Wieści znad Zegrza
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
A ja z Gaspardem wlaśnie wróciliśmy z Zegrza brzegowego. Na początku niewymiarowy szczupaczek melduje się u mnie na wędce, potem kilka okonków na boczny trok ( moje pierwsze ryby na boczny bo nie lubiłem i nie miałem nigdy przekonania do bocznego ).
Do nocy nic.... koło nas na trupka koleś wyciąga sandacza 60+ myślimy sobie może te pieski krążą tu więc rzucamy dalej... niestety nic.
Fotki księżycowej nocy :) Długi czas naświetlania dal efekt jakby ściemnionej fotki ostrego słońca :)
Do nocy nic.... koło nas na trupka koleś wyciąga sandacza 60+ myślimy sobie może te pieski krążą tu więc rzucamy dalej... niestety nic.
Fotki księżycowej nocy :) Długi czas naświetlania dal efekt jakby ściemnionej fotki ostrego słońca :)
bucek to nie zanęta tylko atraktor do smarowania przynęt
Powróciłem dziś z łowów. Większość dnia spędziłem na trolingu bo jakiś taki miałem kaprys :D. Efekt 3 ryby : okoń mały, szczupak x 2 , 55 i 69 cm. Nie ukrywam że rozglądałem się za sumkiem. Ogólnie piękny dzień ale niestety nie mam fotek bo zapomiaju aparatu. Kilerem okazał się Hornet w żółte kropki nurkujący na 4 M. W czwartek replay z aparatem i nie w osamotnieniu.
Jak powiedziałem wyżej tak zrobiłem. Wybrałem się dziś nad ZZ w celu potrolowania trochę w poszukiwaniu sumika, pogoda jednak sprzyjała innemu wodnemu drapieżnikowi. Było pochmurno i dość wietrznie przed 12 więc postanowiłem zapolować na pieska :D i udało się:

Poza nim był jeszcze szczupaczek 47 ale o tym nie ma się co rozwodzić.
Udało się też zahaczyć tego predatora, ciekawe czy to nasz gatunek rodzimy czy nie? Miałem problem z rozpoznaniem więc bez wahania go wypuściłem.



Poza nim był jeszcze szczupaczek 47 ale o tym nie ma się co rozwodzić.
Udało się też zahaczyć tego predatora, ciekawe czy to nasz gatunek rodzimy czy nie? Miałem problem z rozpoznaniem więc bez wahania go wypuściłem.


Jak powiedziałem wyżej tak zrobiłem. Wybrałem się dziś nad ZZ w celu potrolowania trochę w poszukiwaniu sumika, pogoda jednak sprzyjała innemu wodnemu drapieżnikowi. Było pochmurno i dość wietrznie przed 12 więc postanowiłem zapolować na pieska :D i udało się:
Poza nim był jeszcze szczupaczek 47 ale o tym nie ma się co rozwodzić.
Udało się też zahaczyć tego predatora, ciekawe czy to nasz gatunek rodzimy czy nie? Miałem problem z rozpoznaniem więc bez wahania go wypuściłem.
Śmiało możesz uznać ,wyprawę za udaną . Gratki za rybki .
ładny sandacz,gratuluję.Ten raczek też fajny:) Zębaty na gumę?
Na woblera, a zauważyłem że nie miał zęba jednego tego na dole tyle że nie stracił go od mojej przynęty. Co się dzieje jak Sandacz potraci wszystkie ? To odrasta?
Gratulacje cyrax :D Uwielbiam oglądać sandacze, które ciągle gdzieś tam pływają :D A notabene - kolejny sandacz na sumowego wobka z trola.... (czy się mylę?) Co tam na tym ZZ się z nimi dzieje? Dziwne jakieś tam te zanderki nasze ;P
A co odrastania to wątpię - choć tak naprawdę nie mam pojęcia..... ale ciekawe pytanie 🤔
A co odrastania to wątpię - choć tak naprawdę nie mam pojęcia..... ale ciekawe pytanie 🤔
Gratki Cyrax. Fajowy sandacz a najważniejsze że cieszy łowcę. 👏
i ja się przyłaczam do gratulacji :)
Jakiś czas temu kolega wyciągną gałąź a na niej siedział sobie raczek:) Kilka chwil i wskoczył do wody :) Czyli nie taka wcale brudna ta woda w zalewie:)
Jakiś czas temu kolega wyciągną gałąź a na niej siedział sobie raczek:) Kilka chwil i wskoczył do wody :) Czyli nie taka wcale brudna ta woda w zalewie:)
👏 Gratuluje sandacza i cieszy mnie ,że raki są w zalewie 🎉 nie jest jeszcze tak źle ;) bo one preferują raczej zbiorniki o czystej wodzie 😎
A ja przekornie gratuluję połowu raka i cieszę się, że są takie sandacze w Zalewie🎉
Sandacz fajny ale rak zdecydowanie fajniejszy i napewno nasz rodzimy szklachetny.Amerykańce maję małe szczypce.
Oprócz amerykańskiego jest jeszcze jakiś sygnałowy który ma białe kropki na szczypcach. Ten natomiast był cały czarny ale to chyba wynikało z jego starości. W każdym bądź razie jaki by to gatunek nie był to i tak chyba bym go wypuścił bo wyłowiłem go z dna przypadkowo zahaczając o kłęby żyłki w które był zaplątany. Oczywiście zrobiło mi się go żal bo męczył się zapewne długi czas.
No teoretycznie jak by to był gatunek inwazyjny to trzeba go "unieszkodliwić" chociaż ja nie mam zamiaru wnikać w te sprawy. Niech ichtiolodzy pilnują wody.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.