Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Dokładnie ... :( Trzeba reagować ... Chociaż zadzwonić, gdzie trzeba, jeśli istnieje obawa, że słownie nie warto ryzykować reakcji ... Chłopy jeśli możemy, to nie zostawiajmy tak podobnych sytuacji bez reakcji, bo inaczej nic nigdy się nie zmieni... Ja dzwonię zawsze gdy jestem nad Wkrą (tam łowię najczęściej) i zawsze mam przy sobie nr-y telefonów do PSR na ten rejon ...
http://www.pzw.org.pl/18/cms/6183/telefony_do__okregowych_straznikow_rybackich
Telefony kontaktowe oraz rejon działania Strażników Rybackich zatrudnionych w Okręgu Ciechanowskim.
512 348 319 - Ciechanów
606 955 184 - Ciechanów
504 134 071 - Lidzbark
601 082 505 - Lidzbark
660 780 702 - Pułtusk
Dodatkowo jeśli można to staram się zrobić zdjęcie delikwentowi i wysyłam strażnikom.
Telefony kontaktowe oraz rejon działania Strażników Rybackich zatrudnionych w Okręgu Ciechanowskim.
512 348 319 - Ciechanów
606 955 184 - Ciechanów
504 134 071 - Lidzbark
601 082 505 - Lidzbark
660 780 702 - Pułtusk
Dodatkowo jeśli można to staram się zrobić zdjęcie delikwentowi i wysyłam strażnikom.
Dzięki Colednik - właśnie pytałem o to w innym wątku. Kurcze minęło 5 minut i nie mogę tego edytować aby usunąć nieaktualnie już OT pytanie w wątku o Wiśle.
Hm... szczerze mówiąc to rozmawiałem na ten temat wczoraj nad wodą... ale nikt nic nie wiedział... postaram się czegoś dowiedzieć na ten temat i zgłosić to jeszcze do pułtuskiego PSR...
Teraz to już za późno....Jak ma być ryba jak na jedną łódkę biorą 10 sztuk sandaczy i karpia na oko 10kg za kapote. Było to 20 listopada. Psr się pojawiła tylko z brzegu. Nie wierzę że nikt im nie mówił nic z wędkarzy którzy byli na brzegu.
Teraz to już za późno....Jak ma być ryba jak na jedną łódkę biorą 10 sztuk sandaczy i karpia na oko 10kg za kapote. Było to 20 listopada. Psr się pojawiła tylko z brzegu. Nie wierzę że nikt im nie mówił nic z wędkarzy którzy byli na brzegu.
Ja tam nie wiem bo tam nie łowię ale o sandaczu na Gnojnie ostatnimi czasy to w ogóle nie słyszałem... chyba, że się coś zmieniło... chodzi mi rzecz jasna o żwirownię w Gnojnie niedaleko o Pułtuska:)
Teraz to już za późno....Jak ma być ryba jak na jedną łódkę biorą 10 sztuk sandaczy i karpia na oko 10kg za kapote. Było to 20 listopada. Psr się pojawiła tylko z brzegu. Nie wierzę że nikt im nie mówił nic z wędkarzy którzy byli na brzegu.
Widziałeś to?? czy tylko słyszałeś??.
Widziałem w sobotę złowili najwięcej wtedy,widziałem w niedziele. W piątek 25 widziałem aby karpia za fraki taki ok 70cm. Ci sami ludzie to robili.
Nie. Z legionowa była
Upolowana przez mojego znajomego była z Makowa, tam chodziło że łowiący wziął o jednego szczupłego więcej niż limit zezwala - oglądałem filmik, ale z facjaty gościa nie znam choć łódkę widywałem i w Zambskach.
Tam o to podobno była mocna kłótnia i lekka szarpanina z wędkarzem z Warszawy który pływał pontonem.
A to nie widziałem. Widziałem natomiast to co wyprawiali tamci. Miejscówka rozpracowana perfekt. Zero brań przestawili się dosłownie metr i po 5 min ryba. Jedni się nałowili przypłyneli koledzy i znowu to samo. Szkoda ze wszystko do wora. Mieli takie i ponad 90cm sandacze.Więcej złowili takich byków niż jakiś 60taków.
To że na Gnojnie okonie "gnoją" na potęgę wiem i od miejscowych jak i na oczy co nieco widziałem. Ale do tego już idzie przywyknąć że jesienią są tam żniwa rybne.
Jaśko tam jest dość często, pewnie niewiele się pomylę pisząc codziennie 😜 i z różnymi efektami. Są dni że jest lepiej, są dni że gorzej ale nie ma dni na pusto. Ja ze starszym śmigam na wszelkie możliwe starorzecza na które da się dojechać lub wpłynąć i jest też różnie ale nie na zero. Ostatnie dwa wyjazdy były pod znakiem szczupaków, szczupaków średniaków choć i te ponadwymiarowe się czepiały.
Jaśko tam jest dość często, pewnie niewiele się pomylę pisząc codziennie 😜 i z różnymi efektami. Są dni że jest lepiej, są dni że gorzej ale nie ma dni na pusto. Ja ze starszym śmigam na wszelkie możliwe starorzecza na które da się dojechać lub wpłynąć i jest też różnie ale nie na zero. Ostatnie dwa wyjazdy były pod znakiem szczupaków, szczupaków średniaków choć i te ponadwymiarowe się czepiały.
Gnojno moim zdaniem jest dobrym łowiskiem. Ja co prawda ostatni wyjazd na 0 ale ćwiczony był sandacz tylko. Okoni można złowić. Łowią po 40 sztuk i więcej. Czy z brzegu czy z wody bez różnicy.Jak ktoś ma trochę pojęcia to szczupłego też się da ukręcić. Tylko trochę trzeba znać wodę...
W piątek trochę fachmanom szyki popsułem bo byłem 1 na wodzie. Byli mocno zniesmaczeni ze nie mogli stanąć w (swoim miejscu) i panowie nie połapali. Jedynie karp skłusowany i oczywiście do wora.
Jeżeli to czytają to życzę smacznego. Zapach błota na talerzu hmmm coś wspaniałego.
W piątek trochę fachmanom szyki popsułem bo byłem 1 na wodzie. Byli mocno zniesmaczeni ze nie mogli stanąć w (swoim miejscu) i panowie nie połapali. Jedynie karp skłusowany i oczywiście do wora.
Jeżeli to czytają to życzę smacznego. Zapach błota na talerzu hmmm coś wspaniałego.
Strus - to Ciebie tak Jasiek klął na blokach że mu się jakiś "wędkarz" w miejscówkę wpierdzielił 😄:dokuczacz::dokuczacz: - żartuję oczywiście.
Ja jakoś Gnojna unikam, nawet jak tam pojadę/popłynę to zaraz mnie znosi gdzieś indziej ("wysoki", Magnuszew).
Ja jakoś Gnojna unikam, nawet jak tam pojadę/popłynę to zaraz mnie znosi gdzieś indziej ("wysoki", Magnuszew).
W tym roku bylem tam 3 razy i więcej nie jadę. Byłem i na rzece 3 godziny na opasce i 0. Opisywałeś to miejsce. Wcześniej jakieś tam sandaczyki się złowiło ale max 50cm. Widziałem jak gość z brzegu miał takiego z 70. Ja Narew odpuszczam w tym roku już.
Ja też stanowczo odpuszczam 🤔 - z pierwszym dniem stycznia 😄.
Jeszcze się zapowiada wiosna tej później jesieni, a raczej wczesnej zimie więc trochę jeszcze kija się powyginają na okonkach a i jak lód skuje to już stary upatrzył "pewne" miejsca.
Jeszcze się zapowiada wiosna tej później jesieni, a raczej wczesnej zimie więc trochę jeszcze kija się powyginają na okonkach a i jak lód skuje to już stary upatrzył "pewne" miejsca.
Ja odpuszczam ale tylko Narew.Może z raz się wybiorę jeszcze do was na Pułtusk. Planuje do końca roku jeszcze ze 3-4 razy pojechać na Wisłę. Też mam kilka miejsc obczajonych. A na lód jeździmy na mazury.
@bysior
(edytowany 14 lat temu)
29.11.2011 08:39 · Odpowiedź #24789
A do mnie ostatnio zadzwonił Szoszon czy reflektuję wyskoczyć na ryby, a że jako ja zawsze reflektuję, to za godzinę spotkaliśmy się na przystani. Po drodze minąłem Colednika, który nad wodą obżerał się cukierkami ;P siedząc w samochodzie na przystani ;P
Brań było kilka, delikatne skubnięcie, jakaś ściągnięta guma, do tego wiatr który stawiał łódkę w poprzek rzeki. Ale w końcu udało się zaciąć i zrobić zdjęcie jednemu rozbójnikowi... mam nadzieję, że za rok o tej porze będzie miał już kilka centymetrów więcej 🎉 Zdjęcie zrobione po ciemku i z telefonu... więc jest jakie jest ;)
Brań było kilka, delikatne skubnięcie, jakaś ściągnięta guma, do tego wiatr który stawiał łódkę w poprzek rzeki. Ale w końcu udało się zaciąć i zrobić zdjęcie jednemu rozbójnikowi... mam nadzieję, że za rok o tej porze będzie miał już kilka centymetrów więcej 🎉 Zdjęcie zrobione po ciemku i z telefonu... więc jest jakie jest ;)
A do mnie ostatnio zadzwonił Szoszon czy reflektuję wyskoczyć na ryby, a że jako ja zawsze reflektuję, to za godzinę spotkaliśmy się na przystani. Po drodze minąłem Colednika, który nad wodą obżerał się cukierkami ;P siedząc w samochodzie nad wodą ;P
Brań było kilka, delikatne skubnięcie, jakaś ściągnięta guma, do tego wiatr który stawiał łódkę w poprzek rzeki. Ale w końcu udało się zaciąć i zrobić zdjęcie jednemu rozbójnikowi... mam nadzieję, że za rok o tej porze będzie miał już kilka centymetrów więcej 🎉 Zdjęcie zrobione po ciemku i z telefonu... więc jest jakie jest ;)
Jaki nastroszony "czupurek" 👏 Ciepło nie było bo łapy masz takie bardziej w czerwień wpadające :P
Po drodze minąłem Colednika, który nad wodą obżerał się cukierkami ;P siedząc w samochodzie na przystani ;P
No tego to akurat nie musiałeś pisać 🤪:nerwus::nerwus::wnerw::wnerw::zly::zly:😛 a za rybkę 👏👏👏👏
No tego to akurat nie musiałeś pisać 🤪:nerwus::nerwus::wnerw::wnerw::zly::zly:😛 a za rybkę 👏👏👏👏
Piotruś, ciesz się nie dodałem, że te cukierasy z jakimś rumem były, a sądząc po ilości :P:P:P to jak dobry drink :P:P:P:P:P:P
No tego to akurat nie musiałeś pisać 🤪:nerwus::nerwus::wnerw::wnerw::zly::zly:😛 a za rybkę 👏👏👏👏
Piotruś, ciesz się nie dodałem, że te cukierasy z jakimś rumem były, a sądząc po ilości :P:P:P to jak dobry drink :P:P:P:P:P:P
A nie wiem czy trufle mają jakiś alkohol w sobie??:P Nic nie czułem hehe. W każdym bądź razie pyszne były:), żałuj, że nie chciałeś:P
Masz zdrowie chlopaku zeby w taka huraganowa noc plywac za sandalami. Tym bardziej gratuluje👏
"ostatni mohikanin" 👏👏 to w odniesieniu za usposobienie co do chęci wyprawy w takie wiatrzysko 😄 gratulacje za rybsko
bysior wyprawa na Narew w taką pogodę to istny survival, ale piesek super 👏👏 pełen szacun 👍
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.