Że nieduża?
Owszem, nieduża😜
Ale, że nawet praktycznie nie musiałem jej dotykać, żeby wypiąć przynętę - to błysk lampy po oczach jakoś mi wybaczy😂
Wstyd się przyznać, to moja pierwsza, celowo złowiona wymiarowa ryba w czerwcu...😄
Wszystkie sandaczyki krótkie były, okonie traktuję jako przyłów...
A rapka złowiona celowo🎉
I dobra rada z dnia dzisiejszego dla roztrzepanych: jeżeli wchodzicie do wody w spodniobutach "na pełnym zasięgu", a macie na wierzchu długą kamizelkę to... wszystko co znajduje się w kieszeniach osiągnie najwyższy stopień zwilgocenia😄
Cóż, spieszyłem się bo się ściemniało i zapomniałem się:bezradny:
Aha, info dla Wiślaków, jeszcze ze dwa dni woda będzie miała zbliżony stan, od soboty na pewno będzie rosła. Ile to zobaczymy, ale może nawet pod metr?