PS. Jak widac zyczenia urodzinowe sprzed mc-a od Drakersów pomogły 😎 . Ale mamy sprawczą moc 🤔 😎😄😄😎
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
No Tomeczku. Ogromne gratulacje. Należało Ci się. Tyle czasu szukałeś, chodziłeś i w końcu trafiłeś !!!! Barvo 👏👏👏
PS. Jak widac zyczenia urodzinowe sprzed mc-a od Drakersów pomogły 😎 . Ale mamy sprawczą moc 🤔 😎😄😄😎
PS. Jak widac zyczenia urodzinowe sprzed mc-a od Drakersów pomogły 😎 . Ale mamy sprawczą moc 🤔 😎😄😄😎
MO
22.07.2010 13:02 · Odpowiedź #9522
Barwo Bysior wreszcie złowiłeś upragnionego dużego sandacza:). Gratuluję.:)
no no gratki !!!! Wytrwałość się w kopńcu opłaciła:) no własnie ile miał??
Ladny pies Tomek, wytrwalosc sie oplacila jaka widac 👏
Kurka wodna super sandacz i to jaki👍🎉!!!!!!!!!!Bysior kłaniam się nisko , moje gratulacje naprawdę szczere wow!!!!!!👏👏👏
Gratulacje za sandała, piękna ryba.
Może w weekend poszwendam się po Szygówku za mętnookimi.
Muszę tylko przekupić ślubną bo od 4 tygodni co weekend ganiam z wędką :)
Może w weekend poszwendam się po Szygówku za mętnookimi.
Muszę tylko przekupić ślubną bo od 4 tygodni co weekend ganiam z wędką :)
Dzięki Panowie :), mam nadzieję że to dopiero otwarcie worka sandaczowego tego sezonu - jeszcze cała jesień została.... :D:D Wczoraj wypłynęliśmy po 21.00, wróciliśmy po 24.00 - miałem tylko jedno puknięcie, które zakończyło się błyskawicznym holem takiego około 40 cm... Na weekend robię sobie przerwę, może ewentualnie jakieś okonki...
Witam w kolejnej częsci opowiadania :)
(1 część opowiadania tutaj: http://shrap-drakers.pl/forum/showthread.php?tid=7&pid=12870#pid12870 )
A więc po wizycie w szpitalu udajemy się nad rzekę Narew.
Po dłuższym wędkowaniu na ostrogach udajemy się w dół rzeki.
Dominik przeczesuje kolejną miejscówkę przy zwalonym drzewie ja dostrzegam ataki bolenia. Jako że kocham te rybki udaję się w rejon żerowania bolenia. Pierwszy rzut i widzę atak bolka w przynetę, ale co ciekawe: jak to boleń postępuję z uklejką wszyscy wiedzą, widzę uderzenie ogona i czyję opór na kiju :)
Krzycze do Dominika że mam bolka, podbiega do mnie, ja oddaje mu tel i nagrywamy film. Ryba w szybkim tempie wybiera mi dużo żyłki z młynka, nawet nie mogę jej zatrzymać, myślę że chyba pobije mój rekord tej ryby (83cm) Mówię do Dominika że nie mogę jej zatrzymać, ale po chwili ryba zawraca i staje pod prąd rzeki. Powolne pompowanie daje efekt w postaci zmniejszania się odległości między ryba a mną.
10 metrów odemnie widzimy bolenia przy powierzchni, wyglada na ładny okaz, ale nasze zdumienie jest wielkie bo widzimy że ryba zapięta jest za ogon. W momencie udzerzenia bolenia w przynęte ogonem zaciął się za wobler :) widocznie stwierdził że to ukleja i chciał ja ogłuszyć tak jak to robi z uklejkami w stadzie :) Rybka ląduje na brzegu, mierzymy rybkę, krótka sesja zdjęciowa i wraca do wody :)
Oto krótki materiał z wypuszczenia bolenia:
[YouTube]aCWzkKPyl84[/YouTube]
Oraz foto:
Niestety super film z całego holu ryby na którym słychać jazgot młynka podczas holu jest zniszczony, widać tylko pierwsze 3 sek filmu, mój komputer pokazuje że plik jest uszkodzony i nie wiem jak go odratować a szkoda, bo ta rybka pokazała co potrafi.
Pozdrawiam
(1 część opowiadania tutaj: http://shrap-drakers.pl/forum/showthread.php?tid=7&pid=12870#pid12870 )
A więc po wizycie w szpitalu udajemy się nad rzekę Narew.
Po dłuższym wędkowaniu na ostrogach udajemy się w dół rzeki.
Dominik przeczesuje kolejną miejscówkę przy zwalonym drzewie ja dostrzegam ataki bolenia. Jako że kocham te rybki udaję się w rejon żerowania bolenia. Pierwszy rzut i widzę atak bolka w przynetę, ale co ciekawe: jak to boleń postępuję z uklejką wszyscy wiedzą, widzę uderzenie ogona i czyję opór na kiju :)
Krzycze do Dominika że mam bolka, podbiega do mnie, ja oddaje mu tel i nagrywamy film. Ryba w szybkim tempie wybiera mi dużo żyłki z młynka, nawet nie mogę jej zatrzymać, myślę że chyba pobije mój rekord tej ryby (83cm) Mówię do Dominika że nie mogę jej zatrzymać, ale po chwili ryba zawraca i staje pod prąd rzeki. Powolne pompowanie daje efekt w postaci zmniejszania się odległości między ryba a mną.
10 metrów odemnie widzimy bolenia przy powierzchni, wyglada na ładny okaz, ale nasze zdumienie jest wielkie bo widzimy że ryba zapięta jest za ogon. W momencie udzerzenia bolenia w przynęte ogonem zaciął się za wobler :) widocznie stwierdził że to ukleja i chciał ja ogłuszyć tak jak to robi z uklejkami w stadzie :) Rybka ląduje na brzegu, mierzymy rybkę, krótka sesja zdjęciowa i wraca do wody :)
Oto krótki materiał z wypuszczenia bolenia:
[YouTube]aCWzkKPyl84[/YouTube]
Oraz foto:
Niestety super film z całego holu ryby na którym słychać jazgot młynka podczas holu jest zniszczony, widać tylko pierwsze 3 sek filmu, mój komputer pokazuje że plik jest uszkodzony i nie wiem jak go odratować a szkoda, bo ta rybka pokazała co potrafi.
Pozdrawiam
Gratulacje Krystian.Szalejesz chłopaku na dwóch rzekach i w dodatku z opatrunkienna palcu.Dobremu wędkarzowi nic nie przeszkodzi w złowieniu medalowej sztuki:) ps.nastepnym razem pozaginaj groty w kotwiczkach,beda lepiej z palca wychodzić hehe.Pozdrawiam
Już nad tymi grotami myślę jak je usunąć lub zmniejszyć, chyba wszystkie spiłuje :)
pozdrawiam
pozdrawiam
ja już pozagniatałem zadziory we wszystkich woblerach :)
i na przykrym przykładzie KRYSTKA widzę że to był dobry pomysł 😄
tak na marginesie to fajne rybki :)
i na przykrym przykładzie KRYSTKA widzę że to był dobry pomysł 😄
tak na marginesie to fajne rybki :)
KF
@Krzysztof
(edytowany 15 lat temu)
25.07.2010 22:14 · Odpowiedź #9566
ja w tym roku już znowu miałem kotwicę w palcu, ale zacisnąłem zęby i manewrując wbitym grotem w palcu udało mi się przebić z powrotem na wylot, zadzwoniłem po Czarka i ten przyjechał i odciął grot, potem to już wyszła łatwo (Owner nr 4), ja sam nie miałem czym odciąć grubego drutu a i ból był potworny, mało przyjemne zdarzenie... już noszę tak jak po przygodzie w ubiegłym roku specjalny hartowany obcinak do drutu, który z każdą kotwicą sobie poradzi... mnie tego dnia już odechciało się dalszego łowienia.
Krystek szalejesz faktycznie! :) Wyobrażam sobie emocje holu, zapięty za ogon musiał pokazać na co go stać... :) 👏
Ja w ten weekend wybrałem się na rodzinny wypad nad Narew.Nad wodą byliśmy w sobotę popołudniu,niestety bardzo ciężko było znaleźć jakąś wolną miejscówkę, w końcu się jednak się udało. Rybki nawet dopisały choć nie było okazów.
Trafiały się takie płotki, leszczyki
takie leszczyki
młodych cieszyły takie okazy
mieliśmy piękny zachód słońca
popołudniowa siesta
Trafiały się takie płotki, leszczyki
takie leszczyki
młodych cieszyły takie okazy
mieliśmy piękny zachód słońca
popołudniowa siesta
Rewelacja taki wypad a ostatnie zdjęcie .... piękny błogostan :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.