Są i większe :)
Wieści znad Wkry
Sezon wędkarski 2012
Nawigacja
Panowie są są....ja w zeszłym roku w bolęcinie zaraz za tamą, przy takiej mini rafce, miałem na kiju u-boota...na 2,5 cm białego horneta...."hol trwał" 10 sekund..jednostronny...bzyk hamulca przez 10 sekund i pstryk plecionki przetartej o kamienie...trochę łowię a takiej bezradności jeszcze nie doświadczyłem....fotka miejscówki:bezradny:
Są i większe :)
Ech... nie prezentował bym takich informacji na forum. :P
Wyjęcie brzany z tych starych pali jest raczej ciężkie nawet dla kłusoli :) chyba że w tarle...
W zeszłym roku stałem w tym miejscu (zaraz za palami) we wodzie i widziałem w polarkach jak z 1-1,5m od moich nóg przepływają dwie brzany na oko 50-60cm, więc jakieś niedobitki jeszcze są :)
Niestety z braku czasu mogę się podzielić niektórymi informacjami tylko w telegraficznym skrócie.
1. Do zanieczyszczenia Wkry (Nidy) doszło w wyniku zrzutu osadów z osadnika oczyszczalni ścieków. Zrzutu dokonano z pełną premedytacją. Przedstawiciele Okręgu PZW w Ciechanowie zrobią wszystko co możliwe, aby kretyn pozbawiony jakichkolwiek refleksji został pociągnięty osobiście do odpowiedzialności za swoje skandaliczne decyzje.
W chwili obecnej gromadzę materiały niezbędne do oszacowania strat w ichtiofaunie oraz faunie bezkręgowej. Po sporządzeniu wyceny okręg złoży niezależne od WIOŚ doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez pracowników oczyszczalni. Na chwilę obecną, ichtiofauna od ujścia rzeki Szkotówki do Wkry, pomimo obniżenia stężenia rozpuszczonego w wodzie tlenu nie jest zagrożona.
2. Brzany we Wkrze mają się coraz lepiej, dzięki trwającym od 2005 roku regularnym zarybieniom, w ilości 21 tysięcy rocznie. Największa brzana jaką odnotowaliśmy w odłowach kontrolnych miała 82 cm i wagę 5,7kg. Najwięcej było ryb w przedziale 55-70 cm.
1. Do zanieczyszczenia Wkry (Nidy) doszło w wyniku zrzutu osadów z osadnika oczyszczalni ścieków. Zrzutu dokonano z pełną premedytacją. Przedstawiciele Okręgu PZW w Ciechanowie zrobią wszystko co możliwe, aby kretyn pozbawiony jakichkolwiek refleksji został pociągnięty osobiście do odpowiedzialności za swoje skandaliczne decyzje.
W chwili obecnej gromadzę materiały niezbędne do oszacowania strat w ichtiofaunie oraz faunie bezkręgowej. Po sporządzeniu wyceny okręg złoży niezależne od WIOŚ doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez pracowników oczyszczalni. Na chwilę obecną, ichtiofauna od ujścia rzeki Szkotówki do Wkry, pomimo obniżenia stężenia rozpuszczonego w wodzie tlenu nie jest zagrożona.
2. Brzany we Wkrze mają się coraz lepiej, dzięki trwającym od 2005 roku regularnym zarybieniom, w ilości 21 tysięcy rocznie. Największa brzana jaką odnotowaliśmy w odłowach kontrolnych miała 82 cm i wagę 5,7kg. Najwięcej było ryb w przedziale 55-70 cm.
Niestety z braku czasu mogę się podzielić niektórymi informacjami tylko w telegraficznym skrócie.
1. Do zanieczyszczenia Wkry (Nidy) doszło w wyniku zrzutu osadów z osadnika oczyszczalni ścieków. Zrzutu dokonano z pełną premedytacją. Przedstawiciele Okręgu PZW w Ciechanowie zrobią wszystko co możliwe, aby kretyn pozbawiony jakichkolwiek refleksji został pociągnięty osobiście do odpowiedzialności za swoje skandaliczne decyzje.
W chwili obecnej gromadzę materiały niezbędne do oszacowania strat w ichtiofaunie oraz faunie bezkręgowej. Po sporządzeniu wyceny okręg złoży niezależne od WIOŚ doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez pracowników oczyszczalni. Na chwilę obecną, ichtiofauna od ujścia rzeki Szkotówki do Wkry, pomimo obniżenia stężenia rozpuszczonego w wodzie tlenu nie jest zagrożona.
Bardzo dobrze, że działacie nie można tego puścić płazem!
Niestety z braku czasu mogę się podzielić niektórymi informacjami tylko w telegraficznym skrócie.
1. Do zanieczyszczenia Wkry (Nidy) doszło w wyniku zrzutu osadów z osadnika oczyszczalni ścieków. Zrzutu dokonano z pełną premedytacją. Przedstawiciele Okręgu PZW w Ciechanowie zrobią wszystko co możliwe, aby kretyn pozbawiony jakichkolwiek refleksji został pociągnięty osobiście do odpowiedzialności za swoje skandaliczne decyzje.
W chwili obecnej gromadzę materiały niezbędne do oszacowania strat w ichtiofaunie oraz faunie bezkręgowej. Po sporządzeniu wyceny okręg złoży niezależne od WIOŚ doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez pracowników oczyszczalni. Na chwilę obecną, ichtiofauna od ujścia rzeki Szkotówki do Wkry, pomimo obniżenia stężenia rozpuszczonego w wodzie tlenu nie jest zagrożona.
2. Brzany we Wkrze mają się coraz lepiej, dzięki trwającym od 2005 roku regularnym zarybieniom, w ilości 21 tysięcy rocznie. Największa brzana jaką odnotowaliśmy w odłowach kontrolnych miała 82 cm i wagę 5,7kg. Najwięcej było ryb w przedziale 55-70 cm.
👏👏👏👏 i jeszcze raz 👏👏👏
Niestety z braku czasu mogę się podzielić niektórymi informacjami tylko w telegraficznym skrócie.
1. Do zanieczyszczenia Wkry (Nidy) doszło w wyniku zrzutu osadów z osadnika oczyszczalni ścieków. Zrzutu dokonano z pełną premedytacją. Przedstawiciele Okręgu PZW w Ciechanowie zrobią wszystko co możliwe, aby kretyn pozbawiony jakichkolwiek refleksji został pociągnięty osobiście do odpowiedzialności za swoje skandaliczne decyzje.
W chwili obecnej gromadzę materiały niezbędne do oszacowania strat w ichtiofaunie oraz faunie bezkręgowej. Po sporządzeniu wyceny okręg złoży niezależne od WIOŚ doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez pracowników oczyszczalni. Na chwilę obecną, ichtiofauna od ujścia rzeki Szkotówki do Wkry, pomimo obniżenia stężenia rozpuszczonego w wodzie tlenu nie jest zagrożona.
2. Brzany we Wkrze mają się coraz lepiej, dzięki trwającym od 2005 roku regularnym zarybieniom, w ilości 21 tysięcy rocznie. Największa brzana jaką odnotowaliśmy w odłowach kontrolnych miała 82 cm i wagę 5,7kg. Najwięcej było ryb w przedziale 55-70 cm.
Panie Adamie, trzymam kciuki!
Czysty kretynizm i brak wyobraźni musi tego kogoś drogo kosztować. Oby wystarczyło Panu sił i determinacji.
Głupota ludzka boli najbardziej, ale na szczęście może głupców spotka zasłużona kara. I oby tak sie stało!
Brawo! Okręg Ciechanów jak dla mnie jest jedynym w okolicy, który dba o rybostan i wędkarzy!
Jeśli chodzi o brzany. Jakiś czas temu spotkałem z kolegą starszego Pana z jednej z miejscowości nad Wkrą, który opowiadał, że zanim powstał ZZ (lata 50, tak sądze) we Wkrze było pełno ryb takich jak certy, brzany i klenie. Leszcz był rzadkością. Z kładek i pomostów było widać stada kiełbi pod którymi buszowały większe ryby. Teraz w tych samych miejscach nie ma ryb. Chyba urodziłem się za późno :bezradny:
Natomiast wiem, że w niektórych miejscach brzany są i niektórzy mniej lub bardziej regularnie je poławiają, ale dla kogoś kto dopiero zamierza się do nich dobrać czeka daleka droga. Zwłaszcza, że nie ma co rozwijać tematu- są jeszcze pod ochroną i dajmy spokój ewentualnym połowom :)
Pomijając giełdę rzadko piszę w tematach wędkarskich więc napiszę moją skromną refleksję o tej rzece. Przez kilka ostatnich lat odwiedziłem praktycznie wszystkie rzeki i rzeczki w promieniu 60 km od mojego miejsca zamieszkania, były to między innymi Jeziorka, Bzura, Rawka, Narew, Pisia, Narew i oczywiście Wisła. Nigdzie nie widziałem tyle drobnicy co nad Wkrą. Przy dobrej ochronie wód przez Okręg Ciechanów niebawem możemy mieć eldorado. Podejrzewam, że czasy kłusownictwa powoli się kończą, także trzymam kciuki za Wkrę i tych, co jej los mają w rękach 🎉
Kusi mnie żeby w ten weekend ruszyć nad Wkrę z muchówką swoją drogą. Chyba tak zrobię :dokuczacz:
Jeśli chodzi o brzany. Jakiś czas temu spotkałem z kolegą starszego Pana z jednej z miejscowości nad Wkrą, który opowiadał, że zanim powstał ZZ (lata 50, tak sądze) we Wkrze było pełno ryb takich jak certy, brzany i klenie. Leszcz był rzadkością. Z kładek i pomostów było widać stada kiełbi pod którymi buszowały większe ryby. Teraz w tych samych miejscach nie ma ryb. Chyba urodziłem się za późno :bezradny:
Natomiast wiem, że w niektórych miejscach brzany są i niektórzy mniej lub bardziej regularnie je poławiają, ale dla kogoś kto dopiero zamierza się do nich dobrać czeka daleka droga. Zwłaszcza, że nie ma co rozwijać tematu- są jeszcze pod ochroną i dajmy spokój ewentualnym połowom :)
Pomijając giełdę rzadko piszę w tematach wędkarskich więc napiszę moją skromną refleksję o tej rzece. Przez kilka ostatnich lat odwiedziłem praktycznie wszystkie rzeki i rzeczki w promieniu 60 km od mojego miejsca zamieszkania, były to między innymi Jeziorka, Bzura, Rawka, Narew, Pisia, Narew i oczywiście Wisła. Nigdzie nie widziałem tyle drobnicy co nad Wkrą. Przy dobrej ochronie wód przez Okręg Ciechanów niebawem możemy mieć eldorado. Podejrzewam, że czasy kłusownictwa powoli się kończą, także trzymam kciuki za Wkrę i tych, co jej los mają w rękach 🎉
Kusi mnie żeby w ten weekend ruszyć nad Wkrę z muchówką swoją drogą. Chyba tak zrobię :dokuczacz:
Kusi mnie żeby w ten weekend ruszyć nad Wkrę z muchówką swoją drogą. Chyba tak zrobię :dokuczacz:
[/quote]
Tak zrób!Jest szansa,że w niedzielę uda mi się wyskoczyc,może się złapiemy to dam Ci parę muszek.
[/quote]
Tak zrób!Jest szansa,że w niedzielę uda mi się wyskoczyc,może się złapiemy to dam Ci parę muszek.
To jest już 3 chętnych, bo jeden z moderatorów właśnie proponował wypad ;d będziesz tam gdzie pisałeś w wiadomościach? :)
Krzepiące są informacje o brzanach. Szczególnie o wymiarach tych najczęściej spotykanych egzemplarzy. czyli 55-70 cm :). Daj Boże spotkać się z nimi od czasu do czasu, aby móc docenić ich moc i piękno...Niestety tam gdzie łowię informacje o złowionej brzanie pojawiają się rzadko...
Powtarzam to ciągle, ale ten odcinek jest mi bliski, że mam nadzieję, iż dolny odcinek Wkry nie jest traktowany po macoszemu w zarybieniach i część z zarybień trafia poniżej elektrowni w Bolęcinie :)
Teraz spędzę weekend trochę powyżej Jońca i spróbuję sił z białorybem, za pomocą lekkich gruntówek z kukurydzą i grochem na haku :)
Powtarzam to ciągle, ale ten odcinek jest mi bliski, że mam nadzieję, iż dolny odcinek Wkry nie jest traktowany po macoszemu w zarybieniach i część z zarybień trafia poniżej elektrowni w Bolęcinie :)
Teraz spędzę weekend trochę powyżej Jońca i spróbuję sił z białorybem, za pomocą lekkich gruntówek z kukurydzą i grochem na haku :)
A ja mam nadzieję, że poniższe zdjęcie wykonane dziś na środkowej Wkrze nie jest wynikiem zatrucia w górze rzeki, choć skojarzenie przychodzi samo przez się.
Przykry to widok ( myślę że rybka miała coś pod 70cm) i mam nadzieję, że jest to tylko zwykły zbieg okoliczności :bezradny:
Przykry to widok ( myślę że rybka miała coś pod 70cm) i mam nadzieję, że jest to tylko zwykły zbieg okoliczności :bezradny:
Przykry widok Piotrze ;(:zalamka::zmeczony: miejmy nadzieję że skutek był inny.
Posiedziałem trochę z gruntówkami w weekend. Brań bardzo mało, ale trzy rybki wyciągnąłem - jazik 35 cm, leszcz 46 i ładną płoć.
Potwierdza się stare przysłowie: wiatr ze wschodu, ryba chodu :)
Potwierdza się stare przysłowie: wiatr ze wschodu, ryba chodu :)
Pawciu zawsze to coś :) Jak będziesz następnym razem jechał na działeczkę to zadzwoń :P z miłą chęcią się do Ciebie wybiorę 🎉
Dziś udało mi się wyskoczyć na 3h. W pewnym miejscu okonie współpracowały wyśmienicie. W ciągu 30 minut ląduje 6 sztuk w przedziale 18-23 cm. Niestety zdjęć brak po wybrałem się z rozładowanym telefonem :bezradny: Po drodze spotkałem dwóch wędkarzy na łódeczce z silnikiem elektrycznym.
Gratuluje rybek.Ja niestety nikogo nie spotkałem.;)
A ja dziś spotkałem 8 wędkarzy: 6 na spalinowym i 2 na eletkrycznym :) :)
Na którym odcinku Wkry ?
O proszę Bucusiu! W końcu połowiłeś :) Gdzie byłeś?
Ja w ten weekend siedziałem w domu...
Ja w ten weekend siedziałem w domu...
O proszę Bucusiu! W końcu połowiłeś :) Gdzie byłeś?
Ja w ten weekend siedziałem w domu...
Trochę powyżej Bolęcina :) Chciałem uniknąć kajakarzy co mi się udało.
O proszę Bucusiu! W końcu połowiłeś :) Gdzie byłeś?
Ja w ten weekend siedziałem w domu...
Trochę powyżej Bolęcina :) Chciałem uniknąć kajakarzy co mi się udało.
Powyżej Bolęcina też są spływy, ostatnio widziałem kajakarzy pod Glinojeckiem.
[quote='Pablo_tr' pid='52536' dateline='1338152135']
O proszę Bucusiu! W końcu połowiłeś :) Gdzie byłeś?
Ja w ten weekend siedziałem w domu...
Trochę powyżej Bolęcina :) Chciałem uniknąć kajakarzy co mi się udało.
Powyżej Bolęcina też są spływy, ostatnio widziałem kajakarzy pod Glinojeckiem.
[/quote]
Wiem że są ale nie ma to jak trasa Bolęcin-Joniec. Masakra w weekend. Zdecydowanie mniej jest na odcinku Wkra-Bolęcin.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.