Odnośnie syfu bez znaczenia czy Wisła czy Bug ( nadburzańska mada) najlepiej stosować płyn Ludwik i miękką szmatkę.
Wieści znad Wisły
Sezon wędkarski 2012
Nawigacja
Po lewej stronie nie jest tak wesolo Pawel. Ta sama rzeka na glowkach zawadowskich to syf i piana podczas gdy na burtach po drugiej stronie bylem w szoku przedwczoraj, prawie zero piany i woda przejrzysta. Nizej po lewej stronie jest jeszcze gorzej.
@maro1947
ładny boleń 👏👏👏
@ostry
ja chyba jutro odwiedzę Twoje rewiry 👍
Żyłkę czyściłem tak:
w domu, żyłkę na szpuli polewałem płynem do mycia naczyń i rozprowadzałęm palcem. Nad wodą żyłką sama się czyściła podczas rzucania i zwijania.
Przelotki :
kiedyś nosiłem przy sobie kawałek szmatki nasączoną płynem do mycia naczyń, nosiłem ją w woreczkużeby nie plamić kamizelki. Zawsze sie przydała nad wodą żeby wyczyścić przelotki. Teraz wystarczy mi tylko kawałek szmatki i woda z rzeki :) ale powrócę do starego sposobu z płynem na szmatce 👍
Zawsze po wędkowaniu myłem kijki w brodziku :P gąbka + szczoteczka + mydło w płynie
ładny boleń 👏👏👏
@ostry
ja chyba jutro odwiedzę Twoje rewiry 👍
Żyłkę czyściłem tak:
w domu, żyłkę na szpuli polewałem płynem do mycia naczyń i rozprowadzałęm palcem. Nad wodą żyłką sama się czyściła podczas rzucania i zwijania.
Przelotki :
kiedyś nosiłem przy sobie kawałek szmatki nasączoną płynem do mycia naczyń, nosiłem ją w woreczkużeby nie plamić kamizelki. Zawsze sie przydała nad wodą żeby wyczyścić przelotki. Teraz wystarczy mi tylko kawałek szmatki i woda z rzeki :) ale powrócę do starego sposobu z płynem na szmatce 👍
Zawsze po wędkowaniu myłem kijki w brodziku :P gąbka + szczoteczka + mydło w płynie
Żyłkę czyściłem tak:
w domu, żyłkę na szpuli polewałem płynem do mycia naczyń i rozprowadzałęm palcem. Nad wodą żyłką sama się czyściła podczas rzucania i zwijania.
Przelotki :
kiedyś nosiłem przy sobie kawałek szmatki nasączoną płynem do mycia naczyń, nosiłem ją w woreczkużeby nie plamić kamizelki. Zawsze sie przydała nad wodą żeby wyczyścić przelotki. Teraz wystarczy mi tylko kawałek szmatki i woda z rzeki :) ale powrócę do starego sposobu z płynem na szmatce 👍
Zawsze po wędkowaniu myłem kijki w brodziku :P gąbka + szczpteczka + mydło w płynie
:boisie::krzyk::boisie::krzyk::krzyk:
To ja jestem szczęściarz, nic z niczym robić nie muszę🎉
Dzień wczorajszy po pracy na formach wymęczony wypad nad Wisłę.Nic nie napawało optymizmem, złośliwie jakiś front przewalał się nad ukochaną rzeczką.Wiatr mało głowy nie urwał.Jazda skorupą i o 18.30 nad wodą.Ten miły widok rzeki i niestety moja zmora grunciarze na najciekawszych miejscówkach.Więc plan awaryjny. Wypatrzyłem najbardziej pijaną załogę i starym traperskim sposobem przykleiłem się tuż przed gruntówki z nadzieją że nie zauważą.Wiaterek o 20 lekko ustał i palnąłem pierwszą rybkę na oko 3kg na wynalazek tej wiosny siedem centymetrów 10gNajśmieszniejsze jest to że biorą najlepiej na kolor perłowy brzuch,żółtooliwkowe boki i grzbiet ciemniejszy.Jeden z grunciarzy chyba mnie wypatrzył,jak siedziałem na skarpie rapka na kiju a ja walczę z telefonem zmorą moich ostatnich dni.Następnie wyciągam wobka dziś wyjętego z formy bez malowania,goła pianka.Ciężar jeszcze nie znany około 12 może 13g a może i więcej.Widzę jak rapka zagoniła rzut i nic. Cwaniara,ciskam jeszcze raz i zatańczyłem wędką na boki raz lewo raz w prawo i przepiękny widok jak bolek dwa razy bił. Dwa razy czułem na wędce jego dotknięcie i nie trafił dobrze.Następny rzut i po pierwszym przyspieszeniu siedzi na kiju.Panowie od gruntówek nie wytrzymali i podbiegli pokibicować. Jeden z nich zrobił mi zdjęcie i żałował że wypuściłem przecież on by kupił bolka.
Jacek graty 🎉, trójeczka w nurcie musiała już poszaleć :D 👏 👏 Zaprezentował byś ten wynalazek żebyśmy wiedzieli co kupować :D :zakupy:
Ps. A ile za kilo bolka płacą? ;P
Ps. A ile za kilo bolka płacą? ;P
Piękne rapy. Jacek ja na ten twój wynalazek w tym roku złowiłem już kilkanaście bolków:bezradny:
Maro1947 Wczoraj miałem trzy brania na dociążonego wobka i praca chyba jest dobra do szybszego prowadzenia.
Fajnie wyglądają, waga 10gr pozwoli już nieźle nimi porzucać, to kiedy przywieziesz je do Pska? :D
Woblerki na pewno łowne 👍 ,ale sukcesy chyba Jacek zawdzięcza w dużej mierze swoim umiejętnym prowokowaniem ryby do ataku :). Zdradzisz Jacku czy tego woblerka prowadzi się bardzo szybko czy raczej ze średnią prędkością.O niuanse ze zmianą tempa i linii prowadzenia nie pytam 😂
Krzyko.Jest takie powiedzenie że lepszy wędkarz złowi na kiepską przynętę,od byle jakiego wędkarza ze złotą przynętą w rękach.Ale jak patrzę po forach to już jest kilka osób które połowiły bolenia na moją przynętę.Zawsze staram się przekazać kolegom to co wiem o łowieniu, tak by mogli wykorzystać moją przynętę jak najlepiej .By po zakupie nie mogli powiedzieć że to lipa.Woblery mam zawsze różne aczkolwiek swoje nie dlatego że lepsze tylko sprawia mi to frajdę jak palnę na swojaka.Robię tak by mieć wobka pracującego agresywniej do wolniejszego prowadzenia.Sprowadzam takiego woblera zazwyczaj w miejsce gdzie pokazuje się bolek i na krótkim dystansie metra może dwóch przyspieszam ale bez przesady.Zmieniam wędką szerokimi ruchami w lewo bądz prawo kierunek prowadzenia wobka.By szedł lekkim slalomem oczywiście nie przez całą trase jaką pokona wobler tylko w miejscu gdzie goni lub pod koniec zwijania. Mniej agresywne wobki prowadzę szybciej i często zwalniam.Jak się zwolni to zazwyczaj jest branie.Spiduję bardzo rzadko.Kołowrotek mam o przełożeniu 4.6:1.Ostatnio kupiłem szybszy ale jest,mniejszy i nie sądzę by szybciej zwijał żyłkę.Jak wiem że są gdzieś bolki a nie pokazują sie to prowadzę wobka niżej i zazwyczaj wolno agresywniejszego.Wiadomo że prowadzę również z nurtem średnim tempem. A jak po opluciu wobka też nic to idę w innemiejsce😄Ostatnio poprowadziłem woblera wolno i niżej jak palnął bolek to tyle woblera widziałem.kołowrotek nie zdążył oddać i piętnastka plecionka pękła.Woblerów agresywnych zazwyczaj nie stosuję w szybkim nurcie.
Tak sie rozpisałem że Krzyko nie dowiedział sie jakim tempem prowadzę.Raczej średnim predkość prowadzenia dostosowuję do pracy woblera i uciągu wody.Spiduję jak już wszystko inne mnie zawiedzie.
Tak sie rozpisałem że Krzyko nie dowiedział sie jakim tempem prowadzę.Raczej średnim predkość prowadzenia dostosowuję do pracy woblera i uciągu wody.Spiduję jak już wszystko inne mnie zawiedzie.
Dzięki Wobek za wyczerpującą odpowiedź i już teraz wiem że nie tylko ja jestem zwolennikiem średniej prędkości zwijania przynęty boleniowej. Przypomniałeś mi o możliwości prowadzenia zakosami, o której przez lata łowienia sandaczy zapomniałem 🤪.
L2
@lawdzoj82
(edytowany 13 lat temu)
13.05.2012 10:47 · Odpowiedź #33331
Dzisiaj na zawodach spinnigowych na Wiśle mojego koła zająłem 2 miejsce :ostr: 2 wymiarowe okonie dały mi podium.Gość na 1 miejscu też miał 2 lecz jednego dużego i minimalnie mnie wyprzedził 👏
Dzisiaj na zawodach spinnigowych na Wiśle mojego koła zająłem 2 miejsce :ostr: 2 wymiarowe okonie dały mi podium.Gość na 1 miejscu też miał 2 lecz jednego dużego i minimalnie mnie wyprzedził 👏
Moje gratulacje 👏 👏 👏 za pudło 👍
Dzisiaj na zawodach spinnigowych na Wiśle mojego koła zająłem 2 miejsce :ostr: 2 wymiarowe okonie dały mi podium.Gość na 1 miejscu też miał 2 lecz jednego dużego i minimalnie mnie wyprzedził 👏
Dawaj zdjęcie pucharu :D Gratki za pudło 👏 Na zawodach rzadko łowi się okazy a właśnie dłubie się to co się da wydłubać ;)
L2
13.05.2012 13:52 · Odpowiedź #33350
Dzisiaj na zawodach spinnigowych na Wiśle mojego koła zająłem 2 miejsce :ostr: 2 wymiarowe okonie dały mi podium.Gość na 1 miejscu też miał 2 lecz jednego dużego i minimalnie mnie wyprzedził 👏
Dawaj zdjęcie pucharu :D Gratki za pudło 👏 Na zawodach rzadko łowi się okazy a właśnie dłubie się to co się da wydłubać ;)
Puchar był za 1 ;) Za 2 dostałem tylko medal i dyplom :ostr: Fotka jutro aparat mam rozładowany ;)
Dzisiaj na zawodach spinnigowych na Wiśle mojego koła zająłem 2 miejsce :ostr: 2 wymiarowe okonie dały mi podium.Gość na 1 miejscu też miał 2 lecz jednego dużego i minimalnie mnie wyprzedził 👏
No to teraz uderz w puchara 😄 ja w zawodach nie startuję bo gdzie nie pojadę to już na liście sponsorów jestem i nie wypada :bezradny:
Tu nie ma czego gratulować. Żeby zawody okoniami wygrywać to jest żałosne
T nie ma czego gratulować. Żeby zawody okoniami wygrywać to jest żałosne
I ja też z tym się zgodzę 👍
No tak to właśnie jest....:dobani: Nie jego wina, albo PZW by się wzięło za zarybienia albo trzeba lepiej wybierać wody. W niedziele też będę miał zawody spinningowe. Mam nadzieję ze uda się wystartować ale rozgrywane są na wodach z pięknym białorybem, prześliczne Liny ale nie ma drapieżniej ryby prawie.
👏 👏 👏 dla wszystkich łowiących
widać że królowa rządzi 👍
na mojej świętej rzece jeszcze bolo nie aktywny woda brudna i lipa czy topola pyli :bezradny:
widać że królowa rządzi 👍
na mojej świętej rzece jeszcze bolo nie aktywny woda brudna i lipa czy topola pyli :bezradny:
L2
13.05.2012 13:50 · Odpowiedź #33349
Dzięki panowie a co do ryb dzisiaj była tragedia jeden okoń dawał miejsce na podium ( 3 miejsce ) 🤪 Rok temu koleś w tym miejscu gdzie odbywały się zawody wygrał łowiąc bolenia 2 kg i kilkoma okoniami ale ryb padało dużo dużo więcej.Fakt same okonie brały ale w porównaniu do dzisiejszych wyników to naprawdę tragedia :bezradny: Dodam tylko ze to były moje pierwsze zawody wędkarskie w życiu w jakich wziąłem udział ;)
Wiec przyjedz w to miejsce gdzie odbywały się u mnie zawody na Wiśle złów coś więcej niż okonie to ja ci pogratuluje i nawet wodę ognista postawie za to jaki specjalista z ciebie 👍 Gratulować mi nie musisz ( zawody były dla mnie tylko czysta przygodą pewnie jednorazową ) bo okoń fakt nie ryba , chwast na to wychodzi :bezradny:
Tu nie ma czego gratulować. Żeby zawody okoniami wygrywać to jest żałosne
Wiec przyjedz w to miejsce gdzie odbywały się u mnie zawody na Wiśle złów coś więcej niż okonie to ja ci pogratuluje i nawet wodę ognista postawie za to jaki specjalista z ciebie 👍 Gratulować mi nie musisz ( zawody były dla mnie tylko czysta przygodą pewnie jednorazową ) bo okoń fakt nie ryba , chwast na to wychodzi :bezradny:
lawdzoj82 może źle się wyraziłem nie chodziło mi o to że zająłeś 2 miejsce tylko o stan naszej wody. to jest masakra że tak trudno jest złowić coś po za okoniami.
Sam brałem udział w zawodach i wiem jak jest ale stan wód jest przerażający.
Sam brałem udział w zawodach i wiem jak jest ale stan wód jest przerażający.
L2
13.05.2012 14:07 · Odpowiedź #33352
lawdzoj82 może źle się wyraziłem nie chodziło mi o to że zająłeś 2 miejsce tylko o stan naszej wody. to jest masakra że tak trudno jest złowić coś po za okoniami.
Sam brałem udział w zawodach i wiem jak jest ale stan wód jest przerażający.
Spoko rozumiem i nie mam nic za złe do ciebie ;) Z roku na rok tragedia coraz gorsza do tego wodą mieszają na tamie. Raz wysoka raz niska i codziennie tak że te ryby są głupie u mnie przez te wahania wody w dzień w dzień :bezradny:
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.