most, na lewo most,
a dołem łabądź płynie,
tu rośnie sum, tam rośnie leszcz
z godziny na godzinę.
Motorówki czerwienią migają,
zaglądają do siatek wędkarzom.
Wciąż większy gwar, wciąż więcej nas
w Pułtusku, najmilszym z miast……….
😄😄😄
PS. Bysiorku, fajnie tak sobie w ciszy pochodzić nad ukochaną Rzeką, co nie?
No i mam nadzieję, że jak już tego łabędzia obfotografowałeś to nie latałeś ze szczęścia jak Archimedes w takie zimno z okrzykiem SANDACZ🎉???
PS. Bysiorku, fajnie tak sobie w ciszy pochodzić nad ukochaną Rzeką, co nie?
No i mam nadzieję, że jak już tego łabędzia obfotografowałeś to nie latałeś ze szczęścia jak Archimedes w takie zimno z okrzykiem SANDACZ🎉???
Oj, bardzo fajnie! Nie można zaprzeczyć, że zima ma swój urok i klimat. A i ja się cieszę, że rzeka ma czas na odpoczynek! Jak już obfotografowałem łabędzia to co prawda miałem ochotę wziąć siekierę i z obłędem w oczach ciąć lód krzycząc SANDACZ, SANDACZ, SANDACZ... ale w porę się powstrzymałem... :) Jakoś wytrzymam może do tego czerwca...
Dobra Bysior- koniec konkursu. Twierdzenie Talesa jak nic. Właśnie te proporcje Ci ładnie wyszły.
SO
14.02.2010 12:12 · Odpowiedź #6780
Różnie się to nazywa: złota zasada/ reguła kompozycji albo zasada złotego podziału. Przypisuje się ją Pitagorasowi lub jego uczniom, a matematycznie została opisana przez Euklidesa
Supermario-chyba jednak ty masz rację, tylko jest jedno "ale".
Zasada złotego podziału w fotografii tyczy się podziału na trzy części( a dokładnie 9) jednej fotografii a nie trzech zestawionych koło siebie i dotyczy takiego podziału, że mając trzy odcinki a,b, c po podzieleniu otrzymujemy b+c/a =a+b+c/b+c. Czyżby Bysior się pomylił, czy chodzi jeszcze o co innego.
Zasada złotego podziału w fotografii tyczy się podziału na trzy części( a dokładnie 9) jednej fotografii a nie trzech zestawionych koło siebie i dotyczy takiego podziału, że mając trzy odcinki a,b, c po podzieleniu otrzymujemy b+c/a =a+b+c/b+c. Czyżby Bysior się pomylił, czy chodzi jeszcze o co innego.
SO
14.02.2010 20:57 · Odpowiedź #6789
Supermario-chyba jednak ty masz rację, tylko jest jedno "ale".
Zasada złotego podziału w fotografii tyczy się podziału na trzy części( a dokładnie 9) jednej fotografii a nie trzech zestawionych koło siebie i dotyczy takiego podziału, że mając trzy odcinki a,b, c po podzieleniu otrzymujemy b+c/a =a+b+c/b+c. Czyżby Bysior się pomylił, czy chodzi jeszcze o co innego.
Faktycznie, nie doliczyłem i patrzyłem na ostatnie zdjęcie :dobani::dobani: I na nim się doszukiwałem...
zasada złotego podziału w fotografii oznacza, że dzieląc kadr na 9 równych kwadratów i wybierając ze środkowego jego 4 rogi - tworzą się tzw cztery mocne punkty zdjęcia, które mają stanowić udaną kompozycję zdjęcia z tego co mnie pamięć nie myli...:)
Pawełku - całkiem zgrabna pioseneczka Ci wyszła 😎 Bravo 👏 👏 👏
Brawo panowie, brawo, brawo! Jestem zaskoczony! A twórczością Pawełka to już po prostu zachwycony :) Ale jeszcze nikt nie trafił w to o co mi chodziło... ;P;P;P;P
http://pultuszczak.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3945&Itemid=243
Nareszcie ktoś się wziął za największego pogromcę i maniaka sandaczy :D
Gratulacje Moniko za piękne rozpoczęcie sezonu. :) Oby tak dalej.
Nareszcie:)!
Raz, że Moniko się odezwałaś🎉!
Dwa, że byłaś na rybkach👍!
A trzy, że nareszcie wieści znad Narwi😄!
Piękne płoteczki👏
Raz, że Moniko się odezwałaś🎉!
Dwa, że byłaś na rybkach👍!
A trzy, że nareszcie wieści znad Narwi😄!
Piękne płoteczki👏
Pierwsze dni kwietnia dane mi było spędzić nad wodą - i to nie byle jaką - bo nad moją ukochaną Narwią! Co prawda mój obiektyw nadaje się tylko jako przyrząd do rzutu w dal, ale mimo wszystko kilka zdjęć z wiosennych spacerów nad pułtuską Narwią Wam zaprezentuję!
Leniwie kręcąca się woda pułtuskiego kanału wpadającego do Narwii...
Zalana plaża miejska i zatopione drzewa to istny raj dla dorodnych płoci...
Wylot kanału, czysty piasek i mnóstwo drobnicy przyciąga co niektóre drapieżniki. Momentami drobnica wręcz zawisała nad powierzchnią Narwii...
A to idealna, poranno wieczorna miejscówka na klenie! Zalane kamienie, powoli rosnące trawy i wszelkiej maści żyjątka spadające na płytką, nagrzaną przez słońce wodę...
Nad rzeką było wielu spacerowiczów...
... wszak wiosna już przyszła!
Czasami Narew była jak lustro!
A wszystko pod kontrolą pułtuskiego Zamku nad samą Narwią...
Czas wyruszyć na most, aby podziwiać Wenecję Mazowsza!
Krążą opowieści, że gdzieś tutaj, pod powierzchnią wody, leży zatopiony czołg z czasów II wojny światowej...
Wiosenna woda jest wciąż pod pułtuskimi wałami przeciwpowodziowymi...
A tutaj możemy podziwiać dwa koryta - Narwii i Starej Narwii. To zdaża się tylko wczesną wiosną i późną jesienią...
Sumowe przynęty same pchają się w ręce...
Pamiętałem też, że na Shrapie co niektórzy Drakersi pałają się ornitologią - mam i coś dla nich, pospolite ale narwiańskie!
Widok ze stanicy Zamku prosto na port i Narew...
... a zaraz za plecami piękny park z wiosennymi mchami! :)
A w parku, w alejkach, można spotkać narwiańskie kameleony!
Nadszedł czas powrotu do Warszawy, jak powiedział spotkany nad wodą wędkarz - Tadek Guzowski - "wróble jeść nie dają". Ostatni rzut oka na most bujany, rzekę i zatopioną o tej porze roku główkę...
I na koniec UWAGA!!! Pychówka w wersji DE LUX!!
Mam nadzieję że w tym roku uda się spotkać nam nad moją Narwią w lato we większym gronie na weekendowych shrapowych zawodach gruntowych :)
Leniwie kręcąca się woda pułtuskiego kanału wpadającego do Narwii...
Zalana plaża miejska i zatopione drzewa to istny raj dla dorodnych płoci...
Wylot kanału, czysty piasek i mnóstwo drobnicy przyciąga co niektóre drapieżniki. Momentami drobnica wręcz zawisała nad powierzchnią Narwii...
A to idealna, poranno wieczorna miejscówka na klenie! Zalane kamienie, powoli rosnące trawy i wszelkiej maści żyjątka spadające na płytką, nagrzaną przez słońce wodę...
Nad rzeką było wielu spacerowiczów...
... wszak wiosna już przyszła!
Czasami Narew była jak lustro!
A wszystko pod kontrolą pułtuskiego Zamku nad samą Narwią...
Czas wyruszyć na most, aby podziwiać Wenecję Mazowsza!
Krążą opowieści, że gdzieś tutaj, pod powierzchnią wody, leży zatopiony czołg z czasów II wojny światowej...
Wiosenna woda jest wciąż pod pułtuskimi wałami przeciwpowodziowymi...
A tutaj możemy podziwiać dwa koryta - Narwii i Starej Narwii. To zdaża się tylko wczesną wiosną i późną jesienią...
Sumowe przynęty same pchają się w ręce...
Pamiętałem też, że na Shrapie co niektórzy Drakersi pałają się ornitologią - mam i coś dla nich, pospolite ale narwiańskie!
Widok ze stanicy Zamku prosto na port i Narew...
... a zaraz za plecami piękny park z wiosennymi mchami! :)
A w parku, w alejkach, można spotkać narwiańskie kameleony!
Nadszedł czas powrotu do Warszawy, jak powiedział spotkany nad wodą wędkarz - Tadek Guzowski - "wróble jeść nie dają". Ostatni rzut oka na most bujany, rzekę i zatopioną o tej porze roku główkę...
I na koniec UWAGA!!! Pychówka w wersji DE LUX!!
Mam nadzieję że w tym roku uda się spotkać nam nad moją Narwią w lato we większym gronie na weekendowych shrapowych zawodach gruntowych :)
MO
06.04.2010 16:49 · Odpowiedź #7608
Fajne foteczki tylko czemu Cię nie widać z wędką i jakąś zdobyczą?
Fajna jest ta Narew.
Ta pychówka to jakaś wersja podwodna.😄😄
Ta pychówka to jakaś wersja podwodna.😄😄
Bysior, super foteczki. Niczym komiks dla dzieci. Brakuje tylko puenty tego albumu, czyli:
" I tu ostatnia fotka dzisiejszej podróży,
Żaden drakers tego nie wybacza,
Za każdym razem jak jadę, każdy mi wróży,
Bym w ręku trzymał takiego jak ten sandacza. :):):)
" I tu ostatnia fotka dzisiejszej podróży,
Żaden drakers tego nie wybacza,
Za każdym razem jak jadę, każdy mi wróży,
Bym w ręku trzymał takiego jak ten sandacza. :):):)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.