Wieści znad Zegrza
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
@cyrax ja nie wiem jak można takie fotomontaże wstawiać! Całe szczęście każdy wie że, na pustyni to co najwyżej odparzeń można dostać;) Ja pływam w sobotę:) Ktoś chce trochę piasku?
W sobotę drapieżniki gryzły. Złapałem szczupaka 73cm i miałem kontakt z sumem ale zestaw nie wytrzymał. Były jeszcze szczupaki niewymiarowe. Na koniec rozmawialiśmy z wędkarzem który złapał 6 sandaczy największy koło 5kg.W niedzielę uczestniczyłem w zawodach mojego koła wędkarskiego. Brania były sporadyczne, złapałem szczupaka 54cm nie chwaląc się ;) dało mi to trzecie miejsce.
Nadal pływa i rośnie
Nadal pływa i rośnie
no proszę :) to gratulacje za wszystko Bina i z rybki i za emocje i za 3 miejsce 👏
Bina 👏👏 za całokształt wyprawy . Z tymi rybami to nie jakaś ściema ? Przecież to pustynia jest 😄😄😄
Marcin@To ci Sumisko z poniewierało sprzęcik;)
No i gratki za pudło👏
No i gratki za pudło👏
gratki za zajecie trzeciego miejsca - tez dawno, dawno temu stawiałem swoje kroki w zwodniczych spotkaniach i doszedłem najdalej do 6 miejsca 🎉
Marcin gratuluję brązowego medalu!
A co do wąsa, to niestety on nie wybacza błędów w budowie zestawu. Bardzo się zdziwiłem jak zauważyłem, że moja około metrowa kijanka prawie rozprostowała kółko łącznikowe(które wydawało mi się mocne) w woblerze pomimo, że hol nie był długi. Od razu wymieniłem wszystkie kółka na 40kg a kotwice z czarnych Ownerów na morskie(najmocniejsze).
Swoją drogą to taka ciekawostka: najmocniejsze Ownery ST66(srebrne) są wyraźnie lżejsze od ich słabszej wersji ST41BC(czarne). Czarne w sumowych rozmiarach potrafią gasić pracę przynęty, dlatego lepiej inwestować w srebrne.
Ja w ostatnią sobotę cały dzień próbowałem się mu dobrać do skóry, niestety nie chciał ze mną współpracować i zanotowałem jedynie kilka sandaczowych strzałów w duże sumowe woblery.
W ten weekend będą kolejne próby:)
A co do wąsa, to niestety on nie wybacza błędów w budowie zestawu. Bardzo się zdziwiłem jak zauważyłem, że moja około metrowa kijanka prawie rozprostowała kółko łącznikowe(które wydawało mi się mocne) w woblerze pomimo, że hol nie był długi. Od razu wymieniłem wszystkie kółka na 40kg a kotwice z czarnych Ownerów na morskie(najmocniejsze).
Swoją drogą to taka ciekawostka: najmocniejsze Ownery ST66(srebrne) są wyraźnie lżejsze od ich słabszej wersji ST41BC(czarne). Czarne w sumowych rozmiarach potrafią gasić pracę przynęty, dlatego lepiej inwestować w srebrne.
Ja w ostatnią sobotę cały dzień próbowałem się mu dobrać do skóry, niestety nie chciał ze mną współpracować i zanotowałem jedynie kilka sandaczowych strzałów w duże sumowe woblery.
W ten weekend będą kolejne próby:)
Pogratulować rybek no i brązu :),ja w sobotę zdobyłem srebro dwa okonki (21,8cm,20cm)
W sumie Kaczy to mnie zainspirowałeś. Czeka się pół zycia na okaz a tu się potem okazuje że agrafka się rozgięła, hak wyprostował i tego typu historie. Trzeba byc zawsze przygotowanym na to ze cos sporego może na kiju siąść.
Zmieniam przypony, agrafki, kółka. 👍 Będę spokojniejszy ze zrobiłem cos w tym kierunku niź później zły na siebie że mogłem zrobic
Zmieniam przypony, agrafki, kółka. 👍 Będę spokojniejszy ze zrobiłem cos w tym kierunku niź później zły na siebie że mogłem zrobic
@Wozik77 brawo, według mnie to jedyne słuszne podejście.
Trzeba o mocy zestawu myśleć zanim "gabaryt" siądzie na kiju, żeby móc się cieszyć holem zamiast przedłużać go w nieskończoność z obawy, że coś puści:)
Trzeba o mocy zestawu myśleć zanim "gabaryt" siądzie na kiju, żeby móc się cieszyć holem zamiast przedłużać go w nieskończoność z obawy, że coś puści:)
Mój dzisiejszy ,,metrzak" złowiony na gumisia marchewkę. Było jeszcze kilka sandaczy ok. 48 cm.
Pampi - gratki !!! 👏👏👏 Jak ja bym chciał takiego "metrzaka" ! Wcale nie większego tylko takiego. Może się uda kiedyś.
Super, a ja mam nie fart do sumów nad zegrzem, no nic absolutnie nic w tym sezonie tylko jeden nie udany hol. Gratuluję i mam nadzieję że go dorwe kiedyś.!?
Dzisiaj od 13 do 17:00 na ZZ z łódki razem z kolegą-zero brań. Uroczo przed mostem w Zegrzu,tak chyba lepiej jak 100 łódek więc plątaliśmy się po innych miejscówkach.Na echu pustawo nawet na dołkach 7-8m. Ok.16:00 towarzystwo się rozpłyneło bo pewnie nie brały. Popróbowaliśmy za "elektryczną wyspą" ale bez brania widziałem za to jak 3 stojące burta w burtę łódki i to takie bardziej wypasione bo gdzieś tak po 80-100tys. sztuka miały brania,sandaczyki po 30-40cm i chyba przynajmniej 2 poszły do siaty,inna rzecz że patrzyłem z jakiś 70-80m.
Wracając do portu Nieporęt zahaczyliśmy o opuszczone doły przed mostem,na echu ryb na gęsto.Wyholowałem sumka tyle że zapiął się za pokrywę skrzelową,no niby w obrębie głowy ale brakowało mu jakiś 4-5cm do 80cm czyli niedziela bez mięska na obiad.
ps.będzie mięsko,zrobię kotlety rybne z filetów przywiezionych z Norwegii!!!
Wracając do portu Nieporęt zahaczyliśmy o opuszczone doły przed mostem,na echu ryb na gęsto.Wyholowałem sumka tyle że zapiął się za pokrywę skrzelową,no niby w obrębie głowy ale brakowało mu jakiś 4-5cm do 80cm czyli niedziela bez mięska na obiad.
ps.będzie mięsko,zrobię kotlety rybne z filetów przywiezionych z Norwegii!!!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.