Sezon rozpoczęty na dobre - zaczęły brać ryby w "moich" rzeczkach - albo może lepiej - ja zacząłem je łowić. Mimo porywistego wiatru dzień udany, kilka fajnych klusek i parę okoni się skusiło :).
W sumie złowiłem pięć kleni, niestety największy trochę się w trawie poobracał, więc zdjęcia nie wstawiam :zawstydzony:. Przyłowem były dwa okonki, niewielkie, ale fajnie ubarwione. Oczywiście wszystkie ryby wróciły w dobrym zdrowiu do wody. Pozdrawiam.
PS. Mam nadzieję, ze nie tylko ja będę aktualizował ten wątek 👍.
W sumie złowiłem pięć kleni, niestety największy trochę się w trawie poobracał, więc zdjęcia nie wstawiam :zawstydzony:. Przyłowem były dwa okonki, niewielkie, ale fajnie ubarwione. Oczywiście wszystkie ryby wróciły w dobrym zdrowiu do wody. Pozdrawiam.
PS. Mam nadzieję, ze nie tylko ja będę aktualizował ten wątek 👍.