Wieści znad Narwi

Wieści znad Narwi

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2020

Wieści znad Narwi

Sezon wędkarski 2020

Odpowiedzi

181 odpowiedzi · 72,135 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
bysior
03.10.2020 13:47 · Odpowiedź #67539
Przez DarkaP (naoglądałem się tych pięknych kleni) wybrałem się dzisiaj z UL. Od 8:00 do 12:30 złapałem jednego małego okonka....  :bezradny:
DP
@DarekP (edytowany 5 lat temu)
03.10.2020 14:27 · Odpowiedź #67540

Przez DarkaP (naoglądałem się tych pięknych kleni) wybrałem się dzisiaj z UL. Od 8:00 do 12:30 złapałem jednego małego okonka....  :bezradny:


Moja wina :)
AR
05.10.2020 22:26 · Odpowiedź #67541
Ale ja dawno nic tu nie pisałem. U mnie jesień, to oczywiście leszcze :) Przełowiłem cały wrzesień, po dwie, trzy nocki w tygodniu. Największy taki odrobinę poniżej trójki, trochę takich +/- 2 kg. Ja łowiłem tylko w nocy, ale od znajomych wiem, że w dzień leszcz nie chce brać. Tylko w nocy się rusza :)
bysior
08.10.2020 17:01 · Odpowiedź #67542
W związku z tym, że drapieżników jest gromada i biorą jak szalone, to w przyszłym sezonie kupię sobie tą gruntówkę i się wybierzemy w końcu na te leszcze :)
BW
@bogunow (edytowany 5 lat temu)
14.10.2020 09:30 · Odpowiedź #67546
Coś się powoli zaczyna dziać.
Brania tylko po zachodzie albo przed świtem.
Sztuki przeważnie od 45 do 60 cm.
Kumpel trafił jednego 70-tke.
Czekam na te większe :)
4.jpg
3.jpg
1.jpg
2.jpg
A.
14.10.2020 15:20 · Odpowiedź #67547

Coś się powoli zaczyna dziać.
Brania tylko po zachodzie albo przed świtem.
Sztuki przeważnie od 45 do 60 cm.
Kumpel trafił jednego 70-tke.
Czekam na te większe :)



Piękny wynik !!! Gratulacje !!!
bysior
15.10.2020 05:44 · Odpowiedź #67548
O, w końcu sandacze :) Brawo Bogunow! :) Mimo że nie potwory to i tak całkiem nieźle! 👏 Trochę niżej od Ciebie czyli u mnie jest na razie marnie, co prawda rano mi się nie chce wstawać a przed zmrokiem też nie bardzo mogę, więc tak zazwyczaj dopiero wypływam o 19:00 - to przez ostatnie dwa tygodnie trafiłem jednego 60+ (zdjęcie mam jakieś marne bo nie chciało mi się statywiku wyjmować i aparatu) i jeden już taki byczkowaty mi uciekł pod samą burtą. Ale większość czasu mija nawet bez dotknięcia... ale walczymy, walczymy :)
bysior
16.10.2020 17:17 · Odpowiedź #67549
Tyle udało się wydłubać przez ostatnie dwa tygodnie... jakieś mniejsze jeszcze były, ale generalnie jak widzicie rozmiary baaardzo ćwiczebne... no ale lepszy rydz niż nic :)

sandaczyk 1.jpg
A.
16.10.2020 18:07 · Odpowiedź #67550

Tyle udało się wydłubać przez ostatnie dwa tygodnie... jakieś mniejsze jeszcze były, ale generalnie jak widzicie rozmiary baaardzo ćwiczebne... no ale lepszy rydz niż nic :)



Jak na obecne warunki - wypas !!! gratki !!! ciśnij dalej !!!
PS
@pulos (edytowany 5 lat temu)
31.10.2020 16:46 · Odpowiedź #67551
Straszna cisza, nikt nic??

U mnie lipy ciąg dalszy, ostatnie 2 wypady na Gn i tylko jeden ledwo wymiarowy szczupak na Pig Shada Jr.

szczupak.jpg
bysior
@bysior (edytowany 5 lat temu)
01.11.2020 10:12 · Odpowiedź #67552
Na Narwi jak jest puknięcie raz na 2 tygodnie, które kończy się zazwyczaj sandaczykiem 50-- to już sukces... przynajmniej na tym odcinku co ja łowię...

20201031_194126.jpg
20201024_102543.jpg
PS
02.11.2020 07:28 · Odpowiedź #67554
ja wczoraj na rybkach 4h w okolicach Wierzbicy.
Cel szczupak.
Po 4h ja zakończyłem bez kontaktu z rybą i złamaną wędką - piękny dzień :)
2 kolegów popłynęło dalej, na koniec uratowali honor jednym szczupakiem 60cm.
I co.....??

Popołudniem, rodzinny spacer w Serocku, nad wodą.
Na pomoście Pana Tadeusza widzę rodzinę rozkładającą wędki.
6 latek, pierwszy rzut  spinningiem (widać, że chłopak dopiero zaczyna) z obrotówką za 4pln i buuuum.
Dociąga do pomostu szczupaka 61cm, ale ryba jest tak gruba, że prawie kwadratowa.
Jeszcze takiego szczupaka nie widziałem. Obstawiam >3kg.

Do końca dnia śmiałem się pod nosem, że ja, uzbrojony w 4 wędki, w przynętach grube tysiące, łódki + echosondy, zarywanie nocy, planowanie, taktyki itd,  a tu wystarczy kij z kołowrotkiem za 200zł, obrotówka z aliexpres. Nie powiem, żona też miała ze mnie bekę do końca dnia...
bysior
02.11.2020 12:40 · Odpowiedź #67555
To zawsze tak jest, nie masz się czym przejmować, chyba każdy z nas przeżył podobną historię 😂 Człowiek pływa dzień w dzień po nocach, jak mówisz na wszystko kupa kasy idzie, pływa pływa i jak już złapie raz na miesiąc to ryba 50 centów... a tu przyjdzie Pan w laczkach, stanie o 12:00 w dzień na brzegu z jakimś spinningiem z bazaru, pierdzielnie przed siebie białym twisterem i zwija szybko, żeby czasami nie urwać, bo to szkoda, i bum sandacz 7kg  😂
bysior
16.11.2020 17:38 · Odpowiedź #67558
Jak tam sytuacja Panowie, łowicie coś w tej naszej Narwi? Ja ostatnio nie mogę się przebić przez magiczną liczbę 55 :zly:
SG
17.11.2020 12:37 · Odpowiedź #67559

Jak tam sytuacja Panowie, łowicie coś w tej naszej Narwi? Ja ostatnio nie mogę się przebić przez magiczną liczbę 55 :zly:


Wybieram się  w sobotę  ale w kolejny weekend. Kwarantanna...
PS
17.11.2020 12:55 · Odpowiedź #67560

Jak tam sytuacja Panowie, łowicie coś w tej naszej Narwi? Ja ostatnio nie mogę się przebić przez magiczną liczbę 55 :zly:


nędzy ciąg dalszy, i to nie tylko w moim wykonaniu.
nie pamiętam takiego sezonu
E4
17.11.2020 16:35 · Odpowiedź #67561

Jak tam sytuacja Panowie, łowicie coś w tej naszej Narwi? Ja ostatnio nie mogę się przebić przez magiczną liczbę 55 :zly:

   

Okolice Gzowa cicho!!  Pojedyncze szczupaki 50- masakra jakaś
bysior
17.11.2020 18:58 · Odpowiedź #67562
A myślałem, że ja nagle przestałem potrafić rybę złapać ;) I też z kim nie rozmawiam to to samo... oczywiście, trafi się tam raz na jakiś czas, gdzieś, komuś jakiś większy... ale tak ogólnie to nie ma brań nawet. A jeśli już coś puknie to glut (co dziwne, bo zażarte wszystko ostro - więc jedzą i się nie czają). Nawet zacząłem w soboty rano kombinować czego nigdy nie robiłem - też to samo.  :bezradny:

woda.jpg
A.
18.11.2020 16:57 · Odpowiedź #67563

A myślałem, że ja nagle przestałem potrafić rybę złapać ;) I też z kim nie rozmawiam to to samo... oczywiście, trafi się tam raz na jakiś czas, gdzieś, komuś jakiś większy... ale tak ogólnie to nie ma brań nawet. A jeśli już coś puknie to glut (co dziwne, bo zażarte wszystko ostro - więc jedzą i się nie czają). Nawet zacząłem w soboty rano kombinować czego nigdy nie robiłem - też to samo.  :bezradny:



Ja dziś wyciągnełem łódke , 4 ostatnie wypady prktycznie na pusto , nie liczac jednego króciaka, jak dalej bedzie taka tendencja to mysle ze za dwa lata zostana tylko bolenie wczesną wiosną i tyle .....
BW
@bogunow (edytowany 5 lat temu)
18.11.2020 19:02 · Odpowiedź #67564
Na moim odcinku Narwi  jeśli coś bierze w dzień, to przeważnie niewymiarki, dlatego łowię praktycznie tylko po zmroku i przed świtem. 
Wtedy można liczyć na coś większego. Do tego trzeba dodać, że na rybach ostatnio jestem 5 razy w tygodniu :)
Na zdjęciu 67 cm na woblera Janusza Widła.

san1.jpg
bysior
@bysior (edytowany 5 lat temu)
19.11.2020 20:05 · Odpowiedź #67565

Ja dziś wyciągnełem łódke , 4 ostatnie wypady prktycznie na pusto , nie liczac jednego króciaka, jak dalej bedzie taka tendencja to mysle ze za dwa lata zostana tylko bolenie wczesną wiosną i tyle .....


Mam takie samo odczucie, dlatego też zacząłem wdrażać się w letnie okonki, klenie na ultralighta... A patyk na bolka też już w sumie jest na 2021 ;) Natomiast jeszcze nadziei nie straciłem i łódki nie wyciągam.... 


Na moim odcinku Narwi  jeśli coś bierze w dzień, to przeważnie niewymiarki, dlatego łowię praktycznie tylko po zmroku i przed świtem. 
Wtedy można liczyć na coś większego. Do tego trzeba dodać, że na rybach ostatnio jestem 5 razy w tygodniu :)


Ja też jestem 5-4-6 razy w tygodniu tutaj w okolicach 63 km - zależy od tygodnia. W dzień ostatnio też pływam, rano w weekendy - złapałem jednego w dzień z 55 może jakiś czas temu, ale tak to to samo co w nocy - katastrofa. Jak już coś puknie to same małe... Głęboko, płytko, na to, na tamto, na lekko, na ciężko... :zmeczony:

Graty @bogunow, ja pod 70 złapałem nie pamiętam kiedy, chyba we wrześniu :)
glut.jpg
SG
02.12.2020 19:59 · Odpowiedź #67566


Ja dziś wyciągnełem łódke , 4 ostatnie wypady prktycznie na pusto , nie liczac jednego króciaka, jak dalej bedzie taka tendencja to mysle ze za dwa lata zostana tylko bolenie wczesną wiosną i tyle .....


Mam takie samo odczucie, dlatego też zacząłem wdrażać się w letnie okonki, klenie na ultralighta... A patyk na bolka też już w sumie jest na 2021 ;) Natomiast jeszcze nadziei nie straciłem i łódki nie wyciągam.... 


Na moim odcinku Narwi  jeśli coś bierze w dzień, to przeważnie niewymiarki, dlatego łowię praktycznie tylko po zmroku i przed świtem. 
Wtedy można liczyć na coś większego. Do tego trzeba dodać, że na rybach ostatnio jestem 5 razy w tygodniu :)


Ja też jestem 5-4-6 razy w tygodniu tutaj w okolicach 63 km - zależy od tygodnia. W dzień ostatnio też pływam, rano w weekendy - złapałem jednego w dzień z 55 może jakiś czas temu, ale tak to to samo co w nocy - katastrofa. Jak już coś puknie to same małe... Głęboko, płytko, na to, na tamto, na lekko, na ciężko... :zmeczony:

Graty @bogunow, ja pod 70 złapałem nie pamiętam kiedy, chyba we wrześniu :)


W sobotę z sandaczy to złowiłem szczupaka...
bysior
@bysior (edytowany 5 lat temu)
03.12.2020 15:05 · Odpowiedź #67567
Co i raz się słyszy o jakimś większym, ja osobiście to chyba dwa tygodnie w ogóle bez brania 😂 Szczupaki się trafiają, takie nawet ładniejsze - ok. 80 cm. Ja miałem ostatnio jedną obcinkę (jedyną na szczęście w tym roku). Tak czy inaczej jeszcze miesiąc łowienia - więc szansa ciągle jest :)
bysior
@bysior (edytowany 5 lat temu)
06.12.2020 08:40 · Odpowiedź #67568
W tym tygodniu, po dwóch tygodniach bez brania - był pierwszy kontakt z rybą. A nawet dwa kontakty. Szok. Aż się przestraszyłem jak puknęły bo człowiek już odzwyczajony od takich akcji, że na rybach można złapać rybę :rybka: Rybki sportowe, 60+/-, ale i tak cieszą po tylu godzinach bezowocnego machania w wodę niczym w studnię ... 

1s.jpg
3s.jpg
2s.jpg
SG
07.12.2020 07:30 · Odpowiedź #67569

W tym tygodniu, po dwóch tygodniach bez brania - był pierwszy kontakt z rybą. A nawet dwa kontakty. Szok. Aż się przestraszyłem jak puknęły bo człowiek już odzwyczajony od takich akcji, że na rybach można złapać rybę :rybka: Rybki sportowe, 60+/-, ale i tak cieszą po tylu godzinach bezowocnego machania w wodę niczym w studnię ... 



Super. Graty!!!
Dały Ci mikołajkowy prezent :)
bysior
07.12.2020 08:44 · Odpowiedź #67570
Mam nadzieję, że nikt ich nie zeżre i urosną do 100+ :)
SG
13.12.2020 10:46 · Odpowiedź #67571

Mam nadzieję, że nikt ich nie zeżre i urosną do 100+ :)


Wczoraj znowu szczupak, a wziął w nurcie. Przez moment mialem nadzieję...

Za tydzien chyba powtórka, a potem juz 8-10 stycznia to rzeka trociowo-łososiowa.
BW
13.12.2020 21:15 · Odpowiedź #67572
Mnie ostatnio sandacze omijają.
W zamian trafia się szczupak albo boleń.
Na zdjęciu dzisiejszy 70+

20201213_141302~2cr.jpg
bysior
@bysior (edytowany 5 lat temu)
14.12.2020 06:31 · Odpowiedź #67573
Gratulacje! Piękny, gruby boleń!  👏 Sceneria też super!

U mnie po tych rybach co ostatnio wrzuciłem, jeszcze nawet brania nie miałem...  😂
SG
20.12.2020 06:03 · Odpowiedź #67574

Gratulacje! Piękny, gruby boleń!  👏 Sceneria też super!

U mnie po tych rybach co ostatnio wrzuciłem, jeszcze nawet brania nie miałem...  😂


Wczoraj znowu szczupłe. Kolega jeden, ja trzy a trzeci na zero. Sandacza zero...

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.