Ultralajcik dalej na tapecie, powoli rozgryzam tajniki łowienia. Udało mi się pobić swój PB klenia, który wynosił 40 jako przyłów sandaczowy. Jestem bardzo zadowolony, bo udało się w krótkim czasie przekroczyć pół metra :) A wiem, że jest jeszcze duża szansa, pobicia tego rekordu osobistego, bo kluski na pewno są większe w tym moim ciurku :) Jazia (PB 46) póki co jeszcze nie dorwałem... Byłem raz na sandaczu, o 21 do 2 w nocy - bez kontaktu.