Wieści znad Wisły

Wieści znad Wisły

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Wieści znad Wisły

Sezon wędkarski 2012

Odpowiedzi

1,812 odpowiedzi · 1,158,450 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
10.05.2012 12:22 · Odpowiedź #33202
Sąsiedzie @kilerze - brawo, w końcu dopadłeś rapiszona w tym roku😏👏🎉
B7
10.05.2012 21:07 · Odpowiedź #33226
Witam,

nie wiem jak u Was ale u mnie Maj znowu nieciekawy :bezradny: Bolki żerują jak w lecie o określonej porze z 1-1,5h i koniec. Pamiętam jak w zeszłym roku biły takie 60-70cm dokładnie od 10-11, można było wyjąć ze trzy, cztery, wybijała 11:00 i woda stawała się martwa.
Ja jeszcze w tym roku nie wyjąłem bolka, miałem kilka pobić ale się nie wpieły :bezradny:
Dzisiaj też byłem nad wodą ale bardziej za kleniem, założyłem brombę A.L i wachlarzem obławiałem bezskutecznie fajną opaskę. Kolejny rzut, spławiam powoli wabik i nagle woda się otwiera i jest. Czuję przyjemny opór na kiju i murowanie do dna, oczyma wyobraźni widzę grubego klenia, po kilku odjazdach udaje mi się podciągnąć rybę i zaczynam się zastanawiać czy to na pewno kleń, podciągam do powierzchni i .... Kur.... boleń :beczy: taki +60. Zniesmaczony odczepiłem dziada (zdjęć nie robię z zasady-nie potrafię, gdyby to był kleń +50 😜) i uwolniłem a następnie wróciłem opaską i zauważyłem poganianie drobnicy więc zmiana kija i wabika na ukleje JAZa, i przyczajka. Kilka rzutów i bach siedzi. Czuję, że rybka niewielka, patrzę sandacz +40 :krzyk:. Polując na klenia trafiłem bolenia, później rzucając za bolkiem złapałem sandacza, myślę sobie założę inny wabik na sandacza to złapię szczupaka albo klenia 😏 Porzucałem jeszcze chwilę i zmyłem się do domu z myślą, że najbardziej lubię tą chorobę jaką jest wędkarstwo za to, że jest tak nieprzewidywalne.

A i jeszcze mam pytanko do drakersów, czy przypadkiem wczoraj nie był ktoś z Was w Górze Kalwarii w okolicach mostu kolejowego? Pytam, ponieważ zauważyłem 2 Panów rzucających za bolkiem z rozstawionym statywem i aparatem. Miejscowi raczej noszą pałki do ogłuszania ryb więc przyszło mi na myśl, że może jacyś bardziej humanitarni wędkarze z okolic przybyli. Nawet się czaiłem, miałem podejść i zagadać, ale koledzy byli przyczajeni więc nie chciałem palić im miejscówki.

Pozdrawiam,
Grzesiek.
JB
11.05.2012 05:08 · Odpowiedź #33236
wczoraj od 19 do 21 znowu walka z kleniami . i w końcu jakiś sukces ładny kleń około35cm dodatkowo jako przyłowy znowu sandacze sztuk 2 i okoń . fotki wrzuce jak opanuje opcje telefon kontra komputer
pozdro
PO
11.05.2012 17:35 · Odpowiedź #33253
Dzisiejsza rapka. 60 cm. RH 10.
11052012402_zmniejszacz-pl_572932.jpg
MJ
11.05.2012 18:24 · Odpowiedź #33255
Pieczywko , gratki za bolka 👏
Coś tak czuję że i Naczelny doda dziś fotki rybek z Królowej 🤔
11.05.2012 20:16 · Odpowiedź #33258
Pieczywko, Hajnos - tak trzymać👍


Coś tak czuję że i Naczelny doda dziś fotki rybek z Królowej 🤔


A skoro Moczykij wywołał mnie do tablicy...🤔
Ja ostatnio młodzież boleniową łowię (dziś dwie w granicach 55-60)

Za to dziś poznany osobiście Kolega Drakers @xein przyniósł mi szczęście. W momencie gdy rozmawialiśmy o braku kleni na naszym odcinku Wisły ja ... akurat złowiłem klenia - czterdziestaczka, a Darek bardzo efektownie uwiecznił to w cieplutkim klimacie zachodzącego słońca🎉

Darku, pozdrawiam i zgodnie z obietnicą - następnym razem ja robię Tobie zdjęcie z rybą👋

W_11_05_2012_1.jpg
W_11_05_2012_2.jpg
HS
11.05.2012 18:44 · Odpowiedź #33256
Dzisiaj w 1,5 godz na jednym z przelewów Wisły złowiłem 6 bolków wszystko jeden rocznik około 50cm ale zabawa była przednia😄
przynęta ołówek Irka Gębskiego prowadzony dość szybko w poprzek nurtu

003.JPG
008.JPG
011.JPG
AW
11.05.2012 20:18 · Odpowiedź #33259
Graty. Olowek to kiler jest, u mnie tez zdecydowanie numer jeden wobler boleniowy tylko malo czasu w tym roku jakos zeby dac mu szanse znowu sie wykazac:bezradny:.
RU
11.05.2012 21:49 · Odpowiedź #33262
Paweł, @pieczywko, @hajnos - gratuluje bolasków👏
Ja się obraziłem na bolki ( albo one na mnie) i pozostaję wierny jaziorkom.
Dziś znów się za nimi uganiałem, ale tym razem bez fajerwerków - było kilka sztuk, ale wszystkie poniżej 40cm. Za to robactwa wszelkiego co niemiara!
KO
12.05.2012 07:58 · Odpowiedź #33273


Dziś znów się za nimi uganiałem, ale tym razem bez fajerwerków - było kilka sztuk, ale wszystkie poniżej 40cm. Za to robactwa wszelkiego co niemiara!


Byłem też dwa wieczory nad Wisłą i widzę że nastaje czas muchy.Ostro jest zbierany rojący się chruścik a woblerki są dotykane ,pukane i atakowane agresywnie ale chyba wszystkimi częściami ciała tylko nie otwartym pyskiem, bo nie udało mi się nic zaciąć poza okonkami :bezradny:. Ale widok ryb zbierających rojące się muchy jest piękny 🎵

MJ
12.05.2012 05:20 · Odpowiedź #33263
Wiślaki łowią aż miło 👏 👏 👏
12.05.2012 05:51 · Odpowiedź #33264
Udało mi się z rana wstrzelić w króciutkie "słoneczne okienko" :):):)
Urobek z porannej szychty: trzy agresywne bolenie, troszkę od wczoraj "podjadły" i zwiększyły nieco gabaryt (największa dziś to 65 cm, cieniutka, ale ostra - pochlapała mnie i odbiektyw - więc i mina zdziwiona mi wyszła😄)

Ta z kolei mniejsza, ale w lepszej kondycji, grubsza, no i bardziej kolorowa😄
W_12_05_2012_1.jpg
W_12_05_2012_2.jpg
MJ
12.05.2012 06:03 · Odpowiedź #33265
🤔 Wychodzi na to że :Kto rano wstanie , ten i od Królowej dostanie 😄 😂 👏👏 za Bolka
KO
12.05.2012 07:04 · Odpowiedź #33266
Stare powiedzenie Wiślaków mówi "ranek panek", i Paweł konsekwentnie to potwierdza.A ja tak nie lubię egzystować cały dzień taki niewyspany :bezradny:. Wolę nie dosypiać siedząc nad wodą do nocy 😂.
Pawełku fajne poranne rapki łowisz.Z tym drugim boleniem nie przesadziłeś przypadkiem ? To że on 2 mm krótszy nie musi oznaczać że już aż taki mniejszy :D.Bardzo ładne ryby dające już sporo radości wędkarskiej a spotkanie z dzikiem w czasie dojazdu na łowisko to jak wisienka na torcie ;P
12.05.2012 13:54 · Odpowiedź #33281

...... a spotkanie z dzikiem w czasie dojazdu na łowisko to jak wisienka na torcie ;P


A właśnie, nie wspomniałem 🤪
Dziś przed świtem na mojej drodze spotkałem... siedem takich wisienek:boisie:😄🎉
I co dziwne, nie rozbiegały sie w popłochu tylko przebiegały dalej dróżką. W pewnym momencie to prawie że odsuwałem je na boki ze słowami: przepraszam, droga dla wędkarza😄😄😄
To było stado takich niewyrośniętych dzików, nie dostrzegłem żadnego z tych ogromnych :boisie:🎉
Ale i tak dawka emocji już przed wędkowaniem gwarantowana🎉
A2
12.05.2012 07:10 · Odpowiedź #33267
Jak widać sezon boleniowy się rozkręca, graty dla poławiaczy srebrnych torped👏👏👏
Paweł, królujesz na główkach, a i ten klon na pewno cię bardzo ucieszył😊

BR
12.05.2012 07:36 · Odpowiedź #33270
Brawo Pawciu za wytrwałość oraz konsekwentną ciężką pracę nad wodą 👏👏👏
OY
12.05.2012 07:37 · Odpowiedź #33271
Gratuluje udanych połowów 👏

Ja właśnie wróciłem znad Wisełki, niestety ociągałem się z wstawaniem rano i nie załapałem się na "słoneczne okienko" jak to ładnie napisał Paweł.
Przywitała mnie tęcza, a potem tylko deszcz deszcz i deszcz, to którego kompletnie nie byłem przygotowany.

Miałem tylko jedno potężne branie na hermesa i rybę na kiju przez jakieś 5 sekund, odjechała w nurt, rozgięła kotwice i tyle co ją widziałem, nogi trzęsły mi się jeszcze dobre 10 minut :stres: :boisie:

DSC_0059.JPG
DSC_0061.JPG
bysior
12.05.2012 07:54 · Odpowiedź #33272
Pawełku wymiatasz :) 👏 👏 👏 👏
12.05.2012 08:14 · Odpowiedź #33274
Coraz częściej się przekonuję, że stare powiedzenie: "Machaj wędą, ryby będą" jest najistotniejszym warunkiem w miarę skutecznego połowu...:)
Być nad wodą, być jak najczęściej🎉
Ale faktem też jest, że w tym roku zdecydowanie poranki są lepsze, bardziej rybodajne...

@Ostry, szkoda tego potwora, jeżeli to boleń to pewnie konkretny...:bezradny:
Ekspertem nie jestem, ale jeśli mogę coś podpowiedzieć. Ja mam hamulec ustawiony na "bardzo luźno", siedemdziesiątka od razu odjeżdża... No i ja powróciłem do żyłki, więcej wybacza błędów😏.

Warto obejrzeć filmik w 4-tym tegorocznym numerze WMH pt. "Sposób na bolenia" z Marianem Firlejem w roli głównej. Bardzo mocno zaznacza tam rolę i ustawienie hamulca przy połowie rapki.
Oczywiście w ciężkim terenie hamulec musi być dość sztywno, ale na główce można rybie dać odejść ile chce...
A co do hermesów. Ach, te kotwiczki... Przy niesamowitej ich łowności - kotwiczki są do bani😄😄😄!
OY
12.05.2012 13:03 · Odpowiedź #33280


@Ostry, szkoda tego potwora, jeżeli to boleń to pewnie konkretny...:bezradny:
Ekspertem nie jestem, ale jeśli mogę coś podpowiedzieć. Ja mam hamulec ustawiony na "bardzo luźno", siedemdziesiątka od razu odjeżdża... No i ja powróciłem do żyłki, więcej wybacza błędów😏.

Warto obejrzeć filmik w 4-tym tegorocznym numerze WMH pt. "Sposób na bolenia" z Marianem Firlejem w roli głównej. Bardzo mocno zaznacza tam rolę i ustawienie hamulca przy połowie rapki.
Oczywiście w ciężkim terenie hamulec musi być dość sztywno, ale na główce można rybie dać odejść ile chce...
A co do hermesów. Ach, te kotwiczki... Przy niesamowitej ich łowności - kotwiczki są do bani😄😄😄!



To był boleń, tylko sprzęt boleniowy został w domu, zabrałem mocną wędkę do 50 gram i kręcioł z plecionką bo chciałem trochę poszczupaczyć, ale jak zobaczyłem jak coś pogoniło ukleje to nie mogłem się powstrzymać i bolenioza wzięła górę 😄
U mnie główek nie ma, tylko niekończąca się opaska 😂

Paweł film oglądałem, Pan Marian dobrze prawi 😄
M7
12.05.2012 10:01 · Odpowiedź #33277
Przedwczorajszy sidemdzisiątak na nowe 7 cm 10 g bonito. Branie na opasce 1.5 m od brzegu.
K2
12.05.2012 11:22 · Odpowiedź #33278
Gratulacje Paweł 👏 Jak nie zwolnisz tempa to maj z pewnością będzie należał do Ciebie 👍
JB
12.05.2012 14:37 · Odpowiedź #33283
może troche nie w temacie łowienia ale zarazem napewno wisły
co robicie z syfem który osadza sie na przelotkach i żyłce/plecionce po łowieniu w wisełce?
czy znacie jakąś sprytną sztuczkę czy może trzeba mozolnie szorować raz na jakiś czas?
pozdro
12.05.2012 16:14 · Odpowiedź #33286

może troche nie w temacie łowienia ale zarazem napewno wisły
co robicie z syfem który osadza sie na przelotkach i żyłce/plecionce po łowieniu w wisełce?
czy znacie jakąś sprytną sztuczkę czy może trzeba mozolnie szorować raz na jakiś czas?
pozdro



Chciałbym odpowiedzieć, ale... nie umiem😄
Od dwóch prawie tygodni latam po Wiśle z tym samym kołowrotkiem i żyłką. Zdarza mi się przy przewiązywaniu węzła z pół metra jej odciąć (profilaktyka😄).
A żyłka po tej sporej ilości wypraw wygląda tak (prawie jak nowa - zdjęcie zrobione teraz!):

Więc wygląda na to, że wiślany syf spływa z tej żyłki jak po kaczce🎉
Dodam, że od dwóch już lat stosuję Team Dragona Invisible (podstawowa o,20 mm, niekiedy 0,16 mm).
A w związku z tym co napisałem powyżej - z przelotkami też nie mam problemu...:)
W_12_05_2012_3.jpg

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.