Aż tak tragicznie Prezes u Ciebie?
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2020
Nawigacja
Zakaz wędkowania do chwili wyłonienia nowego dzierżawcy. A może to potrwać jeszcze długo.
Ano tak, zapomniałem o tym przez te pożary i suszę, ja pierdziele, niezły koszmar biurokratyczny... Wody Polskie powinny ogarnąć temat i np. dać możliwość wykupienia krótkoterminowych pozwoleń do czasu, aż sytuacja z dzierżawą się wyjaśni.
Taka jest biurokracja szeregowego wędkarza ma gdzieś.
1 maj to nie jest za mocno moja bajka, ale postanowiłem, że chociaż na te 2 godzinki popłynę. Wziąłem ze sobą Microflexa pod paprochy i wirówki, na drugą rękę uzbroiłem Dragona pod woblery i bolenia. Nawet zrobiłem sobie przypon z fluorocarbonu ;) Narew oblegana maksymalnie. I z brzegów i z łódek. W pierwszej godzinie podpiąłem na paprocha sporą rybę, która można powiedzieć, zdemolowała mi sprzęt :) Nie było szans nawet zobaczyć co to. Szła pod prąd jak łódź podwodna. Przez następne dwie godziny jedno nieśmiałe puknięcie w woblera i tyle. Tak czy inaczej 1 maja zaliczony ;)
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
06.05.2020 17:58 · Odpowiedź #67320
Dzisiaj nasz forumowy kolega, na Narwi, na wysokości ośrodka Relax niedaleko Wierzbicy wpłynął w kłusowniczą siatę. Szybka reakcja kolegi, telefon na 997 i w zadziwiająco szybkim czasie pojawił się patrol, który ogarnął sprawę, siata była świeża, więc ryby były żywe i wróciły do wody, brawo! :)
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
09.05.2020 10:24 · Odpowiedź #67328
Bolenia jeszcze nie złapałem, próbowałem wczoraj z marnym skutkiem, zero nawet widocznej aktywności. A nawet przypon mam z fluorocarbonu, żeby boleń nie wystraszył się plecionki ;) Okonki to samo - bez kontaktu. W dodatku uszkodziłem przelotkę w Dragonie... więc pewnie trzeba będzie rozejrzeć się za nową wędką na letnie sandacze. Dzisiaj spróbuję wieczorem... za to mam nowy termos - polecam :)
Bolenia jeszcze nie złapałem, próbowałem wczoraj z marnym skutkiem, zero nawet widocznej aktywności. A nawet przypon mam z fluorocarbonu, żeby boleń nie wystraszył się plecionki ;) Okonki to samo - bez kontaktu. W dodatku uszkodziłem przelotkę w Dragonie... więc pewnie trzeba będzie rozejrzeć się za nową wędką na letnie sandacze. Dzisiaj spróbuję wieczorem... za to mam nowy termos - polecam :)
termos super :) , brakiem aktywnosci bym się tak nie przejmował , wszystkie bolenie w tym roku jakie złowiłem nie chodziły po powierzchni , po prostu zero oznak żerowania .
Wczoraj wieczorem porzucałem niecałe 3h za boleniem , trochę za klonkiem, a złapałem okonka 🤪 Bolenia jednego namierzyłem, żerowanie było prawie nie widoczne i trwało krócej niż 10 min. Co ciekawe nie w nurcie, tylko na spokojnej wodzie...
W tygodniu walczyłem 3 razy po 3 godziny - bez brania. W weekend nie byłem (15 minut porzucałem w porcie) - od jutra dalszy ciąg szukania bolenia... Do tego 1 czerwca trzeba jakoś przeczekać ;)
W tygodniu walczyłem 3 razy po 3 godziny - bez brania. W weekend nie byłem (15 minut porzucałem w porcie) - od jutra dalszy ciąg szukania bolenia... Do tego 1 czerwca trzeba jakoś przeczekać ;)
1 szy juz niedaleko ! , ja dzis tez na zero :/ , a na bugu wiało tak ze mam dosyc łowienia na tydzień :)
Mówiąc kolokwialnie, kicha ciąg dalszy. Wczoraj trzy godziny latały woblery, do 21.00, bez kontaktu. Nawet wzrokowego. A do tego wybitnie zimno...
Dzisiaj miałem pięknego klenia na tego wobka z paru postów wyżej, uderzenie, chwila odjazdu i ... rozgięta kotwica. Do tego złamałem szczytówką w Microflexie. Same straty... :uoeee:
Tak wygląda X-Rap Rapali, po ok. 5 miesiącach od kupienia.... puknięcie w korzeń i steru nie ma...
KF
24.05.2020 21:33 · Odpowiedź #67356
Tak wygląda X-Rap Rapali, po ok. 5 miesiącach od kupienia.... puknięcie w korzeń i steru nie ma...
Ten niby x-rap wygląda na tandetną podróbkę. Oryginalne X-rapy Rapali mają inną fakturę wzorów na korpusie, chyba że tak to wyszło na zdjęciu. Z drugiej strony pech, mi w innych modelach tego producenta po stuknięciu w coś twardego odpadały stery...
Wątpię Krzysiu, że podróba, bo wobler ze sklepu naszego kolegi, więc nie podejrzewam u niego podróbek. Może tak na zdjęciu wyszło. Być może jakiś wadliwy był, bo aż nie możliwe trochę.... Co ciekawe - pracuje nawet ciekawie po tej usterce, nie wywraca się się na boki, nie kręci się... tnie wodę jak przecinak. Może nie trzeba go jeszcze wyrzucać do śmieci ;)
Co tam na Narwi słychać, jakie plany na 1 czerwca?
Ja miałem ambitne, ale w związku z epidemią pozmieniały się terminy komunii i młodszy syn ma ją 13 czerwca. Prawdopodobnie niestety wybiorę się na Księżniczkę dopiero po tym terminie bo jest masa różnych rzeczy do ogarnięcia. Choć nie powiem, nosi mnie strasznie. W sumie mam w czerwcu przymusowy zaległy urlop to może i coś wykombinuję ;)
Ja miałem ambitne, ale w związku z epidemią pozmieniały się terminy komunii i młodszy syn ma ją 13 czerwca. Prawdopodobnie niestety wybiorę się na Księżniczkę dopiero po tym terminie bo jest masa różnych rzeczy do ogarnięcia. Choć nie powiem, nosi mnie strasznie. W sumie mam w czerwcu przymusowy zaległy urlop to może i coś wykombinuję ;)
Ja mam w planie w niedzielę porzucać trochę za sumem i trochę za sandaczem. Bez mocnej spiny, bo ryba przez tą pogodę czuję, że będzie mało aktywna. Tak jak majowe bolenie, szczupaki i okonie. Pewnie trzeba będzie poczekać na cieplejsze dni... ale no zobaczymy. :)
Ja mam w planie w niedzielę porzucać trochę za sumem i trochę za sandaczem. Bez mocnej spiny, bo ryba przez tą pogodę czuję, że będzie mało aktywna. Tak jak majowe bolenie, szczupaki i okonie. Pewnie trzeba będzie poczekać na cieplejsze dni... ale no zobaczymy. :)
Połamania! :)
Nie pisałem nic w tygodniu bo nie było za bardzo o czym. Pierwszy tydzień sezonu marny... podliczyłem godziny - około 18h na rybach od niedzieli do czwartku. Jedno branie - jedna ryba.... Oddałem sandaczowy kołowrotek do małej naprawy, więc z powodu chwilowego braku sprzętu - w tym tygodniu misja sum :)
Nie pisałem nic w tygodniu bo nie było za bardzo o czym. Pierwszy tydzień sezonu marny... podliczyłem godziny - około 18h na rybach od niedzieli do czwartku. Jedno branie - jedna ryba.... Oddałem sandaczowy kołowrotek do małej naprawy, więc z powodu chwilowego braku sprzętu - w tym tygodniu misja sum :)
Wow ! Konkret !, ładny, Na co ?
Nie pisałem nic w tygodniu bo nie było za bardzo o czym. Pierwszy tydzień sezonu marny... podliczyłem godziny - około 18h na rybach od niedzieli do czwartku. Jedno branie - jedna ryba.... Oddałem sandaczowy kołowrotek do małej naprawy, więc z powodu chwilowego braku sprzętu - w tym tygodniu misja sum :)
Super. Sezon rozpoczęty! Graty :)
A widziałeś film z pleciony. Rozpoczęcie 01.06 na Gnojnie? Jest na YT
Na spinning oczywiście 😂 A tak poważnie to nie ma znaczenia na co - jak jest i ma ochotę to przywali we wszystko...
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.