Wieści znad Wisły

Wieści znad Wisły

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Wieści znad Wisły

Sezon wędkarski 2012

Odpowiedzi

1,812 odpowiedzi · 1,158,473 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
W7
02.06.2012 09:43 · Odpowiedź #34200
Twardzi Wiślacy - brawa dla wszystkich ! 👏👏
WK
03.06.2012 06:10 · Odpowiedź #34215
Gratuluję fajnych bolków.👏👏👏
Ja może dziś odwiedzę królową.
JB
03.06.2012 08:11 · Odpowiedź #34221
od 5 katowałem główki naprzeciwkko siekierek miały być bolki a skończyło sie na krótkim sandim i sumku 82 cm 😄
plan wykonany w połowie bo w końcu każda rybka z wisły cieszy🎉
pozdro
A2
03.06.2012 22:11 · Odpowiedź #34258
Gratki za rapki:)

Kilkadziesiąt minut przed zmrokiem miałem sporo zabawy, małe klonki, jeden pasiak i w końcu przyzwoita rybka na "deser"😎

Meszki się wściekły przed deszczem, a Ja "opatulony" czekałem na mrok w wiadomym celu😏
Rozpadało się na dobre, bobry po wychodziły z "dziur" i ruszyły na wodę. Zresztą one też dzisiaj były jakieś "dziwne", Jeden gagatek płyną w duł rzeki, "waląc" not stop ogonem o tafle wody, robiąc taki raban że skrupulatnie płoszył wszystko co żywe i pływa. Wracając widziałem kilka młodych buszujących na płytkiej wodzie to by tłumaczyło zachowanie "rodziców"🤔

Obraz 954.jpg
MT
04.06.2012 03:54 · Odpowiedź #34260
👏 Adam i w końcu się tobie dostało 👏
gratki dla wszystkich co połowili 👍
KO
04.06.2012 07:08 · Odpowiedź #34265
Fajnie Adam że do Ciebie też się szczęście uśmiechnęło 👍, a bobry faktycznie odstraszają intruzów uderzając ogonem o wodę.
BK
04.06.2012 07:59 · Odpowiedź #34267
Tak wczoraj tuz przed deszczem meszki oszalały nic nie pomagało że się ich pozbyć.
Tuz przed zmrokiem woda ożyła, ryba biła praktycznie wszędzie. Niestety nie jestem łowca boleni i nie umiem ich łowić ale cierpliwie odczekałem jeszcze chwile i jak już było całkiem ciemno zanotowałem 3 sandaczątka
dwa nie przekraczające 35 cm i jeden 49 cm. Wiem że są tam większe, teraz tylko kwestia dobrania się do nich.
KK
04.06.2012 10:20 · Odpowiedź #34271
Ja wczoraj na "0" :bezradny:

KRY-STYNKA przetestowana na fali, nie polecam pływać pontonem przy wietrze 9-11m/s , jest bradzo niebezpiecznie i wolno trzeba pływać. A pod falę jak się płynie to trzeba ubrać sztormiak bo fonntana wody zalewa dziób. Wydaje mi się że łodź na dużą falę jest odpowiednia, widziałem jak pływają na pełnym gazie łodziami i pychówkami. Ja to musiałem bardzo,bardzo wolno pokonywać wiatr i fale ale z wiatrem to leciałem jak odrzutowiec.

A na meszki jest dobry sposób który znacie napewno, olejek waniliony do ciast pomaga. Nie na dłuższą mete ale wystarczy ponownie się wysmarować i spokój 👍 A jak ładnie człowiek pachnie 😜
BK
04.06.2012 10:53 · Odpowiedź #34272
Uwierz mi Krystian że i olejek wczoraj testowałem, one po prostu chciały się schować w człowieku
BA
04.06.2012 11:13 · Odpowiedź #34273

Uwierz mi Krystian że i olejek wczoraj testowałem, one po prostu chciały się schować w człowieku


Ja byłem w okolicach Siekierkowskiego i zwykły Autan dał radę :) Coś jest na rzeczy z tymi okoniami. Wczoraj wyjąłem 4 prawie 30cm. na czarnego twistera z czarna główka.
W7
04.06.2012 11:54 · Odpowiedź #34275
Adam . Gratki za "śpiewającego" Bolka 👏👏
W4
04.06.2012 12:55 · Odpowiedź #34279

Adam . Gratki za "śpiewającego" Bolka 👏👏


Gratki Adam, rzeczywiście Piotrek ma rację
wygląda jakby śpiewał Ko, ko, ko, ko, Euro- Spoko!😄

Pozdrowionka waldi-54:papa2:
YG
04.06.2012 14:08 · Odpowiedź #34281

Wczoraj syndrom "ostatniego rzutu" się opłacił.
Nadzieje mnie opuściła po 4 godzinach chodzenia i machania kijem, i kiedy juz na max pogryziony przez meszki postanowiłem że to już ostatni i rzut i wracam.
No i wtedy zameldował sie pierwszy wymiarowy sandacz tego roku :)

Ledwie 50 cm ale po takim dniu....
IMAG0240.jpg
KY
04.06.2012 14:21 · Odpowiedź #34283

Wczoraj syndrom "ostatniego rzutu" się opłacił.
Nadzieje mnie opuściła po 4 godzinach chodzenia i machania kijem, i kiedy juz na max pogryziony przez meszki postanowiłem że to już ostatni i rzut i wracam.
No i wtedy zameldował sie pierwszy wymiarowy sandacz tego roku :)

Ledwie 50 cm ale po takim dniu....


Gratki, mi się nigdy jeszcze nie udało nic złowić w ostatnim rzucie:( W pierwszym owszem , nie raz i nie dwa, ale w ostatnim nigdy nawet barania.
MZ
04.06.2012 14:41 · Odpowiedź #34284


Wczoraj syndrom "ostatniego rzutu" się opłacił.
Nadzieje mnie opuściła po 4 godzinach chodzenia i machania kijem, i kiedy juz na max pogryziony przez meszki postanowiłem że to już ostatni i rzut i wracam.
No i wtedy zameldował sie pierwszy wymiarowy sandacz tego roku :)

Ledwie 50 cm ale po takim dniu....


Gratki, mi się nigdy jeszcze nie udało nic złowić w ostatnim rzucie:( W pierwszym owszem , nie raz i nie dwa, ale w ostatnim nigdy nawet barania.


Kaczy,
to trzeba dopasować ostatnie branie do rzutu i wmówić sobie że to był ten ostatni😜

a tak na poważnie to mi też nie, natomiast dwa lata temu byłem świadkiem ostatniego rzutu na świętej annie...rzutu który skusił szczupłego 102 centy...to była prawdziwa magia ostatniego rzutu:)

Yuzeg,

chyba dokładnie wiem gdzie to miejsce....jakieś takie znajome te kamienie....:)
K3
04.06.2012 14:20 · Odpowiedź #34282
Tak, wczorajsze meszki wieczorową porą to była MASAKRA!!! :krzyk: Nawet dym z papierosa nie robił na nich większego wrażenia :krzyk: Wyskoczyliśmy z Callahanem na wieczorowego obczaić jedyną główkę na Zawadach gdzie jest jeszcze trochę wody. Coś się ruszało + boleń pod 60, który bił w jednym miejscu. Zeszliśmy na zero :bezradny:
Ps. W piątek wieczorem przed V Pucharem wyskoczyłem tam gdzie zawsze. Woda u nas martwa, oj martwa :bezradny: ale pierwszy boleń (tylko 47 cm) wydłubany ;) Ucieszył mnie bardzo bo to pierwsza ryba od dwóch lat na gumkę, czyli Knight 6 cm. Sorry, za słabą fotkę. Było już ciemno i nie miałem aparatu, a ten w moim tel. jest do bani :dobani::dobani:

Pozdro,
Maniek, km73
Boleń 47cm_Wisła_Zawady_2012-06-01.jpg
JB
04.06.2012 16:27 · Odpowiedź #34290
ha ha ha ha ha ha pamietam ten rzut 😂
A2
04.06.2012 20:43 · Odpowiedź #34295
Ko ko -dzięki. Spoko:)

Na te małe bestie to najlepsza jakaś moskitiera, bo tu nawet nie chodzi o ukąszenia tyko jak to Bizonik trafnie napisał "chciały się schować w człowieku":krzyk:
Cale szczęście że to w nocy nie lata.

Taaa...Ten ostatni rzut, to Ja sobie powtarzam co kilka minut i tak "kwitnę" nad tą wodą i modlę się o cud🥺😂

SA
05.06.2012 05:53 · Odpowiedź #34305
Ko ko -dzięki. Spoko:)

A kaczka na to kfuck,kfuck 😄
ps.taka mała dygresja do ko-ko.

YG
@yuzeg (edytowany 13 lat temu)
04.06.2012 21:38 · Odpowiedź #34296
I zawsze w takich momentach jest jakikolwiek kontakt z ryba na koniec.
Po tym sandaczu znowu złapałem wiatr w żagle, i znowu 1.5 h biegałem nad wisłą w okolicach Siekierek.
Apetyt rośnie w miare jedzenia....
SK
04.06.2012 21:41 · Odpowiedź #34297
dziś w końcu wydeptałem pierwszego fotogenicznego sandacza, spontaniczny pościg nad wodę za namową wojtka_b i stwierdzeniu że "siedząc w domu sandacza nie złapiesz" 😄😄😄 wydłubany z kamieni na lekko, ołów 5 gr, guma manns cherokiee od Rapy😂 ciachnął przed 22
marketing828.jpg
KO
05.06.2012 06:50 · Odpowiedź #34307

wydłubany z kamieni na lekko, ołów 5 gr, guma manns cherokiee od Rapy😂 ciachnął przed 22


👍 hehe widzę że urwane gumy nie poszły na marne 😄.
Ciachnął na gume od Rapy bo tam Wojtek każdą atraktorem naciera 😋

BK
04.06.2012 21:48 · Odpowiedź #34298
Gratki Michała nas z Pawłem dziś smoki i smoczki omijały bokiem.
A2
05.06.2012 04:44 · Odpowiedź #34300
Ładny ryb, taki to już ostro "szarpie" kijem;)
Brawo, Smerfik👏👏👏
W4
05.06.2012 05:13 · Odpowiedź #34302
Brawo @smerfik, śliczny piesek👍👏👏👏

Pozdrowionka waldi-54:papa2:
MT
05.06.2012 05:22 · Odpowiedź #34303
km73 brawka za bolka 👏
smerfik 👍 taki piesek to już coś 👏 👏

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.