Mario super, super, super. Zazdroszczę na całej linii :)
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
I właśnie taki wypad popsuła mi Wisła :wnerw: Miało być pięknie a jest do d...
Mario super, super, super. Zazdroszczę na całej linii :)
Mario super, super, super. Zazdroszczę na całej linii :)
Mario fajny wypadzik na łono natury szczególnie z rodzinką.
Ja również troszkę pobiczowałem w weekend ale bez większych okazów..
Cieszy fakt, że jest dużo małego szczupaka w Narwi, Ja osobiście przez kilka godzin na różnej maści przynęty miałem ich chyba z 20 szt..... takie 0d 25-do 40 cm.... dobrze wróży na przyszłe lata ... jeśli oczywiście.... Sami wiecie.
Cieszy fakt, że jest dużo małego szczupaka w Narwi, Ja osobiście przez kilka godzin na różnej maści przynęty miałem ich chyba z 20 szt..... takie 0d 25-do 40 cm.... dobrze wróży na przyszłe lata ... jeśli oczywiście.... Sami wiecie.
Mario leniuchu - musisz sobie kupić łóżko karpiowe do byczenia się ;P
Natomiast teraz trochę mniej przyjemna sprawa. Byłem na chwilę nad wodą parę minut temu i usłyszałem, że wczoraj w nocy w samym środku Pułtuska, dwie duże motorówki przeciągnęły siatki... MIĘDZY MOSTAMI! Facet który to widział i opowiedział - mówi że nie miał komórki, biegał po brzegu żeby zareagować ale mówi że nie było jak. Ręce opadają po prostu co to się dzieje....
Natomiast teraz trochę mniej przyjemna sprawa. Byłem na chwilę nad wodą parę minut temu i usłyszałem, że wczoraj w nocy w samym środku Pułtuska, dwie duże motorówki przeciągnęły siatki... MIĘDZY MOSTAMI! Facet który to widział i opowiedział - mówi że nie miał komórki, biegał po brzegu żeby zareagować ale mówi że nie było jak. Ręce opadają po prostu co to się dzieje....
:( Polska rzeczywistość. Przykre co piszesz Bysior, przykre bardzo.
No to z pewnością szczupaki i inne podrosną:(
Kłusownicy jeb....!!!!!!!!
Czy nasze polskie prawo musi być tak łagodne??? Czy naprawdę nic z tym nie możemy zrobić!!!?? Przecież to jest Kradzież !!
Kłusownicy jeb....!!!!!!!!
Czy nasze polskie prawo musi być tak łagodne??? Czy naprawdę nic z tym nie możemy zrobić!!!?? Przecież to jest Kradzież !!
Mario super wypoczynek zaliczyłeś z rodzinką, moje gratulacje i na dodatek jeszcze rybki - czego jeszcze potrzeba!!!!!!! 👏
Wczoraj wypłynąłem z Adamem od 20.00 do 23.00 - ogólnie cienko, martwa woda i zupełny brak brań przez większość czasu. Jedynie na 30 minut woda trochę ożyła, ja zaliczyłem 3 puknięcia nie do zacięcia, Adam złapał jednego sandacza 52 cm. I to dziwne, bo gumę 8 cm na główce 20 gram ( na płytkiej wodzie ) połknął aż do przełyku :( :( Potem brania ustały, nie pomogła zmiana miejscówek, nie pomogły kombinacje z przynętami. Kiedy ta jesień? :)
Bylem dzisiaj pierwszy raz w zyciu na Narwii (wiem, wiem lepiej pozno niz wcale). Razem z Killerekiem, Damianem i jeszcze trzema kolegami wyplynelismy z Wierzbicy w trzy lodzie przed szosta. Sandacze pstrykaly w seledyny i marchewy ale trudno bylo zaciac rybe. Po godzinie przyszla burza ktora przeczekalismy lowiac na gumy pod mostem. Okolo siodmej przejasnilo sie i zaczal chlapac sie bolen. Jednoczesnie ktos wlaczyl nurt 🤔 i okazalo sie ze 15gram po dluzszym dopiero czasie dochodzilo do dna.
Ryby troche na echu bylo ale zlowilem tylko jednego okonia w trollingu na Urka. Oprocz tego na zolte kopyto Mannsa z czerwonym grzbietem spialem przy burcie okolowymiarowego szczupaka. Mialem tez dziwna akcje na 12cm Percha w trollu gdzie po "zaczepie" i zatrzymaniu lodzi stracilem woblera po tym jako cus dalej wyciagalo pletke. Nie wiem czy nie byla to zatopiona, odbijajaca galaz czy duza ryba w kazdym razie zaczep szybko poradzil sobie z "plecionka" i 50cm przyponem🤔.
Damian zlowil szczupaka na gume a moj kompan z lodzi Piotr zaliczyl spad szczupaka na Slidera i sporo dziur po "psich" zebach na gumach. Ogolnie ryby nawet aktywne ale ostrozne. Jak dla mnie woda fajna, pachnaca ryba ale z bardzo duza presja i na wodzie i z brzegu. Calkiem spoko lodki maja w tej stanicy, niedrogo i obsluga tez bardziej przyjazna niz w stanicach nad Zalewem w Zegrzu.
Ryby troche na echu bylo ale zlowilem tylko jednego okonia w trollingu na Urka. Oprocz tego na zolte kopyto Mannsa z czerwonym grzbietem spialem przy burcie okolowymiarowego szczupaka. Mialem tez dziwna akcje na 12cm Percha w trollu gdzie po "zaczepie" i zatrzymaniu lodzi stracilem woblera po tym jako cus dalej wyciagalo pletke. Nie wiem czy nie byla to zatopiona, odbijajaca galaz czy duza ryba w kazdym razie zaczep szybko poradzil sobie z "plecionka" i 50cm przyponem🤔.
Damian zlowil szczupaka na gume a moj kompan z lodzi Piotr zaliczyl spad szczupaka na Slidera i sporo dziur po "psich" zebach na gumach. Ogolnie ryby nawet aktywne ale ostrozne. Jak dla mnie woda fajna, pachnaca ryba ale z bardzo duza presja i na wodzie i z brzegu. Calkiem spoko lodki maja w tej stanicy, niedrogo i obsluga tez bardziej przyjazna niz w stanicach nad Zalewem w Zegrzu.
Wczoraj powtórka z rozrywki,czyli świt nad Narwią.Ciężko znaleźć jakąś wolną miejscówkę ,wszystko pozajmowane a i dojazd nie rozpieszczał , droga po ostatnich ulewach podmoknięta i błotnista.
Ale w końcu się udało ,rybki też dopisały,od 3 do 7 złowiłem ich kilkanaście co prawda same płotki ale za to nie najmniejsze.Po 7 brania całkowicie ustały.
To była największa
a ta najmniejsza
Ale w końcu się udało ,rybki też dopisały,od 3 do 7 złowiłem ich kilkanaście co prawda same płotki ale za to nie najmniejsze.Po 7 brania całkowicie ustały.
To była największa
a ta najmniejsza
Wczoraj katowaliśmy Pułtuski odcinek Narwi za sandaczem. Przez 4,5 godziny ja miałem jedno puknięcie - zacięte - sandacz około 55 cm, zdjęcie wrzucę wieczorem, Adam miał jedno puknięcie ale spóźnił się z zacięciem... Chyba zmieniły godziny żerowania...
Nad wodzie od 3:45 do 8.00. Dwa sandaczowe pstryknięcia - zakończone ściągniętymi do połowy haka gumami. Ostatnie pół godziny łowienia w desperacji zakolu za główką - w nadziei za szczupakiem... stuknął - pod 60 cm... przy łódce zrobił piękną świecę i.... no. I to by było na tyle z dzisiaj :)
MO
14.08.2010 13:54 · Odpowiedź #9757
Ja dzisiaj w Wierzbicy od rana i szczupły ledwo wymiar i okoń bez komentarza :), ale pogoda masakra na łódce z wiosłami w taką pogodę ciężko.
:).
:).
Dziś znowu nocka nad Narwią, efekt 6 około półkilowych leszczyków.
normalnie dzisiaj bryndza jak nie wiem nad Narwią...:( praktycznie cały dzien nad woda - spin, z gruntu drapiezniki i tylko na spinning jedno branie ok 11 ktore skonczylo sie obcięciem:( Załamka, po południu nawet żywca złowić nie mogłem zbytnio... ech... oby do jesieni:)
PK
20.08.2010 22:27 · Odpowiedź #9864
Lin się ruszył 😜, w poniedziałek 3 okraszone drobnicą, dzisiaj 4 w tym 2.2, jeszcze większego nie udało mi się wytargać z grążeli :beczy:, łowisko nie było nic nęcone wcześniej jedna kula zanęt tuz przed łowieniem , niestety nie wiozłem aparatu, ale następnym razem zrobię mała sesje 📷
Sobota (21 sierpień) na Narwi:
Boleń 67cm;P
Starorzecze Wkry:
Szczupły 55,5cm ;P
Niedziela (22 sierpień) na Wiśle:
TOTALNE BEZRYBIE:bezradny:;(
Ogólnie wyprawa była udana, łowienie z łódki jest 100 x lepsze niż z brzegu przy tej liczbie wędkarzy co była w sobotę. Nie wiem czy jakby ktoś holował okazałą sztukę to by chyba nawet nosa nie wetknął miedzy nimi.
Foto rybek w odpowiednich działach forum.
pozdrawiam
Boleń 67cm;P
Starorzecze Wkry:
Szczupły 55,5cm ;P
Niedziela (22 sierpień) na Wiśle:
TOTALNE BEZRYBIE:bezradny:;(
Ogólnie wyprawa była udana, łowienie z łódki jest 100 x lepsze niż z brzegu przy tej liczbie wędkarzy co była w sobotę. Nie wiem czy jakby ktoś holował okazałą sztukę to by chyba nawet nosa nie wetknął miedzy nimi.
Foto rybek w odpowiednich działach forum.
pozdrawiam
A ja dzisiaj o 20.00 zajechałem nad wodę. Silnik, zbiornik, wędki itp. itd. - zataszczyłem wszystko. Gorąco i duszno jak nie wiem, nie zdążyłem wypłynąć to byłem już cały mokry. No ale w końcu wypłynęliśmy. Komary na środku rzeki jak słonie - masakra. Siedziałem w polarze - masakra. Rozpakowałem graty, zrobiłem wędkę bo miałem wszystko luzem - zaczynam łapać. Na zmianę odganiając się od komarów - masakra. Łowimy pół godziny - bez brania. W końcu - jest! Uwada jak mój ostatni sum! I znowu wiązanie po ciemaku bo zapomniałem latarki zapakować do nowej torby. Przestawiamy się bliżej brzegu. Mokry jestem jak nie wiem - oddychać nie ma czym. Na nowym miejscu nie zauważyłem grunciarza - dobrze że mignął latarką i pewnie posłał wiązkę pod nosem - w ostatniej chwili skręciłem omijając jego zestawy. Dobra - udało się "zaparkować". Nie tak jak chciałem - no ale dzisiaj nic nie idzie dobrze. Rzucamy parę razy - zaczyna padać. Tym razem ja ślę wiązankę pod nosem - pakujemy się i spływamy do bazy.
Podsumowując - dopóki się ta pogoda normalna nie zrobi to wędki rzucam w kąt!
Podsumowując - dopóki się ta pogoda normalna nie zrobi to wędki rzucam w kąt!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.