Wieści znad Zegrza

Wieści znad Zegrza

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści znad Zegrza

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Odpowiedzi

666 odpowiedzi · 440,474 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
KO
07.10.2011 20:42 · Odpowiedź #22041
samo nie i my też nie zmienimy. Może inne pokolenia. Ale nie my. My mozemy dawać poczatek - zalążek czegoś ale nie zmienimy na tyle żeby iść na ryby i nalowić się do bólu i stwierdzić: ale ta woda jest rybna.

Nie ma co ukrywać... i sadzić się na uratowanie świata
KO
07.10.2011 21:03 · Odpowiedź #22042
no i na pewno PZW tu wejdzie i powie: ooo trzeba jednak coś z tym zrobić bo Drakersi dyskutują :P

Hairy! podziel się ze wszystkimi wrażeniami z przejażdżki na sumie! :P:)
W7
09.10.2011 17:33 · Odpowiedź #22113
Lepsze to niż podniecanie się rozgiętym drutem w woblerze.............

A to już zalezy co kogo cieszy - mnie osobiście np bezrybne wyjście nad wodę dużo bardziej niż czcze nabijanie w klawiaturę "wielkich" postów o tym jak było, jest czy byc powinno i jak temu dopomóc.

@Camry - zdanie z Twojego wykorzystałem tylko jako cytat jedynie dlatego że mi przypasowało
W7
09.10.2011 17:44 · Odpowiedź #22115
Otóż to - Nikt Ci nie broni, tylko wg mnie przy takiej dawce emocji jaką prezentujesz może się okazać ,że tylko te bezrybne wyjścia nad wodę pozostaną, bo nikt nie będzie z Tobą chciał dyskutować

Ale to takie tam moje zdanie.
W7
09.10.2011 18:03 · Odpowiedź #22123
No to "kamień z serca"
W7
09.10.2011 18:22 · Odpowiedź #22135
;););)
CX
09.10.2011 20:37 · Odpowiedź #22166
Witam wszystkich! Byłem porzucać z brzegu trochę i jak zwykle zamiast ryb łowię raki. Moje pytanie brzmi ! Co to za rak: a-sygnałowy, b-pręgowany,c-szlachetny,d-błotny. Mam swój typ ale nie jestem pewien. Postanowiłem zapodać tą zagadkę bo może się innym przydać w rozróżnianiu.







Czekam na odpowiedzi :ostr: !
SA
09.10.2011 20:53 · Odpowiedź #22168
Chyba pręgowany czyli amerykański.
AW
@andrew (edytowany 14 lat temu)
10.10.2011 02:39 · Odpowiedź #22177


Hairy dzisiaj sie wynudzil na Zegrzu bo, wedle relacji, 2 godziny i 40 minut plywali za ryba na kiju kolegi z pontonu po to zeby na koncu wyciagnac woblera z wyrwanym drutem....no ale Zegrze to, jak ogolnie wiadomo, pustynia.


No bo my tu wszystkie dopiero od wczoraj łapiemy i nie umiemy. Jak się naumiemy to wtedy pokażemy tym wszystkim kotłującym się w wodzie ZZ sumom, szczupakom i sandaczom. 😄

A tak poważnie - człowiek musi mieć nadzieję. I ta nadzieja w wydaniu wędkarskim to właśnie takie wydarzenie, że np. koledze kolegi to sum zniszczył woblera, szwagrowi wujka to szczupak 120 cm blachę odprowadził a w nocy o północy to sandacze takie waliły na środku rzeki że aż strach. To taka pożywka dzieki której nadal chce nam się wracać nad wodę. Tylko, że wodę po wynikach poznacie. A wyniki jakie są każdy widzi. I żadna epizodyczna historyjka tego nie zmieni.

@Salmo Pewnie że gorzkie żale. Może to wynik jesiennego doła i moich spostrzeżeń, ale jakoś nic innego mi do głowy nie przychodzi. A pisać o tym warto. Lepsze to niż podniecanie się rozgiętym drutem w woblerze.


Wyskoczyles pare razy nad Zegrze i twierdzisz ze pustynia. OK. Twoje prawo. A sa ekipy ktore z zagranicy przejezdzaja nad Zegrze na pare tygodni. I nie narzekaja. Ja uwazam ze ZZ potrafi obdarzyc ale trzeba tej wodzie poswiecic troche czasu zeby ja chociazby poznac. I wtedy mozna ferowac opinie czy pustynia czy nie. Ten watek swiadczy ze jakies tam ryby ponadprzecietne plywaja.
KY
10.10.2011 09:01 · Odpowiedź #22187
Z mojego niewielkiego co prawda, ale jednak jakiegoś doświadczenia wynika, że ZZ jest wodą bardzo rybną, w której pływają nieprzeciętne okazy wszystkich nizinnych gatunków polskich ryb.
Jest duże grono wędkarzy, które narzeka i twierdzi, że to pustynia, tylko czemu ciągle na tą pustynię wracają?
Jednocześnie jest to niezwykle trudny akwen wędkarsko, głównie z powodu gigantycznej presji wędkarskiej. Trzeba mu poświęcić mnóstwo czasu i uwagi.
Moją receptą na sukces(z resztą nie tylko na tej wodzie) jest działanie niestandardowe i konsekwentne. Uważam, że jeśli na "dołach" stoi koło siebie kilkadziesiąt łódek(jesienny standard) i w dokładnie ten sam sposób obstukuje dno gumami, to szanse na złowienie czegokolwiek w ten sam sposób są bardzo małe. Trzeba kombinować z prowadzeniem, przynętami itp!
Jako potwierdzenie wyniki z tego roku:
Wypraw całodziennych(od rana do wieczora): 3.
Ryb złowionych: 2(Szczupak 82cm i Sandacz 85cm)
Wypraw nocnych(zwykle w godzinach 20:00-01:00, ale jedna całonocna): 4.
Ryb złowionych:1(Sum 108cm)
W poprzednim roku pływałem dużo częściej, złowiłem sporo sandaczy(w tym tylko jeden godny uwagi) i sporo szczupaków, jednak rozmiarówka nie była powalająca.
Jak widać wnioski wyciągnięte z przepłyniętych kilometrów procentują. Dodatkowo staram się nie trzymać sztywno przyjętych założeń i na bieżąco korygować plan działań.
Niestety od połowy września ze względu na kontuzję zostałem wyłączony z jakichkolwiek wypraw i dopiero w sobotę zamierzam popływać, pozostałe weekendy poświęcę w całości Zalewowi.
Osobiście jestem tą wodą zauroczony. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze nie raz i nie dwa spłynę z niej o kiju, ale świadomość, że w każdej chwili na kiju może się zameldować "gabaryt" dodaje zapału.
CX
@cyrax (edytowany 14 lat temu)
10.10.2011 09:09 · Odpowiedź #22189
Osobiście nie mam dużego wędkarskiego doświadczenia i na ZZ łowię dopiero od połowy tego sezonu. Jednak przez wiele lat łowiłem nad jednym jeziorem, dużym jeziorem o głębokości 54 metrów. Jeżeli chcecie zobaczyć co to jest pustynia to zapraszam na nie :D. Parę lat temu łowiło się tam piękne drapieżniki ( sam nie schodziłem ze szczupakiem z pomostu mniejszym niż 60 cm ), teraz z łódką, silnikiem i echo szkoda minuty na łowienie. Więc jak dla mnie ZZ to dobre łowisko. Będąc pierwszy raz na nim a było to w lipcu, po 1h trolingowania miałem branie suma. Pomęczyłem się z nim 15 minut bo wypluł woblera, może miałem szczęście na tej pustyni? W każdym bądź razie dostarczyło mi to więcej emocji niż 2 tygodniowy pobyt nad moim wspaniałym jeziorze.( oczywiście mazurski klimat bez porównania fajniejszy )
SA
11.10.2011 07:18 · Odpowiedź #22230

Jednak przez wiele lat łowiłem nad jednym jeziorem, dużym jeziorem o głębokości 54 metrów. Jeżeli chcecie zobaczyć co to jest pustynia to zapraszam na nie

Czyżby Mokre?Jeśli tak to zaprzestałem poławiania tam w roku 2001 właśnie ze względu na coraz gorsze wyniki-miałem nadzieję że gorzej już być nie może a jeśli to Mokre to wygląda na to że jednak tak.
Jeśli chodzi o ZZ zapewne nie mam takich doświadczeń i takiej częstotliwości jak koledzy ale kilka razy w roku zdarza mi się tam wędkować.I z mojej perspektywy wygląda to tak że są dni gdzie trafia się kilka szczupaków czy sandaczy w ciągu dnia a 2 dni później w tym samym miejscu łowienie jak w wannie-zero brań mimo tego że na echu ryb zatrzęsienie.Kilka razy włóczyliśmy się po ZZ i obserwowalismy echo
(i nie żadne za 600 czy 800PLZ ale takie mocno profesjonalne ze wszystkim możliwymi opcjami) i w niektórych miejscach widać stada ryb ale co z tego jak nie jedzą:bezradny: Inna rzecz że zapewne był to "białoryb" bo zdarzał się śluz albo łuska leszczowa po podhaczeniu.
Jeden ze znajomych w ub. sezonie (albo dwa temu) kwocząc i łowiąc na żywca miał ponad 60 sumów,kolega z którym jeżdżę na 5 czy 6 wyjazdów też miał ok. 20.Ja w tym roku byłem tylko 4x i oprócz 4 czy 5 niewymiarowych sandaczy nie mam się czym pochwalić.

HY
10.10.2011 17:50 · Odpowiedź #22208
Zalew z moich doświadczeń trzeba bardzo dobrze poznać żeby połowić, poznałem ludzi którzy za każdym wypłynięciem maja ryby.
Najlepszym przykładem są ostatnie i przedostatnie zawody jakie na nim rozegrano, na Zawodach o puchar prof. Religi na 104 zawodników padło ponad 350 ryb (odcinek od mostu do zapory) w tym ponad 70 szczupaków największy 78,2 osobiście mierzyłem zawodnikowi okonia 44 a i takich 30-40 było bardzo dużo.
Przez ostatni weekend ( piątek, sobota, niedziela) odbyły się spiningowe Mistrzostwa Polski, wodę podzielili na 3 sektory
Pierwszy od zapory do starych filarów, drugi od Rządzy do Klosówki i Pogorzelec od Klosówki do przekopu.
Najwięcej ryb połapali na sektorze pierwszym, i tam też padły największe egzemplarze.
Wielu było zawodników którzy mieli po kilka i to ładnych szczupaków.
Tak jak już wielu wcześniej pisało jest to woda której trzeba poświecić bardzo dużo czasu mieć do niej anielską cierpliwość a ona się w swoim czasie odwdzięczy pięknymi rybami.
HP
10.10.2011 19:31 · Odpowiedź #22221
Panowie a nie lepiej zwyczajnie potwierdzić że zalew to pustynia?!
W7
10.10.2011 19:34 · Odpowiedź #22222
Harp - jest w tym metoda ;)
KO
11.10.2011 06:51 · Odpowiedź #22229
Oj tam to tylko 5 cm ;)
CX
11.10.2011 12:30 · Odpowiedź #22238
Tak sacha chodzi mi o jezioro Mokre. Tam zaczynałem przygode ze spiningiem jak byłem mały i ryb było dużo. Teraz to pustynia, potrafią tylko kasować za pozwolenie rybole. Wiadomo coś czasami wpadnie ale ogólnie to porażka, jeżdżę tam bo mam sentyment do tego jeziora.
HY
12.10.2011 16:03 · Odpowiedź #22313
Dzisiaj wyskoczyliśmy na 3h nad Zalew piździło jak jasna cholera silnik elektryczny na 5 ledwo dawał rade pod falę.
Wyniki były następujące złapałem 3 szczupaki co prawda od 45 do 49 i okonia 25 cm.
Może nie są to oszałamiające wyniki ale dobrze to rokuje na przyszłe lata bo jak są małe to i urosną.

CX
12.10.2011 18:23 · Odpowiedź #22329
Ja jutro jade zobacze co przywale
CX
13.10.2011 16:51 · Odpowiedź #22390
Witam wszystkich!

Dzisiejszy wypad nad Zegrzyńską " pustynie " obdarzył nas :

1. Pięknymi widokami :D





2. Mnie sandaczykiem 30 cm ale foty nie ma bo za mały 😛

3. Sandaczem kolegi 65 cm 👏



Do następnego ! ( czyli już w poniedziałek ).

MT
13.10.2011 17:08 · Odpowiedź #22391
👏 to jak na łowienie na pustyni to super wyniki 😜
a widoki naprawdę świetne 📷 👏

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.