Wczoraj 18:00 - 22:00 standardowo bez kontaktu 😂
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2021
Nawigacja
Jakby się ktoś zastanawiał czy coś się zaczęło dziać - to odpowiem: nie zaczęło 😂
Gratulacje Bogunow, 81 to już fajny brzuchaty grubasek! 👏 Sceneria też świetna!
PS. Łowisz w nocy?
PS. Łowisz w nocy?
Dzięki.
Przeważnie łowię do godziny po zachodzie albo przyjeżdżam godzinkę przed świtem. Nocami dłużej to raczej latem siedzę. A ten wziął coś około 9.30 z rynny, 3.5 m głębokości na sprowadzanego lekko z prądem Westina Shad teez Slim 10 cm. Nie było kopnięcia. Lekkie przytrzymanie. Zahaczony lekko za sam koniec pyska. Wypiął się w podbieraku.
Przeważnie łowię do godziny po zachodzie albo przyjeżdżam godzinkę przed świtem. Nocami dłużej to raczej latem siedzę. A ten wziął coś około 9.30 z rynny, 3.5 m głębokości na sprowadzanego lekko z prądem Westina Shad teez Slim 10 cm. Nie było kopnięcia. Lekkie przytrzymanie. Zahaczony lekko za sam koniec pyska. Wypiął się w podbieraku.
Ja to nie pamiętam kiedy złapałem jakiegoś sandacza w dzień... ale to wynika z tego, że w dzień raczej nie łowię (rano w lato się wybiorę - ale wtedy to głównie klenie albo sumki). Mój ostatni co wstawiałem z października też z głębszej wody i też na 10 cm gumę (nie pamiętam nawet jaką - generalnie to moim zdaniem ma to znaczenie tylko marketingowo - reklamowo - finansowe) i też się wypiął w podbieraku. Ostatnio jakoś straciłem wenę i ostatni raz byłem chyba w poniedziałek i cały tydzień nie byłem...
...Mój ostatni co wstawiałem z października też z głębszej wody i też na 10 cm gumę (nie pamiętam nawet jaką - generalnie to moim zdaniem ma to znaczenie tylko marketingowo - reklamowo - finansowe)...
Co do gum to jesienią w dzień łowię na gumy kolorystycznie naturalne, przypominające ubarwieniem/malowaniem rybkę. Nie łowię agresywnie podbijając. Sandacz ma czas się przyjrzeć przynęcie. Guma ma pracować nawet w bardzo wolnym opadzie. Ten Westin o którym pisałem te warunki spełnia (malowany na płotkę chyba).
Przy łowieniu z agresywnego podbicia kolor gumy chyba już nie ma takiego znaczenia. W nocy również.
Albo np. taka mandula - gdyby nią łowić jednostajnie prowadząc to pewnie wyniki byłyby mierne dlatego, że nie kojarzy się ona z rybą - ale skakanie nią po dnie jest prowokujące dla ryb.
U mnie to jest tak, że jak się przekonam do jakiejś przynęty to ciągle na nią łowię przez jakiś czas.
W tamtym roku jesienią miałem doskonałe brania na Fox Rage Pro Shad 10cm ale pewnie dlatego, że po prostu często na nią łowiłem :) Tak jak kiedyś na Keietchy Easy Shiner.
Ja tak samo, sandacze z ostatnich lat brały mi tylko po zmroku lub bardzo późno w nocy, ale to może kwestia nastawienia. Głębokość w tym roku z kolei odwrotnie tylko płytka woda, 0,5-2 no 2,5 m max. Ale znowu t może kwestia planu łowienia.
Ps. Też obraziłem się na Narew wczoraj nad Wisłę skoczyłem, i 2 maluchy + 1 spad, ale zmiana łowiska i sandacze gryzą :)
Ps. Też obraziłem się na Narew wczoraj nad Wisłę skoczyłem, i 2 maluchy + 1 spad, ale zmiana łowiska i sandacze gryzą :)
Bo widzisz, problem jest taki, że tutaj nie jest problem, że ryba nie bierze - i trzeba kombinować co tu zrobić żeby zeżarła tą naszą przynętę - tu jest taki problem, że tej ryby nie ma po prostu... :(
@bysior
(edytowany 4 lata temu)
30.11.2021 07:26 · Odpowiedź #67852
Co do pracy zgadzam się w 100% - guma powinna pracować :) Ja łowiąc głównie w po ciemku, do kolorów nie przykładam większego znaczenia, raczej łowię na naturalne, ale tylko z tego względu, że nie lubię łowić na jakieś marchewki. Czasami poleci do wody fluo jeśli jest w pudełku. Poza tym, kiedyś dawno temu targałem na łódkę wszystko co miałem i zmieniałem co 5 rzutów 😁 Teraz to z tych wszystkich pudeł co stoją w domu, do jednego przerzuciłem kilka - kierując się bardziej zasadą - mniejsza/większa - i biorę ze sobą 5-10 sztuk. Mniejsze, większe - w 2 wersjach gramaturowych - na płytszą i na głębszą wodę. A wiem gdzie łowię, to wiem jakie główki będę potrzebować. Oby jak najlżejsze było i jak najmniej gratów trzeba było targać w tę i z powrotem. :)
Co do mandul - to w ogóle się nie wypowiem, nie łowiłem - dlatego że jak dla mnie to nie jest dobra przynęta na wodę płynącą...
Mam też gumy Fox Rage - jaki model to nie wiem, nie przykładam do tego większej wagi i nie pamiętam - 12 cm około w każdym razie - z wyglądu super extra hiper łał - praca również lux - nie miałem brania nawet....
Ale najważniejsze jest to co Bogunow napisałeś na końcu. Najlepsze przynęta, najbardziej łowna i najlepiej się sprawdzająca - to ta przynęta - na którą się łowi..... :)
Co do mandul - to w ogóle się nie wypowiem, nie łowiłem - dlatego że jak dla mnie to nie jest dobra przynęta na wodę płynącą...
Mam też gumy Fox Rage - jaki model to nie wiem, nie przykładam do tego większej wagi i nie pamiętam - 12 cm około w każdym razie - z wyglądu super extra hiper łał - praca również lux - nie miałem brania nawet....
Ale najważniejsze jest to co Bogunow napisałeś na końcu. Najlepsze przynęta, najbardziej łowna i najlepiej się sprawdzająca - to ta przynęta - na którą się łowi..... :)
A ja mandulami łowiłem intensywnie ze 2 lata temu. Na Narwi oczywiście. Łowienie raczej na ciężko. Opukiwanie dna dołków i rynien. Złowiłem na nie sporo sandaczy ale raczej małe, nic konkretnego. Kilka szczupaków i nawet jednego spasionego jesiennego bolka 70+ :)
P. S. Dziś byłem z kumplem na sandaczach. Ja bez kontaktu a kumpel trafił jednego 67 cm. Mocno wiało. Jutro ma być spokojnie ale na minusie cały dzień :)
P. S. Dziś byłem z kumplem na sandaczach. Ja bez kontaktu a kumpel trafił jednego 67 cm. Mocno wiało. Jutro ma być spokojnie ale na minusie cały dzień :)
Ja dzisiaj planuję kontrolnie wyskoczyć wieczorem jak nie będzie za mocno padać. Chociaż na 2 godzinki, bez większy nadziei, ale.....
Ps. Jakbyś zamiast manduli, założył rosyjską pralonkę i się zawziął, to też byś coś pewnie złowił :) Ja nie mam przekonania...
Ps. Jakbyś zamiast manduli, założył rosyjską pralonkę i się zawziął, to też byś coś pewnie złowił :) Ja nie mam przekonania...
Wypłynąłem wczoraj o 18:00 z minutami, wytrzymałem do 21:00, przemokły mi rękawiczki na tej mżawie i nie dałem już rady siedzieć dłużej (strasznie mi marzną dłonie, muszę poszukać jakiś lepszych rękawiczek bo mam takie zwykłe bawełniane za 4 zeta :D - ale za to super wygodnie się w nich łowi).
Bez kontaktu oczywiście. 😂 :masakra:
Bez kontaktu oczywiście. 😂 :masakra:
Fajnie, że chociaż cokolwiek się udało złapać 👏 Dzisiaj to i tutaj taka wichura, że nie ma większych szans na popływanie... ale po wczoraj to muszę dojść do siebie ze dwa dni zanim znowu mi się zachce ;)
Weekend minął na wysypywaniu śniegu z łódki 😂 Mam nadzieję, że od piątki już będzie na plusie tak jak zapowiadają, bo inaczej będzie wesoło łódkę wyciągać ze skutego lodem portu 😂 A poza tym to jeszcze mam nadzieję, że sie trafi jakaś rybka :)
Boleń spasiony jak świniak - powalczył trochę? :) Graty!
I podziwiam, cały dzień na rybach.... ja to jestem leniwy jakiś ostatnio, jak popłynę to po 3h mi się już odechciewa.... 😂
Boleń spasiony jak świniak - powalczył trochę? :) Graty!
I podziwiam, cały dzień na rybach.... ja to jestem leniwy jakiś ostatnio, jak popłynę to po 3h mi się już odechciewa.... 😂
Boleń walczył dzielnie. Branie to delikatne przytrzymanie gumy.
Natomiast sandacz był leniwy. Branie też delikatne, chyba docisnął gumę do dna jak to nieraz robią, bo zahaczony był od spodu przy płetwach piersiowych. Po zacięciu statyczny ciężar na kiju, dopiero przy brzegu ożył.
Trochę porzucałem deeperem żeby zobaczyć czy coś żyje pod wodą :)
Kilka ładnych zapisów zarejestrowałem. W pół wody to pewnie białoryb ale przy dnie mogą być drapieżniki.
Natomiast sandacz był leniwy. Branie też delikatne, chyba docisnął gumę do dna jak to nieraz robią, bo zahaczony był od spodu przy płetwach piersiowych. Po zacięciu statyczny ciężar na kiju, dopiero przy brzegu ożył.
Trochę porzucałem deeperem żeby zobaczyć czy coś żyje pod wodą :)
Kilka ładnych zapisów zarejestrowałem. W pół wody to pewnie białoryb ale przy dnie mogą być drapieżniki.
BTW. Fajnie się ogląda Twoje zdjęcia Bogunow - ja ostatnio przestałem robić, bo pływam tylko po ciemku i nic nie widać generalnie na tych zdjęciach, a że ryba żadna się nie chce złapać to widoczków nawet nie ma jak cyknąć 📷
Sandacze są raczej niemrawe, to prawda. Coś w tej wodzie jest... :) Ja ostatnio przepłynąłem odcinek 2km, to poza stadkami jakiś małych rybek (pewnie krąpi) pochowanymi za muldkami, widziałem na bocznym jedną dużą rybę płynącą środkiem rzeki po piachu :) I weź teraz traf takiemu zagubionemu rodzynkowi pod mordę :)
Zawsze zapomnę zrobić zrzutu kranu na echu... może następnym razem wezmę, to coś cyknę :)
Zawsze zapomnę zrobić zrzutu kranu na echu... może następnym razem wezmę, to coś cyknę :)
Graty za piękne ryby :) U was chociaż coś pływa. Mi sobota bez kontaktu minęła :(
Tak, ale to tylko dlatego, że w poprzednią sobotę zdradziłem Narew na rzecz Wisły :P
Haha :) Cóż, trzeba czekać aż mróz trochę puści to może się jeszcze coś trafi :)
@bysior
(edytowany 4 lata temu)
16.12.2021 06:59 · Odpowiedź #67867
Wczoraj z racji dodatniej temperatury szybka akcja 3h z plusem szybkiego pływania do 21:00 po okolicznych miejscówkach - sytuacja na Narwi bez zmian - nie było nawet szturnięcia :zmeczony:
Wczoraj z racji dodatniej temperatury szybka akcja 3h z plusem szybkiego pływania do 21:00 po okolicznych miejscówkach - sytuacja na Narwi bez zmian - nie było nawet szturnięcia :zmeczony:
Jest szansa. Teraz są plusy, ale od poniedziałku powolny powrót zimna. Kurde może koło soboty lub niedzieli skoczę tym razem na Bug?
Dlatego trzeba atakować w tym okienku pogodowym. Już na rybę sezonu nawet nie liczę, ale fajnie jeszcze popływać sobie wieczorkiem we mgle :)
Nic ostatnio się też u mnie nie działo. Były jakieś pojedyncze maluchy. Dopiero dziś coś fajniejszego. Pojechałem na swoją miejscówkę i najpierw strzelił taki 66 cm a niedługo na dokładkę 53 cm. Padało i wiało na szczęście w plecy więc jakoś wytrzymałem. Jutro wiatr ma być jeszcze silniejszy, ale to ostatni gwizdek przed mrozami.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.