Nie nic nie słyszałem, nic nie widziałem :)
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2020
Nawigacja
A ja się wybieram wreszcie na Narew w przyszły wtorek :)
Bysior a propo jerka tez kiedyś na Bugu trafiłem na niego ładnego sandacza. To było 1 czerwca, ale moim zdaniem to był mimo czerwca samiec zdjęty z gniazda.
Bysior a propo jerka tez kiedyś na Bugu trafiłem na niego ładnego sandacza. To było 1 czerwca, ale moim zdaniem to był mimo czerwca samiec zdjęty z gniazda.
Zdjęcia zrób jakieś, jak już się wybierzesz nad tą Narew :dokuczacz:
Ja od poniedziałku spędziłem 7h łącznie na rzucaniu woblerami za sumem - bez brania. Ale jakieś tam sumkowe gluty się ogólnie trafiają. Kołowrotek do wędki sandaczowej ma wrócić dopiero po niedzieli tak więc akcja sum będzie kontynuowana. Do tego przyszły woblerki kleniowe - więc jeszcze za kleniem popływam sobie w ramach rekreacji :) A może by tak jakiegoś feedera zamówić na lato...
Ja od poniedziałku spędziłem 7h łącznie na rzucaniu woblerami za sumem - bez brania. Ale jakieś tam sumkowe gluty się ogólnie trafiają. Kołowrotek do wędki sandaczowej ma wrócić dopiero po niedzieli tak więc akcja sum będzie kontynuowana. Do tego przyszły woblerki kleniowe - więc jeszcze za kleniem popływam sobie w ramach rekreacji :) A może by tak jakiegoś feedera zamówić na lato...
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
11.06.2020 11:25 · Odpowiedź #67385
Dzisiaj rano podjechałem do portu wylać wodę po nocnych deszczach, a że graty miałem w samochodzie, to dwie godzinki pomachałem spontanicznie. Ciągle bez brania, może wobler jakiś niełowny 😂
Dzisiaj dwie godziny rekreacyjnego rzucania 14.00-16.00 - bez kontaktu... wobler ze zdjęcia powyżej został w kambulcach, trzeba zamówić coś nowego... :)
[quote='bysior' pid='89041' dateline='1591976075']
Dzisiaj dwie godziny rekreacyjnego rzucania 14.00-16.00 - bez kontaktu... wobler ze zdjęcia powyżej został w kambulcach, trzeba zamówić coś nowego... :)
Słabo. Jesli we wtorek sie pojawie nad rzeka to około 19-20. W czwadtek na Mazurach też slabo bylo, choc jakieś pasiaki były...
Dziś komunia młodszego i potem mozna już myśleć o rybach :)
Dzisiaj dwie godziny rekreacyjnego rzucania 14.00-16.00 - bez kontaktu... wobler ze zdjęcia powyżej został w kambulcach, trzeba zamówić coś nowego... :)
Słabo. Jesli we wtorek sie pojawie nad rzeka to około 19-20. W czwadtek na Mazurach też slabo bylo, choc jakieś pasiaki były...
Dziś komunia młodszego i potem mozna już myśleć o rybach :)
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
13.06.2020 13:35 · Odpowiedź #67390
Przy obecnych braniach spokojnie można się nie spieszyć nad tą naszą Narew :) Ja dzisiaj wieczorem atakuje za kleniem i może rzucę ze trzy razy za sumem :)
ja takiego sezonu to jeszcze nie miałem.
Chyba 5 raz na Gnojnie, w sumie z 20 godzin machania i nawet 40cm szczupak się nie uwiesił - jedynie mandat wyłapałem za brak wpisu.
Zaczynam wątpić w tę wodę.....
Chyba 5 raz na Gnojnie, w sumie z 20 godzin machania i nawet 40cm szczupak się nie uwiesił - jedynie mandat wyłapałem za brak wpisu.
Zaczynam wątpić w tę wodę.....
Nie masz się czym przejmować, ja mam sporo ponad 20h przerzucanych od 1 maja i złowiłem trzy ryby (leszcza z marca czy tam kwietnia nie liczę), z czego dwie to okonki - z czego dwa w 15 minut ;) Ale ryba powoli się rusza, jutro napiszę więcej jak wrócę z roboty. Generalnie to początek sezonu jest bardzo słaby... :(
Nie masz się czym przejmować, ja mam sporo ponad 20h przerzucanych od 1 maja i złowiłem trzy ryby (leszcza z marca czy tam kwietnia nie liczę), z czego dwie to okonki - z czego dwa w 15 minut ;) Ale ryba powoli się rusza, jutro napiszę więcej jak wrócę z roboty. Generalnie to początek sezonu jest bardzo słaby... :(
Napisz, napisz. Koniecznie...
Tak więc ostatnio kicha totalna, za sandaczem nie pływam bo mam kołowrotek w naprawie, pływam za sumem ze spinem. Jedno puknięcie na x godzin. Ale co i raz ktoś trafi - są to głównie ryby poniżej 100 cm, czasami ktoś trafi 110-115. Wczoraj mi się znudziło rzucać baryłami, więc popłynąłem na klenia, złapałem dwa okonki, jeden 20 drugi 30. A znajomy pływał za sumem trafił dwa, 110 i 115 :)
Pod wieczór wczoraj pierwszy raz w tym roku widziałem w końcu żerujące bolenie. Nie miałem sprzętu, więc nie rzucałem, ale waliły 20 minut całą szerokością rzeki, coś niesamowitego. Widziałem, że były gluty, ale były też już kabaniska. Piękny widok. A im bliżej wieczora to wszystko ucichło...
Zdjęcia jakieś mam, ale w telefonie, nie mam teraz czasu przegrywać, bo trzeba się ogarnąć i na ryby płynąć, bo same się nie złapią ;)
PS. Znajomi, którzy pływają za sandaczem - wyniki mniej niż zero.
Pod wieczór wczoraj pierwszy raz w tym roku widziałem w końcu żerujące bolenie. Nie miałem sprzętu, więc nie rzucałem, ale waliły 20 minut całą szerokością rzeki, coś niesamowitego. Widziałem, że były gluty, ale były też już kabaniska. Piękny widok. A im bliżej wieczora to wszystko ucichło...
Zdjęcia jakieś mam, ale w telefonie, nie mam teraz czasu przegrywać, bo trzeba się ogarnąć i na ryby płynąć, bo same się nie złapią ;)
PS. Znajomi, którzy pływają za sandaczem - wyniki mniej niż zero.
Tak więc ostatnio kicha totalna, za sandaczem nie pływam bo mam kołowrotek w naprawie, pływam za sumem ze spinem. Jedno puknięcie na x godzin. Ale co i raz ktoś trafi - są to głównie ryby poniżej 100 cm, czasami ktoś trafi 110-115. Wczoraj mi się znudziło rzucać baryłami, więc popłynąłem na klenia, złapałem dwa okonki, jeden 20 drugi 30. A znajomy pływał za sumem trafił dwa, 110 i 115 :)
Pod wieczór wczoraj pierwszy raz w tym roku widziałem w końcu żerujące bolenie. Nie miałem sprzętu, więc nie rzucałem, ale waliły 20 minut całą szerokością rzeki, coś niesamowitego. Widziałem, że były gluty, ale były też już kabaniska. Piękny widok. A im bliżej wieczora to wszystko ucichło...
Zdjęcia jakieś mam, ale w telefonie, nie mam teraz czasu przegrywać, bo trzeba się ogarnąć i na ryby płynąć, bo same się nie złapią ;)
PS. Znajomi, którzy pływają za sandaczem - wyniki mniej niż zero.
Dzięki za info. Jutro spróbuję szczęścia.
Dzisiaj znajomy sumka 110, drugi dużo większy mu zdemolował kotwicę, ja okonka 20+ i sandacza miałem 60+ niestety pękła żyłka przy samej burcie. Zaczyna się coś dziać :) Tak jak myślałem, opóźnione jest wiadomo co w tym roku, dlatego taki ten początek sezony marny był.
I jak tam @spining? Byłeś?
Byłem, rzucałem brania nie mialem. Kumpel tak samo. Woda niespecjalnie żyła.
Ale jeszcze tam wrócę ... ;)
@spining - czyli tak jak większość na Narwi 😂
@bogunow - gratulacje :) Fajne zdjęcie 📷
Ja wczoraj nie byłem, dzisiaj wystartuję z małymi woblerami na klenia/okonka i albo z drugą wędka na sumka, albo na bolenia/sandacza - jeszcze nie zdecydowałem :)
@bogunow - gratulacje :) Fajne zdjęcie 📷
Ja wczoraj nie byłem, dzisiaj wystartuję z małymi woblerami na klenia/okonka i albo z drugą wędka na sumka, albo na bolenia/sandacza - jeszcze nie zdecydowałem :)
@spining - czyli tak jak większość na Narwi 😂
@bogunow - gratulacje :) Fajne zdjęcie 📷
Ja wczoraj nie byłem, dzisiaj wystartuję z małymi woblerami na klenia/okonka i albo z drugą wędka na sumka, albo na bolenia/sandacza - jeszcze nie zdecydowałem :)
Na to wyglada.
Połamania! :)
Wczoraj w końcu udało mi się złowić coś konkretniejszego.
Trafił się wieczorem 66 cm na Cannibala.
Dziś w tym samym miejscu 48 cm.
Trafił się wieczorem 66 cm na Cannibala.
Dziś w tym samym miejscu 48 cm.
Wczoraj w końcu udało mi się złowić coś konkretniejszego.
Trafił się wieczorem 66 cm na Cannibala.
Dziś w tym samym miejscu 48 cm.
Graty. Ładny :)
[hr]
Dziś nad Wawą w sumie 3 burze. Widać znowu formujące sie kowadło. Może 4 bedzie??
I dzisiaj ryb nie będzie bo burze i leje... ale za to mój młynek na sandacze jest już w drodze z serwisu, więc w przerwach między okonkami się popłynie z raz czy dwa ;)
Tutaj przeszło i przestało padać, poczekam do 20.00 jak się nic nie wydarzy to na szybkości wyskoczę jeszcze na chwilę, chociaż im bliżej wieczora to mniej mi się chce 😂
Mazurki 9 dni - elegancki urlopik :) Okonek miał 26. I w końcu po 3 wypłynięciach - złowiłem to co chciałem - 43 na początek. Ale myślę, że w tym roku pojawi się w tym wątku większy ;) I może jazik jakiś na dodatek ;)
Przez ostatnie kilka dni rewelacji mocnej nie było. Pływałem z Ryobi do 17 gram i spinnigiem sumowym. Okonki raz brały, raz nie brały, kleni zero, sum - bez brania. Do tego te ulewy - ze 100 razy chyba wylewałem wodę z łódki. Kolega złapał sumka na początku tamtego tygodnia 140 cm - chudzielec taki, że jak miętus wyglądał. Inny kolega też na początku tygodnia - 117. Widziałem też sandacza 75 cm ubitego - chyba na trupa. Mój największy okoń - 38 cm :)
Przez ostatnie kilka dni rewelacji mocnej nie było. Pływałem z Ryobi do 17 gram i spinnigiem sumowym. Okonki raz brały, raz nie brały, kleni zero, sum - bez brania. Do tego te ulewy - ze 100 razy chyba wylewałem wodę z łódki. Kolega złapał sumka na początku tamtego tygodnia 140 cm - chudzielec taki, że jak miętus wyglądał. Inny kolega też na początku tygodnia - 117. Widziałem też sandacza 75 cm ubitego - chyba na trupa. Mój największy okoń - 38 cm :)
Ładny Garbus. Mam nadzieję na takie przy okazji mazurskiego łowienia ;)
Jak tam Panowie łowicie coś? Ja ciągle pływam z ultralightami :) Kleń zero, za to trochę okonków się trafiło, największy z ostatnich dni 32 ;)
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
27.06.2020 09:08 · Odpowiedź #67415
Dzisiaj rano trochę popłynąłem porzucać, głównie za kleniem i okonkiem, ale godzinę machałem też za sumem. Kleń - 0, okoń - 0, sum - 0, drapieżne krąpie - 3 😄 Woda ostro poszła do góry!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.