Obiecałem Adminowi, że go pokażę :) @bysior - specjalnie dla Ciebie, dla Was też, też...;)
Kleniowy PB z kwietnia... a ponieważ Królowa jeszcze przez jakiś czas nie pozwoli na radość z takich "klusek", przenieśmy się na chwilę do ....
6 kwietnia, pogoda mało zachęcająca 9 st. ubrałem się ciepło, czapka na głowę i ruszam, cel oczywisty, "oszukać" klenia lub jazia. W pudełku nowy zestaw woblerków, część sprawdzona, ale dziś przetestuję te nurkujące głębiej, bo w plecaku w specjalnej przegródce, czeka na sprawdzenie świeżo nabyty uwalniacz przynęt 😄...
Po ok. 2 godzinach, szlak mnie zaczyna trafiać, gdzie nie stanę, swoją obecność zaznacza Bolesław, skutecznie mnie przeganiając... idę coraz dalej w dół rzeki... a on skubany jakby mnie śledził. Siadam, czekam, za zimno na siedzenie... wracać ? ... hmm... jeszcze jedno miejsce... jest piękne (nie boleniowe) ... oglądam się ... nie ma go... czekam... nie ma go 🎉 powyżej tego miejsca ok. 50m nurt odbija się od brzegu, w miejscu gdzie stoję wraca, by uderzyć w brzeg, ale napotyka duży "beton" (nie mylić z ... wiadomo kim) i odbija się, poniżej wyczuwam na głębokości ok. półtora metra duże kamienie... to idealne miejsce dla klenia, idealne do testowania woblerków, jest pięknie :)... rzucam, ustawiam, rzucam, poprawiam, wachlarz... zmiana wobka...zaczep... testuję uwalniacz (rewelacja!).. i powtórka..rzucam, ustawiam, rzucam, poprawiam, wachlarz... ustawione wszystkie... ...o cholera już 14ta, to może teraz ten, który najbardziej tu pasuje ...hm... hmm... decyduję, ten (foto). W trzecim rzucie ...zaczep (?)...czuję stały opór, ale NIE !!! - to nie zaczep - POTWÓR !!! Kijek gnie się w piękną parabolę, szpula oddaje żyłkę .... spokojnie... to nie może być bolek ... to musi być klucha... z tak delikatnym zestawem ... jestem lekko zesr..ny ... oddychaj... oddychaj ... zrób to modelowo... no jasne, sam se zrób... "przeciąganie liny" trwa ok. 8-10 min, choć dla mnie to całe godziny... jest już blisko, luzuję hamulec (modelowo:))... chwilę potem GO widzę, robi mocny zryw... ale już wiem, że jest dobrze zapięty i jak nie zrobię głupiego błędu to będzie PB. Wyciągam go ... i .... o, kur... ręce mi się trzęsą... nie trać głowy... szybka fota.. o cholera ... do najbliższej trawy, trzeba przedzierać się przez krzaki... bez sensu ... ze ściśniętym sercem kładę GO na mokrym piasku ... foto ... miarka ... przełączam na video i GRUBY KLUCH wraca w odmęty Królowej... ręce galareta... serce krzyczy: KOCHAM CIĘ KLUSKO !!! (dobrze, że żona tego nie czyta :))
Do dziś mam wyrzuty sumienia za foto na piachu, mam nadzieję, że mi wybaczył....
Informacja statystyczna;
Kleń - 53 cm
Łowisko - Wisła (lewobrzeżna Warszawa)
Wędka - Konger World Champion IRI Lucky 2,6 m /3-10g
Młynek - Ryobi CYNOS CD 2000 + żyłka 0.16
Przynęta - wobler 4 cm (waga ok. 4g) - (foto)
Uwalniacz przynęt - surFer
[video=youtube]https://www.youtube.com/watch?v=kCD-d4CGSxo[/video]
Kleniowy PB z kwietnia... a ponieważ Królowa jeszcze przez jakiś czas nie pozwoli na radość z takich "klusek", przenieśmy się na chwilę do ....
6 kwietnia, pogoda mało zachęcająca 9 st. ubrałem się ciepło, czapka na głowę i ruszam, cel oczywisty, "oszukać" klenia lub jazia. W pudełku nowy zestaw woblerków, część sprawdzona, ale dziś przetestuję te nurkujące głębiej, bo w plecaku w specjalnej przegródce, czeka na sprawdzenie świeżo nabyty uwalniacz przynęt 😄...
Po ok. 2 godzinach, szlak mnie zaczyna trafiać, gdzie nie stanę, swoją obecność zaznacza Bolesław, skutecznie mnie przeganiając... idę coraz dalej w dół rzeki... a on skubany jakby mnie śledził. Siadam, czekam, za zimno na siedzenie... wracać ? ... hmm... jeszcze jedno miejsce... jest piękne (nie boleniowe) ... oglądam się ... nie ma go... czekam... nie ma go 🎉 powyżej tego miejsca ok. 50m nurt odbija się od brzegu, w miejscu gdzie stoję wraca, by uderzyć w brzeg, ale napotyka duży "beton" (nie mylić z ... wiadomo kim) i odbija się, poniżej wyczuwam na głębokości ok. półtora metra duże kamienie... to idealne miejsce dla klenia, idealne do testowania woblerków, jest pięknie :)... rzucam, ustawiam, rzucam, poprawiam, wachlarz... zmiana wobka...zaczep... testuję uwalniacz (rewelacja!).. i powtórka..rzucam, ustawiam, rzucam, poprawiam, wachlarz... ustawione wszystkie... ...o cholera już 14ta, to może teraz ten, który najbardziej tu pasuje ...hm... hmm... decyduję, ten (foto). W trzecim rzucie ...zaczep (?)...czuję stały opór, ale NIE !!! - to nie zaczep - POTWÓR !!! Kijek gnie się w piękną parabolę, szpula oddaje żyłkę .... spokojnie... to nie może być bolek ... to musi być klucha... z tak delikatnym zestawem ... jestem lekko zesr..ny ... oddychaj... oddychaj ... zrób to modelowo... no jasne, sam se zrób... "przeciąganie liny" trwa ok. 8-10 min, choć dla mnie to całe godziny... jest już blisko, luzuję hamulec (modelowo:))... chwilę potem GO widzę, robi mocny zryw... ale już wiem, że jest dobrze zapięty i jak nie zrobię głupiego błędu to będzie PB. Wyciągam go ... i .... o, kur... ręce mi się trzęsą... nie trać głowy... szybka fota.. o cholera ... do najbliższej trawy, trzeba przedzierać się przez krzaki... bez sensu ... ze ściśniętym sercem kładę GO na mokrym piasku ... foto ... miarka ... przełączam na video i GRUBY KLUCH wraca w odmęty Królowej... ręce galareta... serce krzyczy: KOCHAM CIĘ KLUSKO !!! (dobrze, że żona tego nie czyta :))
Do dziś mam wyrzuty sumienia za foto na piachu, mam nadzieję, że mi wybaczył....
Informacja statystyczna;
Kleń - 53 cm
Łowisko - Wisła (lewobrzeżna Warszawa)
Wędka - Konger World Champion IRI Lucky 2,6 m /3-10g
Młynek - Ryobi CYNOS CD 2000 + żyłka 0.16
Przynęta - wobler 4 cm (waga ok. 4g) - (foto)
Uwalniacz przynęt - surFer
[video=youtube]https://www.youtube.com/watch?v=kCD-d4CGSxo[/video]