Wieści znad Zegrza
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
http://ompzw.pl/podpisanie_umowy_na_realizacje_strategii_rybackiej_,news,253.html
Dziś z kumplem postanowiliśmy poszukać grubego zwierza na Zalewie :D. Poszukiwania zakończyły się fiaskiem:( w moim wykonaniu jednak podwójnym! Kumpel podbudował swoje morale dwoma szczupaczkami 55 i około 50 ja dostałem urazu psychicznego bo nawet pobicia nie miałem. Ogólnie było trochę za ciepło, nawet w stanicy jakiś chyba shrapdrakers mi to powiedział bo skądś kojarzyłem wygląd, no ale oczywiście może mi się coś pomyliło.😄


Musze się jak najszybciej odegrać!:wnerw:


Musze się jak najszybciej odegrać!:wnerw:
Dobry wstępniak napisał P.Marek Szymański w Wś 10.X.Ja się zastanawiam nad opłaceniem składek na rok 2012 tym krętaczom.Temat na oddzielny dział bo szkoda zasmiecać wieści z ZZ.Jest zle poprostu:bezradny:
Dobry wstępniak napisał P.Marek Szymański w Wś 10.X.Ja się zastanawiam nad opłaceniem składek na rok 2012 tym krętaczom.Temat na oddzielny dział bo szkoda zasmiecać wieści z ZZ.Jest zle poprostu:bezradny:
Nie czytałem nowego WŚ ale Mariuszku czekam na ten nowy wątek żeby pogadać na ten temat...
Chodzi o to ze beton z PZW chce wpuscic rybakow na Zegrze.
SO
05.10.2011 09:48 · Odpowiedź #21930
Chodzi o to ze beton z PZW chce wpuscic rybakow na Zegrze.
Rybacy są na ZZ (jest ich kilku - stosownie do obwodu, który czeszą...), 5 dni w tyg. (robocze) stawiają siaty (od czerwca).
Rozumiem, że ta kasa ma ich zasilić (np. w sprzęt) żeby ten proceder był b. wydajny. Masakra. Pustynia już teraz jest...
http://ompzw.pl/podpisanie_umowy_na_realizacje_strategii_rybackiej_,news,253.html
Czas płynie a PZW bez zmian. Leśne dziadki pierdzą w stołki i krecą rybackie biznesy. Mogliby się w końcu na jakiś PZR(ybacki) przemianować. A w tym wszystkim banda frajerów płacących składki czyli nas jest dymana na całego i na 5 wypraw 4 razy spływa z ZZ o kiju. Jeśli wypływa na zawody 60 łódek a łowią 20 ryb, to coś jest nie halo. Zamiast zrobić z ZZ strefę złów i wypuść, co przy niewyobrażalnej presji wędkarskiej miałoby sens jak nigdzie indziej, oni jeszcze rybackie biznesy kręcą za kapuchę z ministerstwa. Tfu !
Mam dokładnie takie same zdanie na ten temat, ale lekarz.zabronił mi się denerwować.
widzicie my wędkarze spiningujcy na zalewie spływamy o kiju ale ci co łowią leszcze od kilku lat łowią niesamowite ilości leszcze
jaki wniosek to My wyłowiliśmy drapieżniki i leszcze rośnie na potęgę
jaki wniosek to My wyłowiliśmy drapieżniki i leszcze rośnie na potęgę
Panowie, Lokalna Grupa Rybacka, nie jest tym samym co spółdzielnia rybacka. Jest to stowarzyszenie, która przy pomocy środków unijnych ma wspierać i rozwijać obszary, które żyły, żyją, lub mogą żyć z rybactwa. Prawo unijne, nie rozróżnia rybactwa od wędkarstwa. Rybactwo to w tej nomenklaturze, także rekreacyjne poławianie ryb oraz prowadzenie zarybień.
Takich grup w Polsce jest ponad 20, na Mazowszu jest jedna. Otrzymała ponad 17 mln wsparcia. Warto zapoznać się z "Lokalną Strategią Rozwoju Obszarów Rybackich" tego stowarzyszenia. To jest dokument, który zawiera cele i sposoby działania stowarzyszenia.
Kilka zdań z dokumentu:
"Ciężar aktywności połowowej przesuwa się z połowów sieciowych w kierunku połowów wędkarskich ( do 90 % masy odławianych ryb)"
Jest też wzmianka o potrzebie walki z przyduchami i potrzebie przebudowy tamy w Dębem w celu restytucji gatunków wędrownych ( nie chodzi tu tylko o zalew, grupa swoim terenem będzie obejmowała odcinki Narwi, Bugu, Wisła i Kanału żerańskiego)
Po przytoczeniu analiz, że takie prowadzenie działalności rybackiej jak dotychczas nie ma szans pod względem ekonomicznym i konkurencyjnym, pada stwierdzenie - "Jedyną alternatywą jest hodowla na cele rekreacyjne (wędkarstwo)która daje większą wartość dodaną."
W dokumencie jest tez nieco o walce z kłusownictwem oraz o prowadzeniu szkolenia wędkarskiego i ekologicznego wśród dzieci, młodzieży i dorosłych.
Wydaje się, że inicjatywa ma szansę powodzenia i wpisania się w postulaty środowiska wędkarskiego. LGR jest stowarzyszeniem i każdy ma prawo wstąpić i patrzeć na ręce osobom, które te pieniądze wydają. Co więcej, grupa musi ogłaszać konkursy, w których różne środowiska mogą występować o środki finansowe na działania zgodne ze strategią, o której pisałem powyżej.
ps. Nie jestem w żaden sposób związany zawodowo z tym stowarzyszeniem😎
Takich grup w Polsce jest ponad 20, na Mazowszu jest jedna. Otrzymała ponad 17 mln wsparcia. Warto zapoznać się z "Lokalną Strategią Rozwoju Obszarów Rybackich" tego stowarzyszenia. To jest dokument, który zawiera cele i sposoby działania stowarzyszenia.
Kilka zdań z dokumentu:
"Ciężar aktywności połowowej przesuwa się z połowów sieciowych w kierunku połowów wędkarskich ( do 90 % masy odławianych ryb)"
Jest też wzmianka o potrzebie walki z przyduchami i potrzebie przebudowy tamy w Dębem w celu restytucji gatunków wędrownych ( nie chodzi tu tylko o zalew, grupa swoim terenem będzie obejmowała odcinki Narwi, Bugu, Wisła i Kanału żerańskiego)
Po przytoczeniu analiz, że takie prowadzenie działalności rybackiej jak dotychczas nie ma szans pod względem ekonomicznym i konkurencyjnym, pada stwierdzenie - "Jedyną alternatywą jest hodowla na cele rekreacyjne (wędkarstwo)która daje większą wartość dodaną."
W dokumencie jest tez nieco o walce z kłusownictwem oraz o prowadzeniu szkolenia wędkarskiego i ekologicznego wśród dzieci, młodzieży i dorosłych.
Wydaje się, że inicjatywa ma szansę powodzenia i wpisania się w postulaty środowiska wędkarskiego. LGR jest stowarzyszeniem i każdy ma prawo wstąpić i patrzeć na ręce osobom, które te pieniądze wydają. Co więcej, grupa musi ogłaszać konkursy, w których różne środowiska mogą występować o środki finansowe na działania zgodne ze strategią, o której pisałem powyżej.
ps. Nie jestem w żaden sposób związany zawodowo z tym stowarzyszeniem😎
Obywatel- jak dla mnie rzuciłes nowe światło na powyzszy temat. Z chęcią ( po tym co napisałes) w wolnym czasie przyjrzę się temu bliżej ;)
Warto, oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że papier to papier, ludzie to ludzie. dlatego trzeba pilnować swojego i patrzeć na ręce.
Jeszcze jeden ciekawy zapis
"Inicjatywy na rzecz dostosowania przepisów dotyczących ochrony gatunkowej żerujących na rybach ptaków i zwierząt do aktualnego stanu ich populacji"
Jeszcze jeden ciekawy zapis
"Inicjatywy na rzecz dostosowania przepisów dotyczących ochrony gatunkowej żerujących na rybach ptaków i zwierząt do aktualnego stanu ich populacji"
Nie chciałbym wyjść na malkontenta,ale budowa domu wedkarza w Serocku nie wydaje mi się najszczęśliwszym celem na wydanie pieniędzy z Unii. Przebudowie przepławki na zaporze będę za to kibicował.
SO
05.10.2011 22:11 · Odpowiedź #21944
@ Salmo_Salar
Koledzy nie (cyt.) 'nawijają jak stare kołowrotki'. To są goście, którzy od wielu (niektórzy kilkunastu) lat obserwują postępującą degradację ZZ i przemawia przez nich wiedza poparta własnym doświadczeniem.
I, mając ją na uwadze, nie widzą (wierzą), że zmiany 'na lepsze' są możliwe.
Może mają za mało wiary?... Ale skąd mają ją czerpać?...
Koledzy nie (cyt.) 'nawijają jak stare kołowrotki'. To są goście, którzy od wielu (niektórzy kilkunastu) lat obserwują postępującą degradację ZZ i przemawia przez nich wiedza poparta własnym doświadczeniem.
I, mając ją na uwadze, nie widzą (wierzą), że zmiany 'na lepsze' są możliwe.
Może mają za mało wiary?... Ale skąd mają ją czerpać?...
Czy należy wszystko zwalać na zarząd gdzie tak naprawdę jesteśmy stowarzyszeniem mogącym zebrać się do kupy i spróbować "naciskać" na tych siedzących wyżej? Próbowaliście coś razem zmienić? Każdy z osobna ma mikrą szansę na załatwienie czegokolwiek lub wypowiedzenie swoich postulatów.
Przykład 1.
Do kupy się zabralim chyba w 2003 albo 4.Prezes koła Ursynów zorganizował spotkanie działaczy kilkunastu kół z okręgu mazowieckiego.
Na spotkaniu był gość z okręgu odpowiedzialny za gospodarkę rybacką.
Jeden z kolegów w którymś poście napisał o rybakach 5x w tygodniu,tak nie jest.W/g słów działacza rybacy mogą stawiać sieci we wtorki i czwarki.Łowić mogą tylko "białą rybę" a drapieżniki z należytą ostrożności jeśli rokują szanse na przeżycie mają wypuszczać do wody.Ale jeśli ryba wypadnie takiemu rybakowi z ręki w walnie się łbem o burtę 1,2 czy 3x to już szansy na przeżycie nie ma i można ją zabrać.Jeśli to są tylko moje fantazje to skąd w sklepikach,barach i restauracjach nad ZZ sumy,sandacze,okonie i szczupaki?Import z Azji?
Działacz na pytania o takie sytuacje oburzał się stwierdzając że jest to personalny atak na jego osobę.
Przykład 2.
Chyba w 2004 działaczowi koła w Pułtusku na spotkaniu w ZO w W-wie powiedziano że odcinek Narwi w rejonie Pułtuska będzie wyłączony z odłowów sieciowych.Pojechał chłopak do swojego miasta i odtrąbił zwycięstwo🎉Po kilku dniach do koła dotarła informacja z ZO że zdanie zmieniono i odłowy będą:dokuczacz:
Nazwiska działaczy z obydwu przykładów znajdują się w tekście o wsólpracy LGR ZZ z ZO Mazowsze.
Wiosną w warszawskich supermarketach można kupić leżące na lodzie małe szczupaki,sandacze,bolenie i sumy (oczywiście "biała ryba" jest też).
Czy po powstaniu LGR ZZ można liczyć na to że tych małych ryb będzie w W-wie więcej?Myślę że tak bo co ma powstrzymać osobę która będzie miał przyzwolenie na zarobienie jakiejś kasy?
Zebysmy wiedzieli o czym dyskutujemy. http://www.mazovia.pl/gfx/mazovia/userfiles/m.guzowska/linki_nie_usuwac/lsror_lgr_zalew_zegrzynski_2011.pdf
Pobierznie przejrzalem ten biurokratyczny gniocik. Podziwiam niczym nie zmacony optymizm niektorych kolegow. Z tego tendencyjnego dokumentu przebija zatroskanie o los rybakow (zaledwie 20 ton ryby wylawiaja rocznie vs polowy wedkarskie 30 kilo z ha czyli 99 ton) i niewiele wiecej. Jest to klasyczny skok na unijna kase z ktorej wedkarze nic nie zobacza oprocz wiekszej ilosci sieci w wodzie i sklepow rybnych w okolicznych miejscowosciach.
Moze modzi wydziela ten frapujacy watek
Pobierznie przejrzalem ten biurokratyczny gniocik. Podziwiam niczym nie zmacony optymizm niektorych kolegow. Z tego tendencyjnego dokumentu przebija zatroskanie o los rybakow (zaledwie 20 ton ryby wylawiaja rocznie vs polowy wedkarskie 30 kilo z ha czyli 99 ton) i niewiele wiecej. Jest to klasyczny skok na unijna kase z ktorej wedkarze nic nie zobacza oprocz wiekszej ilosci sieci w wodzie i sklepow rybnych w okolicznych miejscowosciach.
Moze modzi wydziela ten frapujacy watek
LGR nie wydaje kasy samodzielnie. Jest pośrednikiem między urzędem a beneficjentami. Finansuje projekty zgłaszane przez okolicznych mieszkańców. Jeżeli rybacy zepną się i będą pozyskiwać kasę na różne działania, a my będziemy czekać aż coś za nas zrobi PZW, to nie miejmy pretensji, że kasy zeszła a nie powstało nic co nas może zadowolić.
Posiedźmy, podyskutujmy jeszcze , a pewnie ktoś z PZW to przeczyta i w przypływie miłości do wędkarzy zacznie zarybiać ZZ.
Jeszcze jedno. Wszystkie operacje, które będą finansowane muszą być zgodne z celami strategii i z rekomendowanymi przedsięwzięciami. Warto się z tym zapoznać. Ciężko jest znaleźć tam punkt o wyposażaniu brygad rybackich. Natomiast sporo jest o szkoleniach ekologicznych, walce z kłusownictwem, szkolenie wędkarzy.
Jeszcze raz napisze. Pozyskane zostało 17 mln, które muszą być wpompowane w teren zalewu. To jak zostaną wykorzystane w dużej mierze zależy od wędkarzy i działających na tym terenie organizacji pozarządowych.
Posiedźmy, podyskutujmy jeszcze , a pewnie ktoś z PZW to przeczyta i w przypływie miłości do wędkarzy zacznie zarybiać ZZ.
Jeszcze jedno. Wszystkie operacje, które będą finansowane muszą być zgodne z celami strategii i z rekomendowanymi przedsięwzięciami. Warto się z tym zapoznać. Ciężko jest znaleźć tam punkt o wyposażaniu brygad rybackich. Natomiast sporo jest o szkoleniach ekologicznych, walce z kłusownictwem, szkolenie wędkarzy.
Jeszcze raz napisze. Pozyskane zostało 17 mln, które muszą być wpompowane w teren zalewu. To jak zostaną wykorzystane w dużej mierze zależy od wędkarzy i działających na tym terenie organizacji pozarządowych.
No no, dyskusja toczy się aż wrze :-)
Na ZZ połowić można płoci na wiosnę i w lato ładne leszcze z gruntu, o łowieniu drapieżnika wolę tam zapomnieć :-)
Na ZZ połowić można płoci na wiosnę i w lato ładne leszcze z gruntu, o łowieniu drapieżnika wolę tam zapomnieć :-)
i tu też Wam się tak chce :P
a coś na Zalewie się dzieje wędkarsko ostatnio? czy wypływacie bez wędek i dyskutujecie na lódkach a to są Wasze relacje? :P
a coś na Zalewie się dzieje wędkarsko ostatnio? czy wypływacie bez wędek i dyskutujecie na lódkach a to są Wasze relacje? :P
Hairy dzisiaj sie wynudzil na Zegrzu bo, wedle relacji, 2 godziny i 40 minut plywali za ryba na kiju kolegi z pontonu po to zeby na koncu wyciagnac woblera z wyrwanym drutem....no ale Zegrze to, jak ogolnie wiadomo, pustynia.
hehehe przyslał mi nawet foto tego wobka:) Zmasakrowany :) To miał przejażdżkę :)
no ale mozna powiedzieć raz i już a nie gadać bez sensu do znudzenia to samo :) I tak wiadomo,ze nawet jak bedziemy gadać z sensem to i tak nic nie zmienimy. Szkoda klawiatury :P
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.